TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Pythonius
2006-11-11, 02:25
Assate
Autor Wiadomość
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-10, 22:59   Assate

Muad i Pelios rozdzielili się niespodziewanie po tym jak opuścili mieszkanie, które nieznany im mag wynajął od Andre. Muad, Bohater tej opowieści ruszył w nocne miasto, prowadzony tylko jemu znanymi powódkami.
Noc była jasna, a mimo tego lampy miasta świeciły jak zawsze swym spokojnym, jasnym światłem. Muad idąc tak ulicą usłyszał, przez przypadek słowa jakiegoś człowieka. Był on akurat mniej więcej w centrum miasta, gdzie spacerowało wielu ludzi. Większość ludzi raczej nie zwróciłaby większej uwagi na szepty nocy, lecz do uszu Bohatera datarły słowa, które o czymś mu przypomniały.
"A ile na tym zarobiłeś?" Zapytał wpierw jeden podejrzanie wyglądający człowiek krasnoluda. "Ano trochę się zarobiło. Mag widać się śpieszył, pewnie przestraszył się tego stwora co niszczył dzielnicę biedoty. Płacił po trzydzieści sztuk srebra na głowę, tylko po to, by przenieść jego zakurzone książki i takie tam na wóz, a później to rozładować w jego nowym lokum." - To widzę, że się ładnie obłowiłeś przyjacielu. W takim razie podziel się ze mną zarobkiem, to nie poderżnę ci tego krasnoludzkiego gradła..."
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-10, 23:05   

Odwrócił się nieznacznie w stronę rozmawiających. Zaciekawił go ów zarobek i poderżniecię gardła krasnoludowi. Podszedł do nich po cichu, a gdy poszedł dość blisko rzekł:
"Rozlew krwi chyba jest tutaj zbędny... " - mowił dość przekonywująco i był pewny tych słów.
"Macie na myśli Coaghtala? I jak wy na tym zarobiliście?" - drążył temat, który go najbardziej interesował, nie obchodziło go to że oni się zaraz pozabijają...
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-10, 23:12   

"A ty się śmieciu nie wtrącaj jak robię interesy z tym krasnoludem!" Powiedział gniewiem człowiek. "Ja uważam, że interes jest już zakończony." Powiedział krasnolud i uderzył z całej siły człowieka w krocze swą pięścią. Człowiek pojękują i łykając szybko powietrze padł na bruk ulicy, po czym otrzymał kopnięcie w głowę krasnoludzkim butem. "Parszyw człyk. Ino chce się pogadać z kimś sensownym, a tu napadają na każdym kroku." Żalił się głośno krasnolud. "Dzięki, że się mną zainteresowałeś. Niewielu tu szanuje życie krasnoluda, parszywa cywilizacja." Mówił dalej. "Cooaghtalo-co? Nieważne jak nazywało się to badziewie, grunt, że mogłem dzięki niemu zarobić trochę."
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-10, 23:16   

"Coaghtal, takie duże coś, co chciało mnie raz dopaść... " - urawał tutaj
"Masz racje, ludzie z tego miasta to idioci, pewnie niedługo zginą. A tak przy okazji, zapewne wiesz gdzie mieszka ten mag, prawda? Czy mógłbyś mnie zaprowadzić do niego? Byłbym wdzieczny, gdyż każda moneta przyda mi się teraz."
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-10, 23:19   

"Zaprowadzić cię, a po co ci wiedzieć, gdzież to on mieszka, co?" Zapytał lekko zdziwiony krasnolud. "jeżeli chcesz od niego łudzić jakieś pieniądze, czy cosik w tym stylu, to ja ci spanie pomóc zdolny nie jestem. Zwykły krasnolud chce tylko piwa, jadła i spokoju... no czasem to i chętna dziewka na kolanach by się przydała, ale to już tak sporadycznie." Coś tam mamrotał pod nosem krasnolud, co i to raz zerkając na Muada.
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-10, 23:23   

Heh, westchnął i zaczoł się rozglądać.
"Hmm, no trudno, ale jak myślisz czy ten tutaj ma coś przy sobie?" - nie czekając zaczoł powoli przeszukiwać człowieka leżącego na ziemi.
"Jak ci na imię? Chce wiedzieć, ponieważ jesteś wart tego by pamiętać ciebie."
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-10, 23:33   

"Ja jestem Dirblin syn Durrila." Powiedział dumnie krasnolud. Człowiek skowyczący na ziemi popatrzył na próbującego przeszukać go Muada. "Spieprzaj dziadu!" Zawył z lekka duszą się przy tym. "Spokojnie, spokojnie panucku. Temu już wystarczy, takich zostawia się, by ochłoneli trochę ze swego temperamentu." Zasugerował krasnolud oddalając się od leżącego człowieka, gdy któryś z przechodniów nie powiązał go z tą sprawą.
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-10, 23:37   

Natychmiast odszedł od leżącego człowieka i poszedł za krasnoludem.
"Hm, widze że znasz się trochę na mieście i tym co się w nim dzieje. Powiedź mógłbym ci jakoś pomóc? Dziś już nie mam nic do roboty. Co ty na to Dirblinie?" - rzekł do krasnoluda, spokojnym głosem z poważaniem dla jego osoby.
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-10, 23:39   

"A no wiesz. Wszysctko czego teraz mi trzeba to butelczyna rumu i dobra muzyka w znośnej tawernie, co nie?" Zaśmiał się na końcu krasnolud. Teraz Muad i jego nowy znajomy Dirblin stali dość daleko od człowieka, który został powalony celnym ciosem. Muad kątem oka zauważył, że ów człowiekiem zainteresowali się strażnicy miejscy, którzy właśnie pojawili się w polu widzenia. "Chyba czas stąd wybywać spanie, co?"
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-10, 23:43   

"Dobrze, chodźmy stąd. A wiesz, dawno rumu nawet na oczy nie widziałem. Jeśli znasz dobrą tawerne gdzie jest znakomity rum to prowadź śmiało Dirblinie." - rzekł zachęcająco. Przypominały mu się teraz stare dobre czasy, gdy jeszcze był młody, gdy Razud jeszcze nie było, a on popijał sobie dobry rum z przyjaciółmi... z Kirimaru...
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-10, 23:55   

Krasnolud tylko uśmiechnął się i ruszył w jakimś kierunku. "No, ba! Jaki to losik przewrotny, że to można równego swej kulturze znaleźć człowieka w środku nocy, w takim mieście jak to. Ha, to dopiero." Mówił przez chwilę krasnolud, idąc z Muadem w kierunku gospody. Po chili Muad zauważył, że jego nowy znajomy kieruje się do pierwszej gospody jaka wpadła mu w oko. Karczma ta była po drugiej stronie placu, na którym znalazł się obecnie Muad. "Jak ty się właściwie zowiesz panucku?" Zapytał krasnolud Muada, gdy tak sobie szli. "Przypomina mi się, jak to kiedyś było, gdy się piło z ziomkami spirytus na czystego. Może się powtórzy coś z tego, co?"
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-11, 00:01   

"Jestem Muad'Dib z rodu Heruvinów." - przedstawił sie poprawnie.
"Taak, można wiele rzeczy sobie przypomnieć, jednak nie wiem czy dziś można iść na całego. Wiele oczu jest wokół, a wrógów mało nie mam. I stąd też moje pytanie, znasz może jakiegoś dobrego płatnerza czy kogoś kto ma dobry oręż na zbyciu? Niedługo nadejdzie czas, by na kogoś zapolować.... Torgina.. " - ostatnie słowo wypowiedział pod nosem.

Szedł dalej z krasnoludem w stronę tawerny. Miał nadzieje, że Dirblin będzie znał odpowiedź na jego pytanie. Wkońcu zna się trochę... a może i więcej, kto wie...
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-11, 00:05   

"Na kogo?" Zapytał krasnolud, gdyż niedosłysał imienia, które jednak tu padło. "O płatnerza pytasz... chyba nie znam, ale w górskiej twierdzy Ciężkiego Młota mój kuzyk Harlik robi najlepsze zbroje w całej Sorii... no może nie licząc tego kowala z twierdzy Powietrznej góry, ale on jest strasznie gburowaty, więc się nie liczy."
Bohater i krasnolud znaleźli się przed drzwiami do karczmy. "No to jak Muad'Dib, czas już wchodzić, chyba nie?" Zapytał. "Wrogowie zapomną o tobie, jak się uwalisz jak dzika świnia, coś o tym wiem, dlatego to praktykuję od dawien dawna... hahaha." Zaśmiał się krasnolud.
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-11, 00:09   

"Ciekawa strategia, jednak w moim przypadku nie ujdzie... wchodzimy, nie będziemy czekać." - dał znak Dirblinowi ręką że ma wejśc pierwszy, poczym za nim odrazu wchodzi do środka. Gdy tak wchodził, przypatrzył się dokładnie temu co ma przy sobie, nie chciał niespodzianek.
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-11, 00:14   

Krasnolud nie wyglądał na uzbrojonego, żadnych niebezpiecznych narzędzi nie było przy nim widać. Wszedł do środa, a za nim Muad. karczma była dość mała, kilka stolików, z czego tylko jeden był wolny. Muad myślał, że krasnolud przy nim usiądzie, lecz się mylił. "Dirblin!" Ktoś zawołał z tłumu. "Któż to mnie woła?" Zapytał się tak jakby sam siebie krasnolud. "A to, ty Fergusie, co u..." - Nie ze mną te numery stary drabie! Po ostatniej robocie przywłaszczyłeś sobie moją dolę!" - Ależ to chyba nieporozumienie, prawda Muad?" popatrzył na Bohatera "Nie mam twoich pieniędzy, starsznie mi przykro." Powiedział krasnolud, stojąc między Muadem, a Fergusem - człowiekiem o dość szerokich barkach, jasnej brodzie i czarnej czapce na głowie.
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-11, 00:26   

Zdziwiła go ta cała sytuacja, jednak wiedział co robić w takich sytuacjach.
"Eh Dirblin, ty zawsze gdzieś się pośliźniesz. Mówiłem ci już żebyś uważał jak wydajesz pieniądze i co robisz po popijawie. Słucham - obrócił się do Fergusa - co on znowu przeskrobał? Chyba można to jakoś wytłumaczyć nie robiąc nikomu krzywdy?" - starał się mówić przykonywująco i nie stresować się bo po co? Jego mowa wyglądałą na inteligentną, przynajmiej tak mu się wydawało. Próbował dotrzeć do ów Fergusa.
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-11, 00:28   

Fergus nie był tu sam. Gdy tylko Muad próbował do niego podejść, zauważył, że kilku kolegów ze stołu człowieka powstało i krzywo spojrzało na Muada. "Muad oddaj te pieniądze Fergusa, które dałem ci na przechowanie." -Co? Ty masz moje pieniądze? Oddaj mi je teraz. Oddaj natychmiast!" Spienił się Fergus. "Muad, nie denerwuj Ferusa." Dolewał oliwy do ognia krasnolud, zręcznie kierując się do wyjścia.
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-11, 00:35   

"C-ccco? Co ty znowu kombinujesz?" - rzucił do krasnoluda, który najwyraźniej nadużył trochę jego uprzejmości.
"Gadaj Dirblin ile mu jesteś winny, ty tutaj zaraz będziesz się spowiadał." - popatrzył się na niego burzliwym wzrokiem.
"I nie uciekaj - odwrócił się do człowieka - uważaj bo ci zwieje..."
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-11, 00:38   

"Muadzie, obrażasz mnie. Nie pamiętasz jak dałem ci na przechowanie te 30 srebrnych monet, które miałeś oddać Fergusowi? To skandal, dosłownie żadnego szacunku dla krasnoluda w tym mieście." Krasnolud był już prawie przy wyjściu. "Muad... wytłumacz się i lepiej, żeby to miało sens." Powiedział groźnie do Muada Fergus, a jego koledzy ze stoły kierowali się do wyjścia. Inni goście karczmy nagle zainteresowali się tym, co się działo w lokalu, do którego przybyli. "No to chyba na mnie już czas..." powiedział Dirblin.
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-11, 00:42   

"Nie dziwi cię Fergusie, że to właśnie krasnolud teraz ucieka z twoją dolą? Gdybym miał coś twojego zapewne nie stał bym tu. Bierz co twoje, jednak zostaw go przy życiu, może i jest chciwy, ale za to czasem uprzejmy..." - rzekł do człowieka. Stał ciągle w tym samym miejscu, nie miał zamiaru uciekać, bo nie było w tym sensu ani celu.
"Dirblinie, jak już mówiłem ci, nie jestem stąd, i złoto mnie tak bardzo nie interesuje.." - rzucił jeszcze do krasnoluda, by jak najdłużej podtrzymać rozmowe i zatrzymać go.
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-11, 00:45   

Krasnolud jednak już wybył z lokalu, a w ślad za nim pobiegło dwóch ludzi ze stołu Fergusa. "Nie miej do mnie pretensji, ale sam wiesz jak to jest. Może masz moją kasę, a może nie. W każdym razie mto ty masz mi ją teraz zwrócić. Trzydzieści srebrnych monet i puszczam cię wolno. W przeciwnym razie wylądujesz w ścieku." Powiedział do Muada Fergus unosząc swe pięści. Jeden z towarzyszy ferusa stał za Muadem, drugi z boku Bohatera (po prawej stronie).
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-11, 00:49   

"Nie mam ci za złe, że chce to co swoje. Powiem to jeszcze raz, nie mam twojej kasy. Jednak moge ci dać, nie 30 srebrnych monet, lecz 60. Co ty na to? Jednak w zamian chciałbym pare informacji, na temat dwóch krasnoludów. Co o tym sądzisz?" - miał nadzieje że jako mądry człowiek zrozumie to i nie zachowa się jak góra mięcha.
"Z Dirblienm już sam się rozlicze..."
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-11, 00:51   

"No! W końcu gadasz w moim języku! Siadaj no do stołu, może zmęczony jesteś." Mówił wyraźnie zadowolony Fergus. Jego koledzy nadal stali, w oczekiwaniu aż Muad zasiądzie na wyznaczonym przez Fergusa miejscu, obok niego samego. "A czego to chciałbyś się dowiedzieć, jeżeli będę w stanie to ci oczywiście pomogę mój dobrodzieju." Mówił entuzjastycznie Fergus.
 
 
     
MuadDb 
Uwieczniony w Historii
Wędrowiec



Wiek: 37
Dołączył: 03 Paź 2005
Posty: 1161
Wysłany: 2006-11-11, 00:55   

Uśmiechnął się minowolnie że człowiek rozumie go.
"Najpierw, chciałbym bys złapał Dirblina i opowiedział mi troszkę o nim." - zaczoł przysiadać się na miejsce, bacznie obserwując wszystkich dookoła. Powoli wyciągnął 60 srebrnych monet, tak by nie ukazywać iż ma ich 'troszkę' więcej.
"A drugim krasnoludem, o którego chce się zapytać, jest nie jaki Torgin, zapewne słyszałeś? Jeśli odpowiesz teraz, dam ci cynk na pewnego eunucha w tym mieście, który ostatnio ma zbyt dużo pieniędzy jak na swój rozum." - uśmiechnął się szyderczo.
_________________
- Tak - powiedział - To jedna z dróg. - Kiwnął Głową.
- Tak. Oni nazwą mnie.. Muad'Dib, Ten Kto Wskazuje Drogę.
Tak... tak właśnie będą mnie nazywać.
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-11-11, 01:03   

"Tego krasnoluda dorwe w swe ręce w odpowiednim czasie." Powiedział Fergus. "Kilka dni temu miałem legalną robotę, wraz z kilkoma kumplami. Taki mag... Berley się nazywał chyba. Chciał aby szybko przenieść jego dobytek z jego domu przy ulicy Srebrnej" - Muad właśnie na tej ulicy mieszkał przez ostatnie trzy dni "do magazynu w dzielnicy Północnej. Ten skubany krasnolud po naszej pracy zaopiekował się po kryjomu naszymi pieniędzmi!" Oburzył się człowiek. "Z tym drugim krasnoludem podobno nie warto zadzierać. Nawalony w trzy czwarte dumy zasiekał toporem kilku moich znajomych jakiś tydzień temu... no może 10 dni... chyba coś koło tego. Jatka była krwawa strasznie, ale tej nocy jeszcze załatwił Gurluka i podobno nagwałcił się sporo. Kawał chuja z niego, takich to tylko do ognia się daje, bo to strach chodzić po ulicach, gdy takie coś żyje." Mówił Fergus. "Jakiego eunucha?"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group