TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: DaMi
2007-11-19, 16:23
Tam, gdzie zimują jaskółki
Autor Wiadomość
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-24, 11:30   Tam, gdzie zimują jaskółki

"Mawiają, że losem wielkich tego świata kieruje przeznaczenie. Że od samego początku swego żywota są oni wybrani do wspaniałych czynów. Że to wola bogów, fatum, karma, siła wyższa... Tak mawiają. Ale ja powiem wam jedno, moi drodzy. Losy najpotężniejszych bohaterów Sorii, jak świat światem, od zawsze kreuje najzwyklejszy, kurwa, przypadek"
- z pamiętnika Della Mirithiasa (ludzki utytułowany myśliciel i filozof)

"Jaskółka - malutki i zwinny ptak z rodziny Huridiniae. W wierzeniach prymitywnych ludów, symbol nadziei, wiosny i nowego, lepszego jutra. Zupa z jaskółczych gniazd w wielu miejscach Sorii uchodzi za przysmak."

- z Encyklopedii botanicznej uniwersytetu w Dorienburgu




Ciężko zacząć poszukiwania własnego ojca, o ile nigdy w życiu nie widziało się go na oczy. Cierń nie miał nawet zbytnio pomysłu na to, gdzie szukać. Zważywszy na to kim była z "zawodu" jego matka równie dobrze mógł założyć, że na jego ojcostwo złożyła się połowa populacji Lithrii.

Właśnie niedaleko swego rodzinnego miasta znajdował się obecnie bohater i to tam planował rozpocząć poszukiwania. Nic innego mu ostatecznie nie pozostało. Szeroki i udeptany trakt handlowy biegł z tego miejsca prosto do miasta, lub w drugą stronę - w głąb elfich lasów.

Dzień był ładny i ciepły. Korony drzew malowniczo przepuszczały promienie słońca. Zapach zieleni i traw upajał. Owady i ptaki grały swoją odwieczną symfonią wszędzie wokoło. Leśny Elf czuł tu się po prostu - jak w domu.

Jedynym dźwiękiem, który wybijał się ponad inne i przykuł uwagę Ciernia było niepokojące, basowe pomrukiwanie dochodzące z gęstwiny, może 50 metrów na północ od łowcy
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-24, 16:36   

Cierń odruchowo skrył sie w cieniu drzew. Ujął w jedną dłoń łuk a drugą wyciągnął strzałę z kołczanu. Nałożył ją na cięciwę ale jej nie napiął. Powoli i cicho skierował się w stronę dźwięku.
Szedł dokładnie tak jak uczył go dziadek. Powoli, starając się iść w cieniu drzew i uważając na suche gałązki. Niewiele wyniósł z tamtych lekcji bo poznał jedynie podstawy których nie zdążył podszkolić. Gotowy na unik w razie ataku przybliżał sie do miejsca z którego doszedł dźwięk.
Po raz pierwszy skradał się bez czujnego oka dziadka. Czuł się samotny, opuszczony. "A jeżeli zginę ktoś to zauważy?" pomyślał ale od razu odrzucił te myśli wyczulając wszystkie zmysły.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-24, 17:46   

Cierń nigdy nie miał zbyt wielkiego doświadczenia w skradaniu się. Na szczęście w tym wypadku te podstawy, które przekazał mu dziadek oraz wrodzona zwinność w poruszaniu się po lesie okazały się wystarczające. Już po kilku krokach dane mu było zobaczyć źródło tajemniczych dźwięków. Tym "czymś" była samica niedźwiedzia brunatnego, która z wyraźnym zaapsorbowaniem szukała czegoś w bujnych krzakach. Cierń nie widział dokładnie, ale sądząc po odgłosach jakie z siebie wydawała mógł się domyślać, że były to krzaki jakiś owoców.

Elf zamarł. Wiedział, że o tej porze niedźwiedzie - a zwłaszcza bardzo drażliwe samice - potrafią być szalenie niezbezpieczne i atakować bez wyraźnego powodu każdego, kto pojawi się w ich pobliżu. Nawet przyjazne naturze elfy nie mogły być bezpieczne w spotkaniu z potężną, szybką i rozwścieczoną samicą podczas okresu godowego a co dopiero młody i niedoświadczony tropiciel. Cierń wiedział, że w bezpośredniej walce nie miałby z nią większych szans.

Póki co jednak niedźwiedzica była zajęta krzakami owoców i nie zdawała się zauważać Ciernia. Mógł się spokojnie wycofać.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-24, 18:48   

Cierń stał bez ruchu. Przez krótka chwile nie wiedział co zrobić. "Poszukaj sobie zwierzę a znajdziesz w nim oparcie." powiedział mu dziadek krótko przed tym jak opuścił swój dom. Łowca miał dużo zwierząt, wiedział jak ich przyswoić. Nigdy jednak nie lubił niedźwiedzi.

Elf stał przed trudnym wyborem. Mógł sie wycofać i uciec lub też spróbować ułaskawić zwierzę. "Dziadku gdybyś ty tu był" patrzył z żalem na piękną samicę i powoli wycofał się w głąb lasu.Ruszył w stronę szlaku, starając sie robić jak najmniej hałasu. Idąc schował strzałę do kołczanu jednak łuk nadal trzymał w ręce.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-25, 12:13   

Młody tropiciel zaczął się wycofywać. Jedna noga.. druga.. ostrożnie stawiane w delikatny, wyuczony sposób. Nagle z odgłosem wybuchu niemal pękła pod nim jedna, sucha gałązka. Niedźwiedzica odwróciła swój wielki łeb w stronę Ciernia. Chwilę mierzyła go wzrokiem, jakby zastanawiając się, co zrobić z intruzem. Cierń poczuł, jak spływa po nim strużka potu. Zwierzę jednak, najedzone i spokojne, jakby z niechęcią usunęło się w głąb gęstwiny. Na chwilę zapadła cisza. Elf spokojnie dotarł do udeptanego szlaku wiodącego do Lithrii.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-25, 14:18   

Cierń ruszył szlakiem wiodącym do Lithrii. szedł powoli niemając się po co śpieszyć. Idąc tak wspominał piękne chwile spędzone z dziadkiem. Przyrzekł sobie wrócić do niego gdy tylko stanie się doświadczonym, dobrym łowcą. Wiedział iż nie jest to możliwe, ale łatwiej mu było mieć takie marzenia.

Miał cel. Choć bardzo się starał nie mógł sobie przypomnieć imienia swojego ojca. Pamiętał tylko jego portret. Słyszał kiedyś jak mama mówiła iż nie jest wogule podobny do swojego ojca.A przecież miał jego twarz. Według niej był "głupi, mały i irytujący". Całkiem odwrotnie niż ojciec. "Twój tata był druidem na wysokim stanowisku a ty kim chcesz zostać? Marnym łowcą jak twój dziadek?" powiedziała pewnego dnia. Uświadomił sobie iż to był kolejny powód sytuacji w której sie znajduje. "Łowca żyje w lesie" brzmiały w jego głowie ostatnie słowa matki. Sam nie wiedział co czuła do niego jego matka.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-25, 15:42   

Wędrówka Ciernia przez wiecznie zielone królestwo leśnych elfów przypominała sielankowy spacer. Dzień był piękny, przyroda zaś spokojna. Idealne warunki do snucia wspomnień i rozmyślań. Nic ani nikt nie zmuszało do pośpiechu.

Mogła minąć w taki sposób może godzina. Cierń pokonał już ponad połowę drogi dzielącej go od celu, gdy nagle, dobiegły go nowe, wybijające się ponad znajome otoczenie dźwięki. Najpierw niewyraźne, poźniej coraz głośniejsze, systematycznie przybliżając się do bohatera. Tropiciel nie miał wątpliwości - w jego kierunku galopem pędziło kilku konnych. Parę sekund dzieliło ich od pojawienia się przed Cierniem na gościńcu.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-25, 16:04   

Cierń nigdy nie rozmawiał z innymi elfami. Od małego przebywał z dziadkiem wśród zwierząt. Nawet gdy do jego matki przychodzili znajomi nie miał prawa się odezwać. Pamięta tylko ten jeden raz jak pewna elfka poprosiła go o wodę. Był tak zdziwiony że nie ruszył się z miejsca.

Łowca zszedł z szlaku lecz się nie schował. Patrzył i czekał na jeźdźców. Czuł się zdenerwowany, po raz pierwszy w swym krótkim życiu spodka kogoś nieznajomego.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-25, 17:39   

Cierń bez wiekszego problemu zajął wybraną pozycję na skraju Szlaku. Mógł z tego miejsca doskonale obserwować otoczenie i dokładnie przyjrzeć się nieznajomym.

Tymczasem tętent kopyt narastał i stał się już całkiem bliski. Było w nim coś nieuchwytnego, co napawało duszę młodego elfa niepokojem. Nagle, zza zakrętu wyjechała samotna postać, gnająca na złamanie karku na karym rumaku. Postać niewątpliwie była elfem. Długie blond włosy rozwiewał pęd powietrza, odsłaniając spiczasto zakończone uszy. Długi płaszcz, również falujący w rytm galopu i okrywający jeźdźca, przypominał nietoperze skrzydła.

Nie dłużej jak dwa uderzenia serca potem, zza tegoż zakrętu wyjechały trzy kolejne postaci. Trójka elfów ubrana w proste pancerze, w rynsztunku bojowym, na rączych, zgrabnych wierzchowcach. Uzbrojeni w łuki starali się trafić uciekającego, lecz żadnemu z nich trudna sztuka strzelania z łuku w pełnym galopie się nie udała.

Dlaczego go gonili?

- Hya! - ryknął blondyn, zmuszając swego konia do jeszcze większego wysiłku. Cierń znał się na zwierzętach. Nawet z miejsca w którym się znajdował był w stanie bezbłędnie ocenić, że wierne zwierzę jest już na skraju wyczerpania i padnie najdalej po kilometrze takiego galopu.

Uciekający jedzie środkiem gościńca, niecałe 100 metrów od Ciernia. Pogoń jest tuż za nim, może 130 metrów od tropiciela.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-25, 18:48   

Cierń bez namysłu sięgnął po łuk i nałożył na niego strzałę. Namierzył najpierw na blondyna a potem na jednego z trzech żołnierzy. "W którego?" pomyślał "Trzech na jednego, wstyd, hańba". przyłożył cieńciwe do policzka, precyzyjnie namierzył w głowę pierwszego z trzech. "Czy nie pomagam złemu elfu?" przeleciała mu myśl po głowie lecz za późno. Strzała cięła powietrze lecąc w stronę głowy elfa. Nie patrzył co się stało, nakładał już drugą strzałę.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-25, 22:09   

W jednej chwili właściwie wydarzyło się kilka rzeczy jednocześnie. Pierwszy z szarżujących elfów podrzucił łuk do góry w tym samym momencie, co Cierń. Obydwaj zamarli w idealnej pozycji, niczym posągi mitycznych łuczników. Obydwaj wypuścili cięciwy niemal idealnie synchronicznie. Obydwa pociski ruszyły ku swym celom.

Strzała nieznajomego elfa bezbłędnie trafiła konia uciekającego blondyna. Zwierzę, trafione niczym gromem zarżało przeraźliwie, wypadło z galopu i ciężko przewróciło się na ziemię, przygniatając jeźdźca w akompaniamencie krzyku i wizgu. Z miejsca w którym stał Cierń nie dało się ocenić, czy blondyn przeżył ten upadek i w jakim jest stanie.

Tymczasem efekt strzału Ciernia zaskoczył chyba nawet jego samego. Strzała poszybowała pewnie ku elfowi, na jedną krótką chwilą jakby zawieszając się w powietrzu między nimi... po czym z ogromnym impetem uderzając cel w bok głowy i zrzucając go z konia, w fontannie krwi i urwanym krzyku. Elf upadł z głuchym tąmpnięciem na ziemię i zamarł.

Pozostałe dwa elfy zatrzymały ostro swoje wierzchowce, jakby niepewne, kim jest nowa osoba i jakie są jej cele. Wciąż jednak były gotowe do walki.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-26, 13:09   

Cierń w po raz pierwszy zaatakował elfa. Nie było to miłe doświadczenie. Ponownie wyjął strzałę z kołczanu i napiął łuk mierząc bardzo dokładnie i precyzyjnie. Nie chciał spudłować. Wymierzył w sam środek głowy elfa, który znajdował się po jego prawej stronie. Skupiony puścił cięciwę. Natychmiast wyjął kolejną strzałę, nałożył na cięciwę która przyciągnął ku policzku. Dopiero wtedy spojrzał przed siebie by sprawdzić czy strzała dotarła do celu.

Wciąż zadawał sobie te same pytania"Kim jest ten blondyn? Kim elfy w zbrojach i dlaczego go ścigali?" nic nie wiedział a mimo to zaatakował "Czy dobrze zrobiłem?".Natychmiast odrzucił te myśli, walka dopiero się zaczęła a nie było już odwrotu.

Gdy pierwsza strzała dotarła do celu elf nic nie poczuł. Ni obrzydzenie ni strachu lub żalu strzelił z zimną krwią. Gdy po raz drugi napiął łuk nie obchodziło go już życie blonda czy konnych chciał z stąd uciec, zapomnieć. Dziadek zawsze mu mówił by nie wdawał się w awantury. "Co by na to powiedział dziadek?".
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-26, 20:11   

Cierń pewnie podrzucił łuk do góry i naciągnął cięciwę. W jednej chwili zwolnił strzałę. Tym razem jednak pocisk chybił, mijając swój cel o dobre kilka łokci. Strzała bezpowrotnie zaginęła gdzieś w gęstwinie.

Dwa pozostałe elfy zareagowały na to, jak na komendę. Jeden zwinnie zeskoczył ze swojego wierzchowca, dobył miecza, odrzuciwszy na bok łuk i ruszył w stronę Ciernia. Jego kompan z kolei wciąż siedząc na koniu, wymierzył dokładnie...

*trzask błyskawicy*

Rozdarł powietrze. Nagły błysk światła w akompaniamencie huku, wizgu wierzchowca i urwanego krzyku, bardziej zaskoczenia niż bólu. Krótkie, lecz niezwykle potężne wyładowanie cieniutką, jasną linią trafiło łucznika prosto w tors, zrzucając go z konia i rzucając gdzieś w krzaki.

Cierń z zaskoczeniem zauważył, że tym, kto wyczarował błyskawicę - i zapewne uratował mu życie - był blondyn, który zdołał jakoś wydostać się spod ciała swego wierzchowca i wpół leżąc, wpół klęcząc wciąż starał się walczyć. Ich spojrzenia spotkały się na chwilę. Blondyn nie był młodym elfem. W jego oczach widać było wiek, doświadczenie... i skrajną determinację.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-26, 22:24   

Cierń w pierwszej chwili znieruchomiał. "Kim jest ten elf?"zadał sobie po raz kolejny to samo pytanie "Wszystko w swoim czasie teraz trzeba zabić ostatniego" nasunęły mu się myśli nie wiadomo skąd. Szybkim i pewnym ruchem nałożył strzałę na cięciwę, przyłożył ją do policzka. Czekał aż elf z mieczem stanie by sprawdzić co się stało z jego kompanem lub ruszy na niego. W przypadku tego drugiego poczeka aż przybliży się do niego na około 50m po czym strzeli mu prosto w łeb.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-27, 02:43   

Ostatni pozostały przy życiu elf z pościgu ani myślał oglądać się za siebie czy uciekać. Widać było, że choć sytuacja niespodziewanie obróciła się znacznie na jego niekorzyść, to zamierzał on walczyć do samego końca. Biegiem ruszył w stronę blondyna. Cierń nawet mimo swych umiejętności i dogodnej pozycji do strzału nie był w stanie trafić poruszającego się celu. Strzała wypuszczona przez bohatera chybiła dosłownie o włos, lecz jednak chybiła. Elf zaś korzystając z siły rozpędu, ciął szeroko, trafiając niezwykle skutecznie maga przez całą szerokość piersi. Blondyn krzyknął rozpaczliwie. Upadek z konia, przygniecenie przez wierzchowca i ten ostatni cios to było dla niego stanowczo zbyt wiele. Upadł do tyłu na ziemię w zastraszająco szybko rosnącą kałużę krwi. Żył jeszcze, lecz pewny było, że bez natychmiastowej pomocy bardzo szybko się wykrwawi. Elf z mieczem stał tuż nad nim z bronią gotową do zadania ostatecznego ciosu, odwrócony plecami w stronę Ciernia.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-27, 18:47   

Cierń nie czekał. Nałożył następną strzałę i i wymierzył pewnie. Tym razem szukając wolnego miejsca na plecach. Gdyby nie znalazł, strzelił w szyję.
"Musze się dowiedzieć kim był mag" z tymi myślami wypuścił strzałę.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-27, 20:50   

O ile jeszcze przed chwilą trafienie biegnącego elfa było wyczynem bardzo trudnym, o tyle teraz trafienie go było wręcz dziecinnie proste. Cierń bez wysiłku wymierzył dokładnie, wstrzymał oddech i wypuścił strzałę. Ta z cichym sykiem przecięła powietrze, szybując pewnie wprost w stronę stojącego doń plecami elfa. Z zauważalnie głośnym trzaskiem pękającego kręgosłupa wbiła mu się aż po połowę brzechwy w kark, nieco ponad ochronną linią zbroi. Czysta, szybka śmierć. Elf upadł, a zanim jego ciało dotknęło ziemi - był już martwy.

Na krótką chwilę zapadła cisza. Po kilku sekundach uszu Ciernia dobiegł rozdzierający jęk rannego maga dochodzący zza ciała konia.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-27, 20:54   

Cierń przez chwile stał bez ruchu. Spojrzał na trupy. Nie czuł nic, co go trochę dziwiło. Usłyszawszy jęk podbiegł do maga.
Nagle poczzuł jak wzrasta w nim podniecenie. Pomógł elfowi którego wogule nie znał. Rzucił się na 3 zbrojnych co było teoretycznie samobójstwem. Jednak przeżył.
Przyklęknął obok maga i spojrzał mu prosto w oczy -Kim jesteś- zapytał.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-27, 21:00   

Twarz blondyna była zupełnie blada. Długie włosy, niemal całkowicie mokre od potu lepiły mu się do czoła. Oddychał płytko, urwanie i z wyraźnym trudem. Rana na jego piersi była rozległa. Bohater przy obecnym stanie swego ekwipunku nie był w stanie nic z nią zrobić. Mimo to w oczach rannego Cierń obok bólu dojrzał... zaskoczenie a nawet przerażenie.

- Cierń! - wyjąkał ranny, wypluwając cieniutką strużkę krwi na brodę - Co... co ty tu robisz? Czemu.... - zakasłał, ponownie plując krwią - czemu, do cholery nie jesteś.. z dziadkiem?
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-27, 21:06   

Cierń znieruchomiał. "Ten elf mnie zna?" nie wierzył własnym uszom "Ale jak to możliwe.." W tym momencie go olśniło "Nie, nie to niemożliwe" mówił do siebie. Spojrzał na twarz elfa.Szukał jakiś szczegółów "Czy to możliwe czy to naprawdę możliwe...".
Opamiętał się i zapytał starając się by zabrzmiało to w miarę miło -Czy my sie znamy?Kim jesteś?-
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-27, 21:17   

Elf na pytanie Ciernia najwyraźniej usiłował się roześmiać. W praktyce skończyło się to tylko na próbie. Krew zbierająca mu się w płucach znów splamiła mu podbródek. Blondyn wyglądał doprawdy makabrycznie. Tylko natychmiastowe zaaplikowanie silnej magii leczącej mogło go uratować.

- Nie.. my się nie znamy.. - wycharczał wreszcie - ..miałem cię odnaleźć.. na polecenie twojego ojca.. - jęknął strasznie - ..twojego... ojca, cholera!
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-27, 21:22   

Cierń spojrzał mu prosto w oczy "Ojca?Ojca?!" mmojego o..ojca?" wyjąkał -Nie to ja go szukam do cholery-Uśmiechnął sie do elfa zapominając w jakim jest stanie -Gdzie on jest?- zapytał przybliżają twarzy do jego twarzy.

"Jednak może go odnajdę" pomyślał Cierń "Jest,jest taka możliwość" uśmiechając się drwiąco.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-27, 21:28   

Neji spojrzał z bliska w twarz blondynowi. Widział doskonale, jak jego oczy powoli zachodzą mgłą.. jak stają się coraz bardziej nieobecne. Twarz, wykręcona grymasem bólu i śmiertelnie blada zdawała się należeć do zupełnie innej osoby niż przed chwilą.

- Szukaj go.. - wycharczał - ..zanim oni go znajdą. Jest w.. niebezpieczeństwie. Oni..

Nie dokończył. Nieostrożny dotyk Ciernia wywołał u niego falę porażającego bólu. To było okropne uczucie, patrzeć na jego mękę. Łowca doszedł do wniosku, że oprócz tego ostatniego ciosu mieczem, blondyn musiał znacznie ucierpieć przy upadku. Zapewne miał złamane jedno - może kilka - żeber.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2007-10-27, 21:36   

-Przepraszam- powiedział Cierń -Ale ja muszę wiedzieć dokąd iść przyjacielu. proszę Cię powiedz mi- nalegał. Dopiero teraz zrobiło mu się żal maga. "On przecież poświęcił życie dla mnie i dla mojego ojca" -Dziękuje- wyrwało mu się po czym uśmiechnął się do blondyna.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
DaMi 
Techniczny Mistrz Gry
Narrator



Wiek: 37
Dołączył: 15 Sty 2007
Posty: 3361
Skąd: Toruń
Wysłany: 2007-10-27, 21:49   

Elf długo, bardzo długo zbierał siły, zanim odpowiedział na pytanie Ciernia. Jego chrapliwy oddech świdrował uszy łowcy niemiłosiernie. Umierał, lecz coś mimo wszystko kazało mu kurczowo trzymać się życia.

- Lithria.. - wyszeptał z trudem - jest w Lithrii.. tam... - rozkasłał się gwałtownie - ..tam, gdzie zimują jaskółki. Ona wie.. twoja matka wie...

Jęknął rozdzierająco, podrywając ciało do góry. Uwiesił się rękoma na szyi Ciernia, ciągnąc go w dół. Nagle odezwał się całkiem głośno i wyraźnie, tuż przy uchu łowcy.

- Kto by pomyślał, że tej suce Ethelini mimo wszystko się uda.

Po tych słowach znieruchomiał. Dłuższą chwilę zajęło Cierniowi zrozumienie, że mag jest już martwy.
_________________
Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group