Baiken, skrytobójczyni z rasy jorów oraz Kalif, mag z rasy gogów. Tym razem to ta dwójka stanęła na przeciw sobie w eliminacyjnych walkach Turnieju. Jednak 'stanęła naprzeciw' nie jest tutaj najlepszym określeniem. Bohaterowie bowiem nie widzieli się nawzajem. Co więcej widzieli póki co jedynie klaustrofobicznych wielkości pomieszczenie z dwoma sarkofagami. Bliźniacze odnogi większej komnaty, którą ciężko było zdefiniować w jakiś prosty sposób.
Póki co jednak nie widzieli jeszcze najciekawszego, znajdującego się w samym centrum krzyża.
Czerwony pentagram nie powiedziałby zbyt wiele Baiken, Kalif jednak od razu rozpoznałby w nim rytualny symbol sprowadzania istot z otchłani. Nie mogło to wróżyć nic dobrego.
Światło krwisto czerwonego księżyca w pełni wpadające przez wysoko umieszczone okna było jedynym co penetrowało ciemność komnaty. Widoczność dzięki temu nie była zła, dodawało to jednak nieco mrocznej atmosfery.
"Zabij lub zgiń sam!"
Rozległ się głęboki, niski głos. Tekst tak dobrze bohaterom znany przedstawił prosty i bardzo dobitny sposób cel przyświecający im w przeciągu najbliższych chwil.
O, a co to się stało? Jeszcze przed chwilą Baiken mogła by przysiąc, że była w lodowej komnacie... Choć napieprzana w pysk przez człowieka, to tylko zdążyła przymknąć oczy i już jest gdzieś indziej. Co to w ogóle jest? Co to za sala? Co to za podłoga? Co za sarkofagi? O kur*a... Ważnie że, o dziwo, jest cała i zdrowa. Ale przecież nie była tam sama. Gdzie... Ah... Trzyma się, załapany kurczowo ramienia... Już jakiś plus.
Gdzie to w ogóle jest...? Hmm... To chyba nie gra większego znaczenia, bo przypomina następną arenę.
Obróciła głowę do towarzysza.
- Czas na nas.
Puściła Sokoła przodem, sama pędząc wzdłuż pionowego korytarza.
Głos goga rozległ się echem po pomieszczeniu, docierając także do uszu Baiken.
Ta jednak wtedy zdążyła już wykonać kilka innych czynności.
Jeden z efektów owej czynności wleciał do sektora Kalifa nim ten jeszcze się z niego wygramolił.
Z różdżką w dłoni ruszył jednak w stronę centrum, gdzie to oczom jego ukazała się pozostała część komnaty, wraz z krwawym pentagramem.
Jednak to nie pentagram okazał się najistotniejszy w tym momencie.
W tym oto bowiem momencie jorka i gog ujrzeli siebie nawzajem. I o ile mag pół-demonicznej krwi trzymał już w dłoniach gotową do użycia różdżkę, o tyle szczurza humanoidka wydawała się nie gotowa do natychmiastowego ataku.
Nagłe napotkanie przed sobą oponenta przerwało zaplanowane działania obydwu, toteż sekundę, może dwie zamarli w zaskoczeniu.
Gog bez wahania machnął różdżką w strunę kudłatego stwora. Znał już tą przygodę. Raz użył jej za późno a właściwie nie udało mu się innym razem nie skutecznie. Tym razem musiało się udać. Fala energii powędrowała w drewniany patyk.
Inicjatywa była jednak stanowczo po stronie jorki.
Nim Kalif zdążył mrugnąć, Baiken już doskoczyła doń wściekle atakując ostrzami wystającymi z wierzchniej części dłoni. Zadziwiające, iż broń ta pojawiła się w sposób iście magiczny. Być może miała jakieś mechaniczne podłoże, jednak na ten temat mag nie miał zbytnio czasu rozprawiać, ponieważ oba ostrza właśnie przeszyły jego ciało. Jedno wślizgnęło się w złączenie skórzanej zbroi z nogawicami wbijając się w miednicę, drugie zaś przebijając się przez lekką ochronę poczyniło nieco mniejsze, acz nadal dotkliwe szkody na piersi goga.
Mimo dwóch dziur w ciele i poważnych idących za tym ran, bohater nie zaprzestał swego własnego ataku. Czy jednak miał szansę uderzyć zwinną jorkę falą kinetyczną?
Niestety okazało się to niemożliwe. Baiken błyskawicznie uchyliła się przez czubkiem różdżki w chwili gdy gog wykonywał swój atak.
Pierwsza krew została przelana. Do tego w niezwykłej wprost ilości. Pierwszy atak okazał się niemal zabójczy. Gog poczuł, że drugiego podobnego nie przeżyje.
Czyżby walka zbliżała się do finału?
"Uaaaanggg" ten dziwny stłumiony odgłos rozległ się po całej komnacie, wydawał się na dodatek....zwielokrotniony. Dochodził ze wszystkich stron, przypominał zaś jęki potępionych.
Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź, nie trzeba także było być geniuszem by się jej domyślić.
Zewsząd rozległ się dźwięk pękających, wysadzanych i opadających z łoskotem na ziemię kamieni.
Mumie. Przynajmniej cztery z nich przebudziły się ze swych sarkofagów, intuicja zaś podpowiadała, iż było ich więcej.
Jedną z nich zarówno Baiken jak i Kalif widzieli na własne oczy. Po lewej stronie pomieszczenia sarkofag uległ zniszczeniu, ze środka zaś powstało zabandażowane martwe ciało humanoidlnej istoty.
Rozpościerający się pył przytłumił nieco zmysły walczących, mała była jednak szansa by przechylił on szale tej potyczki.
Nieumarła istota spojrzała na walczących, głownie jednak na maga, który niefortunnie stał obecnie bliżej.
Wyszarpała ostrza z ciała przeciwnika cofając się trochę.
Oceniła obecną sytuację, co jednak nie zmieniło z grubsza jej zamiarów. Oparła się na na nodze dociskając ostrza do kolejnych ataków wydając przy tym dość... brutalny dźwięk.
Cóż, łud szczęścia nie sprzyjał tym razem Kalifowi. Czy można było jednak mówić o szczęściu gdy w grę wchodziło wyłącznie działanie jorki i to co postanowi uczynić? Jej ciosy okazały się iście mordercze dla powolnego i słabo odpornego goga, zaś jej ruchy zbyt szybkie by w bezpośrednim ataku trafić ją różdżką.
Teraz zaś mag nawet nie miał okazji jej użyć. Atak nadszedł w momencie cofania się. Kolejny, morderczy atak oboma ostrzami. Jeden przeszedł przez zbroję raniąc udo, drugi natomiast ponownie prześlizgnął się przy złączeniu elementów skórzni.
Gog nie miał szans, stracił już zbyt wiele krwi, rany zaś były zbyt poważne jak na jego organizm.
Padł martwy nim zdążył chociaż przymierzyć różdżką w jorkę.
Ciało Baiken cofnęło się ponownie w wymiar między wymiarami, gdzie miało zostać uleczo...wróć...gdzie miało przeczekać do następnej walki.
W ślepych oczach mumii dało się dostrzec niejaki zawód. Tym razem nie dane było jej ciachnąć z łapy nawet jednego śmiałka.
Walkę wygrywa Baiken awansując tym samym do ćwierćfinałów.
Baiken za zwycięstwo otrzymuje 608 pktów doświadczenia.
Kalif odpada z turnieju.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum