Pochwalony niech będzie koniec że jest początkiem
I początek niech będzie pochwalony że jest końcem
- Jacek Dehnel - Wiersze
Syn Aereasa i Cority
- Kroniki Reggirta - Epilog
Tak to bywa czasami w życiu, iż nawet najdłuższa historia sięga swego końca. Czasami jest to koniec smutny i żałosny, czasem zaś całkiem szczęśliwy. Powiedzieć bowiem należy szczerze, iż niewiele osób, które zdecydowały się wieść życie poszukiwaczy przygód, znajduje w nich właśnie to, co zaplanowały. Wielu z nich u kresu podróży znajduje raczej śmierć i zniechęcenie, niż skarby. Ich kości, bielejące na słońcu, nigdy jednak nie odstraszą kolejnych zapaleńców, nęconych przez złoto i adrenalinę...
Co jednak z tymi, którzy nie chcieli takiego życia? Co z tymi, dla których w pewnym momencie nie było innej alternatywy, niż chwycenie w garść miecza i udanie się na Szlak? Co Ci znajdują u końcu swej wędrówki?
Mawiają, że zemsta nigdy nie przynosi ukojenia zranionej duszy.
Mawiają, że zemsta tylko nieustannie otwiera stare rany, nie pozwalając im się zagoić.
Gdyby jednak ktoś, nie wiadomo kto, znalazł się przypadkiem w okolicach Broln... gdyby ów ktoś zboczył nieco z uczęszczanego zwykle przez kupców i podróżnych szlaku i minął pewien niewielki zagajnik... gdyby wreszcie ów ktoś pokonał całą tę trasę, jego oczom ukazałoby się całkiem niepozorne domostwo. Gdyby ów ktoś okazał się na tyle nieuprzejmy i podkradł do domostwa, zajrzał do środka, jego wścibskim oczom okazałby się niezwykły widok. Dwójkę dorosłych, acz niestarych ludzi, mężczyzna i kobieta z małym dzieckiem. Domek ślicznie, aż skromnie urządzony. Wielkie ostrze dwuręcznego miecza nad kominkiem. Stara zbroja w kącie, świadcząca niechybnie, iż przynajmniej mężczyzna niegdyś, zanim tu zamieszkali, parał się wojaczką. Wścibski podglądacz mógłby widzieć, jak owi ludzie rozmawiają, żyją, zajmują się dzieckiem, śmieją... jak czasem z nostalgią patrzą na zgromadzone pamiątki. Jak czasem, bardzo rzadko, wybierają się do Broln, nieodmiennie zawsze wstępując do Wieży Magów. Jak cieszą się życiem.
Kim byłaby owa para? Kim dziecko? Skąd środki na życie? Czym był miecz powieszony nad kominkiem?
Tym zapewne owa wścibska osoba by się nie przejmowała.
Wszak niepodobna, by ktokolwiek tu tych ludzi podejrzał. Żyli zbyt daleko od szlaku, od ludzi, od wszystkich swoich dotychczasowych problemów, złych demonów przeszłości i wspomnień...
Reggirt kończy swoje wędrówki po Sorii, stając się bohaterem niezależnym. Mieszka gdzieś, z dala od problemów świata, ze swoją żoną i dzieckiem, zaś każdy, kto ośmieli się go niepokoić będzie miał do czynienia zarówno z nim, jak i z Vai, oraz znajomymi magami... i jednym paladynem.
Reggirt zostaje NPC, zaś każdy gm, który zechce go użyć w sesji, musi uzyskać zgodę... Reggirta.
Dziękujemy za grę.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum