Wysoka na 3 metry komnata z szarych cegieł, bijąca chłodem i wilgocią. W komnacie tej jest mnóstwo filarów sięgających od podłoża po sufit. Na niektórych są zamieszczone pochodnie, których blask oświetla nico to ponure miejsce. Każdy krok niesie echo, które odbija się po wielokroć. Proste i odpychające szare filary.
- Zabij albo zgiń sam! - głos zwielokrotniony przez echo brzmiał niczym wystrzał wewnątrz komnaty.
Walka zaczęła się. W półmroku nie był widać właściwie nic. (pochodnie dające okręgi światła znajdują się w pośrodku boków wewnętrznego i zewnętrznego kwadratu) Obaj bohaterowie nie widzą się.
Jeszcze.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Ostatnio zmieniony przez DaMi 2007-12-12, 20:30, w całości zmieniany 1 raz
Łowca, zerknął na miejsce w którym się znalazł i spokojnym krokiem udał się w lewo, nakładając przy tym strzałę na cięciwę. Patrzył nieco strachliwie na to co jest przed nim i po jego lewej, szedł lekkim krokiem choć i tak to nie miało znaczenia skoro wszytsko słychać.
Tulian naciągnął strzałę na cięciwę, przygotowując broń do oddania strzału w każdej chwili. Po chwili wahania ruszył w obranym kierunku.
Anhur w tym czasie zgodnie z planem wypił miksturę. Od razu poczuł, jak jego zmysły wyostrzają się, zauważa, słyszy i czuje więcej niż do tej pory. Chwilkę zajęło mu, zanim jego ciało przyzwyczaiło się do efektu. Miał wrażenie, że słyszy coś w przeciwnego końca sali, lecz zwielokrotniony pogłos zupełnie uniemożliwiał ocenę zarówno odległości jak i konkretnego kierunku.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Łowca zerkał co chwilę przez ramię i gdy doszedł mniej więcej do połowy długości ściany skręcił znowu w lewo, kierując się w stronę centrum sali. Szedł tak aby omijać pochodnie, skoro on nie widzi przeciwnika to postara się aby przeciwnik go nie widział.
Przez chwilę dostrajał wyostrzone zmysły. Teraz już słyszał przeciwnika, ale niestety i tak to mu nic nie pomogło. W końcu przygotował łuk i poszedł przed siebie.
Doszedł do połowy północnej ściany, tuż pod pochodnię, po czym - już znacznie ostrożniej udał się w dalszą drogę.
- żółte - rozmieszczenie pochodni (dają one dość niewiele światła i jest to światło ruchome, rzucające masę cieni we wszystkich kierunkach - promień względnie dobrego oświetlenia wokół nich to może 5 metrów)
Anhur w tym czasie ruszył w wybranym kierunku.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Łowca postanowił przykucnąć przy filarze w ostatnim rzędzie. Gdy dosłyszał jakiś ruch postanowił się nie bawić. Schował luk na plecy i wyciagnął miecz oraz zdjął z pleców tarczę najciszej jak potrafił, i poszedł ma zachód w kierunku lewej ściany. (jak się patrzy od góry to pisze jak się ruszam)
Tulian schował łuk na plecy oraz dobył broni. Mimo to nie ruszył się z wybranego miejsca. Dobycie broni zajęło mu nieco więcej czasu niż planował.
W tym czasie Anhur dalej wykonywał swój plan, kierując się w swoim kierunku.
Na arenie zapadła cisza.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Tulian za nic mając wszelkie pozory zwyczajnie zaczął biec w lewo.
Każdy krok stawiany przez pół elfa brzmiał jak huk wybuchu pocisku armatniego. Raz - raz - raz - raz... bieg.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Bieg.. szukanie wroga... gdzieś tu, kurwa, musi być!
Każdy kolejny krok zwielokrotniony przez pogłos i echo.
Anhur doskonale słyszał swojego przeciwnika. Zbliżał się. Był coraz bliżej. Łuk z przygotowaną do strzału brzechwą wodził w powietrzu w poszukiwaniu celu.
Jest!
Tulian wybiegł nagle spomiędzy kolumn dosłownie trzy kroki od Anhura.
Człowiek bez wahania posłał w uzbrojonego półelfa dwa pociski, jeden po drugim.
Pierwszy syknął tylko w powietrzu i z rozmachem wbił w ramię Tuliana. Ten nawet nie miał czasu zasłonić się tarczą, zaś strzała przebijająca boleśnie wgryzła się w pancerz bohatera. Drugi pocisk spudłował jednak, zaś echo po jego uderzeniu w kolumnę jeszcze długo grało w powietrzu.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Wreszcie zobaczył przeciwnika. Bez namysłu posłał w jego kierunku dwie strzały. Jedna trafiła, niestety druga nie. Szybko wyciąga miecz, oraz "rzuca się" na przeciwnika pod nogi, z zamiarem obalenia go.
Inicjatywa należała do Tuliana. W jednym skoku znalazł się tuż przy Anhurze, który wciąż trzymał w ręku łuk. Pałasz zakreślił w powietrzu morderczy półokrąg.
Ostrze gładko przecięło skórę w miejscu nie chronionym przez pancerz wywołując falę silnego bólu i krwawienia, który jednak nie przeszkodził Anhurowi w wykonaniu swojego planu.
Łuk z klekotem drewna padł na posadzkę, zaś już w następnej chwili Anhur z elfim mieczem w dłoni przekoziołkował się wprost pod nogi Tuliana. Półelf jednak zwinnie przeskoczył nad człowiekiem, lądując za jego plecami. Miał teraz dość dogodną możliwość do wykonania ataku. Anhur, choc podniosl sie z ziemi, to stal teraz plecami do Tuliana.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
"Szybki bydlak!" Teraz przeciwnik był za nim, to mu zbytnio nie poprawiało humoru, który pogarszał fakt, że teraz był ranny. Odskoczył w bok z zamiarem uniknięcia ciosu, który nie wątpliwie zaraz miał nastąpić. "ten miecz jest za ciężki!" Pomyślał, po czym rzucił bronią w stronę przeciwnika. Następnie szybko wyjmuje sztylet
Tulian błyskawicznie wyprowadził zdradziecki cios mieczem. Anhur jednak zdołał w porę uskoczyć, chowając się za kolumną. Pałasz wykrzesał iskry, uderzając o cegły kolumny.
Szczęście. W tej sytuacji Anhur miał go wiele. Czuł je dosłownie w kościach.
W następnej chwili wychylił się zza niej i cisnął w stronę Tuliana mieczem.
Pomimo bliskiej odległości i siły, jaką w ten rzut włożył Anhur, okazało się to zupełnie nieskutecznym zagraniem. Tulian nie miał problemu w uniknięciu tego ciosu. W ułamek sekundy później stał tuż przy przeciwniku, lecz samego ciosu wyprowadzić już nie zdołał.
Anhur położył dłoń na rękojeści sztyletu, lecz jeszcze go nie wydobył.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Łowca wykorzystał moment w którym jego oponent sięgał po nową broń, moment w którym był chwilowo rozkojarzony po nieudanym ataku. Zaatakował wkładając w atak swój gniew że drugi łucznik jescze żyje.
Wyjmuje sztylet obserwując bacznie przeciwnika. Był schowany częściowo za kolumną, co dawało mu parę sekund na wyciągnięcie broni. Czekał aż przeciwnik zaatakuje go i gdy to zrobi, stara się trafić sztyletem w rękę która trzyma miecz.
Tulian był znacznie szybszy od swojego przeciwnika. Ułamek sekundy po tym, jak znalazł się tuż przy nim, wyprowadził cios. Anhur zdołał się co prawda uchylić przed nim, lecz nieznacznie. Poczuł, jak końcówka ostrza rozcina mu skórę na policzku. Krew trysnęła cieniutkim strumyczkiem na kolumnę.
To jednak nie był koniec.
W sekundę później Anhur wyprowadził kontratak, dobywając sztyletu i wyprowadzając pchnięcie skierowane w rękę przeciwnika. Tulian jednak bez problemu zdołał sparować to uderzenie trzymanym w drugiej ręce puklerzem i natychmiast skontrować.
Była to kontra straszliwa.
Cios omijając noszoną przez Anhura Brygantynę wbił się głęboko w ramię łowcy. Szczęściem, nie była to ręka dzierżąca sztylet, lecz człowiek naprawdę boleśnie odczuł to uderzenie.
Co tu kryć - zawył z bólu, aż echo poszło.
Krew sikała z niego jak z zarzynanego wieprza, gdy Tulian wyszarpnął ostrze z ciała swej ofiary. Było źle.
_________________ Some men aren't looking for anything logical. They can't be bought, bullied, reasoned, or negotiated with. Some men just want to watch the world burn.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum