Też chciałbym mieć takiego, który od czterech lat niezmordowanie odpisuje swoim graczom
Ej, dostałeś artefakt na pocieszenie, taaaaak?
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Dwa lata u Reggirta przespacerowałem z Ronanem dystans, powrót z którego u Khaza zajął dwa posty xD
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Dalin przekroczył majestatyczne mury banku w całkowitym zamyśleniu. Potęga tej instytucji budziła podziw. Rudzielec dawno temu dostał wiadomość, że ktoś identyfikującymi się inicjałami DM otworzył mu konto i wpłacił pewną sumę. Nie rozumiał dlaczego, chyba w podzięce za coś. Choć wojownik był pewny, że nigdy nie spotkał nikogo kto mógł odpowiadać tym inicjałom.
Nieprawda! Spotkał, wódkę z nim pił i do bladego świtu dyskutował o golemach
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
A i owszem. W swoich latach przeżyłem dokładnie dwóch MG, którzy w trakcie prowadzenia przygód Cohenowi zdecydowali się zakończyć swoje kariery (Kojot był pierwszym MG który "odpadł", a następnie na Asardzie z powodu wiecznych nieobecności wymusiłem przymusowe, niezaplanowane w scenariuszu zakończenie trzyosobowej sesji). A, jeżeli doliczyć do tej listy Reggirta to w sumie daje mi wynik "zaliczonych" trzech uciekających MG. W sumie więc chyba nawet nie najgorsze doświadczenie z perspektywy gracza mam. A już na pewno uprawniające do żartowania sobie z tematu i nie przejmowania się kierowanymi pod moim adresem złośliwymi i niepotrzebnymi uwagami
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Ja sam, póki co, przeżyłem tylko dwóch MG, aczkolwiek gdyby liczyć to, że dwa razy musiałeś zakończyć mi przedwcześnie sesję... A mam jeszcze tyle czasu przed sobą, nim odejdę na emeryturę!
Reggirt to już osobna kwestia. Pamiętacie motyw z beczką? Regga bajecznie prosto byłoby zaimplementować w tej tematyce, ale ani dla siebie, ani Khaza kompletnie nie widzę. Ktoś podejmie rękawicę?
Nie doświadczyłem u niego sesji ani nawet ich nie czytałem, więc nie zobrazuję tego w pełni.
Cytat:
Sesja z Reggirtem:
MG: Wchodzisz do pomieszczenia. Widzisz przed sobą beczkę oddaloną o pięć metrów.
Gracz: Podchodzę i otwieram.
MG: Podszedłeś bliżej. Do beczki masz teraz cztery metry.
Gracz: No podchodzę i otwieram!
MG: Podszedłeś bliżej. Do beczki masz teraz trzy metry.
Gracz: PODCHODZĘ I OTWIERAM!
(...)
MG: Podszedłeś bliżej. Znajdujesz się przy beczce.
Gracz: Otwieram beczkę.
MG: Otworzyłeś beczkę.
Gracz: Em... Zaglądam do środka?
MG: Zaglądasz do środka. Znajdujesz wewnątrz dwuletnie, zaschnięte szczątki Ervina.
Sesja z Fellem:
MG: Drzwi otwierają się bez najmniejszego problemu. Widzisz przed sobą niewielki pokój. Pod ścianami stoją pułki wypełnione po brzegi wszelkiej maści książkami. Na podłodze leży obowiązkowy czerwony dywan. Zaś na samym środku pokoju stoi beczka z czerwoną zawartością.
Gracz: Wyjmuje monetę z sakiewki i rzucam w beczkę.
MG: Moneta odbija się z brzękiem o drewnianej beczki.
Gracz: Wchodzę ostrożnie do pokoju i rozglądam się.
MG: Przechodzisz przez próg. Dywan miło chrzęści Ci pod stopami. Dostrzegasz tytuły książek, które nic Ci nie mówią.
Gracz: Pomału przesuwam się w stronę beczki i uważnie stawiając każdy krok.
MG: Po dłuższej chwili docierasz bez przeszkód do beczki.
Gracz: Dotykam ręką beczki.
MG: Czujesz delikatną oheblowaną drewnianą powierzchnię. Z boku dostrzegasz drewniany kufel wiszący za ucho na gwoździu przy ściance beczki. Czerwona ciecz wewnątrz beczki wygląda zachęcająco.
Gracz: Sięgam po kufel i nabieram wina.
MG: Chwytasz zręcznie kufel i nachylasz się by nabrać winna, jednak twoja ręka przenika przez tafle cieczy nie napotkawszy żadnego oporu.
Słyszysz za sobą trzask, gdy się odwracasz drzwi są już zamknięte. Pułki z książkami znikają, a ich miejsce zajmują płomienie.
Słyszysz dobiegający z znikąd głos:
- Naprawdę sądziłeś, że napijesz się winna!
_________________ "Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"
"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
Nie doświadczyłem u niego sesji ani nawet ich nie czytałem, więc nie zobrazuję tego w pełni.
Cytat:
Sesja z Reggirtem:
MG: Wchodzisz do pomieszczenia. Widzisz przed sobą beczkę oddaloną o pięć metrów.
Gracz: Podchodzę i otwieram.
MG: Podszedłeś bliżej. Do beczki masz teraz cztery metry.
Gracz: No podchodzę i otwieram!
MG: Podszedłeś bliżej. Do beczki masz teraz trzy metry.
Gracz: PODCHODZĘ I OTWIERAM!
(...)
MG: Podszedłeś bliżej. Znajdujesz się przy beczce.
Gracz: Otwieram beczkę.
MG: Otworzyłeś beczkę.
Gracz: Em... Zaglądam do środka?
MG: Zaglądasz do środka. Znajdujesz wewnątrz dwuletnie, zaschnięte szczątki Ervina.
Zaśmiałem się bardziej, niż powinienem
Przed każdym "MG" powinna być jeszcze data - każdorazowa odległa od poprzedniej o kilka miesięcy
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum