TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Farewell
2013-12-30, 19:30
Kaeril Maaren vs. Dalin "Szalony Topór"
Autor Wiadomość
Farewell 
Mistrz Gry
Król Słońce



Wiek: 32
Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 1876
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2013-11-25, 10:56   Kaeril Maaren vs. Dalin "Szalony Topór"

Ciemność, nieprzebyta ciemność. Gruba, ograniczająca pole widzenia do pół metra mgła i marmurowa płyta pod stopami było wszystkim, co dało się dostrzec. Zarówno Dalin, jak i Kaeril byli mocno skonfundowani. Pierwszy z nich jeszcze przed momentem walczył z pewnym szlachcicem o bardzo paskudnych manierach. Drugi zaś... Drow tak właściwie zdążył już zapomnieć, co robił.

Zabij lub zgiń sam!

Dźwięk, dochodzący jakby z góry, rozwiał jednocześnie mgłę. Okazało się, że płyta, na której się stało, była w rzeczywistości kapitelem olbrzymiej kolumny. Gdzieś tam daleko w dole widać było zieloną ziemię i drobniutkie ruiny, z których wspomniane filary wyrastały. A byli już nawet ponad wysokością chmur, które nie ośmieliły się pozbawiać widoków dwójki mężnych wojów: krasnoluda i mrocznego elfa.

A ci widzieli siebie doskonale. Mimo półmroku, z leniwie wschodzącym słońcem na horyzoncie. A między nimi - Dokładnie sto śnieżnobiałych, marmurowych kafli, ułożonych jedna przy drugiej. Te nie były wsparte przez nic. Zupełnie jakby lewitowały w powietrzu, przecząc prawom grawitacji. Ziemia zatrzęsła się. A konkretniej kolumny, na których stali.

[...]Zasady:

- Ekwipunek sesyjny
- Zmęczenie nalicza tylko kary do testów
- Obrażenia z ciosu w walce wręcz nie są redukowane przez kondycję
- Pozostałe punkty inicjatywy przechodzą do następnej rundy na zasadzie deklaracji akcji w poprzedniej, wyniku w następnej
- Brak możliwości korzystania z karmy
- Błędy zgłaszać na PW lub GG


Kaeril vs. Dalin.png
Czerwony - Dalin
Niebieski - Kaerli
Plik ściągnięto 10608 raz(y) 10,12 KB

Ostatnio zmieniony przez Farewell 2013-12-17, 21:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-11-29, 15:02   

Dalin z niedowierzaniem przyglądał się nowej scenerii. W jednej chwili walczył z bezczelnym szlachcicem, by następnej znaleźć się... Właściwie gdzie? W niebiosach na arenie? To było zdrowo pojebane! Już od był parę podróży między wymiarowych! Widział Undus miasto bogów, starł się z półelfem, ostatecznie miażdżąc mu czaszkę własnymi pięściami i stanął w szranki z tajemniczym rycerzem. Tej ostatniej walki nie pamiętał dobrze, zdawała się trwać wieczność. Zamrugał i uszczypnął się, może to jednak delirium. Jednak nie! Tym razem ma stoczyć walkę z drowem. Ktoś kurwa naprawdę się dobrze bawi! Żadna rozmowa nie ma sensu, jak mawiał dziadunio: " Po drowie możesz się spodziewać tylko noża w plecach" oraz "Dobry drow to martwy drow". Kochany stary dziadunio znał się na rzeczy. Pora działać.

[...]Let's fight

Pierwsze co należało z robić to opuścić tą przeklętą niestabilną kolumnę. Następnie pokonał dwa kafle wzdłuż przekątnej areny, upewniając się że stanowi ona stabilną powierzchnie nie chciałby, by w środku walki grunt uciekł mu z pod nóg. Co prawda ktoś pragnął, by walczyli, ale cholera go wie. Więcej zabawy przecież będzie miał jak wszystko zacznie się walić! Krasnolud sięgnął za plecy i dobył broni. Splunął w stronę drowa i obserwował go uważnie. Zamierzał przejąć inicjatywę i uderzyć pierwszy. Ugiął kolana do zabójczego sprintu. Wyczekiwał na sposobność do wykonania potężnej szarży pierwszy cios zdecyduje o wszystkim.

[...]Przygotowanie akcji darmowych i szarża wyzwolenie przeciwnik w odległości 8 m (ok. 5,5 kafli):
krwawy berserk
walka agresywna
duch wojownika: premia do trafienia
aktywacja brzytwy: powietrze
szarża
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
Ostatnio zmieniony przez DarkLord 2013-12-29, 01:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Khazarid 
Mistrz Gry
Fechmistrz



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2008
Posty: 900
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-12-07, 11:17   

Zabij? Zgiń sam? Kaeril znał to motto przez całe swoje istnienie. Nic nowego, leniwa niedziela. Jak też to pod koniec tygodnia, nie miał bladego pojęcia co ostatnio się z nim działo. Ale przecież nie pamiętał, żeby za dużo pił. Czy w takim razie pił jeszcze więcej? Dziwna to była sprawa.

Ale teraz nie swą pamięcią należało się przejmować, a tu i teraz. A tu i teraz wyglądało zaiste ciekawie. Pokurcz w wielkim toporem, stojący na przeciwko niego, na podobnej kolumnie. Czy bez kolan da radę w ogóle przedostać się na wiszące tafle? Cholera go wie. Ale, czas zaczynać...

[...]PW

Jeśli Kaeril miał na sobie również plecak z całym wyposażeniem, natychmiast wylądował on na drżącej kolumnie, po czym drow, ufając, że arena przed nim jest istotnie stabilna, jak najszybciej przedostał się na najbliższy mu kafelek. Tam przystanął i ocenił, cóż stało się z nim, z kafelkiem, oraz i z krasnoludem.

Gdyby wszystko było w najlepszym porządku, oraz krasnolud dostałby się na arenę, Kaeril wyciągnąłby obie ze swoich broni, miecz i sztylet i przestąpił jeszcze parę metrów, by znaleźć się choć półtorej metra od krawędzi.
Ostatnio zmieniony przez Farewell 2013-12-30, 22:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Farewell 
Mistrz Gry
Król Słońce



Wiek: 32
Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 1876
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2013-12-07, 21:34   

Kolumny trzęsły się coraz mocniej. Zarówno mroczny elf, jak i krasnolud jednomyślnie zadecydowali o opuszczeniu niebezpiecznego terenu i stanięciu na lewitujących w powietrzu płytach. Pierwszy był Dalin, który natychmiast się ruszył. Kaeril pierw zrzucił z ramion plecak, który, po paru sekundach, runął wraz z kolumną w nieprzebytą pustkę. Dosłownie po kilku chwilach, gdy tylko przeciwnicy opuścili początkową lokację. Tym razem nie było czasu na przygotowanie się. Krasnolud sięgnął po fikuśnie zdobiony topór, elf po miecz i sztylet, każdy trzymany w jednej z dłoni. Uwadze elfa nie umknęło, iż jego oponent, jakkolwiek by nie wyglądał, nie zdjął własnej torby przerzuconej przez plecy. I mógł już nie zdążyć przed pierwszym skrzyżowaniem broni. Zamiast tego zebrał w ustach ślinę i soczyście splunął, z pogardą wymalowaną na twarzy.

Kafle były kruche. Nie na tyle, by pęknąć pod ciężarem ciała, ale na tyle niepewne, że gdyby stanąć na jednym w dwójkę, kto wie, czy nie dałby za wygraną i nie rozpadłby się, zrzucając dwójkę z platformy.

Dodatkowo od południa zaczęła nadciągać szara, gruba chmura. O gęstości podobnej do "mgły", która rozwiana została przez dziwaczny głos w powietrzu. Czy utrudniłaby wzajemne widzenie dwójki przeciwników? Oj, na pewno.

Kaeril vs. Dalin.png
Plik ściągnięto 10540 raz(y) 1,6 KB

 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-12-17, 21:15   

Wojownik kątem oka spojrzał na chmurę. I bardzo mu się nie podobała. Ostanie czego mu było trzeba do szczęścia to walka z drowem przy ograniczonej widoczności. Jak zawsze wiatr wieje piaskiem w oczy krasnoluda. Mroczny elf zdawał się przygotowywać do walki. Miecz i sztylet trzeba będzie uważać na obie ręce przeciwnika. Starcie wydawało się nieuniknione.

[...]...

Dalin nie zamierzał czekać aż spowije ich chmura. Należało szybko przejąć inicjatywę póki elf znajdował się w rogu areny. Pierwszy cios powinien być ostatnim. Wojownik postanowił rzucić wszystko na jedną kartę. Wstrzymał oddech i skupił się całkowicie na ruchach przeciwnika. Próbował dostosować swój oddech do jego. Wezwał do pomocy potęgę wiatru zaklętą w ostrzu. Następnie uwolnił cały drzemiący w sobie gniew, nie pozostawiając żadnej bariery. Ciałem rudzielca wstrząsnął spazm szału i wydał z siebie zwierzęcy ryk. Nie było już niczego co mogło go zatrzymać. Pokonał trzy kroki, by następnie karkołomnie zaszarżować. Jeśli trafi drow będzie miał naprawdę przesrane...

[...]krwawy berserk
walka agresywna
duch wojownika: premia do trafienia
aktywacja brzytwy: powietrze
3xkrok
szarża
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
Ostatnio zmieniony przez DarkLord 2013-12-29, 01:13, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Khazarid 
Mistrz Gry
Fechmistrz



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2008
Posty: 900
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-12-23, 20:23   

Cóż to, chmura? Czyżby miała jedynie przesłonić światło, czy też całkiem zasnuć oczy? Nie tym należało się jednak teraz zajmować. Chmura za chwilę, teraz krasnal do ścięcia.

[...]

Oczywiście należało się pierw zastanowić, co też krasnal mógłby przedsięwziąć. Czy będzie chciał od razu zepchnąć go z platformy? Czy też zechce zakończyć walkę jednym cięciem? Kaeril wiedział jedno - zbyt łatwo mu się to nie uda.

Ale zanim należało przejść do walki, Kaeril skorzystał z nowo nabytej umiejętności. Drowiego Mroku. Wyobraził sobie, jak krasnolud jest rozrywany na strzępy, jak każda arteria, każde nieosłonięte miejsce wybucha krwią, rozsadza karła. W ramach samego aktu zastraszania Kaeril warknął tylko "zginiesz".

Wtedy walka mogła się rozpocząć.

Tym razem drow postanowił postawić na obronę i finezję przy ataku. Bardzo żałował, że nie da rady wykonać jednocześnie uniku i ataku z fintą, choć zapewne, gdyby tylko mógł wykorzystać doświadczenie ostatnich jego przygód, dokonałby tego bez najmniejszego problemu. Nic to, postanowił działać inaczej.

Przygotował się do uniku, który mógł wykonać jednocześnie z oddaniem pola. W końcu ważniejsze było, by krasnolud nie dał rady zepchnąć go szarżą uderzeniową z pola walki.

Następne działanie było jeszcze prostsze. Broń karła zdawała się być magiczną. Zresztą, nawet jeśli by taka nie była, warto było, by pozbawić ją krasnoluda, nieprawdaż? Postanowił więc rozbroić swego przeciwnika, gdy tylko będzie miał okazję.
Ostatnio zmieniony przez Farewell 2013-12-30, 22:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Farewell 
Mistrz Gry
Król Słońce



Wiek: 32
Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 1876
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2013-12-28, 21:41   

[...]Inicjatywa:

Kaeril: 31
Dalin: 24

Kaeril: Drowi Mrok : k20(14) + 20 = 34 // ST = 20
Sukces
Dalin: Przełamywanie strachu: k20(3) + 19 = 22 // ST = 34
Porażka
Dalin otrzymuje
5 punktów obrażeń i otrzymuje karę -5 do obrony na czas 4 rund
Dalin: Ruch
Dalin: szarża piesza: k20(17) + 36 = 53 // ST = 27/52
Sukces
Kaeril: Unik, Oddawanie Pola: k20(15) + 36 = 51 // ST = 53
Porażka
Obrażenia (trafienie w ciało): 8k8(2 + 6 + 5 + 4 + 6 + 3 + 5 + 7) + 45 =
83 (Rana x10)
Kaeril: Odporność na ból: k20(3) + 18 = 21 // ST = 83
Porażka
Kaeril: Rozbrojenie: k20(3) + 35 - 20 = 18 // ST = 24 - 12 = 12
Sukces, test sporny rozbrojenia
Kaeril: k20(20 + 18) + 35 - 20 = 53 // Dalin: k20(9) + 31 = 40
Sukces, odrzucenie broni na 2 metry
Dalin: 1 PI
Kaeril: 3 PI


Krasnolud nie czekał, aż arenę spowije mrok. Drow nie ruszył się wprawdzie, ale za to szepnął kilka słów, które, niesione wiatrem, dotarły do uszu przeciwnika. A ten wysłuchał ich, przyglądając się drugiej stronie. I poczuł ukłucie prawdziwego strachu. Ukłucie, które zabolało go zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Ten stan wstrząśnięcia nie trwał jednak długo. Dalin chwycił pewniej topór, a następnie... zgarbił się, zaciskając zęby, by po chwili ryknąć szalenie i rzucić się na oponenta. Kaeril pierwszy raz ujrzał krasnoluda, który poruszałby się tak szybko, na tych małych, karlich nóżkach. Biegł i biegł, natomiast elf stał w miejscu, gotując solidną obronę z szansą na zabójczy kontratak.

Unik, jak bardzo doskonale nie miał być przeprowadzony, został poddany solidnemu testowi. Topór szarżującego wydawał się być sam niesiony wiatrem, błyskawicznie, i co najważniejsze: celnie trafiając w bok drowa. Dźwięk pękających kości był dla jednej ze stron tak bardzo satysfakcjonujący, jak koszmarny dla drugiej. I bolesny, a jakże. Spóźnił się z odskoczeniem o ułamek sekundy, a ostrze broni znalazło idealne, nieochronione miejsce nieco poniżej lewej pachwiny. Pierwsza krew, w hurtowych ilościach, naznaczyła biel kafli.

Ale elf nie dawał za wygraną. Mimo przeszywającego bólu znalazł luki w obronie krasnoluda, o które nie było trudno. Ten wszak nie baczył na defensywę. A cios jaki wyprowadził był istnym majstersztykiem, wybijając zdobiony topór za swoje plecy, metr od krawędzi areny.

Walka trwała w najlepsze. I nikt nawet nie zwrócił uwagi na nieprzebytą wzrokiem, ciemną, przesuwającą się w błyskawicznym tempie chmurę.

Kaeril vs. Dalin.png
Brązowy - Broń Dalina
Plik ściągnięto 10466 raz(y) 1,61 KB

 
 
     
Khazarid 
Mistrz Gry
Fechmistrz



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2008
Posty: 900
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-12-28, 22:51   

Kaerilowi, który otrzymał tak poważną ranę, zostało już tylko jedno do zrobienia. Postarać się, by nie zakończyć tej walki bez zadania przeciwnikowi jakichkolwiek ran. Jeszcze zanim krasnolud zorientowawszy się co się stało podjąłby jakąkolwiek akcję, Kaeril odwołał się do swojego Ducha Walki, by wspomóc swoją inicjatywę. Tylko po to, by ostatnim rozpaczliwym ruchem wbić sztylet trzymany w lewej ręce prosto w przeciwnika.
 
 
     
DarkLord 
Epicki Bohater
Władca Ciemności



Wiek: 35
Dołączył: 26 Cze 2011
Posty: 1454
Skąd: Łódź
Wysłany: 2013-12-28, 23:31   

Dalin jeszcze nigdy nie uczuł panicznego. Uczucie jednak minęło równie szybko, jak się pojawiło przeklęta drowia magia. Nawet to nie zdołało pomóc mrocznemu elfowi. Potężny druzgocący cios prawie zakończył walkę. Wydawało się, że już nic nie wpłynie na przebieg walki, gdy przeciwnik nagłym ruchem wytrącił topór z rąk krasnoluda i to tak feralnie, że omal nie wypadł poza krawędź tajemniczej areny. Krasnolud zaklął szpetnie ile tylko miał sił w płucach. Już raz elfi pociotek próbował tej sztuczki. W tedy nie pomogła i teraz nie pomoże. Teraz też nie przeszkodzi, jeśli trzeba zajebie drowa gołymi rękami.

[...] Finish him!


Dalin nie czekał i rzucił się szaleńczo na mrocznego elfa zamiarem pochwycenie przeciwnika i wypchnięcia go poza krawędź areny. Niech grawitacja to zakończy!

[...]Walka agresywna
Wejście w zwarcie, jeśli się uda wyrzucenie przeciwnika poza krawędź
_________________
"Nie ma sprawiedliwości, jesteśmy tylko my!"

"Gdzie jest twój bóg paladynko?"
Eric "Ellesar" Wald
Ostatnio zmieniony przez DarkLord 2013-12-29, 01:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Farewell 
Mistrz Gry
Król Słońce



Wiek: 32
Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 1876
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2013-12-29, 01:02   

Inicjatywa należała do Kaerila. Ten, mimo solidnej, niemal przeważającej ranie, zdołał jeszcze zrobić jedno: zaatakować krasnoluda. Nie, by zabić. Ale by zadać choć tę jedną, honorową ranę.

[...]Kaeril: Odporność na ból: k20(4) + 18 = 22 // ST = 83
Porażka
Kaeril: Władanie: Sztylet Poziom 2 = k20(6) + 24 - 20 = 10 // ST = 12
Porażka

Runda II

Kaeril 38 PI
Dalin 25 PI

Kaeril: Odporność na ból: k20(17) + 18 = 35 // ST = 83
Porażka
Kaeril: Władanie: Sztylet Poziom 2 = k20(2) + 24 - 20 = 6 // ST = 12
Porażka
Kaeril: Władanie: Sztylet Poziom 2 = k20(5) + 24 - 20 = 9 // ST = 12
Porażka
Kaeril: Władanie: Sztylet Poziom 2 = k20(11) + 24 - 20 = 15 // ST = 12
Sukces
Obrażenia: 3k10+5 = 1 + 10 + 6 + 5 = 22 - 15 =
7
Dalin: Zwarcie: k20(1) + 36 = 36 - 11 = 25 // ST = 27
Porażka
Kaeril: Władanie: Sztylet Poziom 2 = k20(15) + 24 - 20 = 19 // ST = 12
Sukces 14
Obrażenia: 3k10+5 = 7 + 9 + 3 + 5 = 24 - 15 =
9
Dalin: Zwarcie: k20(2) + 36 = 38 // ST = 27
Sukces, wejście w zwarcie
Kaeril: Test: Zwarcie: k20(16) + 17 - 20 = 21 // Dalin: Test: Zwarcie: k20(19) + 36 = 55
Porażka
Dalin: Test: Zwarcie: k20(7) + 36 = 43 // Kaeril: Test: Zwarcie: k20(8) + 17 - 20 = 5
Sukces
Kaeril: Test: Zwarcie: k20(9) + 17 - 20 = 6 // Dalin: Test: Zwarcie: k20(18) + 36 = 54
Porażka
Dalin: Test: Zwarcie: k20(19) + 36 = 55 // Kaeril: Test: Zwarcie: k20(2) + 17 - 20 =
-1
Sukces


I zdołał. Nie za pierwszym, nie za drugim, mimo tego, że jego przeciwnik nie przykładał zbytniej uwagi do defensywy, to ruchy elfa były ślamazarne, a ciosom, jakie wymierzał, daleko było do tych, jakie chciałby wymierzać. Mimo to trafił. Raz, a ostrze sztyletu przebiło się przez pancerz krasnoluda. Krew nie siknęła, nie słychać było grymasu bólu ani zgrzytu pękających kości. Ale swój raz wymierzył. Ale zaraz potem Dalin rzucił się na niego, z zamiarem pochwycenia i - jakby każdy mógł przypuścić - wyrzucenia poza arenę. W tej sytuacji posoka gęsto ulatująca z ciała słabnącego drowa przyniosła mu chwilę ulgi, gdyż berserker, zaślepiony łaknieniem śmierci, stanął niepewnie i poślizgnął się, uderzając twarzą o czerwone, lepiące się kafle. Wtedy też kolejny sztylet poszybował w kierunku ciała krasnoluda, zadając równie liche obrażenia.

Dalin ryknął i pochwycił elfa. Ten nie miał możliwości zrobienia czegokolwiek. Wyswobodzenie się z uścisku rudobrodego, z widoku jego pustych ślepiów i swędu gastronomicznego oddechu, zakrawało o cud. Szarpał się z nim kilka sekund. Kilka upiornie długich sekund, które trwały wieczność. Berserker, targany gniewem, chwycił drowa za ubrania i wzniósł nad siebie. A potem nim rzucił. Daleko przed siebie, daleko poza ongiś śnieżnobiałą, teraz pobrudzoną krwią arenę. Krwią elfa, który już na niej się nie znajdował. Elfa, który pikował w dół, ku niechybnej śmierci. Ale jej już nie dało się ujrzeć, nie z perspektywy Dalina. Arenę przykryły wszak gęste, nieprzebyte wzrokiem chmury. A gdy te już się rozwiały, nie pozostawiły po sobie ani krasnoluda, ani samej areny. Tak, jakby nigdy przedtem nie istnieli, a cała zawieszona w powietrzu instalacja była tylko wymysłem szaleńca.


Dalin zwycięża!
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group