Wracając ze sklepu z broniami Leu zobaczył sklep z zbrojami. Tutaj jednak futryny były nieco szersze więc łatwiej się weszło. Odrazu zaczął się rozglądać z zamiarem kupienia czegoś mocnego, a zarazem taniego. Wypatrzył Utwardzaną Zbroję Skórzaną po czym podszedł do niej, wziął i przymierzył. Widząc iż pasuje idealne postanowił ją kupić. Podchodzi do sprzedawcy i grzecznie wręcza mu 7 ZM. Spojrzał do kieszeniu i wylukał że zostało mu 6 ZM więc czemu by nie kupić dodatku do zbroi? Odwróciwszy się zobaczył ładny Szyszak więc założył go na głowę. Równierz pasował idealnie. Znów podszedł do sprzedawcy tym razem jednak wręczając 4 ZM. Spojrzał znów w kieszeń i zobaczył że ma jeszcze 2 ZM tak więc nic dobrego nie kupi. Wziął skórzaną nogawicę z półki i bez przymierzania dał pieniądze po czym z uśmiechem na twarzy wyszedł ze sklepu.
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2006-10-17, 15:54, w całości zmieniany 1 raz
Uginając się pod morderczym ciężarem niedawno zakupionej broni Eldaron skierował się ku stoisku z pancerzami. Po niedługiej chwili namysłu wybrał coś nieco trwalszego niż skórzana zbroja, ale niezbyt ciężkiego. Wybór padł na utwardzaną skórzaną zbroję. Elf wyłuskał z sakiewki należność wynoszącą 7 złotych monet po czym udał się z powrotem do głównej częście targu.
Karta Postaci Zatualizowana - Pelios
_________________ Trudną jest sprawą spojrzeć prawdzie w oczy,
lecz jeszcze trudniejszą jest nie stracić przy tym wzroku
--
Wszedł szybkim krokiem do sklepu poszukując wzrokiem zbroi która spełniałe by wymogo jakie kreśliła jego sakiewka. Minął odrazu te droższe dopuki jego wzrok nie napotkał zbroi o odpowiadającej cenie. Była to zwykła skórzana zbroja, lecz jednak zbroja. Wział ją oraz skórzane rekawiczki i kaptur choć spodziewał sie że kupi coś lepszego. Podszedł i położył 5ZM i 5S na ladzie. Wychodząc westchnął lekko spoglądając do wnętrza sakiewki.
Karta postaci została zaktualizowana - Anatoil
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2006-10-28, 22:06, w całości zmieniany 1 raz
Jor dużo się nachodził zanim trafił na sklep ze zbrojami, zresztą co mu się dziwic? Z daleka wyglądał na sklep krawca a nie płatnerza. Wszedł tam lekko zmęczony jednak zadowolony z perspektywy zakupienia nowego pancerza. Stary był już skrajnie zniszczony i jor musiał go... wyrzucic. Zaczął rozglądac się po półkach szukając odpowiedniej dla siebie zbroi, jednak trafiał tylko na stalowe pełne pancerze, często podnosił i je i próbował w rękach, ewidentnie były dla niego za ciężkie. W końcu wzrok jego przykuła zbroja, skórzana i lekka. Podniósł ją. Była idealna! Wyszukiwanie reszty elementów do niej było już bardzo prostę. Podszedł do handlarza i zaczął wymieniac -Poproszę skórzaną zbroję, skórzany kaptur, utwardzane nogawice i cwiekowane rękawice - wymienił jednym tchem i zaczął rozglądac się wokół -I...i... to wszystko - uśmiechnął się do sklepikarza i wyjął zza pazuchy sakiewkę, zaczał odliczac złotę monety po czym rzucił 16ZM na ladę.
Karta postaci została zaktualizowana - Anatoil
_________________
Myszę, więc jesztem, sze, sze, sze, sze...
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2006-11-05, 16:16, w całości zmieniany 1 raz
Tym razem w nieco lepszych kontaktach z władzą, Syriusz postanowił zagościć do miejskiego kuśnierza. " w co by się tu przystroić" pomyślał i zwrócił uwagę na najlżejszy zestaw.
- hmm...-myślał jeszcze chwile- tak, więc proszę ten skórzany zestaw.- tu wskazał na pierwszy stojak.
Wyjąwszy 7 złotych monet i 8 srebrników położył je na stół i zgrabnym ruchem chwycił swą zbroje, hełm, nogawice oraz rękawice.
- żegnaj bracie, następnym razem bogaciej nagrodzę twe chytre łapska.- dodał po czym wyszedł ze sklepu już w nowym kapturze.
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
_________________ Jest to opowieść o wolności:
tej, która była,
tej, o którą walczymy
tej, która jutro stanie się naszym udziałem
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2006-11-09, 11:34, w całości zmieniany 1 raz
Dracon wkroczył ukradkiem do Płatnerza...Patrząc w podłogę jakby oglądał czy jest czysta, lecz nie chciał się spotkać z wzrokiem będących tam osób.. Po czym powoli rozglądał się po pułkach z odzieniem... Po dłuższym namyśle stwierdził że przydałoby mu się coś lekkiego co nie ograniczało by mu ruchu... Podszedł więc do lady położył na niej 8 złotych monet po czym cichutko wszeptał:
-Poproszę skórzaną zbroję, skórzany kaptur, skórzane nogawice i skórzane rękawice...
po czym podniósł lekko głowę do góry i dodał
-Proszę
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2006-11-09, 11:51, w całości zmieniany 1 raz
Przeciskając się przez tłum na rynku, Kaldrick szukał wzrokiem sklepu z napisem "Zbroje" lub "Płatnerz". Po kilkunasto minutowych poszukiwaniach udało mu się w końcu dotrzeć do sklepu, lecz napracował się przy tym łokciami co niemiara. Otworzył drzwi które skrzypnęły i zwróciły uwagę właściciela sklepu stojącego za ladą. Niechętnie się podniósł zza lady, mruknął coś o "cholernym życiu" i czekał co zostanie kupione przez jegomościa. Kaldrick szukał wzrokiem po uzbrojeniu widocznym w sklepie jak i po cenach. Niektóre ceny, niestety, musiały go zmusić do kupienia gorszych jakościowo rzeczy. Po dosyć długim przeglądaniu uzbrojenia, łowca powiedział:
- Wezmę cały skórzany komplet.
Sprzedawca podszedł i podał mu cały skórzany komplet.
- Dzięki. Jeśli będzie to dobre uzbrojenie, licz na moje częstsze wizyty.
Odliczył równe 7 złotych monet i 8 srebrników, położył je na ladzie i wyszedł ze sklepu.
Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza. Jednym jesteś ty. Drugim jest... śmierć? Tak, śmierć, która idzie za mną krok w krok, ale ja przecież nigdy nie oglądam się za siebie.
Gwynbleidd... Biały Wilk...
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2006-11-09, 12:07, w całości zmieniany 1 raz
Po wyjściu od zbrojmistrza udał się do kolejnego jego celu - płatnerza. Tutaj nie zastanawiał się długo, zbroja musi być lekka i nie krępująca ruchów - czyli wybór bardzo prosty:
- Sprzedawco! Podaj mi z łaski swojej zbroje skórzaną, tylko dobrze pozszywaną wraz z kapturem i rękawicami. Mam nadzieje że nie rozlecą mi się po pierwszym dniu wędrówki!
Zapłacił za towary i wyszedł szybkim krokiem na targowisko - zostało mu odwiedzenie jeszcze jednego miejsca....
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
_________________ Walka nigdy się nie kończy,
śmierć jest początkiem walki o dusze.
Wchodząc do płatnerza usmiechnął sie szeroko i mrugnął do jednej z dziewek stojących za ladą.
- No taaak... Nawet mi, takiemu wspaniałemu bardowi przyda się zbroja. Nigdy przecież nie wiadomo co czeka na szlaku wędrówki, dobrze mówię? Ale dość tej gadki, nie po to tu przyszedłem. Proszę o ten skórzany komplet i tarczę. Jaką? Małą drewnianą.
Położył na stole odliczone 10 złotych monet i 8 srebrników. I nucąc pod nosem wyszedł ze sklepu.
Nie przepadał wprawdzie za chowaniem się za żelastwem lub czymś innym, jednak wymogi wojny są ogromne, jeśli chce się przeżyć. Szukał czegoś, co nie będzie mu przeszkadzało w walce, a będzie go dobrze osłaniało. Podszedł do sprzedawcy, nie interesując się nim samym i rzekł:
"Wezme Utwardzaną Zbroję Skórzaną, a do tego jeszcze Utwardzane Nogawice i Skórzane Rękawice. Tylko szybko, nie będe tutaj czekał cały dzień..." - gdy sprzedawca dał mu co chciał, ten położył na ladzie 13zm i 8s. Odszedł bez słowa, zabierając swe rzeczy.
Muad położył 10 ZM i 38 SM - Karta postaci zaktualizowana
_________________ - Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
Ostatnio zmieniony przez Pythonius 2006-11-11, 23:11, w całości zmieniany 1 raz
"Eh parszywy sklep"- zaklnął Saugin pod nosem, wchodząc przez drzwi.Zaczął się rozglądać za czymś odpowiednim... NIe miał zbyt wielu pieniędzy , ale niestety w tym mieście, zwłaszcza w środku dnia sprzedawcy nie zabije... Pozostało tylko zapłacić.Podszedł do kupca" Zbroja , kaptur, nogawice i rękawice... wszystko ze skóry , byle szybko nie mam czasu" rzekł Saugin rzucając kupcowi pieniądze. Nie był zbytnio rozmowny... Raczej wolałby urżnąć mu łeb niż oddać pieniądze, ale niestety tutaj nie mógł. "Co za życie" pomyślał
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2006-12-07, 13:46, w całości zmieniany 1 raz
Wchodzi do sklepu człowiek z łukiem i sztyletem "dobra broń już mam, teraz muszę zdobyć zbroję i będę mógł wyruszyć w drogę." Bierze Utwardzaną Zbroję Skórzaną, skórzany kaptur, skórzane nagolenice i skórzane rękawice. Podchodzi do sprzedawcy, kładzie towar -chciałbym to kupić, ile płacę?- Czeka aż sprzedawca wymieni cenę, po czym uiszcza opłatę i wychodzi.
Zanim dokonał zakupu, błąkał się po targowisku jakby bez celu, ale kiedy tylko napotkał dobrego i konkretnego w słowie kupca, dobił targu.
-Twoje rzemiosło wydaje mi się być warte mojego zaufania. Proszę cię więc o dobre okrycie.
Gdy te słowa przeminęły, młodzieniec już tylko wskazywał dłonią na pożądane przedmioty:
Utwardzana Zbroja Skórzana, Kaptur Skórzany, Skórzane Nogawice, Skórzane Rękawice...
Doszedł do straganu z bronią, rozejrzał się kilka razy i pomyślał co kupić, po kilku chwilach powiedział:
- Poproszę Małą Tarczę Drewnianą, utwardzana zdroje skórzana i to wszystko.
"ehh... Znowu kupuje."
-Podaj mi Brygantyne, a do tego dorzuć jeszcze: Kaptur Skórzany, Skórzane Nogawice, Skórzane Rękawice... Mysle, że to wszystko, jeśli czegoś zapomniałem wpadne najwyżej wieczorem. Co mówisz sprzedawco? Wieczorem zamknięte? Nieważne!
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
_________________ Nie dyskutuj z debilem. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem...
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2007-01-01, 14:16, w całości zmieniany 1 raz
W połowie drogi ze sklepu z broniami do karczmy krasnolud zawrócił i zatańczywszy z przypadkowym przechodniem walca wkroczył do płatnerza. Usiadł na jednej z półek i poprosiwszy gestem do siebie sklepikarza wyszeptał mu do ucha "poproszee zbroję skórzaną, kaptur, skórzane rękawiczki, oraz tą małą tarczę drewnianą" Uśmiechnięty beknął i patrzył na uwijającego się handlarza. Gdy ten podeszedł do niego spowrotem z ekwipunkiem wręczył mu w zapłacie 8 ZM i 8 S. Podziękowawszy wyszedł ze sklepu podśpiewując.
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2007-01-01, 14:30, w całości zmieniany 1 raz
"Tak, w końcu trzeba odwiedzić ten sklep" pomyślał przekraczając próg.
Ostatnie wydarzenia utwierdzały go w przekonaniu, że bez zbroi daleko nie zajdzie.
"Coś lekkiego..." mamrotał pod nosem podchodząc do lady
"Skórzaną zbroję, kaptur skórzany, ćwiekowane rękawice oraz utwardzane nogawice" odparł krzywiąc się lekko na myśl o noszeniu tego wszystkiego.
Taleth wiedział dokładnie, czego potrzebował. Musiało być lekkie i ochraniać w krytycznych sytuacjach. Po wejściu do sklepu doszedł do lady. Zaczął wymieniać sklepikarzowi poszczególne przedmioty:
"Oto przedioty których potrzebuję:
utwardzana zbroja skórzana, szyszak, utwardzane nogawice i skórzane rękawice"
Obejrzał otrzymane przedmioty i o ile były one w zadowalającym stanie, zapłacił za nie 17 ZM i 6 S. Zadowolony ze swego zakupu wyszedł.
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
_________________ Nie wszyscy nekromanci są źli z natury.
Taleth
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2007-01-15, 15:56, w całości zmieniany 1 raz
Myśl o wydaniu kolejnych monet z 13 które mu pozostały napawały Cohena lękiem. Nigdy do tej pory nie musiał zajmować się takimi rzeczami jak zakupy a tu nagle cała ta masa biegania po stoiskach, porównywania cen, kalkulowania zwaliły mu się na głowę. O wiele bardziej wolałby walczyć teraz z nieumarłymi niż stać oko w oko ze sprzedawcą. Z nieumarłym miał przynajmniej jakieś szanse.
- Oto co potrzebuję - wyjąkał niepewnie - Zbroja skórzana, skórzane nogawice oraz mała drewniana tarcza.
Położył na ladzie należne 9 ZM i czekał na towar. Nieco inaczej wyobrażał sobie pancerz chroniący paladyna przed złem, lecz cóż.. od czegoś musiał zacząć.
Karta postaci została zaktualizowana - Kojot
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Ostatnio zmieniony przez Kojot 2007-01-19, 10:46, w całości zmieniany 1 raz
Pierwszą rzeczą jaką po wejściu rzuciała się Tulianowi w oczy był błysk ćwieków. W jego mózgu zaczęła się zażarta bitwa. Gdy podszedł do lady wydukał do sprzedawcy:
-skórzaną zbroje prosze i.. mhm..rękawice nabijane ćwiekami też-
rzuciła na ladę pieniądze należące się sprzedawcy i ruszył ku wyjściu wkładając swój nowy asortyment.
Karta postaci została zaktualizowana - Anatoil
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2007-01-23, 19:38, w całości zmieniany 1 raz
Anatoil po wejściu do sklepu od razu stanął przy stojakach na zbroje i przeglądał różne pancerze, których być może nigdy nie założy. Westchnął, po czym przeszedł do działu "dla siebie" z najuboższym ekwipunkiem i wybrał Skórzaną zbroję oraz ćwiekowane rękawice.
Karta postaci została zaktualizowana - Asard
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Ostatnio zmieniony przez Asard 2007-01-29, 00:25, w całości zmieniany 1 raz
Rayot wszedł do sklepu, rozglądnął się szybko, policzył strażników i doszedł do wniosku, że lepiej zapłacić za skórzaną zbroję, kaptur, rękawice i nogawice, które własnie wybrał.
Z pewnymi oporami odliczył 7ZM i 8S i podał sprzedawcy. Syknął "Zdzierstwo" i szybko wyszedł.
Karta postaci została zaktualizowana - Anatoil
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2007-01-23, 22:01, w całości zmieniany 1 raz
Przechodząc ulica Valandil zobaczył sklep ze zbrojami. Po chwili namysłu uznał za stosowne zapewnienie sobie lepszej ochrony. Wszedł do sklepu i zaczął się rozglądać. Po dość długiej chwili rzucił na ladę 4 ZM i 8 S i poprosił o Skórzana Zbroje oraz Skórzane rękawiczki
Podziękował i wyszedł ze sklepu.
Karta postaci została zaktualizowana - Anatoil
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2007-01-25, 21:14, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum