Wrócił niewiele czasu później najwyraźniej irytując się ciężarem swej sakiewki. Wyjął ją zza pazuchy i odliczył kilkadziesiąt monet by wręczyć je typowi z gatunku tych co "jeszcze przed chwilą ich tu nie było". Po chwili odebrał niewielkie zawiniątko dziwnie nieproporcjonalne do ceny.
Igła i sterylizowane nici (10m) - do zszywania ran - 0,1 kg - 1 ZM
Mistrzowskie narzędzia złodziejskie - w etui ze skóry, wielorazowego użytku, +1 do testów um. złodziejskich - 1 kg - 20 ZM
Do karczmy powolnym krokiem wszedł Jor o szarym futrze i kapturem narzuconym na głowę. Od razu zaczął się rozglądać podziwiając te cuda znajdujące się w sklepie. Wreszcie po paru minutach gadania sam do siebie podszedł do sprzedawcy lekko się uśmiechając. Jeszcze raz spojrzał na przedmioty, aby być pewnym, że nie wybierze czegoś co mu będzie niepotrzebne. Wreszcie zaczął mówić, wciąż z uśmiechem na ustach – Poproszę Rację Żywnościowe na 7 dni, dużą sakiewkę, mały worek i… - jego oczy zwróciły się na mały przedmiot z cisowego drewna, pięknie wyrzeźbione – fletnię – uśmiechnął się jeszcze bardziej odsłaniając zęby – Co by tu jeszcze wziąć? – zapytał sam siebie – a już wiem bandaże i Słabą Truciznę, nie wiadomo kiedy mogą się przydać oraz hubkę i krzesiwo – po otrzymaniu wszystkich wymienionych rzeczy na ladzie położył 2 złote monety i 45 srebrników
\\Herk płaci 7 ZM 3 S - Dla przypomnienia 1 ZM = 10 S, a nie 100 S - Zaktualizowano - Idrin
Ubrany, uzbrojony i zadowolony Daede wszedł do sklepu. W kieszeni zostało mu 10S i tysiąc niezaspokojonych potrzeb. "Teraz trzeba się zacząć liczyć z pieniędzmi" stwierdził w duchu a na głos "Dajcie no bandaż i racje żywnościowe na 2 dni". I tak oto uposażony ale bez grosza przy duszy ruszył na trakt szukać przygody.
\\Zaktalizowano - Idrin
_________________ Przychodzę kiedy zechcę rozliczne niosąc obrazy, wzniecam daremne lęki wcale nie dbając o prawdę.
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-02-26, 13:01, w całości zmieniany 1 raz
Namron wszedł i rozejżał się. sporo tu rzeczy, a wszystkie przydatne... Tylko dlaczego takie drogie? A raczej dlaczego mam tak mało kasy? Pomyślał elf. Podszedł do sprzedawcy
- Nu, ty kupiTAListyszny wyzyskiwaczu proleteriantu, czy jakoś tak. Dawaj koc, hubkę i krzesiwo, trzy bandarze, igłe i sterylizowane nici, bukłak na wodę, żarło na dwa dni, miskę i kubek. To bedzie ze 4ZM nie?
- Bandarzy nie mamy. Natomiast bandaże się znajdą - Odpowiedział kąśliwe kupiec - Zaktualizowano - Idrin
_________________ "Złodziejstwo jest wybaczalne, głupota nie."
"Kradzież nie istnieje, za wszystko trzeba płacić"
N. Bonaparte
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-03-06, 20:55, w całości zmieniany 1 raz
Sirion już spokojniejszy po zakupie broni i mikstur wszedł do sklepu w celu zaopatrzenia się w narzędzie które jego fachowi były niezbędne mistrzowskie narzędzia złodziejskie, o tak naszukał się ich chyba z 10 minut potem jednak poddał się i zapytał sprzedawcy który szeptem odparł że takich narzędzi to on na widoku nie trzyma i żeby Sirion też tego nie robił, stąd dodatkowym zakupem drowa był plecak, zresztą mikstury też trzeba w czymś nosić. Po otrzymaniu zamówionych towarów położył 22 ZM i szybko opuścił sklep - miał jeszcze w planach odwiedzić ze dwa miejsca co najmniej.
Ponownie dla Kayany
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ Walka nigdy się nie kończy,
śmierć jest początkiem walki o dusze.
Wszedł do sklepu, i z ciekawskim spojrzeniem rozejrzał się po towarach. Spojrzał prędko na sprzedawcę, kiwnął głową na "Dzień dobry", a potem zaczął krążyć po sklepie, przyglądając się wszystkiemu, biorąc w ręce i dokładniej oglądając. Po chwili w łapy wziął plecak, litrowy bukłak na wodę, oraz małą sakiewkę. Spojrzał na sprzedawcę, podchodząc już do lady, gdy przypomniał sobie, że nie tylko to zamierza kupić. Zawrócił się na pięcie, z lekkim uśmiechem. Plecak zawiesił na ramieniu, a sakwę i bukłak wziął w jedną, lewą dłoń. Po kilku minutach błądzenia po sklepie, przyniósł ze sobą na ladę również koc, hubkę (i) krzesiwo, sztućce, miskę i kubek, a także pięciodniową rację żywnościową... Położył na ladzie, a przeliczoną już kwotę sześciu złotych monet odłożył na ladzie...
________________________
Plecak podróżny - przydatny dla każdego poszukiwacza przygód - 3,2 kg – 2 ZM
Bukłak na wodę - pojemność 1 litr - 4 S
Mała sakiewka - pojemność 30 Złotych Monet - 0,01/1,21 kg – 3 S
Koc - 1 kg - 5 S
Hubka i Krzesiwo - Do rozpalania ognia - 0,3 kg - 5 S
Sztućce - 0,2 kg - 1 S
Miska - 0,1 kg - 1 S
Kubek - 0,1 kg - 1 S
Żywnościowe Racje na 5 Dni - 5 kg - 20 S
________________________
= 6 ZM
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-03-24, 16:16, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 18 Mar 2008 Posty: 2 Skąd: Chciałbyś Wiedzieć
Wysłany: 2008-03-24, 21:53
Weszła do sklepu i krążąc wokół towarów wybierała to co potrzebowała czy też chciała.
Na końcu zatrzymała sie przy handlarzu kładąc na lad towary:
Koc - 1 kg - 5 S
Hubka i Krzesiwo - Do rozpalania ognia - 0,3 kg - 5 S
Sztućce - 0,2 kg - 1 S
Miska - 0,1 kg - 1 S
Kubek - 0,1 kg - 1 S
Żywnościowe Racje na 3 Dni - 3 kg - 12 S
2 x Bandaż - powstrzymuje krwawienie - 0,2 kg - 4 S
Igła i sterylizowane nici (10m) - do zszywania ran - 0,1 kg - 1 ZM
Bukłak na wodę - pojemność 1 litr - 4 S
Mała sakiewka - pojemność 30 Złotych Monet - 0,01/1,21 kg – 3 S
Plecak podróżny - przydatny dla każdego poszukiwacza przygód - 3,2 kg – 2 ZM.
Wiek: 33 Dołączył: 30 Mar 2008 Posty: 74 Skąd: Zewsząt
Wysłany: 2008-04-04, 00:23
Wysoki ciemnoskóry elf wszedł do sklepu. Zdjął kaptur ukazując krwisto czerwone oczy i śnieżnobiałe włosy. Przechadzał się wolnym krokiem po sklepie oglądając towary. Niektóre z nich brał do ręki. Po kilkunastu minutach oglądania rzeczy które były na sprzedaż podszedł do szynkwasu i wyrzucił na niego kilka przedmiotów. Zaczął je odkładać na bok wymieniając co chce kupić
-Hubka i krzesiwo, 5 pochodni, sztućce, miska, kubek, racje żywnościowe na 5 dni, bukłak na wodę i do tego bandaż, a i jeszcze plecak podróżny i koc.
Obliczył szybko ile potrzeba mu pieniędzy, odliczył odpowiednią sumę ze swoich funduszy i położył na stole 9 zm 4 s. po czym szybko wychodzi.
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-04-04, 15:41, w całości zmieniany 1 raz
Łowca wszedł do sklepu, rozglądając się dookoła. Potrzebował paru rzeczy, aż dziw, że nie pomyślał o nich wcześniej.
Zabierajac ze soba przedmioty, jedne po drugi; Plecak podróżny (choć wolałbym torbę na Ramię, plecak nie współgra z łukiem ), Hubke i krzesiwo, Koc, Racje żywnościowe na 2 dni i kawał łatwopalnej tkaniny.
Wyczekującym spojrzeniem spojrzał na sprzedawcę, aż ten poda cenę. Odliczył odpowiednią ilość monet*, po czym zgarnął wszystko do Plecaka (torby), wychodząc ze sklepu.
*Sorry idrin, nie chciało mi się liczyć
\\Zaktualizowano - Tarandil płaci 4 ZM 2 S - Gdybym się sugerował danymi pisanymi przez graczy byłaby apokalipsa =p Mnie interesuje tylko CO i ILE, na resztę nie patrze =p - Idrin
Sirion miął już dość szwendania się po sklepach, ale ten był ostatni na jego liście:
- Daj mi za ten namiot 6 metrów liny i hak do wspinaczki - powiedział kładąc na ladzie namiot. - Coś dopłacić? - zapytał, a gdy otrzymał odpowiedź położył brakującą wartość i wyszedł.
\\Namiot sprzedany za 6 S - Pozostałe przedmioty kupione za 1 ZM 5 S - Zaktualizowano - Idrin
_________________ Walka nigdy się nie kończy,
śmierć jest początkiem walki o dusze.
Hogash wszedł do sklepu . Nie rozglądajł się. Dobrze wiedział co mu potrzeba i że dostanie to tutaj.Podszedł do sklepikarza razem z listą na której było napisane:
Gdy drzwi niewielkiego sklepiku gdzieś, na prowincji, uchyliły się, a do środka, pobrzękując metalem wszedł bogato wyposażony młodzieniec, w pierwszej chwili na twarzy sprzedawcy wykwitł uśmiech. Sądząc po wyglądzie gościa, spodziewał się porządnego zysku już w ciągu paru najbliższych minut. Tutaj, blisko granicy z Ziemiami Niczyimi tak rzadko zdarza się sprzedać za jednym zamachem coś wartego więcej niż 10 ZM...
- Witam..
Cichy, bardzo cichy głos gościa wyrwał sklepikarza z marzeń o gigantycznym zamówieniu, jakie właśnie powinien otrzymać. Opancerzony gość stał tuż przy ladzie. Teraz można było lepiej zobaczyć, że jest naprawdę młody. Mógł mieć dwadzieścia lat, z całą pewnością nie więcej, ale również nie mniej. Złote włosy miał obcięte bardzo krótko, modą wszelkiej maści wojowników. Jego oczy...
...karczmarz mimowolnie zadrżał. \\A nie prawda, bo stał jak wryty.
- Chciałbym kupić:
Żywnościowe Racje - 1 kg - 4 S x4 - 1,6 ZM Maść lecznicza (10 porcji) - 0,2 kg - 1,5 ZMx2 - 3 ZM
Zamówienie było niewielkie. Ale coś było w oczach nieznajomego, co kazało sprzedawcy zrealizować je natychmiast i bez szemrania. Już po chwili zbrojny przepadł.
A kupiec oparł się ciężko o ladę i odetchnął z ulgą. \\A nie prawda, bo spadł z krzesła.
\\O ty buraku! NIE ZDAŁEŚ!Imo jakie jest przykazanie TaLowe? :> Nie pisz tego o czym decyduje MG! (loled) xP A tu imo seji nie prowadzisz ;* - Zaktualizowano - Idrin
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-04-23, 19:00, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 31 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 1100 Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-04-23, 12:52
Postać z pękato wypchanym plecakiem podeszła do straganu, rozglądając się po wyłożonych na nim towarów.
-witaj. - Powiedział beznamiętnie.
- ile mi dasz za:
- Bukłak z obrzydliwym bimbrem - 0,7l (0,4) - 0,4 kg
- Lina 9 metrów - 1,8 kg
- Mapa Sorii - 0,1 kg
- Żywnościowe Racje na 2,5 Dnia - 2,5 kg
\\Ervin dostaje 2 ZM 5 S 2 M - Zaktuazlizowano - Idrin
Odebrał zapłatę, wcześniej upewniając się, że wycena (nowicjusz) pomogła mu w podbiciu ceny.
A teraz coś cenniejszego
- Teraz to - powiedział, wykładając na stół 3 rubiny, świecące, odbijając światło słoneczne - ile za to mi dasz?
Tu także pomógł sobie Wyceną.
\\Sprawa dla MG prowadzącego sesję - Idrin Sprzedane za 160 ZM - Pelios
- No i daj mi :
-3x Duża sakiewka - 0,03/3,03 kg - 5 S
Właściwości: Pojemność 100 Złotych Monet
\\Zaktualizowano - Idrin
Coby mi się zmieściły piniądze za te rubinki. -
Uśmiechnął się do sprzedawcy i z wielkiej kupy złotych monet wyrzucił jedną, błyszczącą. Rozgarnął na stoliku pieniądze, poszukując srebrnych przebłysków. Wyjął w końcu pięć srebrnych.
Na stole leżało razem 1ZM i 5S dla sprzedawcy za sakiewki.
Schował pieniądze do sakiewek tak, by pieniądze za rubin Ali były w jednej sakiewce, którę schował w lewej kieszeni plecaka, a do dwóch pozostałych schował pieniądze za sprzedane dwa rubiny i resztę gratów. Schował dwie sakiewki do prawej kieszeni plecaka. Złodzieje nie skorzystają tym razem na jego bogactwie.
Teraz złodziej musiał się zaopatrzyć w rzeczy nie zbędne do przeżycia w mieście.
Do sprzedawcy rzekł - Daj mi:
5x Żywnościowe Racje - 1 kg - 4 S
Mały worek - 0, 5 kg - 8 S.
Bukłak na wodę (1l) - 4 S
To co zakupił w tym sklepie włożył szybko do worka i wysypał na ladę swoje wszystkie pieniądze, odliczył 1,6 zm odsunął je w stronę sprzedawcy, a resztę wsypał z powrotem do kieszeni.
\\Zaktualizowano - Idrin
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-04-24, 14:52, w całości zmieniany 1 raz
Ogrom towarów zalegających partiami na półkach przerażał. Kto by pomyślał, że zrobienie zakupów może okazać się tak trudnym zajęciem? Mirelle do tej pory nigdy nie miała problemów z wydawaniem pieniędzy, ale teraz konieczność pilnowania napiętego budżetu i wyboru masy drobnych rzeczy, które mogły się okazać ważne w podróży napawał ją lękiem.
Oto, czego potrzebuję – rzekła w stronę sklepikarza.
Plecak podróżny - 3,2 kg - 2 ZM
__Właściwości: Przydatny dla każdego poszukiwacza przygód
Koc - 1 kg - 5 S
Hubka i Krzesiwo - 0,3 kg - 5 S
__Właściwości: Do rozpalania ognia
Sztućce - 0,2 kg - 1 S
Miska - 0,1 kg - 1 S
Kubek - 0,1 kg - 1 S
Arkusz papieru (20 kartek formatu A4) - 0,1 kg - 5 S
Pióro i fiolka atramentu - 0,1 kg - 1,6 ZM
Żywnościowe Racje - 1 kg - 4 S
__Właściwości: Zapewniają posiłek na jeden dzień
Bandaż - 0,2 kg - 2 S
__Właściwości: Powstrzymuje krwawienie
Bukłak na wodę (1l) - 4 S
Razem: 6 ZM 4 SM. Zaktualizowano - DaMi
_________________ .:.Odważne spojrzenie jest więcej warte niż miecz tchórza. .:.
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2008-05-04, 09:50, w całości zmieniany 1 raz
"Dobry!"- raźno krzyknął wojownik od progu wchodząc dziarskim krokiem do sklepu. "Poproszę 3m liny, hubkę i krzesiwo i żarcie na jeden dzień"- położył na ladzie ostatnie 1 ZM i 5 S. "O cholera! To już ostatnia forsa. Ku***, całe życie na zasiłku, ehhh..."
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ "Nie wszystko na świecie jest białe i czarne, jest też dużo szarości..."
Wiek: 35 Dołączył: 04 Maj 2008 Posty: 43 Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2008-05-11, 20:14
Mag dostojnym krokiem, lekko się garbiąc wszedł do sklepu. Zamierzał wydać tu swoje ostatnie pieniądze. "Podaj mi żarcie na 2 dni i bandaże, ludzka istoto"- powiedział Tasartir. Położył na ladzie 1 ZM i wyszedł ze sklepu zabierając swoje zakupy.
Wiek: 36 Dołączył: 05 Maj 2008 Posty: 82 Skąd: Skądinąd
Wysłany: 2008-05-12, 11:41
Mężczyzna długo się rozglądał, zanim zdecydował co będzie mu potrzebne. Podszedł do lady i powiedział:
- Na początek daj mi worek. Lepiej ten duży. - Następne wymieniane rzeczy pakował już bezpośrednio do worka. - No to jeszcze daj tu prowiant na jakieś 5 dni, bukłak na wodę, bandaż... hmm... no i wrzuć tu jeszcze te narzędzia i... - Złodziej przyglądał się przez chwilę truciznom, ale okazało się, ze brakuje mu już na nie pieniędzy. - ...i to na razie wystarczy.
Gricko nieco zawiedziony opuścił sklep.
War posuwistym krokiem wkroczył do sali. Był już zmęczony tymi całymi zakupami, na szczęście to był ostatni sklep, który poszukiwacz przygód musi odwiedzić. Złapał wiszący na chaku plecak i przechadzając się wśród półek ładował do niego potrzebne towary. Zebrawszy wszystko, podszedł do sprzedawcy i postawił przed nim towary.
- Przelicz i przekonaj sięo uczciwości naszej rasy. Powinny tu być koc, hubka i krzesiwo, bukłak na wodę, sztućce, miska, kubek, mała sakiewka, żarełko na trzy dni, trzy badaże, igła i sterylizowane nici, dwanaście metrów liny oraz hak. - Dał kupcowi wszystkie pozostałe monety. - Jeden srebrniak reszty się należy.
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________ "Złodziejstwo jest wybaczalne, głupota nie."
"Kradzież nie istnieje, za wszystko trzeba płacić"
N. Bonaparte
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-06-11, 00:46, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 33 Dołączyła: 30 Maj 2008 Posty: 300 Skąd: Centrum Wszechświata
Wysłany: 2008-06-16, 18:08
MIramin cicho wsunęła się za drzwi sklepu. Niewiadomo kiedy, pojawiła się tuż przed obliczem kupca. - hubkę z resztą tego szajsu do rozpalania ognia, racje żywnościowe na 4 dni, narzędzia złodziejskie, mały worek. Masz tu swoje 7,9 ZM - uśmiechnęła się przyjaźnie, nie zawracając sobie głowy tym, że wlazła nagusieńka jak ją sam pan szatan, czy ktokolwiek inny stworzył. - phieh - zaśmiała się cicho na swój sposób
- Oczywiście, oczywiście - odparł kupiec - już wszystko podaje, zapakować? To na prezent czy na wyprawę? - zapytał z lekko szyderczym uśmieszkiem zabierając należność z lady na której znalazły sie wszystkie zamówione przedmioty.
Zaktualizowano - pierreau
_________________
Trzymam tylko swoją stronę!
Ostatnio zmieniony przez pierreau 2008-06-17, 10:56, w całości zmieniany 1 raz
Wszedł do sklepu z lekko rozmemłaną miną. Nie lubił zamówień, które były nietypowe, bowiem zawsze musiał się targować.
Zrobił parę kroków, rozejrzał się po wnętrzu w poszukiwaniu liny. Tylko dla pewności, gdyż spodziewał się, że nie znajdzie liny, którą miał zdobyć.
Podszedł do sprzedawcy i zaczął monolog.
-Masz może linę 12 metrową? Ale nie taką normalną... Ma być cienka ale wytrzymała... Da radę dostać tu takie coś?-
Rzekł, po czym przystąpił do tej mniej ciekawej części rozmowy.
-Jak tak, to ile owy sznurek będzie kosztował?
Sorki za chaos, brak weny..
- Paaaanie...! Co paaan! Paaanie! - Sprzedawca popatrzył gdzieś bok, w tłum. Zaskoczył - Cienka i wytrzymała mówisz pan? Czekaj pan tutaj - Zniknął z widoku bohatera i w niemalże następnej powrócił z pełnymi informacjami na temat to waru - Jest tak: 10 metrowa lina grubości połowy paznokcia najmniejszego palca, kolega mówił, że wytrzymuje u niego jakieś 55 kilogramów, rybakiem był zna się na rzeczy. A nawet pan nie pyta z czego to diabelstwo jest zrobione, ale wygląda na dobrą robotę. Wchodzisz pan? Wiadomo, taki towar nie jest powszechny a i koledze potrzebny to będzie za to 5 złotych monet. Wchodzisz pan? I taki biznes rozuuuumieeeem!!
\\Zaktualizowano - Idrin
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają
Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie
Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.
Wena mod: DAWAJ ODPIS
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2008-06-18, 00:41, w całości zmieniany 2 razy
Do sklepiku wchodzi Tarneth i w myślach powtarza co ma kupić, podchodzi do lady i mówi -Witam poproszę Koc , Kubek i Sztućce 2 bandaże i 3 metrową linę, żywnościowe racje na 2 dni bukłak na wodę i piwo , litr piwa i poprosze plecak podróżny. Tarneth kładzie na ladzie 5 zm
Sklepikarz popatrzył na jaszczura wchodzącego do sklepu ze zdziwieniem a na złożone zamówienie pokiwał tylko głową i zaczął wykładać rzeczy, a gdy tylko skończył bez słowa zebrał pieniądze
- A teraz sio z mojego sklepu bo mi klientów będziesz straszył - rzekł
// Zaktualizowano - pierreau
Idrin opuszczasz się
Ostatnio zmieniony przez pierreau 2008-06-18, 22:11, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum