Wiek: 33 Dołączył: 05 Gru 2007 Posty: 288 Skąd: Radom
Wysłany: 2007-12-07, 17:35
"Na początek coś dobrego i taniego" - w myślach powtarzał Rohin, zaraz po wejściu do sklepu. A wszedł cicho, spokojnie, nie zwracając specjalnej uwagi sprzedawcy. Nie odezwał się ani słowem. Rzadko kiedy rozmawiał z ludźmi, których nie znał. Podszedł do wystawy z bronią i zaczął rzucać swoje przenikliwe spojrzenie a to w jedną a to w drugą stronę. Jeszcze przed wejściem doskonale wiedział co ma kupić. Teraz sprawdzał jedynie czy oręż jest dobrego wykonania.
- Długi miecz oraz ten nóż - rzucił nagle, szybko się odwracając. Podszedł do lady i ze spokojem na twarzy położył 7 ZM i 6S.
Zaktualizowano - DaMi
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2007-12-07, 23:18, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 31 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 1100 Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-12-08, 22:29
Wchodząc do Sklepu z brońmi rzucił do sprzedawcy - witaj. Czy gdy sprzedam ci ten oto bojowy miecz, i dozuce całą moją kasę, będziesz w stanie sprzedać mi :
Elficki Miecz: Obr: k10 +2 Op: -1 Waga: 2 Cena: 45 ZM
Właściwości: Nie może być stosowany przez Krasnoludy
Kupiec właśnie czyszczący jedne z największych mieczy jakie elf kiedykolwiek widział poświecił mu tylko chwilę.
- Nie, za mało. - orzekł szybko po czym wrócił do polerowania
Hiakintos wszedłszy do sklepu z bronią od razu ujrzał szeregi broni. Rozejrzał się uważnie bystrym wzrokiem i po krótkiej chwili wiedział czego chce. Udał sie w kierunku sprzedawcy i zawołał "jeden długi miecz i sztylet", po czym położył przed oczami sklepikarza 9 ZM.
Done. Karta zaktualizowana - Muad.
Ostatnio zmieniony przez MuadDb 2007-12-16, 16:22, w całości zmieniany 1 raz
Niezdecydowanym krokiem Hespere weszła do sklepu - jej serce wzbraniało sie przed zakupem broni, gdyż kłóciło się to z jej pokojowymi poglądami. Jednak zgodę na podróż otrzymała dopiero wtedy, gdy przyrzekła rodzinie, iż odpowiednio się zabezpieczy zakupując broń i zbroję.
podeszła do lady i powiedziała nie patrząc sklepikarzowi w oczy "Dwa sztylety poproszę.", po czym położyła na ladzie 4 ZM i odeszła jak najszybciej w stronę wyjścia nie oglądając się za siebie.
Karta postaci została zaktualizowana - Asard
Ostatnio zmieniony przez Asard 2007-12-10, 22:47, w całości zmieniany 1 raz
Wchodzi do sklepu, chwilę przygląda się wystawionej broni. Jego wzrok spoczął na Pałaszu. "Tak, to mi się przyda." Bez wahania bierze go do ręki, zrobił parę cięć, po czym zadowolony podszedł do sprzedawcy
-ile płacę za ten miecz, a i jeszcze, chciałbym sprzedać łuk kompozytowy- mówi kładąc na lada najpierw Pałasz, potem zaś Łuk Kompozytowy
-to w sumie ile to będzie?
Kupiec z uwagą zbadał i zważył podany mu łuk.
- Nieco zużyty.. - skrzywił się nieco - ..dam ci za niego jakieś 5 ZM.
Wybrany pałasz wylądował na ladzie.
- A za to 16 ZM proszę - dodał.
Wiek: 33 Dołączyła: 06 Sty 2008 Posty: 2 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-01-08, 14:12
Weszła do sklepu i podeszła do sprzedawcy:
- Poproszę łuk równikowy i 20 zwykłych strzał.
Gdy otrzymała swoje zamówienie, podziękowała i wręczyła mu należną sumę, po czym opuściła budynek.
\\Zaktualizowano Idrin
_________________ "Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć. A niejeden z tych, którzy odeszli, zasługuje na życie. Czy możesz ich nim obdarzyć?"
J.R.R. Tolkien
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-01-08, 14:21, w całości zmieniany 1 raz
"Trzeba by było zaopatrzyć się w jakieś żelastwo.." pomyślała druidka i przekroczyła próg sklepu. Z zaciekawieniem przyglądała się wielu rodzajom broni. Podeszła do lady i zauważyła kilka leżących sztyletów. Złapała jeden za ostrze, szybkim ruchem podrzuciła w powietrze i złapała za krótką rękojeść. "Dobre wykonanie..." -Poproszę jeszcze jeden - położyła 4ZM przed kupcem i, schowawszy oba sztylety, skierowała swe kroki do kolejnego sklepu.
Podobno Idrin zaktualizował?
- Poprawka - Muad
_________________ "Człowiek nie jest stworzony do klęski... Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać!" Ernest Hemingway
Ostatnio zmieniony przez MuadDb 2008-01-16, 12:36, w całości zmieniany 1 raz
Gdy gog znalazł się w środku sklepu z bronią przez chwilę przyglądał się narzędziom do zadawania śmierci i bólu, po czym podszedł do sklepikarza: Sztylet i kij. Wyjął 3 złote monety. Westchnął i położył je na ladzie. Gdy przyniesiono mu jego zamówienie, włożył sztylet pod szatę, a kij ujął w dłoń, po czym wyszedł..
\\Zautkualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-01-18, 12:42, w całości zmieniany 1 raz
Tarandil wszedł do sklepu, na wejściu wyciągając monety z sakiewki. Taa.. Pięć powinno starczyć., pomyślał, idąc prosto do sprzedawcy.
- Mam już elfie strzały. Trzeba mi czegoś, co przejdzie przez pancerz. - rzekł Łowca, spoglądając na człowieka za ladą. - Słyszałem o Strzałach zwanych przebijającymi. Daj mi jeden kołczan takich - Położył na ladzie Złote monety, czekając na nowe pociski.
Daede wszedł do sklepu. Nie mógł się oprzeć urokowi takiej ilości połyskującego oręża. "To dobry dzień na zakupy" obijało mu się pogłowie. Z błogim usmiechem zachwytu podszedł do lady. "Zobaczmy na co mnie stać" rzekł do siebie w duchu sięgając do sakiewki. Po wyciągnięciu przyjrzał się dłoni. Niewiele tego było.
"Długi miecz poproszę, ino taki z lepszych".
//Zaktualizowano - nie wiem czemu nie wpisałem tego odrazu - Idrin
_________________ Przychodzę kiedy zechcę rozliczne niosąc obrazy, wzniecam daremne lęki wcale nie dbając o prawdę.
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-03-26, 00:11, w całości zmieniany 1 raz
Wszedł do sklepu, oglądając się na ceny.
- Drożej nie można było, co? - zwrócił się do sprzedawcy. - Ale to jedyny znany mi sklep z bronią, więc jakoś trzeba będzie się wykrwawić. Daj ten lichy łuk równikowy, krótki miecz i ze czterdzieści strzał. Masz te 12 ZM i nie narzekaj.
//Zaktualizowano - Idrin
_________________ "Złodziejstwo jest wybaczalne, głupota nie."
"Kradzież nie istnieje, za wszystko trzeba płacić"
N. Bonaparte
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-03-06, 20:59, w całości zmieniany 1 raz
Sirion wbiegł do środka, oczy latały na wszystkie strony czy to ze strachu czy podniecenia choć pewniejszym było to pierwsze. Jego mistrze chce go zabić musi mieć czym się bronić, musi mieć jakąś szanse. Rozglądał sie poszukując tego wspaniałego ostrza roboty mistrzów jego rasy. W końcu jest wypatrzył go, podszedł do lady sięgnął po drowi sztylet, na ladzie zaś wylądowało 90 ZM. Teraz ma czym się bronić, nie ma szans z mistrzem ale łatwo skóry nie sprzeda, już nie.
Dla Kayany
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ Walka nigdy się nie kończy,
śmierć jest początkiem walki o dusze.
Wiek: 33 Dołączył: 30 Mar 2008 Posty: 74 Skąd: Zewsząt
Wysłany: 2008-04-01, 22:04
Do sklepu powolnym krokiem wszedł wysoki mroczy elf. Chodził chwilę po izbie patrząc na porozwieszane bronie. Wskazał na jeden z łuków równikowych.
-Ten...
Syknął tylko spoglądając na sprzedawcę czerwonymi oczyma.
-I do tego kołczan ze zwykłymi strzałami.
Gdy dostał to czego chciał, naciągnął kilka razy łuk by sprawdzić czy nie jest uszkodzony. Przeliczył strzały, sprawdził je powierzchownie i rzucił 6ZŁ po czym zakładając kołczan na plecy i trzymając łuk w ręku wyszedł zatrzaskując za sobą drzwi.
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-04-04, 15:07, w całości zmieniany 2 razy
Vesard wszedłszy do karczmy, rozejrzał się po strażnikach i wnętrzu. Był zdecydowany, toteż dlatego wciągu paru chwil podszedł do sprzedawcy.
-Witam... Chciałbym dowiedzieć się, za ile mogę u Ciebie dostać pałasz i krótki miecz... <Vesard czeka, aż mu sprzedawca odpowie> Gdyż chciałbym sprzedać u Ciebie takową broń, o ile w ogóle zechcesz coś ode mnie kupić... Jeżeli dasz mi połowę wartości broni nowej, za te dwa miecze to będę bardzo zadowolony... Jeżeli jednak, taka cena Ci nie pasuje, zaproponuj mi swoją ofertę... -
(To chyba sprawa dla Peliosa, gdyż jestem w sesyjnym sklepie)
\\Bronie sprzedano za 8 ZM 8 S - Idrin
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają
Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie
Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.
Wena mod: DAWAJ ODPIS
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-04-06, 19:17, w całości zmieniany 1 raz
Można by rzec, że łowca, który wszedł do Sklpeu był uzbrojony po zęby, w rzeczywistości jednak większość broni zawadzała mu, nie miał nawet gdzie jej schować.
A pare złotych monet zawsze się przyda.
- Witaj - Mruknął do sprzedawcy, odrazu kładąc bronie na ladzie. - Chce sprzetać to żelaztwo, ale za dość rozsądne pieniądze. - Miecz. - Wskazał na ostrze, które zabrał Martwemu Drowowi niedawno - Może i jest zwykły, ale za to ten brzeszczot. - Teraz wskazał na zdobioną rapier, którą zdobył w DOmu szlachcianki, uciekając z więzienia. - Jest wart znacznie więcej. Mów, ile za nie dasz?
Sirion wszedł do sklepu zdecydowanym krokiem. Stanął zaraz po przekroczeniu progu i rozejrzał sie po czym ruszył do lady. Po chwili na ladę zostały wyłożone:
- Sztylet: Obr: k6 (k6 + 3) Tra: +3 (k20 + 10) Op: -4 Waga: 0,2 kg
- 2x Kukri: Obr: k6 +3 (k6 + 6) Tra: +3 (k20 + 10) Op: -4 Waga: 0,4 kg
- Łuk Kompozytowy: Obr: +1 Tra: 0 (k20 - 2) Zasięg: 200 m Waga: 1 kg
- Kołczan - 18 strzał - 4,5 kg
- Sprzedaje - powiedział do handlarza czekając na pieniądze.
\\Bronie sprzedano za 60 ZM 3 S - Zaktualizowano - Idrin
_________________ Walka nigdy się nie kończy,
śmierć jest początkiem walki o dusze.
Wszedł do sklepu rozglądając się i podziwiając oręż.
Zaimponowała mu Lekka Kusza,Sztylet i 15 bełtów.
Nie zastanawiając sie wziął rzeczy i zostawił na ladzie 13zm
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-04-09, 10:43, w całości zmieniany 1 raz
Chłopak wszedł do sklepu, zimne oczy omiotły ozdabiającą pomieszczenie broń, zaś z ust przybysza dobył się cichy gwizd zachwytu. Pierwszy raz w życiu widział tyle broni w jednym miejscu, dlatego też zaraz po przestąpieniu progu stanął oniemiały z zachwytu. Oto co ma do zaoferowania ten świat. Oto czym będzie zabijał... a przynajmniej czym mogę zabijać - poprawił się szybko w myślach i zaczął uważnie przeglądać asortyment. Skupił się głównie na mieczach i sztyletach, co jakiś czas chwytając któryś i sprawdzając, czy jest dobrze wymarzony, chociaż raz, czy dwa w jego dłoni wylądował również topór.
Wreszcie zdecydował się na jeden miecz. Na pewno nie najlepszy w sklepie, lecz na pewno najlepszy z tych, na które było go stać.
Wyciągnął z kieszeni sakiewkę, po czym rozsupłał sznurek i położył na ladzie starannie wyliczone monety, biorąc długi miecz.
Po sklepie gdzie ulepszył swą obronę, trzeba było zakupić coś do walki. Chatil wszedł do sklepu, rozejrzał szybko p rodzajach broni i zauważył swoją specjalność. Naręcza ostrza.
Daj mi:
2xJur: Obr: k4 Tra: +4 Op: -5 Waga: 1 kg Cena: 8 ZM
Po czym wyłożył na ladę należne 8 złotych monet. Gdy poparzył w kieszeń gdzie były jego pieniądze, zmartwił się bo dużo już mu nie zostało.
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-04-24, 14:56, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum