TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Idrin
2010-09-01, 21:39
Magia
Autor Wiadomość
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2008-12-26, 18:13   Magia

Jak według mnie powinna wyglądać magia w nowym systemie, chyba zgodnie z tym co przedstawił już Python

Najpierw ogólne informacje techniczne

Wzorce : Wzorce magiczne poszczególnych szkół magii opisują w jaki sposób mag przetwarza manę używając zaklęć. Najprościej mówić, osoba która poznała dany wzorzec ( np. ognia) wie jak stworzyć ogień za pomocą magii, simple . Po co to rozpisuje – Żeby było fajnie ;)

Wzorzec danego typu magii wpisuje się w postać, kiedy zdobędzie pierwszy poziom danej mocy magicznej. Nie musi znać żadnego zaklęcia z tej szkoły, wystarczy że poświęciła te 100 expa na nauczenie się tej umiejętności.

I tak przykładowo mamy :

Leris jest magiem ognia piątego kręgu. Doskonale poznał wzorzec ognia. Postanowił jednak rozszerzyć swoje horyzonty i zgłębił arkana magii śmierci. ( poz 1 ) Tym samym naznaczony został wzorcem nekromancji i może odtąd używać zaklęć, które tego wzorca wymagają(i nie są to tylko zaklęcia z kręgu śmierci ;p )

No więc właśnie, sytuacja taka : mag ognia, który będzie chciał przyswoić sobie zaklęcie przywołania żywiołaka ognia będzie musiał poznać wzorzec przywoływania( by wiedzieć jak za pomocą magii przywoływać coś z innych planów), i odwrotnie – przywoływacz, który będzie chciał przywołać tego samego żywiołaka, będzie musiał poznać wzorzec ognia, by wiedzieć jak za pomocą magii stworzyć ogień.

Jeśli mag ten straciłby w jakiś sposób jeden z wzorców, nie mógłby używać już tgo typu zaklęcia, aczkolwiek czar wciąż pozostałoby w jego pamięci.

Jak imo powinno wyglądać poznawanie zaklęć

A więc po pierwsze : Mag wraz z każdym nowym poziomem mocy magicznej wybiera zaklęcie z poziomu równego lub mniejszego aktualnie poznawanego kręgu – czyli mag który wykupił magię śmierci poziom 3, może wybrać darmowe zaklęcie, które automatycznie wpisuje się do karty, bez kosztów w expie czy złocie, z poziomów 1, 2 lub 3. Simple. Dotyczy to jednak jego głównej mocy magicznej – czyli taką którą poznał jako pierwszą( lub tą w której się wyspecjalizował) . Jeśli mamy na przykład iluzjonistę, który postanowił poznać dodatkowo magię zaklinania, nie ma on prawa do darmowych zaklęć z tej dziedziny. Oczywiście zaklęcie poziomów najwyższych (9 i 10, a na starotalowe 6 i 7)nie dostaniemy za darmo wraz z zwiększeniem poziomu mocy magicznej, te trzeba zdobyć jakoś na sesji( na targowiskach też ich nie ma) czyli tak jak teraz.

Wyjątkowym przypadkiem jest jednak nabywanie nowej umiejętności na poziom 1. Prócz jednego darmowego zaklęcia, o którym wspominałem, mag może wybrać dodatkowe jedno zaklęcie „poziomu zero”. Jakie to zaklęcia poziomu zero zobaczycie dokładniej na załączonym wykresie. Kiedy mag uczy się nowej umiejętności magicznej ( ma już magię ognia, tera bierze magię śmierci na poz 1) nie otrzymuje żadnego darmowego „normalnego” zaklęcia, dostaje jedynie jedno zaklęcie poziomu zerowego.

Po drugie, gracz może poznać zaklęcie ucząc się go w gildii magów. Płaci wtedy za nie expem ( ile dokładnie, do ustalenia) oraz dodatkowo złotem – powiedzmy, że tyle co teraz. Ma wtedy 100 procentową pewność, że danego zaklęcia się nauczy – można by powiedzieć, że nauczyciele w gildii magów meczą adepta do skutku. Mimo tego, i tak rzuca się na zapamiętywanie zaklęć. Niski wynik testu ( dokładnie jaki do ustalenia) oznacza zwiększenie ceny w złocie ( nawet najbardziej wytrwały nauczyciel może stracić cierpliwość i skasować dodatkowo, kiedy przyjdzie mu szkolić wyjątkowo nierozgarniętego adepta), wysoki wynik zaś może oznaczać zmniejszenie tych kosztów .

Oczywiście, można by tą naukę ciekawie i klimatycznie opisywać w gildii magów ;)

Ostatnim sposobem na poznanie zaklęcia, jest nauczenie się go ze zwoju, na zasadach które mamy obecnie. Nie trzeba wtedy poświęcać doświadczenia, jednak koszt (w złocie)nabycia takiego zwoju z targowiska jest wyższy niż w przypadku nauki w gildii, no i oczywiście test zapamiętywania zaklęć może się nie powieść, a wiadomo – zwoje są jednorazowe. Oczywiście zwoje nadal można zdobyć na sesji.

Na koniec - apeluję o rezygnacja ze „slotów” . Dlaczego ? Macie poniżej „ drzewko zaklęć”. Aby poznać jakieś silne zaklęcie, trzeba poznać wpierw jego „ słabszą wersję lub zaklęcie, z którego się ono wywodzi, jak pisał Python ( zresztą ja też to proponowałem w którymś temacie ;] )A dokładniej mówiąc, żeby poznać jakieś silniejsze zaklęcie, trzeba znać czasem i 4 wcześniejsze… Byłoby to już wystarczające ograniczenie dla magów.

Umiejętność zapamiętywania zaklęć definiowałaby, z którego maksymalnie poziomu zaklęcia mag może przyswoić, no i oczywiście za test zapamiętywania.

No to teraz coś o owym drzewku zależności zaklęć, na przykładzie magii ognia ( zacząłem od niej, bo chyba najłatwiej się z nią pracuje ;] )

Wzorzec ognia : Postać, na którą nałożono ten wzorzec poznała sztukę tworzenia płomieni przy użyciu własnej energii magicznej. Mag za pomocą swoje woli tworzy iskrę, a następnie uwalniając odpowiednią ilość many oraz używając odpowiedniej inkantacji tworzy zaklęcia magii ognia.

Drzewko przedstawia jak na razie zaklęcia które już mamy, do poziomu 7, jednak i tak w tej koncepcji mamy 10 kręgów magii

Pojawiło się jakieś nowe zaklęcie, nieco na siłę żeby pasowało do schematu

Na wykresie przy różnych zaklęciach pojawiają się symbole – oznacza to , że do nauki tego zaklęcia jest wymagana znajomość obcych wzorców

Gwiazdka – przywoływanie
Buźka – zaklinanie
Romb – transfiguracja
Błyskawica – powietrze

Drzewko – wrzucam na serwer, nie miałem jak inaczej go zamieścić

http://files.filefront.com/ogie324doc/;12775828;/f

+ Stworzenie ognia + = płomyk

+ Wewnętrzny płomień +
Mag potrafi wzbudzać w swoim ciele ciepło, które podnosi temperaturę jego ciała do określonego poziomu. Idealne zaklęcie jeśli wpadłeś do zimnej wody a nie chcesz się rozchorować. Należy jednak uważać, podniesionej w ten sposób temperatury nie da się w równie magiczny sposób obniżyć, doprowadzenie swojego ciała do temperatury 40 stopni Celsjusza nie jest więc najlepszym pomysłem

+Ognisty całun +
Poz 1
Mag może otoczyć się powłoką słabego ognia. Nie czyni mu on żadnej fizycznej szkody, jednak przy niskim wyniku testu rzucania zaklęć może np. spalić cześć garderoby. Idealne zaklęcie jeśli chcesz uwolnić się z oplatających cię lin czy po prostu kiedy ktoś zbytnio się do ciebie przytula ;]

Tyle – napiszcie co o tym wszystkim myślicie
 
 
     
Reggirt 
Techniczny Mistrz Gry
Dupotruj Talowy 2.0



Wiek: 37
Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 1351
Wysłany: 2008-12-26, 19:34   

co do drzewka - niepraktyczne i to bardzo

każde nowe zaklęcie trzeba będzie gdzieś tam upchnąć a przy znacznej ilości nowych zaklęć nie będzie widać co z czym i dlaczego...
_________________
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2008-12-26, 19:39   

Microsoft Word 2007, więc się nie dziw że wygląda to jak wygląda. Można by po prostu dopisać do opisów zaklęć wymagania : poznanie wcześniej takiego i takiego zaklęcia, wtedy byłoby to czytelne

Chodzi bardziej o sam koncept właśnie zależności między tymi zaklęciami, jak coś to można to poprawić na ładniejsze
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2008-12-27, 16:39   

No to lecim :]

1. Automatyczne poznawanie nowych zaklęć co parę poziomów niczym w D&D. No way

2. Opcja uczenia się zaklęć w gildii za exp. Pomysł fajny tylko Pyton jak go znam będzie chciał by to jakoś upchnąć w formie zdolności bądź umiejętności.
Jak dla mnie może być w formie normalnej. Byłyby to jednak tylko zaklęcia do poziomu max 5 (a może i 3).

3. Wprowadzenie do zaklęć wymagań. Pomysł fajny, już kiedyś padł i także go popierałem. Jednak nie zmieniłem zdania od tamtego czasu apropo jednej sprawy. Jest to trudna i żmudna robota. Być może się to zrobi, jest to jednak obecnie sprawa trzeciorzędna.

4. Jeśli punkt 3 wejdzie w życie, czemu nie.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2008-12-27, 20:46   

No to lecimy part 2.


1. Darmowe zaklęcia? Tak jak wyżej - no way.

2. Uczenie się zaklęć za expa? Nie. Zaklęcia dla maga są tym samym co broń dla wojownika. Zaklęcia się zyskuje i się je traci. Zdobycie ich dlatego jest obwarowane jedynie złotem.

3. W nowym systemie zaklęcia będą miały wymagania. Będą potrzebne do nich zdolności, poziomy umiejętności, a także zaklęcia.

Mogę zdradzić, że zaklęcia z poziomów wyższych będą potrzebowały zwykle zaklęć poziomów niższych. Tzn. Aby rzucić "wielką ognistą kulę", mag będzie musiał znać także "małą ognistą kulę".

4. Sloty - ich nie będzie. Umiejętność Nauka Zaklęć w dostatecznej formie rozwija wątek posiadania w pamięci zaklęć (dla chętnych lektura w temacie o nowych umiejętnościach).


5. Szkoły magii.

Zapewne gdzieś powstanie dyskusja o zmianach w tej sprawie.

Obecnie mamy:
Iluzje, Magię Ognia, Magię Powietrza, Magię Wody, Magię Ziemi, Nekromancję, Przywoływanie, Transfigurację i Zaklinanie.

Możliwe (ale nie pewne) będzie to, aby magia zmieniła się na:
Alchemia, Magia Żywiołów, Nekromancja, Przywoływanie, Wieszczenie i Zaklinanie.

Alchemia to tylko zmiana nazwy z transfiguracja. Alchemia krócej się wymawia.

Magia Żywiołów - opisywanie wszystkich zaklęć ognia, wody, powietrza i ziemi, to dużo pracy, a ilość dostępnych zaklęć jest ograniczona przez pewne założenia pragmatyczne i logiczne. Magia Żywiołów będzie dotyczyła wszystkich żywiołów jednocześnie.

Wieszczenie - zaklęcia służące do badania wzorców i magii.

Zaklinanie będzie dotyczyło wszystkich zaklęć wpływających na umysł, a także więc iluzji. Może dla tego znajdzie się lepszą nazwę wspólną, ale póki jej nie będzie robocza nazwa tej szkoły/kręgu magii to Zaklinanie.
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2008-12-27, 21:10   

No dobra, uczenie się zaklęć ze zwojów jest jednak nieco dziwne... Umiejętności można się nauczyć w swojej gildii, zdolności też.. to dlaczego niby zaklęć nie ? Nie można by dodać możliwość nauki zaklęć w gildii, jak to pisałem ( ze 100 proc pewnością) ? jak już bez expa to bez expa ;p No to za konkretnie większą kasę niż tą którą trzeba poświęcić na zwój na targowisku ... powiedzmy 3x cena zwoju ?

Cieszy mnie że nie będzie slotów. Dość arcymagom, którzy znają cztery zaklęcia

No to ostatnie... po co wrzucać wszystkie żywioły do jednego worka ? Są one na tyle różne od siebie, że z powodzeniem mogą zaistnieć samodzielnie ( tak jak teraz ) Nie wspomnę już, że te kręgi żywiołów najbardziej obfitują w zaklęcia na dzień dzisiejszy ( czyt najłatwiej się wymyśla dla nich czary) Magia żywiołów byłaby chyba zbyt imbalanced, choćby jak się starać... Niech żywioły są wyodrębnione , chyba lepiej jak jest większa różnorodność ?

EDIT - i faktycznie, jak teraz patrze to przy umiejętności zapamiętywania zaklęć jest to rozpisane. Tylko że konia z rzędem temu, kto to skuma za pierwszym razem...

Działa to tak, że jak mam 10 stopień zapamiętywania zaklęć, to mogę zapamiętać 3 zaklęcia pierwszego poziomu, 1 drugiego i 1 trzeciego ? A żeby móc zapamiętać chociażj jedno zaklęcie najpotężniejsze ( 10 poziom) muszę mieć co najmniej ...66 stopień zapamiętywania zaklęć ? nice ;]


/// Ale wtedy musisz jeszcze owe zaklęcie zapamiętać, a ST takiego testu wynosi....110. Powodzenia XD.
 
 
     
Reggirt 
Techniczny Mistrz Gry
Dupotruj Talowy 2.0



Wiek: 37
Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 1351
Wysłany: 2008-12-28, 09:52   

Pythonius napisał/a:
4. Sloty - ich nie będzie. Umiejętność Nauka Zaklęć w dostatecznej formie rozwija wątek posiadania w pamięci zaklęć (dla chętnych lektura w temacie o nowych umiejętnościach).


łoł! dopiero teraz zauważyłem jak Python rozbudował umiejętności... jeszcze trochę i zmienię podpis xd

ale 66 stopień na maksymalny krąg... koniec świata jednym ruchem ręki ... mrau :D

Cytat:
3. W nowym systemie zaklęcia będą miały wymagania. Będą potrzebne do nich zdolności, poziomy umiejętności, a także zaklęcia.

Mogę zdradzić, że zaklęcia z poziomów wyższych będą potrzebowały zwykle zaklęć poziomów niższych. Tzn. Aby rzucić "wielką ognistą kulę", mag będzie musiał znać także "małą ognistą kulę".


Czyli np jeśli będę chciał znać jakieś elo zaklęcie na 5tym które wymaga trzech innych zaklęć na 3cim to mam już zapchane 3 matryce na 3cim... niefajnie... ;<

A ja wymyśliłem coś takiego jak zaklęcia zapisywane w pewnym schemacie i dowolna ich manipulacja przez czarującego mianowicie:

na przykładzie znanej i lubianej kuli ognia:

"Jontek, mówiłem Ci że rzucenie kuli ognia to nie jest takie srututu, raz dwa i bach... Ty myślisz że po co się macha rękami i łamie palce przy tych wszystkich inkantacjach i do tego pieprzy od rzeczy? Toć najpierw trzeba uwolnić magię, nadać jej właściwości wzorca ognia, nadać formę kuli i dopiero cisnąć..." - woźny w gildii magów w Broln do początkującego adepta.

Jak by to wyglądało ?

Ano tak że rzucenie takiej kuli ognia składa się z trzech (przynajmniej, ale nie trzeba z tego robić niewiadomo jak wielkiej rozpiski) etapów:
-Wyzwolenie Energii Magicznej 1
-Nadanie uwolnionej mocy wzorca ognia 2
-Ukształtowanie stabilnej kuli 3

Mag decyduje czy wykorzystuje wszystkie te składowe czy tylko część z nich.
np:
1+2+3 = kula ognia
1+2 = zwykła fala płomieni rozchodząca się na boki na krótkim dystansie, może posłużyć do rozpalania ogniska np
1+3 = wielki magiczny pocisk w formie kuli (kula ognia, bez ognia - czysta magia)

Oczywiście wszystko zależy od jego inwencji twórczej jak i intelgencji bo samo wyzwolenie energii magicznej będzie zwykłym zmarnowaniem many... a i miast kształtować kulę może sobie zrobić sześcian i bardowie będą nucić o 'karczmie zwęglonej przez ogniste kwadraty, gdyż mag który się wnerwił chciał piwo na raty'

Nie zmusza to nikogo by pisał 'uwalniam energię, nadaję jej wzór ognia i kształt kuli i rzucam nią w przeciwnika' miast poczciwego 'rzucam kulę ognia'... Tylko że przy męczonym od początków ognisku powie że korzystając z wiedzy jaką posiada (dzięki której rzuca kulę ognia) rozpala ognisko...

Ktoś przywołujący np żywiołaka, też może zadeklarować że nie stara się utrzymać kontroli nad przywołaną istotą tylko zostawia go na samopas i robi burdel w karczmie a sam patrzy się na to pod płaszczem niewidzialności....

Dzięki temu zaklęcia nie będą surowo ograniczone i mag miast rzucać ogromną kulę ognia stworzy wąski ognisty bełt który spokojnie przeleci przez wąskie okno... I nowe zaklęcia będą pojawiać się same.

Wady:
-Ciężko zamknąć to w cyferkach (co nie spodoba się Pythonowi, aczkolwiek całkowicie popiera jego wizję "TaL bez ograniczeń")
-Dość dużo roboty opisowej


Ale nie ma rzeczy niemożliwych ;p

Sam też ostatnio tworzę coraz to bardziej wymyślne zaklęcia i popadam w samozachwyt ;p (golem, pole grawitacji, zwierciadlo bolu - samo zuo opisane w więcej niż 5ciu zdaniach ;D) i sądzę że takie urozmaicenie spodobało by się magom.

Skoro magia ma być bardziej elitarna niech taka będzie.

Pythonius napisał/a:
5. Szkoły magii.

Zapewne gdzieś powstanie dyskusja o zmianach w tej sprawie.

Obecnie mamy:
Iluzje, Magię Ognia, Magię Powietrza, Magię Wody, Magię Ziemi, Nekromancję, Przywoływanie, Transfigurację i Zaklinanie.

Możliwe (ale nie pewne) będzie to, aby magia zmieniła się na:
Alchemia, Magia Żywiołów, Nekromancja, Przywoływanie, Wieszczenie i Zaklinanie.

Alchemia to tylko zmiana nazwy z transfiguracja. Alchemia krócej się wymawia.

Magia Żywiołów - opisywanie wszystkich zaklęć ognia, wody, powietrza i ziemi, to dużo pracy, a ilość dostępnych zaklęć jest ograniczona przez pewne założenia pragmatyczne i logiczne. Magia Żywiołów będzie dotyczyła wszystkich żywiołów jednocześnie.

Wieszczenie - zaklęcia służące do badania wzorców i magii.

Zaklinanie będzie dotyczyło wszystkich zaklęć wpływających na umysł, a także więc iluzji. Może dla tego znajdzie się lepszą nazwę wspólną, ale póki jej nie będzie robocza nazwa tej szkoły/kręgu magii to Zaklinanie.


rzucanie żywiołów do jednego worka nie jest za fajne
Iluzje miast do zaklinania rzuciłbym do przywołań... to też takie przywołanie obiektu bez jego cielesnej formy...
alchemia - nazwa nie teges do szkoły magi
jak już to te transfiguracje rzucic do magii przemian i tam jeszcze poprzerzucac nieco zaklec z zaklinania...

ale o to będę truł gdy powstanie ta dyskusja ;p
_________________
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2008-12-30, 19:17   

Altharis napisał/a:
Działa to tak, że jak mam 10 stopień zapamiętywania zaklęć, to mogę zapamiętać 3 zaklęcia pierwszego poziomu, 1 drugiego i 1 trzeciego ? A żeby móc zapamiętać chociażj jedno zaklęcie najpotężniejsze ( 10 poziom) muszę mieć co najmniej ...66 stopień zapamiętywania zaklęć ? nice ;]


Istnieje 10 prostych wzorów na to ile matryc z danego poziomu może posiadać postać.

Mając stopień umiejętności 76 (stopień inteligencji 16 + 60 poziomów umiejętności za 183 000 expa.) Postać posiada tyle matryc:

Poziom 1 - 25
Poziom 2 - 12
Poziom 3 - 7
Poziom 4 - 5
Poziom 5 - 3
Poziom 6 - 2
Poziom 7 - 2
Poziom 8 - 1
Poziom 9 - 1
Poziom 10 - 1

Tyle ma matryc. Na matrycy danego poziomu można zapisać zaklęcie tego samego poziomu lub zaklęcie dowolnego niższego poziomu.

Będę istniały zdolności dające matryce.

Magowie będą mogli rzucać zaklęcia z prowadzonych przez siebie ksiąg.

Altharis napisał/a:
Umiejętności można się nauczyć w swojej gildii, zdolności też.. to dlaczego niby zaklęć nie ?


Postacie nie rozwijają się przez to, że idą do nauczyciela i za złoto kupują sobie zdolności, czy umiejętności. Te rzeczy rozwijają się samoistnie przez przygody jakie przeżywa postać. Zaklęcia są zbiorem tekstów, formuł i operacji na wzoru, a te rzeczy nie dzieją. Zdolności i umiejętności rozwijane są wewnątrz postaci (doświadczenie), a zaklęcia są na postać nakładane zewnątrz (nauka). Zaklęcia są nawet czymś innym niż umiejętność wiedza, gdyż ta składa się z różnych informacji ze sobą związanych i rozwinięcie tej umiejętności określa jak postać skupia się na zdobywaniu tych drobnych informacji. Czar jest jednym schematem i podobnie jak wiersza trzeba się go nauczyć na pamięć. Można się wiersza uczyć dzień i będzie się go miała w głowie przez całe życie, a można się go uczyć rok i go nie zapamiętać co do słów, nie mówiąc już o właściwej recytacji.


Reggirt napisał/a:

Oczywiście wszystko zależy od jego inwencji twórczej jak i intelgencji bo samo wyzwolenie energii magicznej będzie zwykłym zmarnowaniem many... a i miast kształtować kulę może sobie zrobić sześcian i bardowie będą nucić o 'karczmie zwęglonej przez ogniste kwadraty, gdyż mag który się wnerwił chciał piwo na raty'


W prawie istnieje zasada: Jeżeli możesz więcej to możesz też mniej. Jeżeli mag może stworzyć kulę ognia, która spali karczmę, to tym bardziej może użyć tego zaklęcia do podpalenia sobie tytoniu w fajce.

Etapy tworzenia się zaklęcia opisałeś dobrze, ale dopiero zaawansowany czarodziej jest w stanie wplatać własne rzeczy do tych etapów. W konsekwencji etap kolejny nie może istnieć bez etapu poprzedniego.

Altharis napisał/a:
No to ostatnie... po co wrzucać wszystkie żywioły do jednego worka ? Są one na tyle różne od siebie, że z powodzeniem mogą zaistnieć samodzielnie ( tak jak teraz ) Nie wspomnę już, że te kręgi żywiołów najbardziej obfitują w zaklęcia na dzień dzisiejszy ( czyt najłatwiej się wymyśla dla nich czary) Magia żywiołów byłaby chyba zbyt imbalanced, choćby jak się starać... Niech żywioły są wyodrębnione , chyba lepiej jak jest większa różnorodność ?


Reggirt napisał/a:
rzucanie żywiołów do jednego worka nie jest za fajne
Iluzje miast do zaklinania rzuciłbym do przywołań... to też takie przywołanie obiektu bez jego cielesnej formy...
alchemia - nazwa nie teges do szkoły magi
jak już to te transfiguracje rzucic do magii przemian i tam jeszcze poprzerzucac nieco zaklec z zaklinania...


Znakomita większość zaklęć ognia, wody, powietrza i ziemi służy do walki. W konsekwencji te zaklęcia niewiele się od siebie różnią. Większa różnorodność będzie, gdy się zaklęcia wykreuje do czegoś innego niż zadawania obrażeń i ochrony przed nimi.
Co do równowagi. Im mniej czynników, które trzeba brać pod uwagę, tym łatwiej doprowadzić do zrównoważenia. Magia żywiołów balansuje wszystkie 4 szkoły magii, które zostaną odrzucone.
Zmienić nazwę z transfiguracji na magię przemian? Magia mogłaby przez to ostro trącać D&D. Niby to tylko nazwa, ale...

Iluzja jako obraz drzewa rzeczywiście jest bardziej podoba do magii przywołań niż zaklinań, ale nie mniej jednak jedno zaklęcie może być związane z kilkoma kręgami.


Zawsze można iść na skróty i zlikwidować wszystkie szkoły magii.
Nie istniałyby przez to: Iluzje, Magię Ognia, Magię Powietrza, Magię Wody, Magię Ziemi, Nekromancję, Przywoływanie, Transfigurację, Wieszczenie i Zaklinanie, a po prostu zbiór wszystkich zaklęć z danego poziomu. Każde zaklęcie miałoby kilka określników o czym była już wcześniej mowa, a moc magiczna rozdzieliłaby się tak jak władanie bronią - na liczne określniki. Wtedy może istnieć:

- Choroba
- Dźwięk
- Elektryczność
- Klątwa
- Kwas
- Mrok
- Leczenie
- Ochrona
- Ogień
- Powietrze
- Poznanie
- Przemiana
- Przymus
- Przyzwanie
- Sprowadzenie
- Szpiegowanie
- Śmierć
- Światło
- Tworzenie
- Ułuda
- Urok
- Woda
- Ziemia
- Zimno
- Złudzenie
- Zwid
- Życie

Czyli 30 określników (wiem, że nie ma tu wszystkich) z których zbuduje się wszystkie zaklęcia. Każde zaklęcie będzie miało od 1 do "dużo" określników. Nie muszą one wyglądać tak jak jest to zapisane powyżej.

Reggirt kiedyś pisał ze mną w podobnej sprawie, lecz wtedy byłem przeciwny takim rozwiązaniom widząc, że są zbyt rozległe (w tamtej koncepcji były nieskończone). Jeżeli liczę określników budujących zaklęcia ograniczy się do 20 - 40 bardzo ogólnych określeń, to będę skłonny przyjąć coś takiego.


Lub zawężenie pola do opisu magii która wpływa na dane zaklęcie. Musi to jednak istnieć obok określników.
- Badanie
- Nekromancja
- Ochrona
- Przemiana
- Przymus
- Przyzwanie
- Sprowadzenie
- Szpiegowanie
- Tworzenie
- Ułuda
- Zauroczenie
- Złudzenie
- Zwid
 
 
     
Reggirt 
Techniczny Mistrz Gry
Dupotruj Talowy 2.0



Wiek: 37
Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 1351
Wysłany: 2008-12-30, 22:13   

Pythonius napisał/a:
W prawie istnieje zasada: Jeżeli możesz więcej to możesz też mniej. Jeżeli mag może stworzyć kulę ognia, która spali karczmę, to tym bardziej może użyć tego zaklęcia do podpalenia sobie tytoniu w fajce.

Etapy tworzenia się zaklęcia opisałeś dobrze, ale dopiero zaawansowany czarodziej jest w stanie wplatać własne rzeczy do tych etapów. W konsekwencji etap kolejny nie może istnieć bez etapu poprzedniego.


Czyli jest możliwym że powstanie zdolność która pozwoli magowi na manipulację znanymi mu zaklęciami w jakimś tam sensowny sposób?

Cytat:
Zmienić nazwę z transfiguracji na magię przemian? Magia mogłaby przez to ostro trącać D&D. Niby to tylko nazwa, ale...

z DnD i tak już mamy sporo ;p

Cytat:
Znakomita większość zaklęć ognia, wody, powietrza i ziemi służy do walki

Takie zostały stworzone, a pewno z nowym systemem nie będzie już ciskania prądem wody, czy gwałtownego obniżania temperatury powodującego obrażenia większe niż ostrze miecza... a jeśli będzie to nie na początkowych poziomach....

Zaklęcia zapewne również będą tworzone od podstaw by dopracować je do nowego systemu magii.

Cytat:
Zawsze można iść na skróty i zlikwidować wszystkie szkoły magii.
Nie istniałyby przez to: Iluzje, Magię Ognia, Magię Powietrza, Magię Wody, Magię Ziemi, Nekromancję, Przywoływanie, Transfigurację, Wieszczenie i Zaklinanie, a po prostu zbiór wszystkich zaklęć z danego poziomu. Każde zaklęcie miałoby kilka określników o czym była już wcześniej mowa, a moc magiczna rozdzieliłaby się tak jak władanie bronią - na liczne określniki. Wtedy może istnieć:
[...]
Czyli 30 określników (wiem, że nie ma tu wszystkich) z których zbuduje się wszystkie zaklęcia. Każde zaklęcie będzie miało od 1 do "dużo" określników. Nie muszą one wyglądać tak jak jest to zapisane powyżej.

Reggirt kiedyś pisał ze mną w podobnej sprawie, lecz wtedy byłem przeciwny takim rozwiązaniom widząc, że są zbyt rozległe (w tamtej koncepcji były nieskończone). Jeżeli liczę określników budujących zaklęcia ograniczy się do 20 - 40 bardzo ogólnych określeń, to będę skłonny przyjąć coś takiego.


Oj Pythoniuszu w tamtej koncepcji nie było nic nieskończonego... Mój śmiertelny umysł na pewno zatrzymałby się przy liczbie nie przekraczającej 50ciu ;p

Czy gdyby moc magiczną rozdzielić tak jak władanie bronią to czy posiadając umiejętności mocy ognia i ziemi (jakieś coś z magmą na przykład) to czerpało by ono do testów z obydwu umiejętności czy tylko z jednego (np jedynie ognia, bo mag ma ją na wyższym poziomie) ??

Głupio by było tworzyć do takiej magmy osobnego określnika skoro jest ona wypadkową dwóch istniejących...

Opcja stworzenia 20 (-25, maks 30) wzorców była by zacna, a i wtedy zaklęcia można by zrobić wg pewnego szablonu

np: nasycony magiczny pocisk
wymagania - costam costam, wzorzec kwasu / ognia / elektrycznosci /dzwięku itp
efekt pocisk zadaje obrazenia takie jaki wzorzec wykorzystano...

miast tworzyc osobne milion pociskow kwasowych, ognistych, elektrycznych, dzwiekowych, takich i owakich dla kazdego okreslnika...

I podział wg poziomów zaklęć byłby dużo praktyczniejszy niż obecny wg szkół...

No i specjalizacje magów mogłby by wtedy różnić się nie tyle szkołą co konkretnie typem zaklęć (defensywne, ofensywne, wspomagające itp.)

Jednak te ogólne wzorce wypadałoby omówić i stworzyć konkretnie, by pozniej nie usuwac tych zbednych czy dodawac kolejnych, bo cos tam nie pasuje...

A wspominam o tym bo widoczne ponizej okreslniki znaczą dla mnie to samo (ale ja ogólnie mam słownictwo na poziomie ośmiolatka) :
Cytat:
- Ułuda
- Złudzenie
- Zwid



A jeszcze co do tego ze zaklecia są nastawione na walkę...

Ty się nie bój...

Jak tylko pojawi się dopracowany koncept magii tala 2.0 to sam rzucę z kilkadziesiąt zaklęć o charakterze bardziej użytkowym...

Moja postać ma być magiem, to będę o nią walczył o magię i czarowanie niczym DaMi o paladynów ;D

Póki co czekamy na te Twoje fundamenty, bo na gołej ziemi nic długo nie ustoi ;p

Ale podpisu i tak nie zmienię jeszcze ;p
_________________
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2008-12-31, 01:32   

Reggirt napisał/a:
Czyli jest możliwym że powstanie zdolność która pozwoli magowi na manipulację znanymi mu zaklęciami w jakimś tam sensowny sposób?


Na pewno tak.

Reggirt napisał/a:
DnD i tak już mamy sporo ;p


Mamy kostkę k20 do testów, ale na to nikt nie ma praw autorskich. Mamy kilka ich rozwiązań odnośnie mechaniki i rzutów, ale to tylko dlatego, że lepszych nie ma. Naszych autorskich rozwiązań należy się trzymać.

Reggirt napisał/a:
Zaklęcia zapewne również będą tworzone od podstaw by dopracować je do nowego systemu magii.


Tak, ale to później. Magia jeszcze przez jakieś pół roku będzie bazowała na TaL 1.1.

Reggirt napisał/a:
Czy gdyby moc magiczną rozdzielić tak jak władanie bronią to czy posiadając umiejętności mocy ognia i ziemi (jakieś coś z magmą na przykład) to czerpało by ono do testów z obydwu umiejętności czy tylko z jednego (np jedynie ognia, bo mag ma ją na wyższym poziomie) ??


Mogłaby istnieć synergia tych mocy magicznych w tym przypadku. Ta gorzej rozwinięta w pewnym stopniu ulepszałaby tą lepszą.

Reggirt napisał/a:
Głupio by było tworzyć do takiej magmy osobnego określnika skoro jest ona wypadkową dwóch istniejących...


Słuszna uwaga. Określniki mają być tym w magii co nie da się rozbić na mniejsze typy. Magma może zostać rozbita na ziemię i ogień, lód może być rozbity na zimno i wodę, a burza na powietrze i elektryczność.

Reggirt napisał/a:
Opcja stworzenia 20 (-25, maks 30) wzorców była by zacna, a i wtedy zaklęcia można by zrobić wg pewnego szablonu


30 to taka już konkretna liczba. Pewnie z czasem określniki ewoluują w lepszym kierunku, może ich liczba się zmniejszy lub zwiększy. Na razie trzeba mieć pomysł na te 30 i wtedy wszystko się zobaczy.

Cytat:
- Ułuda
- Złudzenie
- Zwid


Ułuda - iluzyjna kopia czegoś istniejącego. (obraz drzewa)
Zwid - coś co zmysły odbiorą za prawdziwe, a takim nie będzie. (iluzja szumu morza)
Złudzenie - coś co zmysły odbiorą za coś czym nie będzie. (posiłek w nędznej karczmie niezwykle smaczną potrawą)

Jak teraz na to patrzę to nie są to bazowe określniki, bo
Ułuda = iluzja + sprowadzenie
Złudzenie = iluzja + przemiany

Zwid jest bazowy, ale jest bliski iluzji, więc można z niego zrezygnować


Moja koncepcja magii:

Brak szkół magii. Każde zaklęcie będzie składało się z "mocy", które będą zastępowały szkołę magii. Moc magiczna będzie dotyczyła każdego z 20 rodzajów mocy i będzie można ją oddzielnie rozwijać.

Oto rodzaje mocy głównych:
- Błyskawica
- Cień
- Iluzja
- Kwas
- Ochrona
- Ogień
- Powietrze
- Poznanie
- Przemiana
- Przymus
- Sprowadzenie
- Śmierć
- Światło
- Tworzenie
- Urok
- Woda
- Ziemia
- Zimno
- Zniszczenie
- Życie

Prócz mocy głównych będą także istniały moce mniejsze. Nie będzie można ich rozwijać za pomocą umiejętności moc magiczna, ale cech i zdolności będą zwiększały moc ich rzucenia. Nie będzie skończonej liczby mocy mniejszych, lecz żadna z nich nie będzie możliwa do rozbicia na moce z grupy głównych, chociaż rozbicie mocy mniejszej na określniki pasujące go innej mocy mniejszej będzie możliwe. Moce mniejsze będą dotyczyły mniejszej liczby zaklęć, zwykle tych, które fabularnie będą pochodziły z jakiejś kultury.

Przykłady mocy mniejszych:

- Anioł
- Chaos
- Czas
- Demon
- Diabeł
- Gwiazdy
- Księżyc
- Lutrianie
- Ład
- Metal
- Rośliny
- Słońce (wiem, że słońce to gwiazda, ale tu chodzi o mistyczny wymiar tej gwiazdy)
- Smok
- Wysoka magia elfów
- Zwierzęta


Czy magom podoba się taki pomysł?
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2008-12-31, 10:58   

Mi osobiście pomysł się nader podoba. Nie jestem magiem, jednak mogę się chyba wypowiedzieć na ten temat...

Bardzo by to systemowo zmieniło naszą magię i nadało jej oryginalności. Jestem bardzo na tak. Ciekawe czy tak kontrowersyjne rozwiązanie jak usunięcie szkół magicznych z naszego systemu spodoba się naszym magom.

Cytat:
Zwid jest bazowy, ale jest bliski iluzji, więc można z niego zrezygnować

Mi się osobiście zdaje, że Zwid jak najbardziej się zdaje i wywalenie go byłoby tylko niepotrzebnym utrudnieniem.
Pythonius napisał/a:
- Cień
A o co z tym chodzi? Za co cień by odpowiadał? Za niewidzialność i te rzeczy?

Cytat:
- Anioł
- Chaos
- Czas
- Demon
- Diabeł
- Gwiazdy
- Księżyc
- Lutrianie
- Ład
- Metal
- Rośliny
- Słońce (wiem, że słońce to gwiazda, ale tu chodzi o mistyczny wymiar tej gwiazdy)
- Smok
- Wysoka magia elfów
- Zwierzęta


Wiem, że szczegół, ale troszkę to uszeregowałem:

- Chaos
- Ład
- Metal
- Rośliny
- Zwierzęta
- Gwiazdy
- Księżyc
- Słońce
- Demon
- Diabeł
- Anioł
- Smok
- Lutrianie
- Wysoka magia elfów (zmieniłbym nazwę na prostszą: Elfia Magia.) <- I tak zawsze jest ona kojarzona z tą magią potężniejszą.
- Czas
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Reggirt 
Techniczny Mistrz Gry
Dupotruj Talowy 2.0



Wiek: 37
Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 1351
Wysłany: 2008-12-31, 13:42   

Cytat:
Tak, ale to później. Magia jeszcze przez jakieś pół roku będzie bazowała na TaL 1.1.

Nie rzucaj terminami Pyth, bo potem znajdują się takie Reggirty które się czepiają ich nie trzymania ;p

Ale TaL 2.0 chyba wejdzie bez magii, a dopiero pozniej magia? ;3


Pythonius napisał/a:
Mogłaby istnieć synergia tych mocy magicznych w tym przypadku. Ta gorzej rozwinięta w pewnym stopniu ulepszałaby tą lepszą.


Wspominałem coś takiego kiedyś ale Pel mówił że to ułatwiało by podbijanie stopni zaklęć... Cóż skoro magia nabierze teraz bardziej praktycznego a nie obrażeniowego wymiaru to chyba można coś takiego zrobić... Zresztą wymagania co do konkretnych zaklęć zapewne pohamują zbyt wielkie 'pakierstwo'...

Pythonius napisał/a:
Moja koncepcja magii:

Brak szkół magii. Każde zaklęcie będzie składało się z "mocy", które będą zastępowały szkołę magii. Moc magiczna będzie dotyczyła każdego z 20 rodzajów mocy i będzie można ją oddzielnie rozwijać.

Oto rodzaje mocy głównych:
- Błyskawica // elektryczność chyba była by bardziej odpowiednią nazwą, a błyskawicę można rozrzucić na elektryczność - zniszczenie ;p
[...]

Prócz mocy głównych będą także istniały moce mniejsze. Nie będzie można ich rozwijać za pomocą umiejętności moc magiczna, ale cech i zdolności będą zwiększały moc ich rzucenia. Nie będzie skończonej liczby mocy mniejszych, lecz żadna z nich nie będzie możliwa do rozbicia na moce z grupy głównych, chociaż rozbicie mocy mniejszej na określniki pasujące go innej mocy mniejszej będzie możliwe. Moce mniejsze będą dotyczyły mniejszej liczby zaklęć, zwykle tych, które fabularnie będą pochodziły z jakiejś kultury.

Przykłady mocy mniejszych:

- Anioł // wiem że to tylko przykłady ale nie podoba mi się taka nazwa
- Chaos
- Czas
- Demon //demony i diabły.. znowu zalatuje DnD gdzie były Baatezu i Tanar'ri
- Diabeł // nie lepiej rzucić ich do jednego worka?
- Gwiazdy
- Księżyc
- Lutrianie // jak przy aniołach...(To bym zmienił na jakąś Magię pierwotną czy tam czystą, skoro Lutrianie byli pierwszą rasą)
- Ład
- Metal
- Rośliny
- Słońce (wiem, że słońce to gwiazda, ale tu chodzi o mistyczny wymiar tej gwiazdy)
- Smok // to samo co przy aniołach
- Wysoka magia elfów
- Zwierzęta


Aj lajkyt. Widać że wszystko stara się mieć swoją kontrę, już widzę tę walkę magów gdzie jeden będzie starał się rozproszyć zaklęcie przeciwnika stosując przeciwne wzorce ;]

Jak dla mnie te moce mniejsze były by odpowiednie do stworzenia magii dla Druidów i Misjonarzy, którzy jakby nie patrzeć korzystają z magii w nieco inny sposób niż magowie... Taki druid z mocami Rośliny i Zwierzęta (też troche razi ;p) czy misjonarz z mocą Ładu...

Ale no dobra nie uciekajmy od podstaw...

Czyli te moce mniejsze to tak po krotce będą takie wzorce które otrzyma się fabularnie których nie będzie można rozwijać i będą one miały jakoby własne zaklęcia?tak?


Domino napisał/a:
Wiem, że szczegół, ale troszkę to uszeregowałem:

To było uszeregowane alfabetycznie i póki co wszystko jest tak segregowane ;p
_________________
 
 
     
Altharis 
Profesjonalista



Wiek: 35
Dołączył: 03 Lut 2007
Posty: 702
Wysłany: 2009-01-01, 13:30   

Czyli reasumując, dale mamy sloty, tylko że inaczej nazwane i inaczej liczone

Pythonius napisał/a:
Będę istniały zdolności dające matryce.


Ale spoko, mi pasi


Pythonius napisał/a:
Moja koncepcja magii:

Brak szkół magii. Każde zaklęcie będzie składało się z "mocy", które będą zastępowały szkołę magii. Moc magiczna będzie dotyczyła każdego z 20 rodzajów mocy i będzie można ją oddzielnie rozwijać.

Oto rodzaje mocy głównych:
- Błyskawica
- Cień
- Iluzja
- Kwas
- Ochrona
- Ogień
- Powietrze
- Poznanie
- Przemiana
- Przymus
- Sprowadzenie
- Śmierć
- Światło
- Tworzenie
- Urok
- Woda
- Ziemia
- Zimno
- Zniszczenie
- Życie

Prócz mocy głównych będą także istniały moce mniejsze. Nie będzie można ich rozwijać za pomocą umiejętności moc magiczna, ale cech i zdolności będą zwiększały moc ich rzucenia. Nie będzie skończonej liczby mocy mniejszych, lecz żadna z nich nie będzie możliwa do rozbicia na moce z grupy głównych, chociaż rozbicie mocy mniejszej na określniki pasujące go innej mocy mniejszej będzie możliwe. Moce mniejsze będą dotyczyły mniejszej liczby zaklęć, zwykle tych, które fabularnie będą pochodziły z jakiejś kultury.

Przykłady mocy mniejszych:

- Anioł
- Chaos
- Czas
- Demon
- Diabeł
- Gwiazdy
- Księżyc
- Lutrianie
- Ład
- Metal
- Rośliny
- Słońce (wiem, że słońce to gwiazda, ale tu chodzi o mistyczny wymiar tej gwiazdy)
- Smok
- Wysoka magia elfów
- Zwierzęta



Czyli generalnie, jakby nie mówić, dalej mamy moce magiczne, tylko że dużo więcej. Zamiast rozwijać powiedzmy dwie jak teraz ( woda, zaklinanie) będę rozwijał ochronę, wodę, zimno, przemiany, sprowadzenie, życie i coś tam jeszcze ?

Rozumiem więc, że w tej koncepcji, do jednego zaklęcia( z określnikiem ognia i zniszczenia) " można podejść" rozwijając albo ogień, albo zniszczenie ? Czyli zupełnie tak jak teraz ?

Co więc zmienią te wszystkie określniki ? Sposób segregowania zaklęć w dziale " magia" ?

Ale za to pomysł z "mocami mniejszymi" jak najbardziej
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2009-01-01, 22:05   

Domino napisał/a:

A o co z tym chodzi? Za co cień by odpowiadał? Za niewidzialność i te rzeczy?


Cień, czy ciemność. Ta moc będzie charakterystyczna dla wszystkich zaklęć, które powodują mrok, czerpią ze niego siłę lub w jakiś sposób ją zmieniają.

Domino napisał/a:
Wiem, że szczegół, ale troszkę to uszeregowałem: (...)


Nie jestem pewny, czy to jest uszeregowanie mocy.

Reggirt napisał/a:
Ale TaL 2.0 chyba wejdzie bez magii, a dopiero pozniej magia? ;3


Tak, wpierw system, później magia.

Reggirt napisał/a:
Wspominałem coś takiego kiedyś ale Pel mówił że to ułatwiało by podbijanie stopni zaklęć... Cóż skoro magia nabierze teraz bardziej praktycznego a nie obrażeniowego wymiaru to chyba można coś takiego zrobić... Zresztą wymagania co do konkretnych zaklęć zapewne pohamują zbyt wielkie 'pakierstwo'...


Czasy się zmieniają i system się w nich zmienia.

Reggirt napisał/a:

- Anioł // wiem że to tylko przykłady ale nie podoba mi się taka nazwa
- Demon //demony i diabły.. znowu zalatuje DnD gdzie były Baatezu i Tanar'ri
- Diabeł // nie lepiej rzucić ich do jednego worka?
- Smok // to samo co przy aniołach


U nas na TaLu demony i diabły są czymś różnym od siebie. Demony to naturalni wrogowie aniołów, którzy według niektórych legend walczyli z nimi na początku istnienia świata. Diabły to pierwsze upadłe anioły, które za grzechy w czasie wojen z demonami zostały przeklęte przez bogów.

Jeżeli istnieje zaklęcie "Światło Anielskiej Chwały" i jego efektem jest napełnienie obszaru światłem, które leczy rany i utrudnia działanie niektórych zaklęć, to w określnikach będzie pewnie miało moce: Światło i Życie. Wzorzec tego zaklęcia zahacza jednak o wzorzec charakterystyczny dla nacji aniołów, a więc czarujący z dostępem do mocy Anioł (np. sam anioł-mag) będzie rzucał to zaklęcie z większą mocą.

Wszystkie zaklęcia, które będą kopiowały magiczne moce jakichś istot będą nazwane ich nazwami.

Reggirt napisał/a:
Czyli te moce mniejsze to tak po krotce będą takie wzorce które otrzyma się fabularnie których nie będzie można rozwijać i będą one miały jakoby własne zaklęcia?tak?


Moce mniejsze będą w specjalny sposób wpływały na wzorzec magii. Nie będzie można ich kupować w postaci umiejętności, chociaż mogą się pojawić w formie zdolności, a na pewno w postaci cech. Nie będą one miały raczej (chociaż nie jest to pewne) własnych zaklęć, ale będą uczestniczyły w zaklęciach zbudowanych 'głównych mocy'.

Altharis napisał/a:
Czyli generalnie, jakby nie mówić, dalej mamy moce magiczne, tylko że dużo więcej. Zamiast rozwijać powiedzmy dwie jak teraz ( woda, zaklinanie) będę rozwijał ochronę, wodę, zimno, przemiany, sprowadzenie, życie i coś tam jeszcze ?


Możliwe, że tak będzie.

Altharis napisał/a:
Rozumiem więc, że w tej koncepcji, do jednego zaklęcia( z określnikiem ognia i zniszczenia) " można podejść" rozwijając albo ogień, albo zniszczenie ? Czyli zupełnie tak jak teraz ?


Jeżeli w określniku zaklęcia pojawią się dwie moce lub więcej, to rzucenie tego zaklęcia będzie wymagało posiadania przynajmniej jednego z nich.

Altharis napisał/a:
Co więc zmienią te wszystkie określniki ? Sposób segregowania zaklęć w dziale " magia" ?


Określniki do tej pory nie były uszeregowane i w ogólnej mierze niczego nie dotyczyły. Obecnie przez wpisanie ich odpowiedniej liczby i opisanie zastąpią one szkoły magii.


Poprawiona lista mocy:

- Ciemność
- Elektryczność
- Iluzja
- Ochrona
- Ogień
- Powietrze
- Poznanie
- Przemiana
- Przymus
- Sprowadzenie
- Śmierć
- Światło
- Toksyna (zamiast kwasu będzie dotyczyła trucizn i chorób).
- Tworzenie
- Urok
- Woda
- Ziemia
- Zimno
- Zniszczenie
- Życie
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2009-01-03, 13:17   

Bardzo ale to bardzo podoba mi się ta koncepcja. Będzie wymagała sporo roboty, niemniej jednak doda nam oryginalności. Rozwiąże także odwieczne problemy druidów, co ma ciemność do śmierci czy jakie czary dać misjonarzowi.

Proponuję jednak całkowicie odłożyć tą kwestię aż do wprowadzenia systemu. To bowiem jest obecnie najważniejsze.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2009-07-28, 02:37   

Magica problemica


01 Chaos
02 Ciemność
03 Destrukcja
04 Elektryczność
05 Iluzja
06 Klątwa
07 Kwas
08 Leczenie
09 Natura
10 Nekromancja
11 Ochrona
12 Ogień
13 Powietrze
14 Poznanie
15 Sprowadzenie
16 Światło
17 Toksyna
18 Transfiguracja
19 Tworzenie
20 Urok
21 Woda
22 Ziemia
23 Zimno


Oto na razie istniejąca lista określników.

Znaczenie mechaniczne określników:
-Czarujący może rozwijać umiejętność moc magiczna, która pozwala mu rzucać silniejsze zaklęcia. Suma poziomów mocy magicznej i jego wartości woli stanowi moc w opisie zaklęcia.
- Każde zaklęcie składa się z określonej liczby określników, które stanowią o rodzaju zaklęcia i jego efektom.

Znaczenie fabularne:
- Wzorzec jest kodem genetycznym całego świata. Wszystko co istnieje ma swój wzór, w którym jest opisane czym jest dana rzecz i co na nią wpłynęło powodując, że tym właśnie jest.
- Magia jest mocą, dzięki której postać może kształtować wzorzec. Użycie magii sprawia, że czarujący może zmienić coś znaczącego we wzorcu danej rzeczy.
- Określniki są składowymi częściami każdego zaklęcia. Każdy określnik jest jakimś wycinkiem całego wzorca jaki może zaistnieć. Określniki sprawiają, że dane zaklęcie wpływa w jakiś sposób na daną rzecz, przez dodawanie lub odejmowanie od niej pewnych części.

Zamknijcie oczy. Wyobraźmy sobie gruszkę, jabłko i pomarańcz, które są na stole. Gdy już je znajdziemy przed oczyma wyobraźni odchylmy trochę wzrok patrząc na wypatroszoną i oskubaną kaczkę. Weźmy teraz nóż i skierujmy jego ostry koniec ku owocom. Oto zaczynamy zabawę w magię. Załóżmy, że te owoce są określnikami zaklęcia, a kaczka jest podmiotem zaklęcia. Kroimy te określniki tak, aby jak najlepiej pasowały do czaru, który nazwiemy... za chwilę znajdziemy nazwę. Pomarańcz, jabłko i gruszkę kroimy na kawałki, aby rozłożyć je na stole. Oto przygotowaliśmy składowe części zaklęcia, z których teraz wybierzemy to co nas najbardziej interesuje. W zależności od tego ile danego określnika weźmiemy i jaką jego część, czy to będzie skórka, miąższ, czy pestka, powstaną składowe części czaru, który wpłynie na podmiot. Weźmy przykładowo jabłko i skórkę pomarańczy. Miąższ jabłka włóżmy w kaczkę i udekorujmy ją skórką pomarańczy. Oto powstało zaklęcie kaczki z jabłkami w pomarańczowej skórce. Gdybyśmy użyli tych samych określników, ale w innym kontekście mogłoby powstać coś zupełnie innego, jak przykładowo kaczka w pomarańczach z pestkami jabłka. Oto jest magia. Wzorzec kaczki został zmodyfikowany przez pomarańczowy miąższ i pestki jabłek, a dzięki temu znajdzie może nowe zastosowanie. Widać jednak, że efekt tego czaru nie jest zbyt przydatny, więc eksperymentujmy dalej. Dodajmy jeszcze jeden określnik do tej kaczki, a mianowicie ogień. Powstanie dla nas pieczeń, którą wypełnimy nasze puste brzuchy. Otwórzcie teraz swe oczy i zastanówcie się, jak ważnym jest przy tworzeniu zaklęć dodawanie odpowiednich określników, w odpowiedniej kolejności. Gdyby po dodaniu ognia, a nie przed dodać wspomniany miąższ, to efekt zaklęcia byłby inny w smaku. A teraz spróbujcie sobie uświadomić, że określników zaklęć jest dość sporo, a każdy z nich można rozłożyć na nieskończenie wiele czynników. Przykro mi, ale nie wystarczy żadnemu z was życia, aby poznać znaczący ułamek tych kombinacji. Możecie wyjść na przerwę, tylko uważajcie jak będziecie szli korytarzem. Nikt w sumie nie wie, czy przejście naszym korytarzem nucąc melodię pieśni barda Flumisa, nie jest przypadkiem zaklęciem łączącym określniki ziemi i uroku, powodującymi w konsekwencji petryfikację. Miłego wypoczynku.

- Wykład profesora Augusta Ambrosiusa w kolegium magii Sapientia Aeternitatis - Imperium.


Zadanie

Niech ten co myśli ma w głowie, otworzy je na tych co ujrzeć by je chcieli, bo oto jest zagadka bez odpowiedzi - czy określniki wyżej podane są dobre, czy złe? Co można dodać, a czego nie dodawać? Trzeba się nad tym jednak porządnie zastanowić, ponieważ powstały system magii będzie bardzo mocno wryty w fabułę świata i jego zmiany mogą się wydawać drastyczne. Trzeba więc nam stworzyć jak najlepszy system i niemal od razu myśleć jak będzie wyglądała do niego fabuła. Trzeba pamiętać o tym, że magia jest stricte powiązana z filozofią i tą drugą trzeba dorabiać w tej samej niemal chwili co reguły magii. O ile jednak mechanika musi być ściśle określona, o tyle fabuła może mieć mnóstwo niedomówień.

Pomysły i uwagi?
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2009-07-28, 14:44   

Dodałbym jeszcze Dźwięk do określników i zastanowił się także nad psioniką. Telepatia, telekineza, mentalne uderzenia prosto w umysł bądź niczym pchnięcie mocą z gwiezdnych wojen pasowałyby odnosiłyby się właśnie do niej.

Zmieniłbym Sprowadzenie na Przejście, dzięki czemu obejmowałoby także teleportacje i stabilne portale. Tak wysyłanie jak i sprowadzanie.

Gdzie znajduje się granica między Urokiem, a Klątwą? Przykładowo do czego zaliczałoby się zaklęcie powodujące nagłe, acz czasowe opadnięcie z sił, bądź wywołujące zmącenie umysłu. Wrzuciłbym oba do jednego worka, chyba, że Klątwy obejmują jedynie efekty działające aż do ich zdjęcia.

I jeszcze jedno. Choroby. Nie pasują mi za bardzo ani do Uroków (działają stale) ani do Klątw (klątwa, którą zdejmuje się magicznie, a choroba, którą leczy się medycyną to dwie różne sprawy). Nazwałbym Toksynę w jakiś inny sposób coby obejmowała także choroby. Np jako Zepsucie.
 
 
     
Reggirt 
Techniczny Mistrz Gry
Dupotruj Talowy 2.0



Wiek: 37
Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 1351
Wysłany: 2009-07-28, 17:52   

Oj dawno nie mąciłem TaLa także moja myśl może być nieco chaotyczna ale cóż...

Pierwsze:

Ciemność
Elektryczność
Natura
Ogień
Powietrze
Śmierć
Światło
Toksyna
Woda
Ziemia
Zimno
Życie

Schemat* zależności między nimi : http://img31.imageshack.us/img31/2178/aaapju.jpg

Toksynę z naturą zamienić może choć i tak ciężko uznać ją za wypadkowe czterech podstawowych żywiołów.

Równowaga w magii jest raczej musem. A i dobrym wyjściem będzie kontrowanie zaklęć ;] W centrum pojawia się najczystsza z najczystszych energii. Najprostsza a zarazem najtrudniejsza do opanowania.

Drugie:

Destrukcja
Iluzja
Leczenie
Manipulacja
Nekromancja
Ochrona
Poznanie
Sprowadzenie
Transfiguracja
Tworzenie
Zepsucie

(Albo leczenie zmienić na życie, i dopisać śmierć, to by było 12. Ofkoz odjąć je wtedy od górnej listy gdzie zostaje 10)


Pierwsza grupa dotyczy tego z czego wzorzec korzysta, czego używa jako przenośnika i kondensatora mocy.

Druga tego co wzorzec robi, jak zostaje wykorzystywany. Czy wzorce się łączą czy dzielą itp.

Taki podział chyba odwzorowuje po części budowę i działanie wzorców.

Czary destrukcji będą miały element wspólny niezależnie od tego czy korzystają z ziemi czy powietrza, tak samo wzorzec światła będzie miał podobną budowę mimo tego że raz zostanie użyty do ochrony a raz do tworzenia.

Coś jak klocki. Jeśli wiecie o co mi chodzi.



*Miał być schemat lepszy, ale nie jest, może później ;p



Dalej nie potrafię się wysłowić.
_________________
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2009-07-29, 03:32   

No dobrze. Na początek zmodyfikujmy listę.

- Chaos
- Ciemność
- Destrukcja
- Elektryczność
- Iluzja
- Klątwa
- Kwas
- Leczenie
- Natura
- Nekromancja
- Ochrona
- Ogień
- Powietrze
- Poznanie
- Psionika
- Przejście
- Światło
- Transfiguracja
- Tworzenie
- Urok
- Woda
- Zepsucie
- Ziemia
- Zimno

Określniki śmierć i życie - na razie występuje nekromancja i leczenie. Można zmienić.
Psionika - została dodana, ale pokrywa się ona w dużym stopniu z urokami. Może więc uroki zlikwidować?
Zepsucie zastąpiło toksynę, ale zepsucie kojarzy mi się przede wszystkim ze zgnilizną, a nie z truciznami.


Co do postu Peliosa.

Pelios napisał/a:
Dodałbym jeszcze Dźwięk do określników


Nie wiem, czy jest to dobry pomysł. Z jednej strony wszelkie zaklęcia tworzące głos pasują do tego, z drugiej strony dźwięk wydaje się płytką kategorią, ale także kwas wydaje się płytką kategorią.

Pelios napisał/a:
Gdzie znajduje się granica między Urokiem, a Klątwą?


Urok ma być mentalną kontrolą danej postaci - zmuszeniem jej do określonych działań, gdy klątwa ma obniżyć lub niekorzystnie zmienić właściwości postaci. Czasowe opadniecie z sił będzie więc klątwą, podobnie jak zesłanie na kogoś migreny. Jeżeli miast migrena miałaby się wiązać z chęcią służenia czarującemu, to wtedy byłby to urok i klątwa. Inna rzecz to zaklęcia np. strachu. Wywołanie bezpośrednio paniki w czyjejś głowie to urok.


Co do postu Reggirta.

Ładny schemat.

Reggirt napisał/a:
Pierwsza grupa dotyczy tego z czego wzorzec korzysta, czego używa jako przenośnika i kondensatora mocy.

Druga tego co wzorzec robi, jak zostaje wykorzystywany. Czy wzorce się łączą czy dzielą itp.


Ciekawie brzmi ten podział na dwie grupy. Nie mam pewności, czy wszystkie określniki da się włożyć z czystym sumieniem do którejś z grup.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2009-07-29, 15:55   

Regg, świetny pomysł, szczególnie z tym schematem. Proponuję jednak zmienić go w następujący sposób.

Zepsucie było kiepskim słowem, znalazłem lepsze. Skażenie. I to właśnie wędruje w miejsce Toksyny.

Usunąć życie i ciemność.
Zamienić miejscami ziemię i naturę (skażeniu blisko do natury, a ziemia z ogniem wiąże się poprzez magmę czyli też ma blisko).
Dodać także Kwas między wodą, a skażeniem. To płytka kategoria ale nigdzie indziej nie da się wrzucić zaklęć związanych z kwasem.
I w końcu, miast Magii wkleić Chaos.

Dzięki takiemu zabiegowi mamy całą wizję kreacji wszystkiego w jednym schemacie. Wszystko powstało z chaosu, na początku zaś światło i ciemność.

Sprawa Dźwięku. Pomijamy go kompletnie. Nie tylko w określnikach ale i w źródle obrażeń. Dźwięk to bardzo specyficzny rodzaj zadawanych obrażeń, niemniej jednak zawsze wydawał mi się nieco naciągany i dziwny. Nie przeczę, że dźwięk naprawdę może być niszczycielski, po prostu wydaje mi się, że możemy się bez niego obyć.


Podsumowując.
Grupa określników, które odzwierciedlają to z czego magia korzysta, lub na co wpływa:
- Chaos
- Ciemność
- Elektryczność
- Kwas
- Natura
- Ogień
- Powietrze
- Skażenie
- Światło
- Woda
- Ziemia
- Zimno

W sumie 12

Określniki, które odzwierciedlają metody i sposoby magicznego działania na wzorce:

- Destrukcja
- Iluzja
- Klątwa
- Leczenie
- Nekromancja
- Ochrona
- Poznanie
- Psionika
- Przejście
- Transfiguracja
- Tworzenie
- Urok

W sumie 12
 
 
     
Reggirt 
Techniczny Mistrz Gry
Dupotruj Talowy 2.0



Wiek: 37
Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 1351
Wysłany: 2009-07-29, 16:34   

starałem się zamieścić te kategorie w standardowym krzyżyku żywiołów

_________woda
___________|
___________|
ziemia ---------|-------- powietrze
___________|
___________|
_________ ogien


i pomieścić wszystkie wartości jakoś między nimi. Jak widać ciężko zachować taki schemat.

Co do toksyny i kwasu to rzuciłem je do jednego worka. Toksyny to przeważnie substancje trujące i żrące także można chyba kwas nazwać toksyną (choć pewnie Pelios będzie mógł wytłumaczyć różnicę jako że jest na biologicznym, jednak podziękuję). Wątpię jednak by kwasowych zaklęć była chmara.

Skażenie bądź zepsucie. To również mi pasuje pod trucizny czy tam właśnie toksynę.

Ogólnie z zepsucia myślałem zrobić przeciwieństwo leczenia w grupie sposobów działania. Mianowicie większość czarów polegających na gniciu i obumieraniu. Czy tam rzucanie rdzy na zbroje. Destrukcję natomiast zostawić do tych zaklęć których efekt jest natychmiastowy i jest nim dobre 'jebnięcie'.

Co do Chaosu to też zastanowiłbym się nad czymś lepsiejszym w nazwie. Taka energia pierwotna, czysta magia którą używać będą takie zaklęcia jak zbroja many czy kajdany magii. Używająca czystej mocy bez korzystania z innych wzorców. Chyba że im magia czystsza tym więcej w niej chaosu. ;]

I manipulacja chyba bardziej pasuje niżeli psionika. Chociażby też ze względu na te czysto magiczne zaklęcia o których wspomniałem. (Bo można całą psionikę uznać za manipulowanie wzorcami bez nadawania im konkretnej formy)



I jeszcze drugiej grupy pewnie nie uda się zamknąć w formie przeciwieństw.

Mimo tego uważam że przydałoby się stworzenie wzorców przeciwnych. Dla kontrowania niektórych zaklęć i innych różnych umiejętności.

Wrogi mag tworzy ścianę wody, bohater jednak korzystając ze znajomości przeciwnych wzorców (destrukcji i ognia) potrafi utrudnić mu rzucenie, bądź osłabić efekt. Tak samo zbroja nasycona mocą ciemności jest podatna na zaklęcia światła itp...

Jeśli magia jest chaosem, to to co kręci się wokół chaosu musi być w równowadze.
_________________
 
 
     
tyrulic 
Łowca Skarbów
zabójca do wynajęcia



Wiek: 37
Dołączył: 29 Lis 2006
Posty: 432
Wysłany: 2009-07-29, 18:10   

Dźwięk to nic innego jak fale powietrza, jego drgania. Mi by to pod manipulację najbardziej pasowało chyba (o ile zastąpi ona psionikę)
_________________
Las bez zwierza, miasto bez złodzieja - nie obejdzie się.

Ścigany;
Ku przyszłości;
Podejrzane eksperymenty;
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2009-07-29, 21:33   

Uściślijmy jedno. To nie jest tak, że każde zaklęcie można opisać źródłem (pierwsza grupa) i sposobem (druga grupa). Czar może należeć tylko i wyłącznie do drugiej grupy. I yak zbroja many to Ochrona, a Kajdany to Klątwa. Dlatego nie ma potrzeby wprowadzania jakiejś Energii pierwotnej.

Co do różnicy między kwasem i toksyną. Trucizny, choroby, toksyny, czyli Skażenie ogółem działa tylko na organizmy.Stół się nimi nie przejmie. Kwas z kolei (czy też silna zasada, ale tego się w fantasy nie uwzględnia :P ) po prostu zżera nie pytając czy to coś żyje czy nie.

Kolejny aspekt, Psionika czy Manipulacja. Nie bardzo widzę jak Telepatia pasowałaby do Manipulacji. Psionika trochę bardziej pasuje do tego, co chcemy w tym zawrzeć. Choć niestety brzmi trochę tak, jak gdyby zaliczała się do pierwszej grupy.

Na koniec sprawa przeciwieństw. Fajnie byłoby gdyby dało się to tak ułożyć. Jeśli jednak ma to płynnie przechodzić z jednego do drugiego, obawiam się, że jest to niemożliwe.

O ile przykładowo da się ustawić przeciwieństwa takie:
iluzja - poznanie
destrukcja - tworzenie
nekromancja - leczenie
klątwa - ochrona
a i tak niektóre są naciągane, z Psioniką, Transfiguracją, Przejściem i Urokiem już nie bardzo się da.
 
 
     
Reggirt 
Techniczny Mistrz Gry
Dupotruj Talowy 2.0



Wiek: 37
Dołączył: 21 Mar 2007
Posty: 1351
Wysłany: 2009-07-29, 22:42   

Pelios napisał/a:
Co do różnicy między kwasem i toksyną. Trucizny, choroby, toksyny, czyli Skażenie ogółem działa tylko na organizmy.Stół się nimi nie przejmie. Kwas z kolei (czy też silna zasada, ale tego się w fantasy nie uwzględnia :P ) po prostu zżera nie pytając czy to coś żyje czy nie.


Co i tak polega na psuciu jednego czy owego. Nie widzę potrzeby by rozdzielać te dwie wartosci, przeciez mądry mag nie rzuci trującej chmury by zburzyć zamek, ani zaklęcia powodującego korozję na żywność w karczmie. Trucizna to trucizna, nieważne czy z każdą turą podmiotowi zaklęcia traci się wzrok czy odpadają palce ;p


telepatia -> zmienić poznanie na wieszczenie i można ją tam podczepić ;p

kajdany i zbroja -> ale chyba najtrudniej jest opanować czystą magię tak by własnej manie nadać jakąś formę nie wzorując się na żadnym z wzorców.

Chociaż wtedy do testu wchodzi tylko jeden wzorzec co dość dobrze obniża ST, bo chyba władanie wzorcami też będzie wykupywane jako umiejka?

Ale podaj mi proszę przykład zaklęcia na wzorcu chaosu.

Przeciwienstwa niekoniecznie zrobic wszystkiemu kontrę 1v1
wszak kazdemu wzorcowi mogloby odpowiadac powiedzmy 3 antywzorce

a co do nekromancji, nie rozumiem jak mozna ją zamykać jako przeciwienstwo leczenia... IMO nekromancja to manipulacja życiem i energią witalną... a nie jego niszczenie ;p
_________________
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2009-08-01, 15:25   

Kwas to substancja żrąca, która ma więcej wspólnego z ogniem niż z trucizną. Skażenie to choroby, trucizny, toksyny, wszystko co może zaatakować żywe organizmy, nie czyniąc najmniejszej szkody nieożywionym. Tu akurat uważam, że różnica między kwasem, a skażeniem jest znacząca.

Gdy słyszę słowo manipulacja trudno mi zwizualizować sobie co ona obejmuje. Jest to słowo mało charakterystyczne, które można rozciągnąć na każde prawie z innych określników. Manipulacja innymi, manipulacja żywiołami, manipulacja przedmiotami, manipulacja życiem i śmiercią.
Zaś wieszczenie i Telepatia, no nie wiem, to nie jest tylko poznanie czyiś myśli, a też ich przekazywanie.

Reggirt napisał/a:
kajdany i zbroja -> ale chyba najtrudniej jest opanować czystą magię tak by własnej manie nadać jakąś formę nie wzorując się na żadnym z wzorców.


Chyba nie rozumiem o co Ci chodzi :P . Oba zaklęcia można już zakwalifikować bez jakiejś energii pierwotnej, więc w czym problem?

Reggirt napisał/a:
bo chyba władanie wzorcami też będzie wykupywane jako umiejka?


Umiejętność Moc Magiczna w wariancie danego określnika.

Nie widzę jak można dobrać przeciwieństwa do takich rzeczy jak np Poznanie, Transfiguracja, Przejście. Do schematu można się ograniczyć jedynie w pierwszej grupie. Jednak krzyż żywiołów się nie sprawdzi, by było symetrycznie musiałoby być bowiem 8 lub 12 określników w okręgu. Nie bardzo da się to zrobić by wyglądało sensownie, a na dodatek między Ziemią i Ogniem nie bardzo jest co wstawić by płynnie w siebie przechodziły. Już w siebie w miarę płynnie przechodzą (magma).

Wzorzec chaosu. Jedno takie zaklęcia już jest. "Profesjonalna porażka" się zowie. Poza tym będą w to wchodziły zaklęcia, w których zawarte są elementy losowości bądź zbyt wiele określników (np zaklęcie powodujące obrażenia od ognia, zimna, kwasu i elektryczności).


Zaś co do nekromancji masz rację, to były takie wymuszone przeciwieństwa ;]. Choć nekromancja jest utożsamiana ze śmiercią, zaś leczenie z życiem. Zabawy energią witalną kręcą się właśnie wokół śmierci, martwego ciała, niejako jest to odwrotność tego z czym wiąże się leczenie.


Jednak mniejsza o to, pojawia się moim zdaniem większy problem :P . Brak nam określnika, który zawierałby w sobie wiele z zaklęć szkoły Zaklinania. Czary wzmacniające, zwiększanie statystyk. Chyba, że wszystkie tego typu czary podciągać pod transfigurację.
Załóżmy, że miałoby to sens. Pozostaje jednak jeszcze kwestia zaklęć takich jak:
Zakrzywienie Czasu, Zaklęcie Ewentualności.
A i zaklęcia, które przykładowo umagiczniają w ten czy inny sposób przedmioty jakoś mi do transfiguracji nie pasują. Np Taniec Wojny ożywiający broń.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group