Druid wszedł chwiejnym krokiem do sklepu, poprawiając kaptur na swojej głowie. - Poproszę fiolkę nitrogliceryny, racje żywnościowe na 5 dni, plecak podróżny, słabe zioła lecznicze i słabą truciznę. - Uśmiechnął się najserdeczniej jak tylko umiał, nie będąc pewnym czy sklepikarz widzi to mimo naciągniętego kaptura i położył 11 ZM na ladzie. Był zadowolony z zakupów. Nie wiedział tylko co go podkusiło do kupienia trucizny...
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-06-25, 18:54, w całości zmieniany 1 raz
Aduel wszedł do sklepu i rozejrzał się wokoło. Gwizdnął z podziwem. Było tu niemal wszystko, czego dusza zapragnie.
- no, no... - mruknął z podziwem. Podszedł do sprzedawcy i dłuższą chwilę zastanawiał się co wziąć - a mówią, że od przybytku głowa nie boli... - zagadnął wesoło do sklepikarza - no więc prosiłbym... hmm... hubkę i krzesiwo, małą sakiewkę na moje skarby - uśmiechnął się - co by tu jeszcze wziąć... - w oczy rzucił mu się bukłak na alkohol - dajcie jeszcze bukłak na alkohol i napełnijcie go winem - pogrzebał w kieszeni i wyciągnął 2 zm.
// hubka i krzesiwo - 5s
bukłak na alkohol - 4s
mała sakiewka - 3s
wino - 8s
razem = 20s = 2zm //
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ "Jedna śmierć to tragedia, milion to statystyka..."
"- Syn gejów czy nie, na wsi jesteśmy, więc tolerancji nie tolerujemy. Spuścimy gnojowi wpierdol"
"samobójstwo trzykrotnym strzałem w potylicę..."
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-06-29, 21:36, w całości zmieniany 1 raz
Ponownie zawitał do sklepu. Uśmiechnął się i podszedł do sprzedawcy
- no i zapomniałem... Tyle tego macie, że można się pogubić. Potrzebuję racje żywności. Tak żeby starczyło na 3 dni.
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ "Jedna śmierć to tragedia, milion to statystyka..."
"- Syn gejów czy nie, na wsi jesteśmy, więc tolerancji nie tolerujemy. Spuścimy gnojowi wpierdol"
"samobójstwo trzykrotnym strzałem w potylicę..."
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-06-30, 15:32, w całości zmieniany 1 raz
Po wyjściu z miejsca, gdzie sprzedawana była broń, Angrih ruszył przed siebie, szukając kolejnych elementów swojego nowego ekwipunku. Wybór padł na sklep bardziej ogólny niż inne. W końcu czym jest prawdziwy ekwipunek bez czegoś w rodzaju plecaka? Jor rozejrzał się po dostępnym asortymencie. Westchnął, ale milczał. Wolał się na razie nie odzywać. Trochę milczenia czasem pomaga.
Po dokonaniu wyboru, jor położył na ladzie cztery złote monety. Potem odszedł ze swoim nowym nabytkiem, którym był bukłak na wodę o pojemności jednego litra. Angrih przypatrywał mu się uważnie, a potem bez większych emocji ruszył dalej. Bukłak był przydatny, owszem, ale nie było powodu, aby się nim jakoś specjalnie podniecać.
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-08-23, 10:32, w całości zmieniany 1 raz
Eurus wszedł do sklepu którego szukal od kilkunastu minut. tutaj wreszcie mógł kupić resztę rzeczy potrzebnych mu do wyruszenia w dalszą drogę.
"Witam" Rzekł do sklepikarza poczym zaczął przeglądać dostępny towar.
"A więc poproszę 2 racje żywnościowe, małą sakwę, plecak podróżny, bukłak na wodę, hubke i krzesiwo, dwa bandaże, koc i tą mapę sorii"
Połozył pieniądze na ladę poczym wyszedł.
8S + 3S + 2ZM + 4S + 5S + 4S + 5S +1,5 ZM = 6,4ZM
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-08-27, 14:15, w całości zmieniany 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2008 Posty: 3 Skąd: Świat bez zmartwień.
Wysłany: 2008-10-04, 11:46
Wchodząc do środka wyciągnął ręce z kieszeni i już dochodząc do lady skinął uprzejmie na sklepikarza. Popatrzył krótko na towary, potem na siebie i zaczął oklepywać kieszenie, w których przed chwilą miał dłonie. Szukał namiętnie kartki z listą towarów, które miał kupić. Ekspedycja poszukiwawcza została jednak przerwana, gdy zorientował się, że listy przecież nie sporządził. Machnął ręką do siebie ciężko, od razu przy tym geście wskazując jeden z przedmiotów na półce, i kolejny, i tak dalej, wśród, których było...
- I jakiś pojemny worek (1zm), poczciwcze - czekając aż sprzedawca wszystko zapakuje ułożył na ladzie osiem złotych monet, a potem ziewnął zakrywając dłonią usta, jakby strata pieniędzy nie była dla niego czymś ważnym.
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ – Ta droga sama każe ci iść coraz dalej.
– No i dobrze. Trzeba być konsekwentnym.
– Ale... ty chcesz zmienić dosłownie wszystko.
– No i co z tego?
– Kim jesteś, żeby o tym decydować?
– Nikim. Ale teraz cały wielki świat będzie musiał liczyć się z nikim.
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-10-04, 16:58, w całości zmieniany 1 raz
Parę minut marszu i elf wylądował w kolejnym sklepie. Zebrał parę pożytecznych rzeczy: koc, racje żywnościowe na 2 dni, bukłak na wodę, hubkę i krzesiwo oraz plecak podróżny. Bes słowa rzucił sprzedawcy 4 złotych monet i 2 srebrniaki, po czym spakował wszystko do plecaka i wyszedł.
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-10-19, 19:33, w całości zmieniany 1 raz
Valandil bardzo powoli wszedł do sklepu uważnie rozglądając się na boki.
Poproszę bukłak na wodę.-powiedział bardzo cicho a po chwili dodał
I proszę mi powiedzieć ile mogę dostać u pana za takie towary.-odparł elf jednocześnie kładąc na ladzie trzy rubiny i złoty pierścień.
\\Zaktualizowano - Idrin
- Jak dla Ciebie... - Kupiec zamyślił się głęboko wpatrując się w oczy bohatera - Sto trzynaście złotych monet i siedem srebrniaków i świecidełka są moje.
Niechaj tak będzie-powiedział spokojnie mag.
\\Zakutalizowano - Idrin
_________________ Valandil „Ten który walczy z potworami powinien zadbać by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy się w otchłań, otchłań spogląda również w nas.”
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-11-04, 20:49, w całości zmieniany 2 razy
Miał rozpocząć daleką podróż a nawet nie miał plecaka. Wszedł do sklepu. Miał przygotowaną długą listę zakupów:
Plecak podróżny
Duża sakiewka
Bukłak na wodę
Słaba Trucizna
5xBandaż 5x2sm
Lina (9m)
Hak do wspinaczki
Namiot
2xŻywnościowe Racje
Maść lecznicza (10 porcji)
Sztućce
Miska
Kubek
Latarnia
Futro (1x1m)
Koc - 1 kg
Palna Tkanina (1x1m)
Hubka i Krzesiwo
Nitrogliceryna (Fiolka)
-Oj synu ale mnie pogoniłeś, dawno tak nie nabiegałem się po sklepie- stwierdził sprzedawca i wytarł pot z czoła.- Tylko ostrożnie z tą fiolką bo będziemy oglądać targowisko z lotu ptaka. - powiedział wręczając mu fiolkę nitrogliceryny.
Położył na ladzie 12 złotych i 48srebrnych monet. Jednak poprosił aby jeszcze raz przeliczyć.
//Zaktualizowane - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-12-07, 21:12, w całości zmieniany 1 raz
Wszedł do sklepu, po czym rozejrzał się za wszelkimi potrzebnymi mu rzeczami.
Po głębszym namyśle powiedział bezdźwięcznym, ledwo co usłyszalnym głosem:
5 sztuk. Racji Żywnościowych - 2 ZM(4 S x5)
Mapa Sorii - 1,5 ZM
2 Bandaże - 8 S (4 S x2)
Bukłak na wodę (1l) - 4 S
Duża sakiewka - 5 S
Plecak podróżny - 2 ZM
Położył odliczone pieniądze na stół, po czym pacnął się w głowę i rzekł: "Aha, bym zapomniał, proszę od razu wypełnić bukłak wodą". Po czym zabrał wszystkie kupione graty i wyszedł ze sklepu.
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-12-07, 21:25, w całości zmieniany 1 raz
Do sklepu wchodzi ładnie ubrany krasnolud powoli przechodzi przez pomieszczenie rozglądając się po gablotach. Podchodzi do lady staje na palcach by troche wystawać i mocnym głosem mówi: "Poproszę Skórę, hubkę i krzesiwo, racje żywnościowe na 2 dni, 2 razy narzędzia złodziejskie, 2 bandaże i mały worek bym mógł to wszystko pomieścić." Przeliczył pieniążki i położył na ladzie 4 zm i 5 s
Sklep z "różnościami" ją zachwycił. Nie liczyła już ile wydaje po prostu kupowała to co wydawało jej się potrzebne.
- Na początek plecak podróżny i jedzenie na 5 dni.
Przeskakiwała wzrokiem z półki na półkę.
- Koc, hubka i krzesiwo, namiot, pochodnia, miskę i sztućce, bukłak na wodę iii bandaż!
Spojrzała na swoje zakupy i na prawie pustą sakiewkę z monetami.
- Taaaa byle tylko wystarczyło... - pomyślała i podała sklepikarzowi należność.
Otworzył drzwi, szybciutko podszedł do sprzedawcy i wypalił:-Te rzeczy, szybciutko, nie ma czasu do stracenia-
Koc - 1 kg - 5 S
Pochodnia - 0,5 kg - 6 S
Żywnościowe Racje - 1 kg - 4 S
Bukłak na wodę (1l) - 4 S
Mały worek - 0,5 kg - 8 S
Hubka i Krzesiwo - 0,3 kg - 5 S
Razem:
3zm i 2s
Podziękował i szybko opuścił sklep.
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ This is love, this is not treason.
"Witam"
Pozdrowił sprzedawcę od progu.
Chodził po calym sklepie nad każdą półką zastanawiając się chwilę w końcu coś wybierał dołączając do kupki na ladzie. W końcu zebrał:
bandaż - 2 sztuki (4S)
maść leczniczą (1,5ZM)
mapę sorii (1,5ZM)
pióro i fiolkę atramentu (1,6ZM)
arkusz papieru (5S)
koc (5S)
Plecak podróżny (2ZM)
Zapłacił 8 ZM i wyszedl
Kearil wszedł do sklepu wciąż zastanawiając się co kupić. Spoglądając na mapę, wyliczył, że przyjmując odległość od Lihtius do jego celu jako dzień drogi, marsz do najbliższej osady krasnoludzkiej zajmie mu nie więcej niż 10 dni.
Na liście zakupów znalazł się prowiant na 10 dni.
I właściwie nic więcej nie przyszło mu na myśl.
Zapłacił należność i wyszedł ze sklepu.
-Potrzebuje trzech sakw, które można łatwo przymocować u pasa, a w których mógłbym przechowywać komponenty magiczne. Dobrze, jakby były szczelnie zamykane i i najlepiej żeby nie przepuszczały wody. Znajdzie się coś takiego ? -
Jeśli transakcja przebiegła pomyślnie, elf kieruje do sprzedawcy jeszcze takie oto słowa
-Skoro już mam gdzie przechowywać komponenty, potrzebuje również komponentów jako takich samych w sobie. Daj mi dwadzieścia ptasich piór, nie muszą mieć żadnej dobrej jakości, oraz nieco kwarcu, najlepiej w postaci bryłek(również powiedzmy 20), Na razie to chyba wszystko -
Sprzedawca przez chwilę patrzył na Altharisa, jak na skończonego idiotę.
- Z sakiewkami nie powinno być problemu, zaraz coś tu panu znajdę... - mamrotał, łażąc w tę i we w tę po sklepie - ...pióra też są, bo skrybom je sprzedaję. Gołębie mogą być? Lotki, w dobrym stanie...
- Tylko skąd ja ci kwarc wezmę, cholera? - zaryczał.
- Marychaaaaa! - wydarł się w stronę zaplecza - Cho no mi tu pomóż szukać!!
...po paru minutach Altharis dostał wszystkie produkty, płacąc łącznie 2 ZM.
DaMi
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2009-06-12, 12:11, w całości zmieniany 1 raz
Zaraz jednak wrócił, gdyż przypomniał sobie o jednej kwestii.
- Aha, chciałem też sprzedać trochę rudy. - rzekł wyciągając z kieszeni kilka minerałów.
(- Część kolekcji rud (8 fragmentów)- 2 kg ).
Krasnolud uważnie obejrzał przyniesione przez bohatera kamienie, z każdym kolejnym zaś jego mina przybierała coraz więcej zniecierpliwienia i poddenerwowania.
- Żarty sobie stroisz? - spytał w końcu spoglądając na bohatera jak na idiotę - Jeśli ktoś kiedyś powiedział ci, że w Radagar złoto leży na ulicy, nie mówił dosłownie. Zabierz mi to z lady i wywal gdzie znalazłeś.
Wyglądało na to, że braciszek Mesmero trzymał w szufladzie najzwyklejszy materiał do rzeźbienia.
Valrin westchnął tylko. Miał nadzieję, że dostanie za nie przynajmniej dwie złote monety. No nic, mówi się trudno. Odszedł, rudy jednak zachował - to chyba dziedziczna cecha w jego rodzinie: trzymanie różnego rodzaju szmelcu mając nadzieję, że do czegoś się przyda.
_________________ "Los jest ślepy, więc nie tak trudno go oszukać."
"W życiu jest jak w piciu. Musisz znać swoją wagę, bo możesz wypić... za mało."
Ostatnio zmieniony przez Pelios 2009-06-11, 19:38, w całości zmieniany 1 raz
Wszedł do sklepu, całą drogę zastanawiał czego potrzebuje więc bez owijania w bawełnę wypalił:
-Poproszę o:
- Żywnościowe Racje - 1 kg - 4 S x3 = 1,2 ZM
- Bandaż - 0,2 kg - 2 S x5 = 1 ZM
- Maść lecznicza (10 porcji) - 0,2 kg - 1,5 ZM
- Igła i sterylizowane nici (10m) - 0,1 kg - 1 ZM
Razem: 4,7 ZM
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ This is love, this is not treason.
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2009-11-08, 14:25, w całości zmieniany 1 raz
Wchodząc do sklepu, któremu śmiało można by przytoczyć nazwę "wszystko po 4ZM", Farewell zastanawiał się, po co tak w ogóle się tu zjawił.
- Widziałem na wystawie przeróżne pierścienie... Jesteś w stanie załatwić mi jeden srebrny, z zielonym jadeitem?
Złapał się za sakiewkę.
- I co najważniejsze... ile by to kosztowało?
\\Farawell płaci 3 ZM - Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2009-11-08, 14:23, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum