Drow wszedł do sklepu, zaczynał się tu czuć jak u siebie w domu, podszedł do sprzedawcy i z uśmiechem powiedział:
- Daj mi hak do wspinaczki i 3 fiolki jadu Venorii - położył 67ZM i wyszedł
Zaktualizowano - DaMi
_________________ Walka nigdy się nie kończy,
śmierć jest początkiem walki o dusze.
Wiek: 31 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 1100 Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-10-07, 16:28
Ervin wszedł zdenerwowany do sklepu.
ile to może trwać, te zakupy? zadawał sobie ciągle zniecierpliwiony to pytanie
wyjął 3 sakiewki zdobyte podczas wydarzeń w puszczy wiecznej nocy i źródeł natury, jak i swoją sakiewkę, przesypał wszystkie pieniądze do jednej, najlepiej wyglądającej sakiewki i przypiął je do pasa.
- chciałbym sprzedać te dwie sakiewki- powiedział do sprzedawcy- jak i ten złoty pierścień- wyjął pierścień i podał go sprzedawcy by ten mógł go zważyć.
Miał ze choć troche bedzie mogł podwyższyć cene oferowaną przez sprzedawcę, dzieki swojej marnej jeszcze wycenie
// mozliwe ze te 2 pozostałe sakiewki nie znajdują się w mojej karcie postaci, moze Asard nie zdążżył ich dopisać, dopiero co zakonczylem sesje, od adminów/modów oczekuje wyrozumiałości pierścień powinien być
Elf obsługujący sklep popatrzył się dziwnie na bohatera. Nie z powodu jego wyglądu, tylko może z tego co chce właśnie tutaj sprzedać. Chwila minęła i się ocknął.
- Panie, za ten pierścień to dam 34 srebrne monety Panu, ale za te sakiewki to tylko po 1. Bohater otrzymał swoje pieniądze, a Elf dziwnie odprowadzał go wzrokiem.
Cierń wszedł do sklepu i podszedł do sprzedacy. " Daj mi Bukłak na wodę, Plecak podróżny, Lina 3 metry, Żywnościowe Racje na 5 Dni, Hubka i Krzesiwo" Powiedział z uśiechem. Gdy dostał towar spakował go do plecaka a na ladzie zostawil 5 ZM i 5S
Wiek: 31 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 1100 Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-10-20, 12:55
wszedł do sklepu i kupił:
koc - 5 sm
pochodnia - 6 sm
bandaż x 6 - 10 sm (12 sm a nie 10! - DaMi)
namiot - 8 sm
hubka i krzesiwo - 5 sm
36 sm
//posiadam 56 sm czyli zostaje mi 20 sm
Pozdro
- Hola, panie! - zaryczał kupiec - Może jestem stary, ale umiem liczyć! Dawaj no 2 srebrne monety, bo cię stąd ochrona wyprowadzi migusiem! - staruch zgarnął niemal siłą zaległą zapłatę - A teraz wynocha mi stąd, klienci czekają! Pieprzone elfy.. - zamamrotał pod nosem, gdy Ervin już wychodził.
Zaktualizowano - DaMi
odwrócił sie od lady wściekły na sprzedawce, chciał jeszcze cos kupic.
- dobra dawaj mi tu plecak podróżny, a sprzedam ci ten piekny przecierany fabrycznie worek.
przepakował wszystkie swoje rzeczy do nowego plecaka i wyszedł.
Sprzedawca cofnął się o krok, gdy Ervin się zatrzymał. Pewnie spodziewał się walki, gdyż sięgnął dłonią pod blat - zapewne po jakieś ostrze. Na wzmiankę o nowym handlu prychnął lekceważąco.
- Co mi po takim worku? Mogę za niego dać nie więcej niż 4 sztuki srebra. Masz tu swój plecak, elfie i nie pokazuj się tu więcej!
Ervin sprzedał Duży Worek za 4sm i kupił Plecak za 2zm. Wszystkie rzeczy się zmieściły.
Zaktualizowano - DaMi
-No dobra juz wychodze , tylko chce sprzedać jeszcze 3m liny- gdy dostał zapłatęobrzucił go gburowatym spojrzeniem, i wyszzedl
Zachowanie i niezdecydowanie elfa musiało wyjątkowo zdenerwować kupca. Ten gwizdnął przeciągle, a z zaplecza na ten sygnał wyszło dwóch wyjątkowo dobrze zbudowanych elfów, uzbrojonych w pięknie wykonane katany. Ervin nie miał wątpliwości, że gdyby tylko dostali rozkaz, zrobiliby z niego miazgę.
- Słuchaj no, synku - warknął kupiec - za tę linę dam ci 2 sztuki srebra.. - monety potoczyły się po ladzie - ..tylko wynoś się stąd wreszcie, dotarło?
Ervin sprzedał linę i dostał 2SM. Ervinowi nie zalecam robienie więcej zakupów w tym sklepie (aż do ukończenia kolejnej sesji oczywiście).
Zaktualizowano - DaMi
Wszedł do sklepu z miłym ciężarem sakiewki u boku, uśmiechając się gdyż miał zamiar sobie coś za nie kupić, coś cennego, cenniejszego niż wszytsko co dotychczas posiadał.
-Witam mości panie- zaczął rozmowę -chciałbym aby wykonał pan dla mnie coś szczególnego, otóż chciałbym aby zrobił pan dla mnie ozdobny kwiat na łańcuszku, z złotymi kwiatkami i żelaznym środkiem tak aby był wytrzymałmy medalionem. Czy mógłbyś mi powiedzieć ile by mnie to kosztowało?-
Łowca czekając na odpowiedź patrzył spokojnie na sprzedawcę
"Niech pan jeszcze zdefiniuje wielkość tego medalionu jest to bowiem nad wyraz istotne" - odparł z lekkim znudzeniem sprzedawca.
Pelios
Łowca zastanowił się chwilę jakiego porównania użyć, w końcu z prostymi przygłupami trzeba po prostu. Nie znalawszy zadnego powiedział:
-Żelazny środek ma mieć średnicę 2,5cm, a każdy listek też 2,5cm tylko długości- odpowiedział z pogodnym uśmiechem.
"Za takie coś wezmę jeno 35 ZM." odparł po chwili zastanowienia
Pelios
Łowca wysupłał z sakiewki 35 zm i powiedział
-to dorób jeszcze srebrny łańsuszek i podłącz do tego medalionu i podaj mi małą sakiewkę-
uśmiechnął się paskudnie, kochał robić ludzią na złośc i męczyć ich.
Sprzedawca jęknął coś o pieprzonych natrętach po czym szybkim ruchem prócz podawanych mu pieniędzy wyrwał z dłoni człeka buta, którego najwyraźniej używał jako sakiewki. Z lekkim obrzydzeniem wysypał drobne na ladę.
Szybko policzył.
Wyrwał świeżo zakupiony medalion łowcy po czym bez ceregieli wyciągnął z niego żelazny łańcuszek.
Odwrócił się na chwilę i na ladzie wylądował mały woreczek oraz kolejny łańcuszek.
Prócz tego na blacie zostało 4 drobnych srebrnych monet.
- Dziękuje, zapraszam ponownie - rzekł z przekąsem.
(W efekcie kupiec zainkasował 45 Złotych i 3 Srebrne Monety)*
Infernus
* - to na wypadek kontroli skarbowej.
_________________ Wesolych świat
Ostatnio zmieniony przez Infernus 2007-10-24, 20:26, w całości zmieniany 3 razy
Rayot wszedł do sklepu. Musiał zakupić parę niezbędnych rzeczy. Podszedł do sprzedawcy, porozmawiał chwilę, Pieniądze przeszły z rąk do rąk a Jor wyszedł z naręczem przedmiotów. Były to:
Rememdium (8 S)
Tergium (3 ZM)
Nulpoena (6 S)
Consium (1 ZM)
bandaż (2 S)
Pochodnia x2 - 12 S
Mistrzowskie narzędzia złodziejskie (20 ZM)
Razem - 26,8 ZM
W połowiwe drogi Rayot zawrócil
"Dorzuć jeszcze tę mapę Sorii"
Powiedział do sprzedawcy poczym zapłacił 1,5 ZM. Wziął mape i tym razem już wyszedł.
Sklepikarz podrapał się tępo po potylicy, patrząc badawczo na jora.
- Panie, ja mogę panu sprzedać te zioła, tylko po co, skoro nie potrafi pan ich użyć? No, ale jakby nie patrzeć, to bez ziół całość kosztuje... 22,9 ZM.
(Rayot kupił wszystko, prócz ziół - jeśli chce je mimo wszystko, niech zedytuje posta i poprosi o nie ponownie)
Zaktualizowano - DaMi
"A co cię to obchodzi czy potrafie czy nie?"
Warknął zdenerwowany do sklepikarza.
"Nikt sie ciebie o to nie pyta. ty chyba jestes tu od podawania mi tego co chce a ja od płacenia!"
Zaplacił za zioła i wyszedł.
Wyraźnie speszony sklepikarz zdołał jedynie wyjąkać, że on "wolał się upewnić" czy coś w tym duchu. Szybko jednak podał zioła, zgarnął zapłatę i bez słowa, z wyrazem twarzy przypominającym zbitego psa odprowadził Rayota wzrokiem do wyjścia.
Zaktualizowano - DaMi
_________________
RAYOT/RAYOT
"Znak Orła, potęgi symbol prowadzi nas
Mieczem i tarczą, wezmiemy to co było nasze od lat
Znów pójdziemy, pokazać światu na co nas stać
Nasza wiara, dziś do zwycięstwa wskaże nam szlak"
(Honor "Znak Orła")
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2007-11-03, 21:50, w całości zmieniany 2 razy
Paladyn gdy wszedł do środka od razu powiedział - Dzień dobry! - podszedł do lady i w pierwszej chwili już wiedział co kupić.
- Poproszę Hubka i Krzesiwo (5 S), Żywnościowe Racje na 2 Dzień (8 S), Lina 9 metrów (1,5 ZM), Mapa Sorii (1,5 ZM), Duży worek (1 ZM), Bukłak na wodę (4 S) i Mała sakiewka (3 S).
Proszę o to 6 Złotych Monet. Do widzenia - powiedział bohater, zapakował wszystko do swojego worka i wyszedł.
zaktualizowano - dami
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2007-11-06, 12:55, w całości zmieniany 1 raz
Kayana, padła do sklepu, dysząc ciężko. Miała już dość miasta, chciała spokojnie wrócić do Lasu. Chaos panujący tutaj nie pasował jej, więc szybko, doskakując wręcz do lady, wyrecytowała listę potrzebnych rzeczy.
Lina 3 metry
2x Bandaż
2x Słabe Zioła Lecznicze
Rememdium
Mała sakiewka
Flet elficki
Żywnościowe Racje na 1 Dzień
Wszystkie zakupy włożyła do Torby na Ramię, lub Plecaka, nie zwróciła nawet uwagi, co jej podał sprzedawca.
( Wolała bym torbę na ramię, bardziej pasuje do Druidki )
Miała już wyjść ze sklepu, gdy przypomniało jej się o rzeczy dla niej niezbędnej. Skarciła się w duchu, że mogła wogóle o tym zapomnieć, odwróciła się rozzłoszczona do Kupca.
- Daj mi Bukłak z Winem.
Zaktualizowano.
Infernus
Ostatnio zmieniony przez Infernus 2007-12-02, 22:31, w całości zmieniany 1 raz
Lithael przechadzając się ulicami miasta, spostrzegł targowisko. Natychmiast udał się w tamtym kierunku. Kiedy był już na miejscu, w pierwszej kolejności udał się do stoiska z wszelkimi towarami... Po chwili namysłu rzekł do handlarza: "Dobry człowieku, podaj mi proszę 3 racje żywności cobym mógł zaspokoić głód w czasie najbliższej podróży. Oprócz tego bandaż, abym mógł chronić się przed utratą szlachetnego płynu mego w razie skaleczenia. Wezmę również pochodnię, bym mógł widzieć to czego oczy me w ciemnościach nie dostrzegą...". Po tych słowach Lithael chciał wręczyć handlarzowi 19 Srebrników.
Lithael miał do wyboru albo wsadzić bandaż w kieszeń, racje żywnościowe w ręce i pod pachę a pochodnię w zęby albo kupić dodatkowo coś, w czym może trzymać te wszystkie rzeczy. Co zrobił?
Po chwili namysłu, bohater doszedł do wniosku, że wszystkiego co chce kupić i tak nie będzie w stanie ze sobą zabrać... Ostatecznie zdecydował się zabrać ze sobą 2 racje żywnościowe oraz bandaż. Niezbędny do tego okazał się duży worek, za który również zapłacił(łącznie 20 Srebrników).
Karta czeka na aktualizację i decyzję gracza - DaMi
_________________ "Harmonia, opanowanie i spokój wewnętrzny są miarą wielkości jednostki"
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2007-12-05, 21:21, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 33 Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 288 Skąd: Radom
Wysłany: 2007-12-08, 16:53
Szybkim i żwawym krokiem wpadł do sklepu. Nie było to w jego stylu. Najcześciej robił to cicho, spokojnie, dokładnie sprawdzając każdy szczegół. - Koc, hubkę z krzesiwem oraz 3 metrową line, byle szybko - wydobył się głos zza ciemnego kaptura Rohina. Następnie odciął nożem sakiewkę od pasa i rzucił ją sprzedawcy mówiąc - Reszty nie trzeba.
Hespere nieśmiało weszła do sklepu. Rozejrzała się wokól z zaciekawieniem typowym dla tak młodej i niedoświadczonej osoby. Gdy napatrzyła się już na te wszystkie wyłożone przedmioty zaczęła zastanawiać się co tak właściwe potrzebne będzie jej w podróży...
"Chyba powinnam najpierw zakupić trochę żywności" pomyślała. Potem zaczęła już kolejno ustalać, co jeszcze będzie niezbędne w szerokim świecie.
Po kilku minutach podeszła do lady i wyrecytowała szybko, aby niczego nie pominąć, swą listę zakupów, w międzyczasie wyciągając na ladę odliczone pieniądze :
"Dzień dobry. Wybieram się w podróż i chciałabym kupić 2 dzienne racje żywnościowe, sztućce, kubek, miskę, hubkę i krzesiwo, koc, linę o długości 9 metrów, bandaż, bukłak na wodę i mały worek." zakończyła swą wyliczankę, po czym powoli opuściła sklep, zastanawiając się, czy niczego nie zapomniała...
Karta postaci została zaktualizowana - Asard
Ostatnio zmieniony przez Asard 2007-12-10, 22:47, w całości zmieniany 1 raz
"No tak, przed taką wyprawą trzeba będzie się lepiej zaopatrzyć się." Pomyślał wchodząc do sklepu, po paru chwilach przedzierania się pomiędzy regałami przyniósł swoje łupy, czyli:
-Miska
-Namiot
-2xBandaż
-Bukłak na wodę
-Maść lecznicza (10 porcji)
Postawił to wszystko przed sprzedawcą
-Ile płacę?- Pyta się i po uiszczeniu zapłaty wychodzi zadowolony ze sklepu
Wiek: 33 Dołączyła: 06 Sty 2008 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-08, 14:19
Weszła do sklepu i wyjęła listę potrzebnych rzeczy:
Koc
Hubka i Krzesiwo
Kubek
Miska
Lina 9 metrów
Żywnościowe Racje na 1 Dzień
2 Bandaże
Bukłak na wodę
Duży worek
Selene nieśmiałym krokiem weszła do sklepu. Rozglądnęła się dookoła. „Spory asortyment.. Na pewno jest coś, co przyda mi się do dalszej podróży…” pomyślała i zaczęła przeglądać towar na półkach.
Po chwili podeszła do lady z kilkoma rzeczami w rękach. Uśmiechnęła się lekko do sprzedawcy.
-Wybrałam hubkę i krzesiwo, 3 metry liny, koc, pochodnię, namiot, bandaż… I jeszcze igłę i nici, sztućce, miskę, kubek, Consium, bukłak na wodę, żywnościowe racje na 2 dzni proszę.. Zapomniałabym.. proszę to wszystko zapakować do plecaka podróżnego. - wyrecytowała listę przedmiotów i położyła należne pieniądze (8 ZM i 7S) na ladzie.
-Dziękuję i miłego dnia! -zadowolona z zakupów wyszła ze sklepu
Sprzedawca po wielorazowym obliczaniu wartości zakupów pod wpływem lawiny przedmiotów, które Selene chciała zakupić odrzekł:
- Em... - Podrapał się po głowie - To będzie panienkę kosztować... Zaraz zaraz... Ah tak... 8 ZM oraz 7S.
Zapakował wszystko wedle żądania i wręczył bohaterce.
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ "Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać!" Ernest Hemingway
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-01-15, 21:13, w całości zmieniany 1 raz
Androks otworzył drzwi sklepu i powoli wszedł do środka. Omiótł wzrokiem wystawione towary, po czym z kwaśna miną podszedł do lady i powiedział:
Podaj mi tutaj
Następnie zaczął wymieniać
Spory kawał palnej tkaniny Hubkę oraz krzesiwo Racje żywnościową na 3 dni Sztućce Miskę Kubek Koc Bukłak na wodę 3 bandaże Trzy metrową linę Małą sakiewkę Igłę i nici do zszywania ran Pióro i fiolkę atramentu Pochodnię Arkusz papieru Wszystko to wrzuć do dużego worka i pospiesz się - powiedział po czym wyciągnął spod szaty garść złotych monet a następnie przeliczył je. Rzucił je i rzekł
1 srebrny do wydania
\\Androks płaci 99 S - Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-01-18, 12:30, w całości zmieniany 1 raz
Druidka pchnęła drzwi, zmęczona, choć szczęśliwa, że to jej ostatnie zakupy. W myślach wciąż powtarzała listę rzecz, które chciała tu kupić. Jednm thcem wyrzuciła z siebie zamówienie.
Igła i sterylizowane nici (10m)
Nulpoena - Uśmierza ból
Consium - Przywraca przytomność
Bukłak na wodę - pojemność 1 litr
Razem 2zm i 10 S (czyli chyba 3zm )
\Zauktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-01-18, 12:48, w całości zmieniany 1 raz
Vesard wszedł do sklepu, zmęczony wędrówką. Był konkretny, zdecydowany. Podszedł do lady i powiedział.
- Dawaj Koc ,Hubkę i krzesiwo, kubek, palną tkaninę, racje żywnościowe na 1 dzień może jeszcze bandaż 1x, słabą truciznę, słabe zioła lecznicze, plecak podróżny i bukłak na wodę.
Położył kase na ladzie i wyszedł.
\\Zaktualizowano - Idrin
[edit]
Jeszcze Dużą Sakiewke
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają
Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie
Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.
Wena mod: DAWAJ ODPIS
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-01-19, 23:18, w całości zmieniany 2 razy
Łowca, nim podszedł do lady sklepu, zerknął na pakunek, który dzierżył w dłoniach. Uśmiechnął się, rozmyślając.
Nie dam się zrobić w huja, O nie
W końcu podszedł do sprzedawcy, przeszywając go spojrzeniem. Bez słowa wstępu rozwinął pakunek, ukazując Drogie kosztowności, z którymi pokładał pewne nadzieje. Na pieniądze, oczywiście.
- Powiedz mi, ile mi za to dasz - Łowca pochylił się mocniej nad ladą, patrząc sprzedawcy prosto w oczy. - Ostrzegam, nie próbuj mnie zrobić w konia, znam się na rzeczy - rzekł jeszcze, pewien tego co mówi (Wycena - Znawca)
Tarandil otrzymał za kosztowności 74 ZM - Zaktualizowano
-Dzień dobry, poproszę maść leczniczą za 1,5zm, dziękuję-
\\Zaktualizowano - Idrin
Cofnął się
-Jeszcze kilka rzeczy, małą torbę, flet elficki, i specjalne zamówienie. Fajkę, cienką długości ok. 30cm, lekko wygiętą, ciemny brąz, dodaj mi do tego od razu ze 7 porcji fajkowego ziela i wszystko zapakuj do torby. Zapłacę jak będzie mi się podobało.-
_________________ Wesolych świat
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-02-01, 11:38, w całości zmieniany 1 raz
Takie ogólne stragany ze wszystkim podobały mu się najbardziej. Trudno tu było znaleźć tu coś dziwnego, z takiego szczególnego powodu, że tu wszystko było dziwne. Poczynając od już poznanych zaczarowanych supełków kończąc na Świńskiej Krwi na litry.
Miejsce idealne dla poszukiwacza przygód.
- Wezmę...
Świńska Krew 1,5l - 1 kg - 5 S x 1,5 = 7 S 5 M
Wódka 1l - 1 kg - 1 ZM 6 S
2x Bukłak na alkohol - pojemność 0,7 - 4 S x2 = 8 S
Bukłak na wodę - pojemność 1 litr - 4 S
Duża sakiewka - pojemność 100 Złotych Monet - 0,03/3,03 kg - 5 S
Plecak podróżny - przydatny dla każdego poszukiwacza przygód - 3,2 kg – 2 ZM
Jad Venorii (Siła 30) - 2k6 obrażenia na turę przez k4 tury. Wystarcza na 5 strzałek lub 2 sztylety - 0,1 kg - 22 ZM
Hubka i Krzesiwo - Do rozpalania ognia - 0,3 kg - 5 S
2x Bandaż - powstrzymuje krwawienie - 0,2 kg - 2 S x 2 = 4 S
Koc - 1 kg - 5 S
Razem: 29 ZM 4 S 5 M
Hespere weszła do sklepu ogólnego rozglądając się wokół. Ostatnio zrobiła tu spore zakupy... Tym razem jednak chciała się tu zaopatrzyć w bardziej alchemiczne oprzyrządowanie. Tak więc rozglądając się ukradkowo podeszła powoli do lady, przywitała się ze sprzedawcą i zaczęła wymieniać potrzebne jej rzeczy, które dostrzegała kolejno wystawione na półkach:
Bandaż - 2 S x 3
Igła i sterylizowane nici (10m) - do zszywania ran - 0,1 kg - 1 ZM
Substytuty do Mikstur Leczniczych - 1 kg - 5 S
Aparatura Alchemiczna - 5 ZM
Pusta Szklana Butla (poj. 200ml) - 2 S x 3
Następnie położyła zgodną kwotę na blacie i zabierając swoje sprawunki wyszła ze sklepu.
\\Hespere płaci 3 ZM 2 S - Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-02-08, 16:15, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum