TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
U źródeł (Kroniki Azrael'a)
Autor Wiadomość
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-01, 18:04   U źródeł (Kroniki Azrael'a)

U źródeł

Sesja Azrael'a

Krasnoluda Wojownika


Był wczesny poranek, Azrael nie mógł już zostać w mieście, co zresztą polecił mu głos. Nie odzywał się on za często, ledwie co jakiś czas, aby wskazać krasnoludowi drogę.

- Musisz się tutaj pojawić, bardzo pilnie Ciebie potrzebuję - prosił

Po kilku dniach wędrówki między krętymi korytarzami, przez długie wąwozy i tunele, ogromne groty i małe komnaty, przeprawianiu się przez głębokie i niskie przepaści, na mostach wytrzymałych i tych mniej, Azrael dotarł do pewnego punktu.

Azrael właśnie przeszedł nad jedną z tych znacznie większych przepaści. Znalazł się w miejscu, gdzie miał do wyboru dwie drogi. pomiędzy nimi stał wielki posąg stojąceg dęba koziorożca. Wejścia "leżały" na tej samej ścianie, a przed nimi były, widać bardzo stare, prawie w całości zardzewiałe stalowe drzwi.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-01, 18:09   

" No pięknie! Ale mnie poprowadziłeś! I co ja mam teraz zrobić co?" - pomyślał.
- No nic trzeba działać...
Azrael obejrzał dokładnie każde drzwi bardzo starannie. Rozglądając się za zamkiem bo przeciez jakoś trzeba to otworzyć bez pomocy taranu. Miał ochotę trzepnąć je toporem ale to zostawił jako plan B.
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-01, 18:16   

Azrael nie znalazł żadnego zamku, zauważył jednak, ze zarówno drzwi po lewej jak i po prawej były mocno wygięte, tak jakby ktoś je już szarpał, możliwym było także, że strop je "przycisnął".

Krasnolud usłyszał jak głos chrząknął.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-01, 18:19   

" Zamieniam się w słuch, jestem zkazany na twoją moc i porady. - krasnolud był wyraźnie poirytowany całą sytuacją. Nienawidził nic nie robienia, nieważne co musiał zrobić było to dla niego lepsze niż siedzenie bezczynnie. - może poprostu je rozwalę? Nie wyglądają na mocne.
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-01, 18:21   

Głos odparł wyraźnie rozbawiony

- Właśnie to zamierzałem ci zaproponować, cieszę się, że sam an to wpadłeś - zaczekał chwilę i powiedział - Na co czekasz? Szarpnij mocno, masz siłę w mięśniach.

Drzwi faktycznie nie wyglądały na takie, które oparły by się Azraelowi.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-01, 18:24   

Krasnolud zastanowił się przez ułamek sekundy czy wziąć rozbieg czy poprstu podejść i je wyrwać. Drugie jednak bardziej mu pasowało. Położył swoje wielkie łapska na kratach. Rozluźnił palce poczym mocno je zacisnął dla lepszego efektu, nie miał pojęcia jaki opór stawią drzwi więc pociągnął z całej siły stal krat drzwi po prawo.
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-01, 18:27   

Za pierwszym razem drzwi tylko drgnęły. Za drugim pociągnięciem zostały wyrwane i upadły, niemal na krasnoluda, po czym pisnęły upadając na ziemię.

- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.

Przed Azraelem ukazał się rodzaj krętego tunelu, ściany były jakby z piachu, gdzie nie gdzie walały się drewniane przedmioty, była nawet trumna, był kilof.

W środku pomieszczenia, w małej grotce, paliło się małe ognisko, gdzie tańczyły płomienie ognia.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-01, 18:33   

Azrael kroczył korytarzem powoli rozglądając się nieśmiało. Badał przedmioty znajdujące się na ziemi, zawsze czekał na okazję by znaleźć coś cennego. Uwielbiał błyskotki i cenne żeczy. Po chwili przystanął i zbadał ścianę ponieważ wyglądała jakby nie była w stanie utrzymać ciężaru jaki na nią naciskał. Wydawało mu się, że widział coś takiego poraz pierwszy. Zbliżył się do ogniska wciąż bacznie obserwując otoczenie.
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-01, 18:36   

Miejsce miało klimat. klimat żywiołu, który płonął po środku. Ściany odbijały czerwone światło, wszystko emanowało niezwykłą, burzliwą energią, czekającą na uwolnienie.

Dalej rozpościerał się długi tunel, odpowiadający z pewnością wszystkiemu innemu, co znajdowało się za tymi drzwiami.

Ogień potężnie buchnął, po czym wyciszył się, widać jednak było, że znowu czeka na skumulowanie mocy. Nie był to płomień przy którym piecze się kiełbaski.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-01, 18:49   

Między innymi dlatego Azrael ominął go szerokim łukiem. Nie widząc tu nic ciekawego krasnolud pomaszerował dalej tunelem. Nie bardzo mu się to podobało ale nie przejmował się tym zbytnio. " Dobrze, że przynajmniej nie muszę wybierać drogi, tylko idę prosto przed siebie to mi się podoba " - mamrotał idąc. Myślał o tym co może go spotkać pod koniec tej wędrówki i jak będzie wyglądał "głos".
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-01, 19:14   

Ściany stawały się coraz bardziej ciasne, lecz nie przeszkadzało to krasnoludowi, który wszak do największych istot nie należał.

Nagle po lewej stronie zauważył niemal identyczne stalowe drzwi, przyj wejściu, po obu stronach widniała tabliczka z niebieską kropelką wody.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-01, 19:18   

Azrael podszedł do drzwi patrząc z zaciekawieniem i zastanawiając się w duchu poco
"głos" jak go nazywał zrobił ten cały labirynt drzwi i komnat. " Następne drzwi do
wyrwania? Co to, na klamki go nie stać?" - pomyślał.
Nie zastanawiając się długo obejrzał je dokładnie poczym złapał i pociągnął.
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-02, 11:38   

Drzwi uległy tak jak poprzednie.

Przed Azraelem ukazał się drugi tunel, zapewne ten, który byłby, gdyby wszedł on przedtem przez drzwi na lewo.

Tunel różnił się przede wszystkim kolorystyką. Ściany odbijały niebieski kolor.

Na środku znajdowało się mało jeziorko, woda była niesamowicie płaska, a jej warstwa była zadziwiająco cienka.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-06, 08:20   

"Ogień i woda, dwa odrębne żywioły... Może polać ognisko wodą" Zaśmiał się w duchu jakby bojąc się to zrobić głośno z powodu tej tajemniczej atmosfery.
Wciąż szedł tunelem w kierunku jeziora mając nadzieję, że znajdzie odpowiedź na pytanie "co dalej".
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-06, 10:54   

Gdy Azrael zmienił tunel i znalazł się po drugiej stronie. Z góry zleciały kraty, które zatrzasnęły się w wejściu. Ich uderzenie odbiło się głuchym echem, rozlewającym się między krętymi korytarzami.

Ten niemal labirynt, z którym musiał się zmierzyć krasnolud nie kończył się, możliwym było, że Azrael chodził w kółko, po dłuższym czasie, być może kilku godzin, gdy był cały obolały zauważył w oddali pomieszczenie wyłożone posadzką.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-16, 20:40   

Krasnolud zmęczony zostawił sobie zwiedzanie korytarza na później, usiadł na twardej podłodze i wyciągnął ze swojego plecaka butelkę piwa. Odkorkował i pociągnął zdrowego łyczka.
Bardzo zatęsknił się za głosem do którego się już przyzwyczaił. Rozmyślał nad tym jak wygląda ten lub to "coś". Azrael pije odpoczywając, co chwila spoglądał w kierunku korytarza trochę z zaciekawieniem i trochę z przerażeniem przed nieznanym.
"Jakie szczęście, że wziąłem trochę mojego ulubionego trunku" - mruknął cicho rozkoszując się chwilą odpoczynku.
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-16, 21:28   

W takich warunkach piwo było niczym boski nektar, zresztą dla krasnoludów piwo było jednym z symboli ich kultury.

Tunel był wyjątkowo spokojny, po ścianach sunęły tylko od czasu do czasu niebieskie cienie.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-16, 21:36   

Krasnal dopił trunek i zostawił butelkę na ziemi, poco ma zajmować mu miejsce w plecaku jednocześnie utrudniając walkę. Wstał zabierając swoje manatki i ruszył w kierunku tunelu.
Był trochę uradowany, że udało mu się tu dotrzeć przez te wszystkie przeszkody jakie spotkały go podczas podróży w górach. Mimo to czuł, że to dopiero rozgrzewka przed prawdziwą przygodą. To sprawiło, że uśmiech zagościł na jego twarzy...
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-19, 21:43   

Widać było głos nie powierzył Azraelowi łatwej drogi. Krasnolud poczuł zmęczenie.

Przeszedł jeszcze kawałek dalej i zauważył coś, co go ożywiło. Rozpościerała się przed nim ogromna grota, gdzie pomieścił był się cały ludzki zamek, a może i dwa. Dodatkowo grota byla wypełniona dziesiątkami jeśli nie setkami małych piaskowych mostów, nie wiadomo jakim cudem utrzymującymi sie prawie, ze w powietrzu
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-05-20, 11:29   

"Też sobie zbudował kryjówkę, taka jego mać... Jakby nie mógł zbudować czegoś z kamienia, piasku mu się zachciało. Mam nadzieję, że to się nie zawali pod moim ciężarem".
Azrael podszedł do jednego z tych mostów i obejrzał go dokładnie, dotknął sprawdzając czy nie zawali się. Potem wstał i rozejrzał się po całym pomieszczeniu, zwracając szczególną uwagę na układ mostów.
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-05-31, 19:58   

Cięzko było rozszyfrować dokąd który most prowadzi, mimo na pozór kruchej konstrukcji, przeprawy były wyjątkowo twarde i najwyraźniej użyto tutaj dośc zaawansowanej magii.

Problemem Azraela nie było juz to, czy most się zawali, ale którym podązyc.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-06-03, 08:49   

"Gdybym był wyższy, mógłbym wszystko ogarnąć wzrokiem" - mamrotał krasnolud wyliczając most, który ma przejść. "Może byś mi pomógł?" Powiedział z przyzwyczajenia, po dlugich chwilach samotności kiedy tylko mógł rozmawiać z magiem. No cóż, wybrał most najbliżej siebie i trochę przerażony wizją siebie spadającego w głebinę, stawiał kroki bardzo powoli.
Rozglądał się w dal obserwując gdzie go zaprowadzi ta kładka...
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-06-03, 10:58   

Wędrówka po moście nie należała do najprzyjemniejszych rzeczy w życiu, które dane były krasnoludowi. Mimo strachu i utrudnień udało mu się przeprawić na drugą stronę. Teraz prowadził dalej już tylko jeden korytarz, w oddali Azrael ujrzał tabliczkę, jednak nie widział stąd co jest na niej napisane.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Kameleon 
Włóczykij
Nie taki nowicjusz



Dołączył: 24 Sty 2007
Posty: 88
Skąd: Z odzysku! =]
Wysłany: 2007-06-05, 21:40   

Ta sytuacja nie była krasnoludowi na rękę, nigdy nie był dobry w zagadkach logicznych. Jedynym pomysłem jaki miał to udać się w kierunku tabliczki i przeczytać co jest tam napisane. Mimo lęku przed wysokością tak zrobił.
_________________
Azrael
- Obie drogi prowadzą do mnie, którą wybierzesz zależy od ciebie, na razie muszę odejść, poradź sobie beze mnie, zobaczymy się na miejscu, żegnaj - powiedział - do czasu - dodał i zaśmiał się, śmiech stawał sie coraz cichszy, aż znikł zupełnie.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-06-10, 22:58   

Na tabliczce widniał napis.

"Wejdź albo zawróć TERAZ"

W oddali widać było ciężkie, stalowe drzwi osadzone między grubymi, piaskowymi ścianami.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group