TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Farewell
2011-11-05, 22:43
[Legenda] Deszcz
Autor Wiadomość
Iskander 
Śmiałek



Wiek: 33
Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 696
Wysłany: 2011-11-01, 09:43   

„Masz za swoje gnojku” przemknęło przez myśl elfa i z paskudnym uśmiechem ruszył we wskazanym kierunku. Kobieta ze świątyni była jakaś dziwna, więc postanowił skorzystać z jej rady. I tak miał zamiar pytać to co to za różnica? Pojawiał się tylko problem, ile to sto metrów? Elf nigdy takiej sumy pieniędzy nie miał, więc ta liczba była mu obca. No cóż, zapyta po prostu pierwszej lepszej osoby, może akurat trafi na jakąś po tylu metrach przebytej drogi. Nic innego mu nie pozostało.
_________________
Cierń

Świat wspiera się na czterech filarach - Na naukach mądrych, na sprawiedliwości wielkich, na modlitwach prawych i waleczności dzielnych.
 
 
     
Radok 
Bohater
Łowca



Wiek: 34
Dołączył: 02 Sty 2011
Posty: 834
Skąd: Nowe
Wysłany: 2011-11-01, 12:33   

Radok cieszył się że wyszedł już z tej świątyni, teraz miał zamiar udać się do tego kowala. W sumie nie znał drogi więc uznał że najlepiej będzie udać się do tego elfa którego poznał przy bramie. Już nie miał tłumacza więc teraz czuł się nieswojo. Łowca musiał dotrzeć do jakiegoś elfa, ale na tą chwilę zamierzał znowu wykorzystać czerwonego. Młody elf podążał za nim, w sumie to on miał większą szansę odnalezienia drogi.
 
 
     
Farewell 
Mistrz Gry
Król Słońce



Wiek: 32
Dołączył: 04 Gru 2008
Posty: 1876
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2011-11-05, 22:41   

[...]Bonusik!

Krwawy ochłap wydostający się spod kamienia nie zrobił na elfach większego wrażenia, choć przysięgliby oni, że gdy zrzucali posąg, nikogo na ziemi nie było. Tak, jakby stwór w nienaturalny sposób nagle "pojawił się" w momencie jak nikt tego nie widział. Jak i dlaczego, można zapytać. Co stało za tą całą klątwą, która krążyła na szczycie świątyni? Kto za tym stał, komu zależało na śmierci najpierw krasnoluda, a potem dwójki kolejnych przybyszów? Czy posąg był zaczarowany, czy może sterowała nim siła o wiele potężniejsza, nie do ogarnięcia przez zwykłego człowieka?

To jednak już nie miało jakiegokolwiek znaczenia. Radok i Koleus oddalili się, prowadzeni kolejnymi, wyznaczonymi przez siebie celami. Tym razem każdy miał swój własny. Rozeszli się na dwie różne strony: czerwony elf do szpitala, który zauważył już po kilku minutach marszu, zielony elf zaś do kowala, do którego trasę dość dokładnie zapamiętał.

Rana nie okazała się bardzo poważna. Ot, kilkucentymetrowy kawał metalu wbity w ciało, na szczęście omijający ważniejsze elementy, przebijając tylko kilka naczyń krwionośnych, powodując uporczywe krwawienie. To była drobnostka dla operujących go specjalistów, którzy w kilkanaście minut wyjęli przedmiot, udrożnili ranę i załatali ją, pozostawiając jedynie lekkie swędzenie odzywające się co jakiś czas. Ku zdziwieniu elfa, nie musiał on za tę usługę zapłacić ani grosza. Dowiedziawszy się potem zrozumiał, iż miasto, z dość pokaźnym budżetem, wykłada pieniądze na darmową służbę zdrowia, kulturę i naukę dla najbardziej obiecujących. W większości miast, w których Koleus przebywał, nie było aż takiej rozrzutności. Za wszystko trzeba było płacić.


Droga do domu kowala potrwała nawet szybciej, niż ostatnio. Po kilkunastu minutach przebierania przez obłocony kamienny trakt Radok dotarł wreszcie na miejsce. Niestety, trudno mu się było porozumieć z młodym krasnoludem, który otworzył mu drzwi. Przekazał mu paczkę, a ten zniknął na chwilę, przynosząc w zamian mały mieszek z monetami i zawiniątko z kilkoma przedmiotami, które miały służyć jako zamiennik pieniądza. Elfowi nie udało się przekazać natomiast informacji, że ojciec krasnoluda nie żyje. Zrezygnowany odszedł do domu Loradila, który również nie znajdował się daleko stąd, przeglądając w międzyczasie zawartość worka. Zawierał on kilka nieobrobionych kamieni szlachetnych i solidnie wyglądający, naostrzony sztylet. Nieznający się na wycenie towaru elf mógł tylko przypuszczać, iż cały dobytek warty był od jednej do kilku złotych monet.

Dom znajomego prezentował się okazale. Duża, stara, ale zadbana rezydencja wraz ze sporym ogrodem na tyłach posiadłości dawały znać o dorobku elfa. Mosiężna kołatka zastukała głośno o zdobione, ciemne drzwi, a zaraz potem jeden z licznych służących otworzył je i wpuścił przemoczonego gościa do środka. Środek prezentował się jeszcze lepiej, natomiast sam gospodarz ciepło przyjął elfa, zapraszając go do wspólnej kolacji i zadomowieniu się na kilka dni. Radok nie mógł mu odmówić. Był niesamowicie zmęczony...


Sesja zakończona!
Radok otrzymuje 400 punktów doświadczenia!
Iskander otrzymuje 400 punktów doświadczenia!
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group