Nim stało się "coś" była pustka, a miano jej nicość - pustka nazwana. W nicości zalążek był tego, co zwiemy "czymś", gdyż nicość ta "była" w potencji, a to czas przeszły od "jest" w potencji. Jeżeli coś było lub jest, to znaczy, że ma cechę bycia. Czy nicość może być wtem niebytem? Niebytu nie ma, nie sposób wszak o nim pomyśleć, gdyż każda myśl tworzy "coś", a coś nie może być ów niebytem. Czy nicość wtem istniała, skoro rozum szepcze - nicości nie ma...
To, że mnie nie widać, nie znaczy, że mnie nie ma. Oto jestem "ehre asher ehre".
Oto też co następuje.
Potrzebuję graczy w liczbie od 3 do 4. Zapraszam ich do Torunia w ostatni tydzień sierpnia lub w względnie dowolny tydzień września. Będziemy wszyscy radośnie grać w system TaLa. Szczegóły zna Idrin, on jest odpowiedzialny za informacje dla Was. Są chętni? Zapraszam...
I oto pojawił się główny powód forumowy dla którego całkowicie zaprzestałem bawić się w system. Wiedziałem! Wiedziałem, kurwa, że ten dzień kiedyś nadejdzie.
Twoi wierni wyznawcy mogą nareszcie wyjść z ukrycia, Mroczny Panie. Czekali, na przekór wszystkim znakom które im pozostawiłeś. Czekali w utęsknieniu na Twój powrót, w ukryciu. Znienawidzeni. Zaszczuci. Prześladowani. Teraz, na Twój znak ujawnią się raz jeszcze, by nieść Twe Słowo, ból, cierpienie i rozpacz całej Sorii !
No to można powiedzieć, że mamy już 4 graczy. Moja żona przybędzie razem ze mną. Na początku poogląda i przyłączy się do gry. Tak właściwie... Gdyby nie Twój prysznic Python, nigdzie by nie pojechała ;p Przeczytaj manuala jak powłączać wszystkie opcje / tryby Oo"
Zabawa polega na tym, że w tym roku przygody kampanii będą już "niestety" przygotowane w sposób definitywny, a co za tym idzie nie będzie czasu na pewne modyfikacje rozgrywki między sesjami.
Kampania będzie nosiła nazwę:
IN ARTICULO MORTIS
A osoby tragedii winny być stworzone względem pewnej linii. Oto kogo Wam potrzeba, podzielcie się rolami.
- Giętki język. Ktoś musi być dobry w prowadzeniu konwersacji.
- Magia we krwi, czyli ktoś kto rzuca zaklęcia i kilka ich przynajmniej zna.
- Poliglota - osoba władająca językiem Imperialnym i Siegvaardzkim (przynajmniej dwa z następujących dialektów: Centralny, Północny lub Południowy).
- Postać biegła w walce bronią białą.
- Szlachcic rangi przynajmniej 3 (3 razy wzięte pochodzenie - szlachectwo). Osoba automatycznie stanie się liderem grupy i przywódcą drużyny w sposób oficjalny, nieoficjalnie drużyna może taką postać rzecz jasna gnoić. Dopuszczalnych wielu szlachciców, ale oczywiście więcej niż jeden nie będzie ewidentnie potrzebny.
- Umiejętność przetrwania w dziczy.
- Wizja - ktoś musi posiadać taką zdolność.
- Znajomość Siegvaardu - ktoś biegły w geografii, historii lub obyczajach tych ziem.
A teraz podpowiedzi dla całej drużyny:
- Człowiek to najlepsza rasa, aby przeżyć pierwszą przygodę i każdą następną.
- Doświadczenia na stworzenie postaci będzie więcej niż obecnie zakłada system, a gracze z ubiegłego roku, którzy kontynuują zabawę w Toruniu otrzymują doświadczenie zdobyte przez ich postacie;
Ervin: 1900 + 1100 + 2050 = 5050
Idrin: 1300 + 1100 + 2150 = 4550
Przy doświadczeniu otrzymanym na stworzenie postaci, raczej nie będzie się to rzucało nadto w oczy, ale dobrze zrobiona postać może wykorzystać oczywiście ten przywilej większej ilości doświadczenia.
- Ekwipunek, początkowe bogactwa etc. będą ustalone i włożone na forum w poniedziałek wieczorem*.
- Płeć nie ma tutaj akurat znaczenia, ale kobiety będą miały upośledzoną rolę społeczną (chyba, że któraś będzie miała 3 poziom szlachectwa).
- System - wzór stworzenia postaci i mechanika będą na forum w poniedziałek wieczorem*.
- Wady można brać ile się chce, ale postać dostanie doświadczenie tylko i wyłącznie za jedną wadę (tą najwyżej punktowaną). Jedna wada nie może powtórzyć się w drużynie więcej niż 2 razy, no chyba że ktoś chce, aby nagle jego przeciwnicy dostali +10 do każdego atrybutu.
- Wiek postaci ma znaczenie. Można tworzyć postacie w przedziale wiekowym 18 - 40 lat.
Zaklepywanie to złe słowo. Z zasady każdy może spełniać w drużynie warunek walki i być wojownikiem, ale ktoś prócz bycia tego winien być przykładowo wygadany lub szlachetny z urodzenia. Spróbujcie podzielić się owymi rolami.
Z uwagi na pewną złośliwość pewnej materii i formy, nie jestem w stanie umieścić na forum czegoś, co chciałem, aby zostało umieszczone. Mowa tu o wyglądzie mechaniki. Kiedy znajdę jakiś przeklęty pen drive i wrzucę na niego materiały, aby przenieść je na komputer z Internetem, to wrzucę to i owo. Na razie jednak mimo zapowiedzi nie jestem skłonny szukać czegoś, czego nie widać.
Za to ja napomknę, że, Idrin, już dwa razy na gg nie mogę Cię złapać odnośnie mistycznych "szczegółów" spotkania które, jakoby, znasz i posiadasz. A fajnie by było, gdybym dowiedział się nieco wcześniej niż na 15 minut przed odjazdem pociągu, kiedy i jak się spotykamy... >_<'
EDIT: nvm, już wsio wiem od Pythona.
\\Byłem z żoną nad jeziorkiem ;<
Ostatnio zmieniony przez Idrin 2010-08-25, 22:12, w całości zmieniany 1 raz
Więc już wróciliśmy. Było... Hmm... Tak jak zawsze u Pythona.
Niestety. Nasz szefu się zmienił.
[cenzura]
Smutno a i też szkoda.
Mianowicie jeśli chodzi o samą grę... Cóż... Pierwszej nocy padliśmy szybko, graliśmy tylko do 4. Następnie kończyliśmy trochę w godzinach obiadowych. Gdy przyszło do gry chłopaki (w szczególności Ervin - nieletni alkoholik) zarządzili chlanie. Obalali mocno. Po dłuższym czasie Dami i Ervin na zmianę leżakowali na materacach (Python załatwił dwa materace do swojego mieszkania, na których spaliśmy). Jak też możecie poczytać w cytatach to, co działo się z Pythonem pod wpływem alkoholu również należy do rzeczy zaskakujących. Wraz z puszczaną muzyką Pythona zaczęła ładować energia skłębiona w ded metalowych krążkach CD - zaczął tłuc kieliszki na dowód swej nieograniczonej siły. Przez, co biedny Dami załapał napinacza z powodu następnodniowych problemów z poruszaniem się po pokoju wypełnionym potłuczonym szkłem (tylko Python miał na sobie kapciuszki, więc mu na tym nie zależało). Wtem impreza skończyła się dość szybko. Python, ponaglany, poszedł spać do swojego pokoju a reszta przyjezdnych próbowała odpocząć w pokoju z rozbitymi kieliszkami. W brew pozorom i tu nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji: Ervin (nieletni alkoholik) zarządził chlanie na co Dami ochoczo się skusił. Wypili cały zapas trunków na dzień obecny jak i na pozostałe (wraz z tymi 'aż do końca') nie pomijając prywatnego dobrego wina Pythona. Pomimo, że nawet Ervinowi nie smakowało, bo jak twierdzi nienawidzi wina, czół się bardzo zobligowany, żeby opróżnić wszystko, co stanęło mu przed gardłem. Afterparty zaczęło się i kręciło przez dłuższy czas. Właściwie aż do końca spotkania w Massemord. Następnego dnia Ervin (nieletni alkoholik) wyjechał nie chcąc ujawnić powodu skróconego pobytu. Niedługo po min zmył się też Dami, będąc spłukanym całkowicie ledwie dojechał do domu za pozostałe pieniądze. Nie skusiły go nawet darmowe dania mojej żony. Ja ze swoją żoną zostałem jeszcze jedną noc. Do tego czasu zdążyłem omówić z szefem wszystkie wprowadzone modernizacje i dyskusje prowadzone w kąciku MG. Zaowocowało to kilkoma ciekawymi zmianami i mechanice i kilkoma kosmetycznymi poprawkami naszych wspólnych przekombinowanych rzeczy. Ale o tym już gdzie indziej.
Mianowicie. Gdzieś na początku wypadu zadecydowałem, ze będzie warto zapisywać każdy epicki tekst. Zaowocowało to zbiorem dużym (aż 31 pozycji!) legendarnych teksów różnych osób. Są one jednocześnie tak skonstruowane, że czytając możemy sobie wyobrazić na jakim poziomie był wyjazd, co się na nim działo, i jaka była faktyczna mentalność obecnych
Oto one:
Cytat:
(Dami) Dre się! Albo dzinsie!
(Dami) My tu gadu gadu a ja się ciągle dusze.
(Ervin) O a to syta opcja jest.
(Wszyscy) Trzeba rzucać na zwarcie.
(Ervin) Dami chodźmy coś zagrać.
(Dami) Tak... Tez bym się napił.
(Dami) Niedługo będziesz na tej podłodze rozmawiał z żywymi kulturami bakterii.
(Dami) Ervin zaczynał już w gimnazjum. Zamiast biec na setkę biegł po setkę
(Asia do Ervina) Wyglądasz jak ta ciota internetu
(Dami do Ervina) Japa bocie
(MG do Marcusa) - Czuwałeś cała noc przy ognisku
(komentarz z sali) - Zachorowałeś na syfilis
(Dami) O zara bedzie pierwsza sesja porno!
(Idrin) Fak yeah!
(Dami) Tylko odgrywaj ja realistycznie!
(Asia) Najpierw go uwiodę a później wezmę dyplomatycznie!
(MG odgrywając postać) No i szynkę będę miał na wiosnę...
(Ervin, po udanym teście na zaciśniecie zwieracza) Dałem radę!
(Marcus o potworze) Jakiś gajowy sobie zapier*ala po lesie a tu nagle jeb upier*olilo mu głowę.
(Idrin do Damiego) Ha i znowu go wydymałes!
(Idrin do MG) Python ty powinieneś trenować pokerface'a bo inaczej nie ma bata.
(Dami) To ja z tych wszystkich bitych śmietan i dzemów to browara bym kupił.
(Idrin) Python czemu ty bierzesz redsa?
(Python) No, biorę soki do piwa...
(?) Twoje naleśniki są wyje*ane!
(Python) Ej lala fajne masz buty, połykasz?
(?) Mój członek wygląda jakby miał rozstępy!
(Python) Ej chłopaki, macie jakiś powód do picia?
(Dami) Jak ona zareagowała?
(Python) "ahahahaha"
(chwila przerwy)
(Python) Ale ona nie za mądra była...
(Idrin leżący na materacu) Po pierwsze ja cię Python nie rozumiem, po drugie nie wiem w ogóle o co chodzi, a po trzecie NIE PRZEWRACAJ MI SIĘ NA NOGI!
(Ervin, powtarzający zwrot Idrina apropo jego śpiwora) Ej nie posuwaj mojego śpiwora, kur*a!
(Ervin do zalanego Pythona) Python zawieź mnie na pociąg
(Python) Bez szans
(?) Python idź spać.
(Python) Sensownym jest to co mówisz ale mi to nie pasuje.
(Dami) Miał taki melanż swój własny prywatny. Tak się bujał od ściany do ściany...
(Ervin) Ej nie pij tak głośno, głowa mi pęka.
(Asia) I trawa za głośno rośnie.
(Idrin) Python pamiętasz coś z wczoraj?
(grobowa cisza)
(Asia) Daaaammmmmiii chodź tu na chwile
(Dami) Kto dzwoni??
Dodatkowo zrobiłem kilka sztuk zdjęć:
1. http://ifotos.pl/img/IMG0001_wsqwwn.JPG - Nasze pierwsze zakupy. Jack Daniels z dwoma kielonami, wino, czysta żołądkowa gorzka i dwie rolki worków na śmieci...
A na koniec:
http://ifotos.pl/img/IMG0018_wsqsnp.JPG
Nawet zabójcze tępo Ervina (nieletniego alkoholika) potrafi umordować samego czorta piekieł na długie godziny. (Zobaczcie jaki niewinny!)
Ja od siebie dodam, iż to, co napisał Idrin, to syta opcja jest .
Ale! On generalnie konfabuluje, przeinacza fakty i ogólnie jakąś ściemę tutaj napisał, to wcale tak nie wyglądało, my wcale tyle nie piliśmy . Wręcz przeciwnie, bite trzy dni dyskutowaliśmy o systemie, jak na nerdów przystało .
A i Idr zapomniał wspomnieć, że pierwszej nocy, od 2:30 do 4 rano z Ervinem nie mogliśmy wyjść podczas walki na sesji ze zwarcia... generalnie system powinien uwzględniać jakiś wzór na wyjście z błędnej pętli .
Chociaż co ja mówię, ten system pozwala nawet na powstrzymanie erekcji siłą woli postaci, co nawiasem mówiąc, się Ervinowi nie udało, przez co skończył jak skończył później... xP
E: DaMi w ogóle nie chodzi w zbroi O.o
Czuje sie jak adoptowane dziecko, którego nie uświadomili w porę O.o
ke?
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Wiek: 31 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 1100 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-09-08, 22:28
Doszedłem do siebie.
Skomentuje tylko, że dobre chlanie było.
I nie, nie jestem alkoholikiem, tylko DaMi tak na mnie działa. Ja nie pije aż tyle normalnie
Z nieukrywaną radością informuję, że w tym roku urządzam (a raczej powtarzam) kampanię "W obliczu śmierci", która rozpoczęta została prawie dwa lata temu.
Kampania zostanie zorganizowana nie tak jak przypuszczałem w drugiej, lecz najpewniej w trzeciej dekadzie lipca, ale ściślejsze ramy czasowe ustalone zostaną już z samymi zainteresowanymi. Miejsce rozegrania kampanii - moje mieszkanie w Toruniu.
Cała zabawa potrwa najpewniej 5 dni, pod warunkiem, że wcześniej zostaną zrobieni do gry odpowiedni "Bohaterowie". W tym celu będę chciał z zainteresowanymi spotkać się na GG lub tym forum i omówić szczegóły.
Na początku przypuszczałem, że wezmę do gry maksymalnie 4 osoby, ale mogę zaprosić nawet 5ciu graczy. Minimalna liczba osób (aby stworzyć kompetentną drużynę) to 3, więc jeżeli trzech graczy się nie znajdzie, to nici z kampanii.
Jako dodatkową atrakcję oferuję zwiedzanie sklepów monopolowych i/lub knajp, ale to tylko wtedy, gdy kampania pójdzie jak trzeba. Dodam jedno - kampania składa się z 3 przygód, które można rozegrać w 9 - 10 sesjach. Oznacza to, że przez 5 dni będziemy raczej grać, a nie pić, gdyż dziennie można zrobić góra 3 sesje.
Szczegóły zabawy można jednak odpowiednio zmienić na miejscu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum