Gdy zaczynałem przygodę z TaLem, nie sądziłem, że rozrośnie się ona do takich rozmiarów. Nie wiedziałem o nim i nic i zapewne do tej pory bym nie wiedział, gdyby nie to, że Lipka pospołu z Infernusem (wtedy jeszcze znałem go pod zupełnie innym nickiem) co i rusz polecali mi to forum, jako znakomitą - ponoć - alternatywę forumowego rpg dla forumowiska.pl. Tak, tak, nie ma się co śmiać. Przez dłuższy czas moim jedynym doświadczeniem rpgowym pbf było właśnie forumowisko.pl. Moje pierwsze próby mistrzowania nadal można tam zobaczyć. Nawet się pozycji moda dorobiłem .
A TaL? Szybko na nim powstał Cohen. Zlepek statystyk, które wszystkie chciałem na w miarę fajnym poziomie ("hmmm... Cohen nie jest głupi, muszę mu rozwinąć inteligencję! a zwinność? eee tam pewnie do niczego mu się nie przyda!") i prosta historia z pomordowanymi rodzicami w tle, odgrzewana po raz 99. Pierwsza przygoda u Kojota, wtedy jeszcze GMa. Pierwsze posty w tawernie.
Kto by pomyślał, jak to się rozrośnie? Trzy lata? Codzienne wizyty na forum, masa własnych pomysłów, wspólne przeklinanie Kojota za jego nieobecności (ha!), później sesje z Reggirtem u Asarda, z Altharisem... wreszcie własny, zielony kolor nicku. Ta niesamowita, szalona satysfakcja, że ktoś mnie zauważył i docenił, że ktoś chce u mnie grać, że ktoś cieszy się z historii, jaką mu stworzyłem. Że ktoś mnie czyta. Że, cholera, typuje moje sesje do rankingu "najlepszych"! Prowadzenie 8-śmiu sesji jednocześnie .
Ale, Otchłań, jak to się mawia, rządzi się własnymi prawami. Adaś coś o tym wie, nie Regg?
Kiedyś wieszałem psy na Kojocie i Ancie, potem wymusiłem na Asardzie przyspieszone zakończenie Tlącego się Płomyka Nadziei, potem prowadziłem długie dysputy pełne argumentów z Pythoniusem na temat systemu i jego "nieżyciowości", nader często zarzucając Pytonowi nieobecności na forum...
Ironio!
Dziś to pewnie na mnie się klnie, nie wybierając w słowach.
Nawet nie wiem. Od dawna się nie logowałem. Zbyt dawna.
Nie będę się tłumaczył. Nie po raz kolejny. Chciałbym jedynie przeprosić. ZWŁASZCZA Farewella i Alexisonfire, którzy długo czekali na ostatniego posta. ZWŁASZCZA Altharisa, któremu już dawno obiecałem sesję. ZWŁASZCZA... wszystkich.
Niniejszym, chcąc zachować choć odrobinę honoru i nie musieć już na stałe opuszczać tej stronki, rezygnuję z funkcji GMa na TaLu. Zdaję sobie sprawę, iż te słowa mają znaczenie tylko symboliczne, gdyż tej funkcji pozbawiłem się sam już jakiś czas temu swoimi nieobecnościami, ale wydaje mi się, iż wypada powiedzieć to wprost. Po prostu wypada powiedzieć wprost: "koledzy, spierdoliłem sprawę".
Nie chciałbym rezygnować totalnie z DaMiego i z Cohena i z możliwości przebywania tutaj. Jeśli tylko mi pozwolicie, chciałbym nadal móc czasem tu wejść i się wypowiedzieć na jakiś temat. Może nawet, kiedyś, na próbę, poprowadzić komuś jedną "legendę"... Myślę jednak, że znacznie lepiej i dla graczy i dla atmosfery na forum póki co będzie, jeśli przestanę być gmem i usunę się w "cień" tutejszych wydarzeń.
Przepraszam za oczekiwanie i za... no, kurwa, za wszystko. Nigdy nie sądziłem, zaczynając bycie "zielonym", że kiedyś między mną a Kojotem czy Asardem (choć ten widzę, przeżywa reinkarnację?) postawi się znak równości...
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
NN STOS Z NIM!!!!
ŹUTEK DAWAJ WIDŁY!!!
HA HA NIKT NIE SPODZIEWAŁ SIĘ HISZPAŃSKIEJ INKWIZYCJI!!
No zdarza się każdemu ze funkcja po czasie mu się nudzi. Szczególnie jeśli chodzi o władzę.
Gratuluje że wytrzymałeś przynajmniej tyle jako MG. Zostań z nami jako DaMi i Kochen (zwany także Barbażyńcą) bo tobie zawdzięczamy parę niezłych pomysłów np. Dziedziny Wiedzy.
O nie lipka! Tylko nie hiszpańska inkwizycja (nie spodziewałem się ich)!
DaMi napisał/a:
Myślę jednak, że znacznie lepiej i dla graczy i dla atmosfery na forum póki co będzie, jeśli przestanę być gmem i usunę się w "cień" tutejszych wydarzeń.
no póki co te wydarzenią są tak małe że w ich 'cieniu' mieści się pół kota. Nienajedzonego kota ;p
DaMi napisał/a:
Nie chciałbym rezygnować totalnie z DaMiego i z Cohena i z możliwości przebywania tutaj.
Tylko spróbuj to masz wprdl. (Ale odpisz w Sacer Acer wkońu) A i jeszcze ktoś musi się dowalać do paladynków i Aesira ;]
Lipka 1991 napisał/a:
Zostań z nami jako DaMi i Kochen (zwany także Barbażyńcą) bo tobie zawdzięczamy parę niezłych pomysłów np. Dziedziny Wiedzy.
Które teraz odchodzą do lamusa dzięki rewolucji 2.0 >.< (jak zresztą większośc tego co się kiedyś obmyśliło nagle jest be). Nie ma co czuć się winnym bo jak każdy widzi tal ma dość spory kryzys grywalności i aktywności. Skończ sejse Alexisa i Farewella, a potem klnij ze mną na rewolucje! Bądź niczym V!
Szczerze powiem, że nie jestem owym faktem zaskoczony, wiedziałem bowiem już o tym od pewnego czasu.
Nie muszę chyba mówić, iż martwi mnie to. Cieszy mnie jednak, że nasz wspaniały MG odchodzi z honorem i że nie ma zamiaru całkowicie rezygnować przy tym z TaLa .
Nigdy nie żałowałem decyzji przyjęcia DaMiego na to stanowisko, spisywał się wręcz doskonale. Jak widać jednak, zapał płonący tyle czasu może w końcu finalnie się wypalić.
Zdejmuję zatem oficjalnie zielony kolorek z nicka DaMiego, przy salwie armat i salucie całego zakonu Aesira. \\ sob ;<
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2009-09-28, 22:47, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum