Wiek: 31 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 1100 Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-01-06, 19:34
Ervin zaatakował przeciwnika, celując w rękę, próbował wytrącić mu sztylet z ręki, atakował non stop, próbował trafić w jego rękę. drugą ręką ciągle szukał mikstury, zmienił jednak zdanie, szukając drugiej mikstury leczacej.
Szyderczy uśmiech nie opuszczał twarzy mrocznego elfa. Ta walka przynosiła mu więcej radości niż jakakolwiek stoczona do tej pory. Zapewne dlatego, że nie odniósł jeszcze żadnej rany.
Nie miał jednak zamiaru pozwolić, by obniżyło to jego czujność.
"Zdychaj" pozwolił sobie na krótkie stwierdzenie, gdy wyprowadzał kolejne cięcie wyprowadzone na twarz "leśniczego". Kończąc cięcie wykonał półobrót z przykucnięciem, kończąc go dodatkowo przyspieszonym pchnięciem, skierowanym ponownie w podbrzusze oponenta.
Z każdą kolejną mijającą sekundą życie opuszczało Ervina. Trucizna krążyła w jego żyłach w otępiającym tempie. Co gorsza, Pelios wcale nie zamierzał zastosować taryfy ulgowej.
Świat przed jego oczami nagle stał się wściekle czerwony. Jego bezwładne już ciało opadło, zsuwając delikatnie z wciąż tkwiącego w nim sztyletu Peliosa. Przestał oddychać, zanim dotknął jeszcze ziemi. Oczy zaszły mu mgłą.
Ale tego drow już nie zobaczył. Portal pojawił się przed nim, zabierając w kolejne miejsce walki.
- Zwycięzca! - krzyk odbijał mu się echem jeszcze długo w uszach.
Walka skończona!
Pelios za wygraną otrzymuje 147 pkt doświadczenia!
Ervin przegrywa i kończy swój udział w turnieju!
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum