Kwas to substancja żrąca, która ma więcej wspólnego z ogniem niż z trucizną. Skażenie to choroby, trucizny, toksyny, wszystko co może zaatakować żywe organizmy, nie czyniąc najmniejszej szkody nieożywionym. Tu akurat uważam, że różnica między kwasem, a skażeniem jest znacząca.
Nie mówię, że nie ma różnicy. Mówię że nie widzę potrzeby tworzenia dwóch osobnych kategorii dla zaklęć czerpiących z wzorców kwasów/trucizn/toksyn.
Cytat:
Gdy słyszę słowo manipulacja trudno mi zwizualizować sobie co ona obejmuje. Jest to słowo mało charakterystyczne, które można rozciągnąć na każde prawie z innych określników. Manipulacja innymi, manipulacja żywiołami, manipulacja przedmiotami, manipulacja życiem i śmiercią.
To właśnie to rozciąganie powoduje że jest ona taka fajna ;]
Cytat:
Zaś wieszczenie i Telepatia, no nie wiem, to nie jest tylko poznanie czyiś myśli, a też ich przekazywanie.
Równie dobrze można telepatie dać do iluzji, bo można przecież stworzyć iluzję dźwięku który ma słyszeć dana osoba. Bądź zauroczyć ją tak by cośtam słyszała. Tutaj również głównie czepiam się do tego że niepotrzebnie robić kilka różnych kategorii skoro jedną do drugiej można podczepić, nadając nieco inną nazwę. Bo po co potem wzorzec do którego nie będzie można zaklasyfikować większej ilości zaklęć?
Cytat:
Chyba nie rozumiem o co Ci chodzi . Oba zaklęcia można już zakwalifikować bez jakiejś energii pierwotnej, więc w czym problem?
Dobra nvm.
Cytat:
Nie widzę jak można dobrać przeciwieństwa do takich rzeczy jak np Poznanie, Transfiguracja, Przejście. Do schematu można się ograniczyć jedynie w pierwszej grupie. Jednak krzyż żywiołów się nie sprawdzi, by było symetrycznie musiałoby być bowiem 8 lub 12 określników w okręgu. Nie bardzo da się to zrobić by wyglądało sensownie, a na dodatek między Ziemią i Ogniem nie bardzo jest co wstawić by płynnie w siebie przechodziły. Już w siebie w miarę płynnie przechodzą
Ale można założyć że moc A jest przeciwna mocy B bo tak wyszło gdy bogowie stwarzali swiat. Wzorzec czy tam budulec zaklecia z grupy A moze byc zniszczony wykorzystujac elementy potrzebne do zaklecia grupy B...
a z resztą... niech najpierw powstanie magia, coby potem móc myśleć o antymagii... EOT
Cytat:
Choć nekromancja jest utożsamiana ze śmiercią, zaś leczenie z życiem. Zabawy energią witalną kręcą się właśnie wokół śmierci, martwego ciała, niejako jest to odwrotność tego z czym wiąże się leczenie.
No leczymy z założenia tych co jeszcze są w stanie być uleczeni ;p Ale dobra to wiązało się też z tym co powyżej także EOT.
Cytat:
Jednak mniejsza o to, pojawia się moim zdaniem większy problem . Brak nam określnika, który zawierałby w sobie wiele z zaklęć szkoły Zaklinania. Czary wzmacniające, zwiększanie statystyk. Chyba, że wszystkie tego typu czary podciągać pod transfigurację.
Załóżmy, że miałoby to sens. Pozostaje jednak jeszcze kwestia zaklęć takich jak:
Zakrzywienie Czasu, Zaklęcie Ewentualności.
A i zaklęcia, które przykładowo umagiczniają w ten czy inny sposób przedmioty jakoś mi do transfiguracji nie pasują. Np Taniec Wojny ożywiający broń.
No faktycznie brak tych "Błogosławieństw". Transfiguracja jednak zmienia formę podmiotu zaklęcia, a nie jego właściwości.
Zakrzywienie Czasu, Ewentualność, Taniec Wojny - pasowałyby pod tą męczoną przeze mnie manipulację.
Poczekajmy aż Python wróci z Drewnoskładu (Woodstock) to się wypowie.
No właśnie to rozciąganie manipulacji dobre nie jest bo pasuje ona do większości kategorii, które już istnieją.
Nekromancja to inaczej jak sam powiedziałeś Manipulacja energią witalną. Ogień to manipulacja żywiołem ognia. Urok to manipulacja innymi, itp itd. Większość określników można opisać jako manipulację tym czy tamtym, dlatego jest to pojęcia zbyt ogólne by nazywać nim osobny określnik.
Trzeba by zatem jakoś zmanipulować (a jak, znowu to słowo ) obecną listę. Można wymienić psionikę na coś, co zawierałoby w sobie moce typowo umysłowe (telekineza i kinetyczne uderzenia itp, telepatiopodobne rzeczywiście można na upartego wstawić w iluzję) oraz zaklinanie wszelkiego rodzaju poza klątwami, urokami i ochroną.
W sumie to tą ochronę można by też zmienić na coś szerszego, jak Wspomaganie czy Wzmocnienie ale to w ostateczności bo całkiem fajny z niej określnik :p.
Załóżmy, że nazwalibyśmy to Manipulacją. Jako bardzo ogólne pojęcie rzeczywiście można byłoby do niej wszystko wstawić. Zarówno telekinezę, manipulację czasem, zaklinanie przedmiotów jak i tzw buffy. Jednak słowo to nie kojarzy się od razu z takim zakresem, byłoby to ostro wymuszone i naciągane.
Coś jednak wymyślić tutaj trzeba.
Moja propozycja na chwilę obecną jest następująca:
Zaklinanie: określnik zawierający w sobie typowe buffy, jak i zaklinanie przedmiotów na przeróżne sposoby. Można pod to także podciągnąć spokojnie zaklęcia w stylu Ewentualności czy Zakrzywienia Czasu.
Skoro jednak powstał nowy określnik coś trzeba usunąć.
Proponowałbym na śmietnik wywalić Tworzenie. Określnik może i fajny ale nie widzę tak na prawdę zaklęcia, które można by opisać tylko i wyłącznie nim. Chyba, że ktoś chciałby coś w stylu "stworzenie chleba", ale nie wydaje mi się to dobrym i pasującym zaklęciem. Sądzę, że możemy się spokojnie obyć bez tego całego tworzenia.
Zaś co do kwasu, trucizny, toksyny i choroby. Wymyśl nazwę, która zawierałaby w sobie wszystkie te cztery aspekty ;]. Bo jak dla mnie kwas ma bliżej do ognia niż do tych trzech pozostałych i potrzebuje osobnej kategorii.
Apel do wszystkich. Jeśli widzicie jakieś zaklęcie, które wygląda jak gdyby nie dało się go zakwalifikować do istniejących określników, piszcie śmiało.
Wątek odnośnie psioniki i manipulacji:
- Zaklęcia z grupy psioniki można rozbić na dwie podgrupy i przekazać je do dwóch innych określników. Zaklęcia oddziałujące na umysł są urokami, a zaklęcia oddziaływania fizycznego są transfiguracją.
- Manipulacja jest pojęciem zbyt ogólnym jak to zostało zauważone, ponieważ każdy określnik w jakiś sposób manipuluje wzorem.
Wątek odnośnie kwasu:
- Kwas był kiedyś nazwany ognistą wodą, przez to, że był w płynie, a jednak palił. Nie uważam, aby kwas, trucizny i choroby można było włożyć do jednej kategorii. Są to rzeczy zbyt odległe od siebie i tworząc kategorię ogólną dla nich, trzeba by analogicznie stworzyć je dla innych grup.
Wątek chaosu i magii:
- Ogólnie jest już jedno zaklęcie chaosu, ale chaos w magii jest mocą, która jest ze swego rodzaju nieprzewidywalna w skutkach. Tworząc coś takiego jak chaos nie myślałem, że trafi on w centrum magii, a raczej, że będzie może przeciwwagą dla natury (natury w sensie spokoju i równowagi, a nie niszczycielskiej siły zrywającej dachy z domów). W centrum schematu magii najlepiej umieścić jedno słowo - wzór, bo to on jest kluczem.
Wątek odnośnie "trudnych zaklęć":
- Zakrzywienie czasu korzysta z chaosu lub natury jako fundamentu, a następnie polega na przemianie lub podróży, więc transfiguracja i przejście. Co zaś się tyczy ewentualności (warunkowania, które doczeka się pewnie innej formy w nowej magii), to można skorzystać w tym wypadku z ochrony i przejścia ponieważ zaklęcie to służy ochronie warunku na którym zostało rzucone i przejścia (sprowadzenia) jakiegoś efektu, który już wcześniej powstał. Obecnie już mamy na tyle dobre określniki, że każde zaklęcie w mniej lub bardziej naciągany sposób wpasuje się w magię. Nie ma tutaj żadnych problemów.
Wątek leczenia i wspomagania:
- W miejscu leczenia stworzyłbym określnik, który odpowiadałby za ewentualne zasklepianie się ran i wzmocnienie przez magię. Szukam słowa i chyba najlepszym będzie "wzmocnienie".
Wątek podziału określników na dwie grupy:
- Można je podzielić, chociaż chciałbym aby to był podział stricte filozoficzny. Niech określniki będą zawsze równe sobie. Można dokonać w tym wypadku podziału na korzeń i koronę, jak przy wyglądzie drzewa lub na fundament i kopułę, jak przy obrazie świątyni. Wszelkie schematy magii winny być tworzone tak jakby pochodziły z jakiejś kultury. Elfy przykładowo mogą widzieć magię w postaci drzewa wyrastającego z gruntu i pnącego się ku niebu, a paladyni, którzy nie niszczą magii jako świątyni ich boga.
Nie da się zakwalifikować jej do transfiguracji. Telekineza, uderzenia kinetyczne, to nie transfiguracja. To wprawianie czegoś w ruch z pomocą czystej magii.
Chaos i schemat:
Chaos w centrum pokazuje niejako schemat kreacji, co ciekawie odnosiłoby się do sensu tych określników. No ale to akurat nie jest tutaj najistotniejsze. Ważne by było ich 12, sensowne ich ustawienie w schemat to kwestia mniejszej wagi.
Trudne zaklęcia:
Jakoś do mnie nie przemawia klasyfikowanie zabawy czasem do natury bądź chaosu, nie widzę powiązania. Transfiguracja to manipulacja kształtem, składem i ogólnie istniejącą formą rzeczy materialnych. Zaś przejście...no tutaj mamy do czynienia z wymiarami, planami i przechodzeniem między nimi. Temu chyba najbliżej to zakrzywiania czasu acz nadal wydaje się to naciągane. No ale na siłę da się to do paru zakwalifikować.
Z kolei Ewentualność czy też Warunkowanie jako Przejście i Ochrona. To dopiero wydaje mi się dziwne.
Wychodzi na to, że Przejście jako powiązane poniekąd z wymiarami, zawiera w sobie także manipulacje czasem. Może mieć to miejsce tylko jeśli przyjmiemy, że czas w niektórych Planach płynie inaczej.
Załóżmy zatem, że te dwie rzeczy da radę upchać. Jednak co z tzw. zaklinaniem przedmiotów, np ożywieniem miecza? Zastanawiam się czy nie można tego aby powiązać z nekromancją. W końcu czym różni się taki miecz od szkieletu. Poza faktem, że lewituje miast chodzić o własnych siłach.
Podsumowując zatem:
Dodać kwas do pierwsze grupy coby było 12 (nie wiem czemu Pyton go usunąłeś).
Dodać psionikę do drugiej, bądź wymyślić oddzielny określnik dla poruszania przedmiotami siłą woli. Bowiem ani transfiguracja (brak powiązania), ani przejście (tutaj mamy teleportacje i zabawy wymiarami, nie zwykłe przemieszczanie się obiektów) nie obejmują tego jakże popularnego aspektu. I jak tu ma mag cisnąć w kogoś stołem?
Kombinując po Pythonowemu to Telekineza może być wzmocnieniem, gdyż jest to wzmocnienie możliwości umysłu jak i myśli przez co mogą być one wysłane do innego odbiorcy.
A gdyby dodać UMYSŁ, (lub zamienić nań Urok) i wrzucić do niego te wszystkie telekinezy jak i uroki ?
Ożywienie miecza - klątwa. Są przeklęte przedmioty, to można i na jakiś przedmiot chwilowo klątwę rzucić by latał i sam ciachał ;p
Schemat - on był robiony tak byle jak, także nie przywiązujcie do niego wielkiej wagi że coś leży tam gdzie nie powinno.
- W sumie na upartego dałoby radę wcisnąć telekinezę do Wzmocnienia. Acz sprawdza się jedynie przy czystej telekinezie. Gdy mamy zaklęcie, które tworzy coś łamiącego prawa grawitacji, np wspomniany latający miecz, dodanie określnika Wzmocnienie już nie przejdzie bo jest to zbyt odległa analogia. To tak jakby starać się tłumaczyć Transfiguracje poprzez Poznanie, Destrukcję i Tworzenie.
- Umysł miast Urok rozwiązałby pewnie niektóre problemy, acz trzeba by go wstawić wtedy do pierwszej kategorii co kompletnie wszystko rozwala .
- Ożywienie miecza klątwą? Jest w tym coś kojącego...jakoś tak wydaje się pasować gdy się to słyszy, jednak...nie widzę stosownego uzasadnienia . Bowiem jaka jest definicja określnika klątwa. Jak dla mnie jest to magia powodująca obniżenie czyiś możliwości, takie przeciwieństwo wzmocnienia. Nijak się to ma do latającego miecza.
ad2 dlaczego nie może się umysł nazywać umysł? równie dobrze można go nazwać 'różowy króliczek' i zrobić z niego osobną trzecią grupę ;p Mnie się nie podoba nazwa skażenie bo wg mnie bardziej pasuje do drugiej grupy.
Peli wszystko jest umowne.
Tak samo sprawa z klątwą. Równie dobrze można znaleźć magiczny przedmiot który ma w sobie zaklętego ducha jakiegoś wojownika. Załóżmy że ten wojownik to był kawał skurwiela. No i miecz od razu jest przeklęty. ;p Klątwa może inna niż klątwa ale też klątwa ;p
Pyth Ci określił zatrzymanie czasu jako naturę także równie dobrze może ci wytłumaczyć miecz jako klątwe czy nawet magię ziemi jeśli się dobrze uprze ;p
Pelios napisał/a:
Jak dla mnie jest to magia powodująca obniżenie czyiś możliwości,
Jak dla mnie to dość długo się ten tal 2.0 tworzy, także nie ma co go bardziej komplikować ;p
Telekineza, uderzenia kinetyczne, to nie transfiguracja. To wprawianie czegoś w ruch z pomocą czystej magii.
Czystej magii w tym nie ma na pewno. W takim D&D zaklęcia związane z telekinezą są upchnięte do szkoły magii przemian, która u nas jest bardzo zbliżona do transfiguracji (która wszak oznacza przemienienie, tyle że "Przemienienie Pańskie").
Chaos i schemat
12 to w sumie magiczna liczba, ale po przemyśleniu wolałbym nie dzielić określników na 2 x 12, ale dać jakąś inną liczbę, może większą, ale za to jednolitą np. 18. Nie wiem także czemu to chaos ma być w centrum schematu, a nie na obrzeżach. Chaos jest początkiem, ale przez rozwinięcia jest on porządkowany. Jeżeli istnieje centrum jakiegoś schematu, to chaos jest tam tylko pierwszym czynnikiem, a za chwilę po nim pojawia się równowaga.
Trudne zaklęcia
Pelios napisał/a:
Jakoś do mnie nie przemawia klasyfikowanie zabawy czasem do natury bądź chaosu, nie widzę powiązania.
Są to czynniki najlepiej opisujące rzeczywistość. Albo coś jest naturą, albo chaosem. Od tego wychodzi zmiana rzeczywistości przez przemienienie jej.
Pelios napisał/a:
Z kolei Ewentualność czy też Warunkowanie jako Przejście i Ochrona. To dopiero wydaje mi się dziwne.
Przejście w tym wypadku sprowadza efekt, który już zaistniał, a ochrona służy wyzwoleniu tego efektu, przez to, że działa ona w obronie warunku zaklęcia.
Umysł
Reggirt napisał/a:
A gdyby dodać UMYSŁ
Ta kategoria wydaje mi się bardzo ogólna. Wszystkie zaklęcia biorą się w mniejszym lub większym stopniu z umysłu, a nawet jest już taki komponent zaklęć.
Określniki
Gdybym miał teraz wypisać 18 określników to miałbym kłopot, bo widzę ich 20. Można odrzucić coś takiego jak skażenie, bo choroby i trucizny można wrzucić do nekromancji, podobnie jak klątwy, które będą mieszanką nekromancji i uroku. Można na upartego także pozbyć się zimna (może woda mieć właściwości chłodzące) i elektryczności (błyskawica z nieba jest plazmą, a plazmą jest także płomień ognia) upychając je do wody i powietrza, ale to kwestia umowna. Kwas został wcześniej usunięty bo można go rozbić na woda + ogień.
Trzeba pamiętać także o tym, że istnieć mogą określniki mniejsze, czyli coś w stylu drzewo, elf, smok, krew, niebo, demon. Będą one zapewne cechami, ale one także mogą być wypadkowymi zaklęć, a nie tylko te określniki już spisane.
Eee... uuu...
Błyskawica z nieba plazmą? Um... Python, w Twoim gniazdku nie płynie plazma wyobraź sobie. To jest uporządkowany ruch elektronów, że plazmą sobie pomaga przeskoczyć drogę niebo-ziemia to już inna sprawa. Po prostu, iskra nie zdołałaby przeskoczyć przez taką odległość po powietrzu. Dlatego jonizuje pewien fragment - przeskakuje i tak aż do osiągnięcia zamierzonego efektu.
Idąc dalej - plazma ma niewiele wspólnego z ogniem. To jest zjonizowana materia. Materia w której elektrony oddzielają się od jąder z nadmiaru energii. Gdzie tu ogień...? Chyba żeby tej energii dostarczyć.
Niech zostanie elektryczność... Proszę?
Zimno podpięte na siłę pod wodę też jest nieco mylące. Bynajmniej dla mnie. Ewentualnie jeśli Transfiguracja działania również na energiach to jej zabieranie (mrożenie) i dodawanie (ocieplanie) pasuje jak ulał.
Pyton, błagam, znowu to robisz. Już prawie było ustalone, już tak niewiele brakowało do ujednolicenia po czym nagle dostajesz nowego pomysłu i wszystko zaczyna się od początku.
Żadnych mniejszych określników. Zostańmy przy dużych i ogólnych i dokończmy to w końcu.
I nie bardzo rozumiem argument na rozwalenie wszystkich określników brzmiący "nie podoba mi się 2x12, robimy 18 albo 20". Jeśli już musi być jednolite z jakiegoś powodu poza subiektywną estetyką, to równie dobrze może być 24.
Nie chcę już poruszać tematu schematu i chaosu bo to tylko strata czasu. Chcę jednak poruszyć to co wg mnie zaczyna rozsypywać ułożoną piramidę na w nowo w klocki. Czyli każdego zdania po kolei. Niechętnie to robię, wiem bowiem, że tylko spowolnię tym działania Pytona od którego to wszystko jest uzależnione, że najlepiej byłoby siedzieć cicho i czekać ale po prostu nie mogę tego tak zostawić...-_-
Nekromancja definiowana jako manipulacja energią witalną zostaje zamieniona w Twoim poście na Złą Magię (klątwy, choroby, trucizny, toksyny). Niech i sobie będzie choć podobało mi się, że miast to co wszędzie, u nas zaczynało być coś co ma sens i daje się wytłumaczyć czymś lepszym niż "zła magia".
Transfiguracja była strukturalną zmianą materii. Teraz będzie traktowana jak przemiany z D&D, które wiążą się z telekinezą bez najmniejszego powodu. Zapewne w wyniku wrzucenia jej tam, gdzie najmniej gryzła w oczy.
Woda i jej właściwości chłodzące....Nie ma czegoś takiego. WSZYSTKO może mieć właściwości chłodzące jeśli tylko ma mniejszą temperaturę. Ale w prostych systemach woda jednoznacznie kojarzy się z zimnem, bo w końcu woda to lód, a lód jest zimny. Prostackie jak cholera ale co mi tam, to też jestem w stanie przeżyć.
Nawet elektryczność w powietrzu zdzierżę z tego samego powodu co poprzednie. Choć z fizycznego punktu widzenia nie ma to powiązania, systemy zazwyczaj to upraszczają 'abo panocku to prądowe to z powietrza spadło'.
Tylko dla sprostowania, plazma to gaz podgrzany do bardzo wysokiej temperatury, tzw czwarty stan skupienia. A, że może to być spowodowane i przez piorun i przez ogień (cholernie gorący ogień) to kwestia kompletnie inna.
Ale kwas jako woda i ogień... Chemiczne wyszkolenie się buntuje bardziej niż te oba poprzednie. Kwas to specyfik, który występuje w zaklęciach jako baza. Kwasowa chmura, kwaśny deszcz, kwasowy pierścień i strumień kwasu. Wszystkie te zaklęcia winny mieć w określnikach kwas + coś dodatkowego, będą zaś miały woda + ogień + coś dodatkowego. Jeśli tak ma to wyglądać, osobiście przestaję robić jakiekolwiek kwasowe zaklęcia, bo po prostu nie chcę na to patrzeć.
Pythonius napisał/a:
Albo coś jest naturą, albo chaosem
Ze jak proszę? Chaos, zalążek kreacji, prawo rządzące układami gdy nic nie trzyma nad nimi odgórnej kontroli. Natura...drzewa, ptaszki, i inne druidyczne aspekty. Od kiedy to Natura jest przeciwieństwem Chaosu ja się pytam...? Zaś powiązanie ich z załamaniem czasu jest niezwykle naciągane i pokrętne. Kto spoglądając na określnik Natura przy zakrzywieniu czasu pomyśli sobie 'ah no tak, przecież natura to tak na prawdę siła wyższa porządkująca świat, zaś jeśli ją nagniemy możemy zmieniać prawa nim rządzące i zakrzywiać czasoprzestrzeń'.
Natura to magia druidyczna. Druidzi nie zakrzywiają czasu...
Zakrzywienie czasu = Przejście, bądź Przemiany jeśli taki okropnie ogólny potworek powstanie.
Najprostsze i dające się w miarę prosty sposób wytłumaczyć wyjście.
Cytat:
Przejście w tym wypadku sprowadza efekt, który już zaistniał, a ochrona służy wyzwoleniu tego efektu, przez to, że działa ona w obronie warunku zaklęcia.
Powtarzanie tego samego nie sprawi, że zaczyna to brzmieć bardziej sensownie.
Zakładając, że Przejście związane jest także z wymiarem zwanym czasem, bądź z przechodzeniem między planami o różnym pojęciu czasu (a to robimy przy zakrzywieniu czasu) możemy to tak tłumaczyć i zostawmy to już w spokoju.
A oto moje dwie wersje. To co chciałbym aby powstało:
W sumie 22, liczba dobra jak każda inna. Skoro Pyton takie kombinacje wymyśla do usprawiedliwiania zaklęć to z tym składem każde też się da wyjaśnić.
I tak, wywaliłem Tworzenie. Nie widzę bowiem wielkiej potrzeby dla tego określnika poza tym, że 'dobrze brzmi'. Można go wciskać do wielu zaklęć ale tylko jako drugi. Nie znajduję żadnych ważnych zaklęć, które można by opisać tylko nim, toteż jest zbędny.
A to jest maksymalnie okrojona lista, którą zdzierżyłbym z największym bólem:
Um... Python, w Twoim gniazdku nie płynie plazma wyobraź sobie.
Wiem o tym, ale wiem także, że błyskawica z nieba jest plazmą, co napisałem wcześniej.
Infernus napisał/a:
Idąc dalej - plazma ma niewiele wspólnego z ogniem.
Płomień jest plazmą.
Pelios napisał/a:
Pyton, błagam, znowu to robisz. Już prawie było ustalone, już tak niewiele brakowało do ujednolicenia po czym nagle dostajesz nowego pomysłu i wszystko zaczyna się od początku.
Nie zauważyłem tego, aby dyskusja się kończyła. Póki nie piszemy wniosków końcowych, nie można mówić, że coś jest ujednolicone.
Pelios napisał/a:
Żadnych mniejszych określników. Zostańmy przy dużych i ogólnych i dokończmy to w końcu.
Podział na dwie grupy określników był na początku planowany. Załatwia on sprawę tych bardzo wąskich określników.
Pelios napisał/a:
I nie bardzo rozumiem argument na rozwalenie wszystkich określników brzmiący "nie podoba mi się 2x12, robimy 18 albo 20"
18 to 6+6+6 - diabelski. Ale poważnie, nie chodzi o to, że coś mi się nie podoba bo tak. W którymś miejscu powstała koncepcja, aby podzielić określniki na dwie grupy po 12 w każdej. Jak dla mnie określniki powinny być równe sobie i należeć do jednej grupy, a co najwyżej na potrzeby jakiś teorii magicznych powinny być segregowane w grupy. Jak dla mnie może być ich nawet 30, czy 100, tylko trzeba będzie później wyjaśnić mechanicznie dlaczego jest ich tyle.
Nekromancja. To, że magia ta ma dotyczyć śmierci, trucizn i klątw, nie oznacza, że ma to być tylko w złych aspektach poruszane. Równie dobrze w nekromancji mogą istnieć zaklęcia wskrzeszenia, leczenia trucizn i przełamywania klątw.
Telekineza rzeczywiście najmniej gryzie w dziale Transfiguracji. Nie ma jednak sensu tworzyć oddzielnej grupy dla jednego, czy dwóch zaklęć.
Pelios napisał/a:
Woda i jej właściwości chłodzące....Nie ma czegoś takiego
Tu chodzi o skojarzenie. W krzyżu żywiołów woda jest przeciwieństwem ognia, a ogień jest gorący, więc woda musi być zimna.
Pelios napisał/a:
Od kiedy to Natura jest przeciwieństwem Chaosu ja się pytam...?
Pythonius napisał/a:
Tworząc coś takiego jak chaos nie myślałem, że trafi on w centrum magii, a raczej, że będzie może przeciwwagą dla natury (natury w sensie spokoju i równowagi, a nie niszczycielskiej siły zrywającej dachy z domów).
Nie tworzyłbym takiego schematu, że natura oznacza przyroda i tylko przyroda. Tutaj sens miał być trochę szerszy.
Pelios napisał/a:
Powtarzanie tego samego nie sprawi, że zaczyna to brzmieć bardziej sensownie.
Odnośnie (ewentualności). Cóż do tego mogę więcej dodać? Skąd się bierze ewentualność i czego ma dotyczyć?
Magia napisał/a:
Zaklęcie Ewentualności jest czarem łączonym, nie działa samodzielnie. Za jego pomocą mag potrafi spętać inny czar, by ten zadziałał w innym czasie i w innej sytuacji.
Jeżeli mag rzuca zaklęcie w jednej chwili i dodaje do niego ewentualność to zamraża efekt pierwszego zaklęcia i wyzwala go w innej chwili. Efekt jest więc przeniesiony w czasie - następuje jego przejście. A kiedy następuje to przejście? Wtedy, gdy te 20 słów zostaje wypełnionych. Słowa w tym wypadku są warunkiem ochrony - postać rzucająca ewentualność zabezpiecza się (chroni) przed czymś, czego się spodziewa i oczekuje określonego efektu, który pozwoli mu się zabezpieczyć przed daną "ewentualnością".
Dodajmy do tego Tworzenie i Umysł i mamy fajne 24 wzorce podstawowe (a nie 2x12 !! )
I co do umysłu.
Cytat:
Ta kategoria wydaje mi się bardzo ogólna. Wszystkie zaklęcia biorą się w mniejszym lub większym stopniu z umysłu, a nawet jest już taki komponent zaklęć.
No chyba każde zaklęcie wymaga użycia własnego pomyślunku w mniejszym lub większym stopniu czyż nie? Także po co stosować komponent który jest wymagany w każdym zaklęciu?
To że umysł brzmi ogólnie trudno, ale będzie można pod niego podczepić te wszystkie telepatie, telekinezy, przesyłanie myśli i wydobywanie z wrogów ich największych strachów...
Wg mnie pasuje. I liczba 24 jest lepsza od 18 bo to 6+6+6+6-6-6 ;p
No chyba każde zaklęcie wymaga użycia własnego pomyślunku w mniejszym lub większym stopniu czyż nie? Także po co stosować komponent który jest wymagany w każdym zaklęciu?
Jeżeli chodzi o komponent umysłowy (U), to jest on najpopularniejszy wśród komponentów, ale nie jest on obowiązkowy w każdym. Na razie widnieje taki określnik w liście 25, ale możliwe jeszcze, że zostanie on zmieniony na urok.
Swoją drogą nie mamy obecnie 24 określników, a 25 (patrz wyżej). 3+4+5+6+7
Oglądam sobie zaklęcia i Telekineza w transfiguracji?
Nie nie nie...
Nie widzę powiązania jak transfiguracja może przemieszczać przedmioty. Chyba że nagle jakimiś trafem mag zmienia gęstość przedmiotu na taką by był lżejszy od powietrza.... ;p
Ciepnij to do Umysłu.
Ale okej zostańmy przy tych 25
Powiedz mi jeszcze jak posegregujemy te zaklęcia, bo nie wyobrażam sobie przeszukiwania ogromnych postów w celu znalezienia jakiegoś zaklęcia.
Wg wzorców? Wg Mocy ?
I mógłbyś też edytować ten post i na samym początku dopisać czym jest Rzucenie Moc itp. Coby nie trzeba było sprawdzać i szukać tego w mechanice.
Segregacja będzie dwojaka. Jako, że Pyton jest stanowczo za spisem alfabetycznym, ja zaś za podziałem tematycznym, robimy oba. Będzie zatem temat ze spisem alfabetycznym wszystkich zaklęć, będzie także 25 tematów z zaklęciami odnoszącymi się do każdego określnika (tak jak teraz jest ze Szkołami magii). W tych to tematach zaklęcia uszeregowane będą względem trudności rzucenia. Od najprostszego do najtrudniejszego.
Zaś telekineza w transfiguracji. Też długo nad tym ubolewałem, acz nie ma po prostu innego wyjścia. Wyzerowanie grawitacji dla przedmiotu, jest bowiem stanem, który będzie występował zapewne jako jeden z elementów wielu zaklęć. O ile dla czystej telekinezy określnik Umysł (który obecnie jest urokiem) wyglądałby sensownie, o tyle w Ożywieniu miecza, który po wszczepieniu weń energii witalnej zaczyna siekać wrogów (a coby mógł się poruszać zaczyna też latać), umysł wyglądałby już nieswojo.
trzeba porzucić wizję transfiguracji z FMA i patrzeć na nią bardziej pod kątem Przemian. Zatem powodowania zmian w materii zarówno związanych z jej składem jak i właściwościami wykraczającymi poza obecne prawa fizyki. Magia nie ma takich ograniczeń jak alchemia z FMA.
Proponuję kontynuować dyskusję na temat Katastrofy Magicznej tutaj.
To co na razie znajduje się w Mechanice to czysty projekt, który może ulec jeszcze dowolnym zmianom. Dlatego chętnie posłucham opowieści z Pytonowej sesji stołowej, jak to dokładnie wyglądały efekty nieudanego zaklęcia. Jak również wszelkich propozycji i pomysłów jak ten fant rozwiązać.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum