Ja to z Twoich wywodów najlepiej zapamiętałem argumenty o charyzmatycznym jorze, który ma synergię blefu z aktorstwem xD
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Whoa, Charyzma u golem...fantomów?
W zasadzie to nie doszliśmy do żadnego porozumienia w tej kwestii ;]. Dobry temat do off-topowej wiecznej dyskusji.
Nie mamy dobrego określenia charyzmy tak na prawdę. Na pewno nie można przyjąć, że brak woli = brak charyzmy. Po to są różne atrybuty by jeden z drugiego nie wynikał.
Co to zatem oznacza?
Oddziaływanie na innych? Czyli krajobraz ma charyzmę. Zdolność komunikacji z innymi bytami? Czyli mamy konieczność woli.
Zapędziliśmy się w róg i stąd te wszystkie dyskusje.
Oddziaływanie na innych? Czyli krajobraz ma charyzmę.
Taka definicja byłaby chyba dobra, ale z zastrzeżeniem, że tylko osoby rozumne (tylko nie pytajcie, czy w takim razie bakterie i mech się w to wliczają) mają w ogóle statystyki.
Zawęźmy nieco pojęcie istoty rozumne: byśmy byli w stanie "dostrzec". "odczuć" charyzmę innej istoty, chyba musimy być w stanie się z nią porozumieć? (Z osobą niemówiącą naszym językiem też w pewnym stopniu się porozumiemy, tak samo jak ze zwierzętami.) I chyba bardziej pod względem gatunku czy szerszej grupy istot (bo uważam że rozumne istoty mają charyzmę (na przeróżnym poziomie), bo i tak czujemy, że człowiek w śpiączce/nieprzytomny charyzmę posiada, lecz nie będzie w stanie jej nam okazać.
I jeszcze jedno, bo to chyba trochę nieporozumień stwarza: dyskutujemy czysto filozoficznie, czy jednak systemowo? Tą dyskusję do tej pory traktowałem filozoficznie, a Pelios wtrąca argumenty o wynikaniu jednych atrybutów z innych .
A co do oddziaływania - jest niezbędne, by dostrzec charyzmę, kto wie, co tam się dzieje na poziomie komórkowym, może też toczą swoje małe dysputy na swoim ograniczonym poziomie, a my tego nie dostrzegamy ;>.
Poza tym... raczej każdy z nas mniej więcej wyczuwa, co to jest charyzma, ale takie rzeczy trudno objąć ścisłą i wyczerpującą definicją... (Podobnie jak na przykład uczucia - i ogólnie, i każde po kolei). To nie fizyka, gdzie mamy konkretne wartości i jasne reguły... Choć tutaj chyba trochę odbiegłem od tematu .
Wracając do meritum: wg mnie golem to więcej, niż zwykły robot z listą funkcji jakie ma wykonywać w jakich sytuacjach, charyzmę posiada.
Btw... to też dość istotna kwestia - co to właściwie jest golem? Czy jest to istota inspirowana kabałą żydowską i pojawiającą się w twórczości np. Pilipiuka (jeśli nie pokręciłem czegoś) od człowieka różniący się tym, że życie zostało w niego tchnięte nie przez Boga, lecz przez ludzką istotę, czy właśnie robot, tyle że stworzony ręką maga, nie mechanika? Bo to też będzie miało znaczenie.
EDIT:
Jeśli jest to napisane tak niezrozumiale, jak podejrzewam, postaram się jutro sprecyzować, jak będę wyspany i w miarę przytomny... ;D.
_________________ Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.
Ano golem u nas jest takim właśnie robotem. Sztucznym tworem, który nie posiada własnej woli.
Chciałbym uniknąć sytuacji, w której można powiedzieć, że twór nie posiadający woli automatycznie nie posiada również charyzmy, jednak taki wydaje mi się logiczny wniosek. Z drugiej strony taki bezrozumny wykonujący jedynie z góry narzucone polecenia golem potrafi nieźle spacyfikować i wystraszyć. Trudno jednak porównać to z działaniem charyzmy. Wystraszyć może też piorun. Wydaje mi się, że zastosowanie charyzmy musi mieć świadomy cel. Przekonanie, uspokojenie, wystraszenie itp w jakimś celu. A tego bez woli się osiągnąć nie da.
Dawanie współczynnika zwłokom tylko po to by określić, czy gracz się ich przestraszył wydaje mi się nieco nietrafione.
Moja filozofia nt. charyzmy jest taka, że już samo istnienie jakiejś postaci, którą potrafimy wykryć jednym ze zmysłów, świadczy o tym, że takowa istnieje.
A twory martwe, jak np. zwłoki (nieożywione) KP nie posiadają, przeto charyzmą nie dysponują.
Jednakże wakacje już coraz bliżej, może odwleczemy ten temat na kolejny meeting talowy?
W zasadzie podoba mi się earthdawnowe podejście do charyzmy.
Pomijając kwestie wyglądu, bo ten naturalnie rzuca się w oczy
W wypadku, gdyby ktoś chciał zrobić zombie i ustalić mu charyzmę, niech wpisze 0, a w nawiasie poda wartość np. -5, czy inne -10 dla zdezelowanego cielska (w zależności od stopnia rozkładu).
Wysoka charyzma u złodzieja = "Ojej, to złodziej, lepiej odejdźmy od niego!"
Niska charyzma u złodzieja = "Widział go kto? Nawet nie pamiętam jak wyglądał :v"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum