Znów sytuacja się powtarzała. Obaj szarpali się z całych swych sił mając w zamiarze wydrzeć rękę z uścisku przeciwnika i zadać cios jej przedłużeniem, ostrym sztyletem. Zadanie było to trudne i szamotanina z tym związana nie należała do przyjemnych. Rwały się włosy, skóra była podrapana, czoła spocone, a zmęczenie coraz to większe. Infernus nie zdołał oswobodzić swej ręki. Pelios zbyt mocno ją trzymał teraz, aby to się udało. Jednak, gdy zaś się tyczy Mrocznego Elfa, jemu ta sztuka się powiodła. Zdołał oswobodzić dłoń, chociaż z wielkim trudem. Odsunął ją na odległość pozwalającą zaatakować i... i 6 sekund zabawy minęło. Nie miał on czasu w tamtej chwili na przeprowadzenie jeszcze ataku. Teraz dopiero otrzymał sposobność ku temu, aby zagłębić swe ostrze głęboko w ciało przeciwnika.
Wolna ręka ! Szansa ! W końcu !
Sęk w tym, że oponent był bardzo zwinny i nawet teraz szansa trafienia nie była wcale wielka.
Niemniej jednak tylko głupiec by nie spróbował.
"Wyjąłeś mi to z ust !" warknął i wyprowadził dokładne cięcie, mierząc w trzymaną nadal w uścisku prawą rękę jora. W końcu nią nie ucieknie.
- Nikt Cię o to nie prosił szmato! - warknął jor starając się utrzymać dalej od sztyletu. Jego lewa ręka śledziła jego ewentualne ruchy by w razie czego uderzyć w odpowiedni mięsień czy po prostu przytrzymać przeciwnika przy ziemi. Drugą zaś, a więc tą ze sztyletem, wciąż starał się odciągnąć. Robił to teraz raczej na granicy uwagi toteż dobrych wyników się nie spodziewał. Spodziewał się za to najgorszego. Przeciwnik zdołał wyrwać sztylet, więc czemu miałby nie trafić? Musiał skoncentrować się na obronie. Nie mógł po prostu pozwolić mu trafić. To było kurwa pieprzoną niemożliwością. Nie mógł!
Walka Defensywna
Infernus niemal natychmiast po tym jak Pelios odciągnął swą dłoń ze sztyletem uczynił to samo. Mroczny Elf puścił jego dłoń, a ten niemal w tej samej chwili wykonał atak swym ostrzem. Unik był trudny, ale Jor nie postarał się z atakiem. Mimo marnych szans na uniknięcie tego ataku Peliosowi się to udało i natychmiast odpowiedział atakiem. Kieł Kataxxu zawędrował w kierunku ciała oponenta, tak sprawnie kierując się ku jego szyi. Zatrzymał się jednak 10 centymetrów przed nią. Infernus złapał rękę i znów ją skrępował, a w odwecie Pelios uczynił to samo z jego dłonią. Mroczny Elf teraz poczuł się zmęczony. Jeszcze bardziej, niż był wcześniej. Obaj Bohaterowie tej walki czuli jak ich serca bez opamiętania biją w ich piersiach coraz szybciej i szybciej. Rytm był niezwykły, wręcz wojenny. Nie było jednak czasu na to, aby słuchać swych serc. Tutaj trzeba było słuchać matki natury, która kazała zabić, aby samemu żyć.
"Zrób mi jedną, drobną przysługę i zdechnij w końcu." wycedził dla odmiany starając się wyszarpać rękę z uścisku jora.
Zobaczymy czy zginą od rany, czy też z wyczerpania. Tak, to byłaby iście epicka śmierć podczas turnieju. Z wyczerpania !
Nadal cel był jeden. Zranić pieprzonego jora.
Mimowolnie uśmiechnął się krzywo. Owszem nie było czasu na gloryfikowanie swojej sytuacji, ale skoro od tak, na odpierdol się, wyciągał dłoń z uścisku przeciwnika mogło to znaczyć tylko tyle, że tak naprawdę już nie minuty, a sekundy dzielą tę walkę od końca.
Jeszcze raz, tym razem celniej. Z większą pewnością. To podobno miało zwiększać celność ataków. Czy zwiększało? Bogowie raczą wiedzieć. Nie miał już sił na żadne preludia, choć te w tej sytuacji byłyby jak najbardziej przydatne. Ciął, byle zabić, ale jakoś tak bez przekonania. W życiu jeszcze nie czuł się na tyle leniwy by nie chcieć od tak kogoś zabić. Zmieniał się, zmieniał się na - tfu! - lepsze.
Infernus wciąż próbował, ale jego próby spełzły na niczym. Ręka Czarnego Elfa nawet nie drgnęła teraz, gdy próbował zabrać on z jego uścisku swą dłoń. Było to zadanie piekielne trudne teraz, dlatego nie powiodło się. Mroczny Elf miał więcej szczęścia. Szarpał na tytle mocno, że niemal udało mu się oswobodzić swą dłoń, jednakże, gdy tylko zaczął ją odsuwać, machając nią na boki przy okazji, przeciwnik poprawił swój uchwyt, a następnie ręka już ani drgnęła. Przedziwna rzecz, że łatwiej było się im bronić przed sobą nawzajem, niż atakować. Nie oznaczało to jednak, że to wszystko będzie się przeciągało w nieskończoność. Bohaterowie już niedługo zaczną mocniej opadać z sił, może stracą przytomność przy tym lub co bardziej prawdopodobne, któremuś z nich dopisze karma i zakończy to widowisko na rozgrzanych stopniach piramidy. Ale to jeszcze nie w tamtej rundzie, więc może w tej?
"Skoro już sobie tak leżymy, to może chciałbyś opowiedzieć mi o swych kompleksach i przypadłościach ?" spytał ni z gruszki ni z pietruszki, starając się ponownie wyrwać rękę z uścisku jora.
Nie miał teraz czasu, sił ani ochoty na oryginalność. Chodziło tylko o zakończenie tej bezowocnej walki.
Jor już zupełnie pogubił się w plątaninie sytuacji.
Co miał zrobić? Rozkojarzyć się? Nie myśleć o wyrywaniu broni, a wyrywać ją? To chore!
- Kulaj się! - warknął po czym spróbował od nowa, a w sposób ten sam co poprzednio. To wszystko nie mogło być aż na tyle abstrakcyjne. Musiał skupić się na ataku, który wykonuje, to chyba logiczne.
Infernus zrażony słowami swego przeciwnika odciągnął swą dłoń na odległość dostateczną do rozpędzenia ostrza, a następnie ruszył nim w korpus przeciwnika. Kąsające ostrze napotkało na swej drodze pancerz, który przebiło, a następnie zagłębiło się w ciało. Oczy Pelios zrobiły się zimne, a on sam wykrzywił się w agonii. Wystarczyła tylko chwila, aby uleciał z niego wszystek życia.
Krew zaczęła wypływać z jego ciała i kierować się w dół, po stopniach piramidy, aż do samego piachu. Słońce stawało się coraz jaśniejsze, gdy Infernus coraz lepiej kontrolował swój oddech. Rozległy się fanfary, a ciało Złodzieja przeszyło miłe orzeźwiające uczucie. Wygrał.
Koniec.
Infernus otrzymuje 705 punktów doświadczenia
Cytat:
Testy:
Pelios wskakuje na stopień: 12 - 2 = 10 // ST = 10 - automatyczny sukces
Pelios wskakuje na stopień: 12 - 2 = 10 // ST = 10 - automatyczny sukces
Infernus nasłuchuje: 9 + 5 = 14 // ST = 20 - porażka
Pelios wskakuje na stopień: 12 - 2 = +10// ST = 10 - automatyczny sukces
Infernus nasłuchuje: 9 + 5 = 14 // ST = 18 - porażka
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum