Temat w którym znajduje się lista wszystkich przedmiotów, które można znaleść w sklepie ogólnym.
Wyposażenie
Pojemniki:
Bukłak: [...]Jest to zwykły bukłak służący do przechowywania w nim płynów. Wykonany z wygarbowanej, świńskiej lub wołowej skóry (w wersji luksusowej, może być to skóra cielęca, lub wręcz jakiegoś innego zwierzęcia) związany jest grubym rzemykiem, stanowiącym jednocześnie pasek do przewieszenia przez ramię lub zaczepienia gdzieś w zasięgu ręki. Zamknięcie bukłaka stanowi zwykły korek wetknięty w lejek, wyposażony dodatkowo w sznurek, połączony z resztą przedmiotu, aby zapobiec jego zagubieniu.
Plecak podróżny: [...]Wykonany ze skóry zwykły, podróżny plecak przystosowany wielkością do większości znanych ras humanoidalnych. Wyposażony w dwa uchwyty przeznaczone do zawieszenia na dwa ramiona, oraz jeden uchwyt mniejszy, u szczytu - do trzymania w jednej ręce. Na plecak składa się najczęściej jedna główna komora, mieszcząca w sobie większość rzeczy, oraz szereg mniejszych kieszonek po bokach i z przodu przedmiotu, zamykanych na metalowe klamerki, przeznaczonych na drobiazgi. W wersji rozszerzonej posiada również u spodu linki, wykonane z myślą o możliwości doczepienia do nich zwiniętego w rulon koca podróżnego. W przeciwieństwie do bukłaku, plecak taki nie jest nieprzemakalny. Największe i najbardziej pakowane plecaki posiadają metalowy stelaż, utrzymujący je, oraz ich zawartość w przysłowiowej "kupie".
Reguła specjalna: Podczas walki zsunięcie plecaka małego oraz średniego, to kwestia szybkiego ruchu ramionami w akcji: darmowej. Plecak duży, mogący pomieścić aż 50 kg wyposażenia, posiada wbudowany stelaż nie pozwalający się zerwać całej konstrukcji, toteż zdjęcie go z pleców, oraz założenie, to kwestia akcji zwykłej.
Sakiewka: [...]Zwykła: Prosto wykonany z materiału, lub skóry woreczek z wszytymi weń dwoma sznurkami. Jednym służącym do związania całości i zatrzymywania zawartości w środku, zaś drugim służącym do przyczepienia sakiewki do pasa.
Żelazna: Zbita z małych żelaznych pierścieni, posiadająca sznurek i łańcuch. Sznurek do związania od góry, a łańcuch do przyczepienia do paska.
Worek: [...]Lniany lub konopny, zdecydowanie rzadkiej skórzany worek związywany z jednej strony sznurkiem. Rzemienny długi pasek służy do przerzucenia sobie całości przez plecy. Nie jest tak wygodny jak plecak, oraz istnieje większa szansa, iż zerwie się przy większych ciężarach, albo że stłoczone w nim różności najzwyczajniej w świecie się pogniotą, ale jako przedmiot pomagający w noszeniu większej ilości drobnych rzeczy sprawdza się znakomicie.
Torba podróżna na mikstury: [...]Jest to starannie wykonana, prostokątna torba skórzana. Wewnętrzna konstrukcja utrzymuje ją cały czas w kształcie pudełka o danych wymiarach. Skórzany pasek z klamerką zezwala na przewieszenie jej przez ramię jak i noszenie swobodnie w ręce. Wewnętrzny system przegródek odpowiednio wymoszczanych materiałem świadczy, iż służy ona do przenoszenia delikatnych, szklanych flakoników. Jest nieprzemakalna, oraz zapewnia swojej zawartości wygodną i wolną od uszkodzeń podróż dopóty, dopóki nie zderzy się z czymś naprawdę mocno.
Tuba na zwoje: [...]Jest to wykonana z usztywnianej skóry, podłużna tuba, zamykana z jednej strony na zakończoną metalową klamerką klapkę. Przymocowany do niej skórzany rzemyk pozwala na przerzucenie jej sobie przez ramię, tudzież swobodne noszenie w dłoni. Tuba ma - w zależności od wykonania - około metra długości, oraz kilkunastu centymetrów średnicy. Służy, jak sama nazwa wskazuje, do przechowywania w niej delikatnych materiałów papierowych. Odpowiednio wykonana jest nieprzemakalna, oraz nie tonie rzucona na wodę.
- Duża: Pojemność 20 Zwojów (ok 120 stron A4 zwiniętych w rulon); Waga 0,8kg; Cena 120
- Mała: Pojemność 10 Zwojów (ok 60 stron A4 zwiniętych w rulon); Waga 0,5kg; Cena 70
Różne:
Hubka i krzesiwo: Waga 0,1kg; Cena: 6 [...]Jest to podstawowy zestaw każdego podróżnika. Kawałek metalu służący za krzesiwo, oraz kamienny krzemień, w połączeniu z hubką, tutaj daną w zestawie, choć bardzo łatwą do wykonania samemu. Wiórki z kory brzozowej, puch z ostu, pałki wodnej, wierzbówki, powojnika czy topoli - to wszystko może być hubką, która, po rozpaleniu, stanowić będzie doskonałą pożywkę dla przyszłego ogniska. Hubka marnuje się po użyciu - krzesiwo jednak w ekwipunku pozostają.
Świeca: Waga 0,1kg; Cena: 2 [...]Wykonana z łoju zwierzęcego, prosta i gruba, topornie wykonana świeca, wysokości kilkunastu centymetrów. Zapewnia niestabilne światło w bardzo niewielkim promieniu 3 metrów w każdym kierunku, oraz banalnie łatwo jest ją zgasić. Mimo to, gdy przebywa się w zamkniętym, pogrążonym w mroku pomieszczeniu szybko doceni się jej przydatność. Czas jej spalania to około 4 godzin.
Pochodnia: Waga 0,5kg; Cena: 10 [...]Półmetrowy kawałek drewna, z bułowatą końcówką, na którą składają się ciasno owinięte, zamoczone w smole lub innej łatwopalnej substancji szmaty. Podpalona zapewnia jasne i stabilne źródło światła na czas o wiele krótszy niż świeca, ale znacznie bardziej mobilny i praktyczny. Czas spalania pochodni to około godziny. Promień światła pochodni w idealnych warunkach atmosferycznych to sześć metrów w każdym kierunku.
Latarnia: Waga 1,5kg; Cena: 100 [...]Jest to przenośny, wykonany ze szkła pojemnik o wysokości czterdziestu centymetrów, oraz o szerokości podstawy dwadzieścia na dwadzieścia centymetrów z metalowym uchwytem u szczytu. Umieszczona w nim świeca nie zgaśnie w wyniku działań warunków atmosferycznych, oraz będzie dawać światło na znacznie większą odległość. W wyniku sprytnego systemu soczewek promień światła sięgnie nawet do dwudziestu metrów odległości, wszelako tylko w jednym, ściśle wskazanym kierunku.
Igła i nici (10m): Waga n/d; Cena: 10 [...]Prosty zestaw początkującego krawca, składający się z jednej igły, oraz dziesięciu metrów prostego, lnianego sznurka koloru czarnego. Pomysł, by zszywać nimi rany jest wyjątkowo nietrafiony i wręcz prosi się o zakażenie oraz powikłania w gojeniu ran, ale naderwane elementy garderoby od biedy da się nimi pozszywać.
Derka: Waga 1,5kg; Cena: 10 [...]Jest to wykonany z lnu prosta tkanina, mogąca służyć zarówno za koc, okrycie wierzchnie jak i po prostu spory kawałek szmaty bliżej nieokreślonego przeznaczenia. Jej 2 metry kwadratowe powierzchni wystarczą, by okryć w pełni dorosłego osobnika większości znanych ras. Wszelako, jakość oraz rodzaj wykonania nie pozostawiają wątpliwości – derka zapewni ciepło i ochronę tylko podczas zwykłych, w miarę ciepłych nocy spędzonych na świeżym powietrzu. W wypadku poważniejszych mrozów lepiej nie wychodzić domu, mając ze sobą tylko nią.
Koc wełniany: Waga 2kg; Cena: 50 [...]Typowy, ciepły, starannie wykonany koc, zrobiony z owczej wełny. 3 metry kwadratowe powierzchni, oraz puchowe ciepło odeń bijące napawają optymizmem co do jego możliwości. Ten koc z pewnością sprawdzi się w zimne, samotne noce pod gołym niebem, nie pozwalając swojemu właścicielowi zmarznąć bardziej, niż to niezbędne, oraz umożliwiając spokojniejszy odpoczynek, bez obaw o to, iż obudzi się on z odmrożeniami.
Koc zimowy: Waga 4 kg; Cena: 90 [...]Owoc lat praktyki podróżniczej, oraz doświadczenia życiowego kolejnych pokoleń krasnoludzkich zaowocowało tym marzeniem każdego amatora samotnych podróży wysokogórskich po nieuczęszczanych szlakach. Podwójna warstwa owczej wełny, przeplatana warstwą lnu, oraz obszywana po brzegach dodatkowymi płatami lnianymi, by całość nie darła się przedwcześnie mówią same za siebie. Bite 4 metry kwadratowe powierzchni oraz całość wykonania pozwalają mniemać, iż jest to najbardziej survivalowy koc z dostępnych w sprzedaży. Jeżeli choć odrobinę lubisz swoje kończyny, lub nie posiadasz całkowitej odporności na zimno – to jest coś, co po prostu *musisz* mieć, zanim wybierzesz się w dłuższą wędrówkę po górach, lub innych lodowych terenach.
Namiot: Waga 4 kg; Cena: 120 [...]Prosty, jednowarstwowy namiot polowy dla dwójki dorosłych osób. Zestaw składa się z wykonanego z materiału pokrowca dla całości, w którym odnaleźć można zarówno zwinięty w rulon sam namiot, zestaw drewnianych kijków stanowiących szkielet konstrukcji, oraz metalowe bolce ściągające całość po wbiciu w ziemię. Namiot sprawia wrażenie solidnie wykonanego, oraz nieprzemakalnego. Brak jest mu co prawda warstwy przepuszczającej powietrze (tzw. Tropik), toteż dłuższe przebywanie w nim może być męczące, oraz mało higieniczne, ale z pewnością lepiej się w nim odrobinę podusić, niż spać na gołej ziemi, tudzież zamarzać na śmierć gdzieś pośrodku niczego. Zapewnia istotną ochronę przed chłodem, wiatrem, oraz innymi warunkami atmosferycznymi.
Sztućce miedziane: Waga 0,2kg; Cena: 6 [...]Proste, topornie wykonane sztućce z miedzi. Łyżka, widelec, oraz nóż, opcjonalnie uniwersalna widelco – łyżka, czyli dokładnie to, co jest potrzebne, by nie jeść upolowanego mięsa jak zwierzę, tylko z kulturą i powagą, jakiej od prawdziwego poszukiwacza przygód się oczekuje.
Miska miedziana: Waga 0,1kg; Cena: 4 [...]Nigdy nie wiadomo, kiedy cię poczęstują. Zawsze lepiej mieć przy sobie coś, do czego skapnie kilka łych zupy, tudzież połać mięsa. Ta wykonana z miedzi, wielkości głębokiego talerza obiadowego miska służy właśnie na wypadek takich sytuacji.
Kubek miedziany: Waga 0,1kg; Cena: 5 [...]Z dobrym kubkiem jest jak z mieczem. Lepiej mieć i nie używać, niż nie mieć i żałować. Picie z gwinta ciurkiem w kilkunastu chłopa do najbardziej higienicznych sytuacji nie należy, choćbyście nawet pili krasnoludzki samogon. Zwłaszcza, gdy pijesz z osiemnastoma orkami. Miedziany kubek jest właśnie czymś, co warto nosić przy sobie przez całe lata, aby tylko podobnych sytuacji uniknąć.
Arkusz papieru: Waga 0,1kg; Cena: 50 [...]20 kartek formatu A4 szarego, chropowatego papieru i nierównej powierzchni. Towar luksusowy dla wszystkich, którzy potrafią uczynić z niego pożytek inny, niż papier toaletowy.
Pióro i fiolka atramentu: Waga 0,1kg; Cena: 160 [...]Gęsie pióro z zaostrzoną końcówką, oraz malutka, szklana fiolka atramentu o pojemności 100 ml, zabezpieczona prostym korkiem przed wylaniem. Taka ilość, przy starannym piśmie, powinna zaspokoić około 40 kartek formatu A4 zapisanych dwustronnie drobnej wielkości drukiem. Słowo bywa potężniejsze od miecza, jak to mawiają...
Pusty zwój papirusowy: Waga 0,2kg; Cena: 80 [...]Pojedynczy, zwinięty w rulon i zabezpieczony kolorową wstążką zwój papirusu, obciążony z obu końców drewnianymi walcami. W przeciwieństwie do arkuszu papieru, papirus jest jednym zbitym blokiem materiału do pisania. W całkowitym rozwinięciu ma około dwóch metrów długości.
Mapa: [...]Nie istnieje w powszechnej sprzedaży ŻADNA mapa całego znanego świata. Takie mapy po prostu nie istnieją, a jeżeli już, są strzeżone niczym największe skarby królestwa. Gracze mogą dokonywać zakupu map jedynie w wariancie okolicy najbliższej punktowi ich zakupu. Mapy Imperium, dla przykładu będą dość powszechnie dostępne i nawet szczegółowe, z zaznaczeniem najważniejszych miast, miejscowości, czy traktów i innych wartych wizyty obiektów. Z kolei mapy terenów niezależnych mogą obejmować jedynie szlaki karawan kupieckich, mapy srebrnych lasów, jedynie orientacyjne położenie miast do których obcokrajowcy mają dostęp etc. Za każdym razem gdy gracz kupuje mapę, musi uzgodnić ten zakup z MG, który to zezwoli mu na zakup w ściśle określonym wariancie mapy.
Igła i sterylizowane nici (10m): Waga n/d; Cena: 100 [...]Każda próba zszywania ran przy pomocy zwykłej nici, lub niesterylizowanej igły może zakończyć się poważnym zakażeniem i szeregiem powikłań w procesie leczenia rany. Tylko te, bardzo cieniutkie, wykonane specjalne w tym celu nici, oraz wąska, sterylizowana igła dają choć cień gwarancji, iż po skończeniu leczenia blizna pozostała po ranie nie będzie sprawiać, iż na jej widok damy będą mdlały. Bynajmniej, nie z podniecenia.
Lina: [...]Konopna, wielokrotnie zwijana, sztywna lina. Dostępna w wielu wariantach – od najkrótszej, jednometrowej, na której nawet nie da rady wyprowadzić kota na spacer, aż po długą, dwunastometrową linę wielorakiego zastosowania. Lina jest gruba i dość nieporęczna, ale doskonale utrzymuje nawet pokaźne ciężary. W najdłuższym wariancie utrzyma do 200 kg bez ryzyka zerwania. Wszelako należy pamiętać iż nie jest to lina przeznaczona do wspinaczki. Upadek z taką liną przywiązaną do nogi, to prośba o poważne jej przemieszczenie. Choć utrzyma spory nawet ciężar, jest to lina zbyt toporna w użyciu, by móc poważniej korzystać z niej w środowisku górskim.
Lina do wspinaczki: [...]Jeden z niewielu naprawdę namacalnych przykładów współpracy na linii krasnoludzko – elfiej. To małe cudo techniki to wielokrotnie przeplatana, elastyczna lina zwijana z wielu rodzajów włókien roślinności wszelakiej. Dokładne tajniki jej produkcji są utajnione. Wszelako efekt przekracza najśmielsze oczekiwania. Od razu widać, iż powstała z myślą o wędrówkach wysokogórskich. Potężnej długości, niewiarygodnie sprężysta, oraz wytrzymała, może swobodnie utrzymać na sobie ciężar dochodzący 350 kilogramów bez ryzyka zerwania. Lina ta nie jest dostępna w powszechnej sprzedaży. Jeżeli już uda się ją dostać u jakiegoś handlarza egzotycznymi towarami, jej cena również będzie odpowiednia. Poza tym, mimo małej wagi, jest ona bardzo nieporęczna w transporcie. 50 metrów liny zajmuje sporo miejsca w ekwipunku i z pewnością nie da się jej ot tak przytroczyć do plecaka, czy nosić w dłoniach.
Hak do wspinaczki: Waga 2kg; Cena: 100 [...]Nawet najlepsza lina na nic się nie zda, gdy nie będzie niczego, co by ją utrzymywało stabilnie w górze. Ten wykonany z hartowanej stali, zakończony czterema prostopadłymi zadziorami hak służy właśnie temu. Ciężko sobie wyobrazić ciężar, który byłby w stanie go odkształcić lub złamać, gdy już poważnie się czegoś uczepi.
Szpadel: Waga 2kg; Cena: 25 [...]Prosty szpadel, składający się z drewnianego trzonka, oraz metalowej łyżki. Pomimo topornego wykonania, sprawia wrażenie solidnego i odpornego na niejedną przygodę. Z pewnością wielu graczy zostało przy jego pomocy pochowanych w twardej i nie przyjaznej ziemi Imperium...
Mydło: Waga n/d; Cena: 3 [...]Niewielka, zwykła kostka szarego mydła. Nie jest może szczytem marzeń, ale po paru dniach podróży z pewnością każdy poszukiwacz przygód doceni jej walor estetyczny. Neutralny, pienisty aromat jaki z siebie wydaje z pewnością zachwyci i urzeknie każdego, kto ostatni tydzień spędził otoczony aromatem swojego wierzchowca...
Zestaw do golenia: Waga 0,1kg; Cena: 35 [...]Jest to mały i poręczny, podróżny zestaw przyborów przeznaczonych do pielęgnacji twarzy u męskiej części populacji. Obejmuje nie tylko małą, rozkładaną brzytwę o mizernych wartościach bojowych, ale również zestaw do rozrabiania mydła w pianę, pędzelek, oraz malutkie nożyczki do przycinania zarostu dla tych bardziej dbających o wygląd. Całość owinięta w skórzany futerał prezentuje się niezwykle dostojnie i... niezbędnie.
Zestaw narzędzi: Waga 10kg; Cena: 220 [...]Jest to zestaw z rodzaju "zrób to sam". Każdy domorosły inżynier po prostu *musi* posiadać owo drewniane puzdro, w którym kryją się skarby w rodzaju niewielkiego młotka, cążek, małego łomu, czy zestawy gwoździ. Nie jest ani pakowny, ani poręczny w podróży, lecz nie ukrywajmy - potrafi być przydatny. Kiedy w wozie, którym podróżujesz, pęknie oś, albo gdy przytrafi ci się inne, podobnie skomplikowane inżynieryjnie zdarzenie, z pewnością będziesz dziękować opatrzności, że nosiłeś przy sobie to ciężkie cholerstwo tyle czasu.
Klepsydra: Waga 0,5kg; Cena: 100 [...]Są to dwa szklane pojemniki wypełnione do połowy piaskiem w drewnianej obramówce. Czas potrzebny na całkowite przesypanie sie piasku z jednego pojemnika do drugiego w tym modelu to niemal idealnie jedna godzina.
Księga: Waga 2kg; Cena: 800 [...]Coś o stopień wyżej zarówno od zwoju papirusowego, jak i luźnych kartek A4. Ta starannie wykonana, oprawiona, oraz wyposażona w twardy grzbiet księga, stanowi marzenie każdego domorosłego pisarza, jak i maga. Zawarte w niej 200, pustych, szeleszczących stronnic aż prosi się o to, by wypełnić je treścią. Może służyć zarówno za prywatną księgę czarów, jak i za wyrafinowany pamiętnik.
Strawa i napitek
Strawa:
Żywnościowe Racje: [...]Jest to zestaw starannie zapakowanych, podróżnych racji żywnościowych. Ich dokładna zawartość różni się w zależności od tego gdzie i przez kogo została wykonana. Ogólną zasadą jest jednak, by była to zawartość sycąca, zdolna do zapewnienia dorosłej osobie odpowiedniego pożywienia na cały dzień, oraz by była w stanie zachować przydatność do spożycia na możliwie długi czas. Suszone owoce, orzechy, solone pasy suszonego mięsa, suchary, przyprawiane w zależności od gustu twórcy... Stanowią podstawę wyżywienia dnia codziennego każdej osoby, która planuje spędzić cały dzień z dala od domu, tudzież karczm. Dostępne właściwie w każdym miejscu Sorii.
- Jeden dzień: Waga 1kg; Cena: 10
Wiązanka popularnych warzyw: [...]Pietruszka, marchew, cebulka i inne smakowite draństwa, spięte ładnie razem sznureczkiem, gotowe do wrzucenia na wrzątek lub innego przyrządzenia według uznania.
- Świeża wiązanka: Waga: 0,1kg; Cena: 2
Napitek:
% i nie %:
- 1 litr wody: Waga: 1kg; Cena: 2 [...]Jeden litr zwykłej wody. Jej czystość i jakoś pozostaje sprawą dyskusyjną. W każdym razie, jest zdatna do picia.
- 1 litr piwa: Waga: 1kg; Cena: 10 [...]Jeden litr jasnego, pieniącego się piwa. Goryczka, bąbelki, tudzież w zależności od jakości wykonania posmak różnych składników, od cukru zacząwszy, na drożdżach skończywszy. Najdroższe, rzecz jasna, oraz najlepsze, wciąż od wieków pozostaje piwo, noszące znaki cechowe krasnoludzkich browarni.
- 1 litr wina: Waga: 1kg; Cena: 30 [...]Narodowy trunek elfi, przeniknął obecnie niemal w każdy zakątek znanego świata. Pity powszechnie i równie powszechnie wytwarzany, popularnością ustępuje jedynie piwu. Cenowo waha się od wartości najniższych, wyrażanych miedzią, za butelki poślednich szczyn z rocznika "bieżącego", aż po potężne sumy w złocie dla butelek starych, uznanych roczników.
- 1 litr miodu pitnego: Waga 1kg; Cena: 40 [...]Nie mniej popularny od piwa czy wina, wszelako wyróżniający się wyjątkowym smakiem, oraz swojskim, ludowym charakterem. Ukochany trunek średnio zamożnej szlachty, która nie może sobie pozwolić na najdroższe wina, a jednocześnie nie chce być kojarzona z tanim i plebejskim piwem.
- 1 litr wódki: Waga 1kg; Cena: 50 [...]Najmocniejszy z dostępnych w powszechnym obrocie alkoholi na rynku. Mocą waha się od zwyczajowej, ludzkiej wódki (40%), poprzez lekkie wódki smakowe, elfie (30%), poprzez upiornie mocne samogony krasnoludzkie czy orcze (50-60%). Dostępna w butelkach półlitrowych, oraz litrowych. W karczmach z reguły nie jest nalewana do kieliszków, które są tutaj rzadkością i zbędnym udziwnieniem. Pija się ją kulturalnie, z kubków.
Inne
Słownik: Waga: 0,5 kg; Cena: 1 200 [...]Postać kupując słownik decyduje, jaki wariant językowy wybiera. Dostępne na rynku dla odbiorcy detalicznego słowniki są wyłącznie słownikami dualistycznymi, pozwalającymi na operowanie tłumaczeniami pomiędzy dwoma językami. Decyzją MG jest zawsze, czy w danej sytuacji pomiędzy sesjami postać może dokonać zakupu danego słownika. Postać posiadająca słownik w wariancie odpowiadającym danemu językowi zna wszystkie zawarte w temacie: Słownik wyrażenia o tyle, o ile potrafi ona czytać i posiada intelekt rozwinięty na tyle, by słowo pisane rozumieć. Posiadanie słownika nie pozwoli postaci na prowadzenie swobodnych rozmów w innym języku. Umożliwi wszelako artykułowanie własnych myśli na poziomie zdań prostych pozbawionych gramatycznej składni o treści zbliżonej do: "ja głodny", "ja jeść", "moje imię to...". Minimalna wartość intelektu pozwalająca na w miarę sprawne korzystanie ze słownika to: 9.
Czyżby nowy sklep? A może stary, odświeżony? Przez pięć lat od ostatniej wizyty wiele się tu zmieniło.
Podszedł do lady i rzucił jednym ciągiem:
- Poproszę pióro, fiolkę atramentu, arkusz papieru oraz paczkę igieł. Zwykłych, do inkantacji.
- Proszę bardzo. Piórko, o jakie ładne. Z dzisiejszej dostawy. Proszę. Atrament, proszę bardzo. Kartki, o tutaj. Proszę. Jeszcze igły. Hmm... Chwileczkę.
- Są, zawiniątko 5 igieł
\\Zaktualizowano
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2010-06-25, 12:45, w całości zmieniany 1 raz
Kolejny sklep, kolejne zakupy. Nie wiedział właściwie co go czeka, za wyjątkiem podróży, dłuższej czy też bliższej. Mniemał, że jakieś pożywienie mu tam zapewnią. Ostatnie lata jednak głodował wystarczająco długo by nie skorzystać z okazji do bezproblemowego wydania monet na dodatkowe jedzenie.
- Racje żywnościowe na 2 dni...
Jak i kilka innych rzeczy, których tak mu w górach brakowało
- ...zwykłą sakiewkę, chubka i krzesiwo, koc wełniany, namiot, miska i kubek miedziany, mapa Imperium (państwa), igła i sterylizowane nici i mydło.
Sprzedawczyni splunęła sobie w dłoń, po czym uderzyła nią o sklepowy kontuar. Następnie wytarłszy rękę o własny fartuch podała klientowi wszystko czego sobie zażyczył. Niestety jak powiedziała, nie miała wydać. Choć drow dobrze wiedział, że to kolejny przejaw nieufności w stosunku do jego rasy.
Na szczęście, złożony namiot miał pasek do noszenia go niczym walizki, inaczej Pelios miałby kłopot z zabraniem się ze sklepu.
Ostatnio zmieniony przez Reggirt 2010-07-27, 14:36, w całości zmieniany 1 raz
Po przekroczeniu progu sklepu, zrzuciła z głowy kaptur. Odgarnęła z twarzy kosmyki niesfornych włosów i powitała sprzedawcę rozbrajającym uśmiechem. Wskoczyła zręcznie na ladę i zaczęła wymieniać...
- Popatrzmy,popatrzmy... Średni bukłak na pewno się przyda. Średni plecak również. Oprócz tego, poproszę jeszcze zwykłą sakiewkę, hubkę oraz krzesiwo, latarnię, igłę i nici...
Jaki piękny koc wełniany! Tak, również bardzo proszę. Sztućce,miska i kubek również powinny się przydać. Jeszcze mapa państwa, igła i sterylizowane nici. No i lina! Tak, myślę,że 6 m wystarczy. Mydło. Zdecydowanie mydło! Oprócz tego,racje żywnościowe na 3 dni i litr wody.
\\ Sprzedawcą okazała się kobieta. Rozbawiona zachowaniem klientki tańczyła za ladą wykręcając piruety za każdą poproszoną rzeczą kładła ją przed sobą. Gdy wszystko spoczęło na sporym stosiku sprzedawczyni z drobnym uśmiechem zażądała małej sumy kilku monet.
- 6 złotych i 86 srebrniaków.
_________________ Aramea Hana-wa Sakuragi , Hito Wa Bushi
,,Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście".
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2010-11-18, 21:04, w całości zmieniany 1 raz
Dar'daan spędził trochę czasu na targowisku, po ostatnich podróżach brakowało mu ekwipunku, więc musiał uzupełnić braki. Niestety tak to jest gdy ma się ochotę na więcej niż już sie ukradło. Wtedy jest większa szansa niepowodzenia i wraca się z niczym po za zadyszką. Krązył tak po sklepach myśląc co jest mu potrzebne i wzdychał co chwila przypominając sobie ostatnie niepowodzenie.
Bukłak duży 25
Plecak mały 40
Sakiewka zwykła 5
Hubka i krzesiwo 10
Koc wełniany 50
130
\\Zaktualizowano
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2010-12-02, 20:14, w całości zmieniany 1 raz
Czekał go długi pobyt w tymże sklepie. Ponieważ jego stare klamoty gdzieś się zapodziały a część zgubił lub popsuł. Tak to już bywa, nic nie trwa wiecznie, nawet ten głupi kubek. Ah miał sentyment do niego, ale cóż. Rozejrzał się baczenie po sklepie. Było tutaj dużo przydatnych rzeczy. Gdyby miał tak wszystkie oglądać i wybierać to by mu to kilka dni pewnie zabrało, dlatego też przygotował wcześniej listę i podał ją sprzedawcy - tak będzie szybciej.
Czyli razem wyszło mu 309 złotych monet. Prawie majątek..
///done
_________________ - Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2010-12-24, 15:50, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 34 Dołączył: 02 Sty 2011 Posty: 834 Skąd: Nowe
Wysłany: 2011-02-07, 17:53
Radok z gracją przekroczył próg sklepu i począł rozglądać się za potrzebnymi rzeczami, czekała go ciężka podróż więc postanowił się odpowiednio przygotować. Podszedł do sprzedawcy i zaczął wyliczać towary które chciałby kupić:
- Poproszę średni bukłak za 15 i średni plecak za 60. Do tego zwykłą sakiewkę za 5 i namiot za 100. Potrzebne też mi coś do jedzenia i picia więc racje żywnościowe na 5 dni za 50 i poprosiłbym napełnić bukłak do pełna co kosztuje mnie 6. Łącznie 136 jeśli się nie mylę.
- Psia mać. Zawsze mówiłem, że nikt z was nie ma głowy do interesów. Jakie 136? Panie, co pan oszalał? 256 jak nie mniej. - Odrzucił sprzedawca po wysłuchaniu zamówienia bohatera.
\\Zaktualizowano
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2011-02-08, 16:29, w całości zmieniany 2 razy
Dalin wbiegł jak poparzony do sklepu. "Im szybciej się zaopatrzę, tym dłużej będę mógł zabawić w karczmie"-pomyślał i chwycił duży plecak podróżny. W pośpiechu zaczął go wypełniać: dużym bukłakiem wypełnionym czterema litrami wody, zwykłą sakiewką, hubką i krzesiwem, kocem zimowym, trzema racjami podróżnymi, zestawem sztućców miedzianych, miską miedzianą oraz kubkiem miedzianym. Zapakowany plecak rzucił na ladę i rzekł do sprzedawcy:
-Podlicz to pan, byle szybko!
- Emm... nem... nmmn... - Sprzedawca w skupieniu zliczał przedmioty zebrane przez bohatera, wskazując każde z osobna swoim grubym krzywym paluchem - Będzie jakieś... Dwie złote monety i osiem srebrniaków.
\\Zaktualizowano
_________________ "Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"
"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2011-07-03, 12:45, w całości zmieniany 2 razy
Krasnolud raźno zmierzał do wyjścia, nagle się zatrzymał, puknął się w głowę i mruknął do siebie:
-Kuźwa prawie zapomniałem.
Odwrócił się na pięcie i chwycił zestaw do golenia z pułki, by następnie cisnąć go z rozmachem na ladę. Uśmiechnął się krzywo do sprzedawcy i rzekł:
-Jeszcze to.-Po chwili dodał.-I litr piwa najlepiej krasnoludzkiego.
Sprzedawca popatrzył kontem oka to na bohatera to na rzucony przedmiot, tak jakby nie mógł doszukać się powiązania. Po paru chwilach jednak odezwał się do klienta z wątpliwością odbierając należność.
- No nie wiem... A do piwa nie zapomnij panie bukłaku.
\\Zaktualizowano
_________________ "Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"
"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2011-08-18, 12:40, w całości zmieniany 2 razy
Letaien wszedł do sklepu, a jego wzrok zaczął biegać od regału do regału, w końcu z pogardą w oczach zwrócił się do handlarza "Daj mi mały bukłak, mały plecak, żelazną sakiewkę, namiot, mydło, zestaw do golenia, wełniany koc, hubkę i krzesiwo." Wyjmując pieniądze dodał "Mam nadzieję, że wiesz kim jest mój ojciec i jakie ma znajomości. Domyślam się również, że tak... - w momencie wypowiadania tego zdania na ustach młodzieńca pojawił się szyderczy uśmieszek.- inteligenty człowiek potrafi przeanalizować plusy i minusy promocji i rabatów. Wiedz również, że i ja mam różne znajomości i mógłbym szepnąć komuś słówko, o tym jakże zacnym sklepie, więc podlicz mi to i zapakuj szybciutko." Ponownie na twarzy szlachcica pojawiło się coś co można by nazwać uśmiechem.
- Aaa... Młodzieniec Isskelerth! Oczywiście... Niech tylko pomyślę... Będę miał dla młodzieńca coś specjalnego. Hym... Hym... Jest! Piękna polerowana sakiewka. Prawdziwy metal - Mężczyzna uniósł sakiewkę po czym brzdęknął w nią palcem, wydobywając przyjemny pomruk dobrej jakości żelaza - Od razu widać, że jej posiadacz ma znacznie więcej walorów ile można byłoby się spodziewać. Proszę bardzo. Na koszt firmy!
- Tylko proszę przypomnieć mnie w interesach swemu ojcu! - Dorzucił, gdy bohater znikał w drzwiach sklepu.
\\Zaktualizowano
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2011-09-02, 10:22, w całości zmieniany 1 raz
Rah rozejrzał się po towarach biorąc do ręki zestaw igły ze sterylizowaną nicią oraz mały bukłak. Niestety nie widział pozostałych interesujących go przedmiotów także zapytał sprzedawcę o:
- Średnią skórzaną torbę w której mógłby przechowywać swoje preparaty w razie podróży.
- Zestaw turystyczny do alchemii polowej (moździerz, nożyk, dłutko itp)
Mimo tego że nie planował prędko opuścić rodzinniej wioski był pewien, że pewnego dnia przydadzą mu się te rzeczy.
Torba (80)
Nici (10)
Zestaw do alchemii zostanie policzony za chwilę, gdy zostanie dodany do targowiska.
- Tfu - warknął zupełnie łysy człek, który czasami przejazdem wpadał do wioski i u którego Rah zwykł robić zakupy - alchemia? Ki czort bym się magią parał! U Znachora byłeś? Tam pytaj! A teraz masz swoją torbę, swoje nici i zostaw mnie w spokoju!
(Ssihlikowi brakło pieniędzy na zakup małego bukłaka / Torba i Nici dodane / Zakupu zestawu do alchemii dokonano w Chacie Znachora)
Sklep jak sklep, ale właśnie w takich miejscach można było zapatrzeć się w niezbędne na statku. Ork szybkim marszem ruszył przez półki, zgarniając po kolei Duży bukłak na wodę, który zaraz napełnił, średni plecak, żelazną sakiewkę, hubkę i krzesiwo, pięć świec, latarnię, wełniany koc, miedziane sztućce, miskę oraz kubek. Po czym cały ten ładunek postawił przed sprzedawcą z krótkim, rzeczowym pytaniem:
- Ile?
//Zaktualizowano
_________________ "Złodziejstwo jest wybaczalne, głupota nie."
"Kradzież nie istnieje, za wszystko trzeba płacić"
N. Bonaparte
Ostatnio zmieniony przez Farewell 2011-12-18, 15:48, w całości zmieniany 1 raz
Farewell przyszedł tu dla kilku powodów. Pierwszym, najważniejszym, było zdobycie przedmiotów niezbędnych do dalszej wędrówki bo niegościnnych śniegach Srebrnych Lasów. Drugim, równie istotnym, było zabezpieczenie cennego zwoju przed ewentualnymi zniszczeniami. Na końcu zaś pomyślał o ewentualnych przedmiotach do inkantacji, których ostatnio strasznie mu brakowało.
żywnościowe racje na 2 dni (10x2=20)
koc wełniany (50)
Mała tuba na zwoje (70)
20 igieł
5 kapsułek z węglem aktywnym
//zaktualizowano
//za igły i węgiel policzono (30)
//razem 170
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2011-12-31, 13:50, w całości zmieniany 1 raz
- Witaj handlarzu! - od drzwi krzyczał krasnolud - Potrzebuję kilki przydatnych rzeczy z miedzi. A mianowicie sztućce, miskę oraz kubek. Do tego bedzie jeszcze średni bukłak, zwykła sakiewka, hubka i krzesiwo!
Po chwili zastanowienia dodał jeszcze - Daj jeszcze z 5 racji żywnościowych gdyż nie wiadomo co gdzie się na daży!
Po czym wyciągnął z kieszeni monety i położył na ladzie.
- A jakiejś torby pan do tego nie chce? W łapach weźmie? Trudno, klient nasz pan - sapnął sprzedawca wykładając cały towar na ladę.
Ostatnio zmieniony przez Farewell 2012-01-16, 15:18, w całości zmieniany 1 raz
Nie to, żeby Dorogan planował wizytę w tym sklepie. Ale szybki przegląd szafy sprawił, że słowa "nie mam co na siebie włożyć" stały się faktem, a nie biadoleniem jakiejś szlachcianki.
- Witaj, kmieciu - zwrócił się do sprzedawcy - Daj mi porządne, długie, skórzane buty, spodnie i koszule z dobrego płótna i jakiś pasek. - gdy czekał na realizację zamówienia, jeszcze jeden przedmiot przyciągnął jego wzrok. - I daj jeszcze tę żelazną sakiewkę.
//Kartę postaci zaktualizowano
_________________ "I thought killing people would make them like you... But it doesn't. It just makes them dead..."
Ostatnio zmieniony przez Khazarid 2013-07-10, 13:12, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 34 Dołączyła: 30 Maj 2008 Posty: 300 Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2013-07-10, 01:41
Nie bylo rady - tyle wszystkiego nakupowala, ze nijak sie tego bez plecaka niesc nie dalo... no a w zasadzie i tak miala tu jeszcze po kilka drobiazgow zajsc...
- sluchaj Pan, bo powtarzam to od dobrego kwadransa i przy drugim razie zapomne na pewno czegos... daj mi: sredni plecak (60), maly buklak (10), hubke, krzesiwo (6), cztery zestawy igiel i nici (40) i racji zywnosciowych na dwa dni (20).. no i nalej mi tu wody ile sie zmiesciod razu do tego buklaka (4). A wlasnie... da sie tu przy okazji flet jaki kupic? Niedrogo? Bo jakby tak w granicach rozsadnej sumy to tez bym wziela.
- Flet? A mam tu jakiś... czte... pięć srebrniaków, i jest twój!
//Kartę postaci zaktualizowano
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
Ostatnio zmieniony przez Khazarid 2013-07-10, 13:21, w całości zmieniany 1 raz
- Jakaś dłuższa wyprawa, jak mniemam? - rzekł sprzedawca, uwijając się jak w ukropie, by wszystkie przedmioty wyłożyć na ladę, nim kolejka urośnie do kolosalnych rozmiarów.
Dalin przybył do sklepu zamiarem zakupienia paru przydatnych drobiazgów, w końcu powrócił z Undusu ze skromnym ekwipunkiem. Przy okazji zaopatrzył się w sprzęt pomocny w penetrowaniu górskich tuneli. Nie wiedział bowiem co może się wydarzyć w mrocznych tunelach, a przezorny zawsze ubezbieczony.
Dalin długo wędrował po ulicach Gwynn, ściskając w rękach pewien pakunek. Wciąż nie mógł uwierzyć w to co się stało. Lokaj okazał się wielkim możnowładcą, który uczynił z wrogów publicznych bohaterów miasta. Historia jak z bajki. Wojownik zastanawiał się jak potoczą się teraz jego losy. Nie musiał się już o nic martwić, ba być może nawet odzyska dobre imię w domu. Spojrzał na worek, ostatnia rzecz przypominająca o istnieniu tego przeklętego czarnoksiężnika. Pora się jej pozbyć. W końcu odnalazł budynek jubilera, poprawił swój nowy strój i wkroczył do środka. Zamierzał sprzedać wszystkie łupy jakie zdobył na Jarpalu, a zyskami podzielić się ze swoim towarzyszem.
Jubiler miał pełne ręce roboty, siedząc za ladą w otoczeniu bardziej wystrojonych leśnych elfów. Gdy przyszła wreszcie pora na Dalina, ten przyjął biżuterię i klepsydrę, obejrzał je przelotnie, pewnie z powodu braku czasu i długiej kolejki, po czym rzekł, wzdychając:
- Dobra, panie, wezmę to wszystko, ale więcej niż osiem marek za to nie dam.
Dalin chyba nie miał wyjścia. Przede wszystkim chciał pozbyć się ostatnich pozostałości po Lovganie Jarpalu.
_________________ "Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"
"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
Ostatnio zmieniony przez Farewell 2014-09-06, 13:57, w całości zmieniany 2 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum