TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Grosz do grosza (Kroniki Tibusa Tivarsa - wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 20:24   Grosz do grosza (Kroniki Tibusa Tivarsa - wprowadzenie)

Gospoda "Pod Rozlanym Mlekiem" znajdująca się w Dorienburgu, dawała obecnie młodemu bardowi Tibusowi schronienie. Tibus przybył tutaj niedawno, wraz z karawaną kupiecką. Właściciel tej gospody zatrudnił młodego barda tutaj, by zabawiał i rozweselał gości jego karczmy. W zamian oferuje bardowi pokój i wyżywienie. Sam Tibus mógł dzięki temu robić to co lubi, a przy okazji słyszał najróżniejsze historie i plotki, z całej Sorii, gdyż gospoda ta była głównie odwiedzana przez podróżnych, będących w mieście przejazdem.

Był teraz wieczór, gospoda dziś wyjątkowo pękała w szwach, a trunek lał się w najlepsze. Gospoda "Pod Rozlanym Mlekiem" gościła ostatnio wielu podróżnych ze wschodnich części Królestwa. W większości byli to kupcy i najróżniejsze bandy wojowników, poszukiwaczy przygód, i najemników. Z tego co dowiedział się Tibus, wszyscy oni śpieszyli na zachód, do Roeen gdzie obecnie trwała wojna domowa. W takich miejscach wielu ludzi, niczym sępy czuło, że mogą na tej krwawej wojnie można coś zarobić.

- Tibusie rusz się! - zawołał karczmarz Tangarth. - Zagraj coś na tych swoich skrzypcach. Przy muzyce naszym gościom zapewne lepiej będzie się piło.

Gospoda pękała w szwach. Klienci ciągle zamawiali coraz więcej piwa i jedzenia. Dziewki służebne ledwo wyrabiały z obsługiwaniem stołów.

- Graj muzyko! - zawołał jakiś pijany krasnolud w rogu sali, który zdał sobie sprawę, że lepiej by mu się leżało nieprzytomnym pod stołem gdyby grała jakaś muzyka.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-05, 20:43   

Tibus bez większego ociągania wskoczył na stół.
- Hej, hej, zacni goście wspaniałej karczmy Tangartha! - spróbował zwrócić na siebie uwagę. - Chciałbym wam o czymś opowiedzieć.. - zaczekał chwilę, aż niedobitki na niego spojrzą. - Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak Straż potrafi być głupia!.. Wyobraźcie sobie, że nie dalej jak trzy dni temu, dwóch takich łepków chciało ująć złodzieja. Zagonili go w ślepy zaułek.. - Tibus machał rękoma, jakby chcą sobie pomóc gestykulacją. - Wydawało się, że szuja nie ma żadnej opcji ucieczki, ale nawiał.. Nawiał im skurczybyk.. A oni jeszcze półgodziny stali w miejscu, tymczasem on był już dawno za miastem.. Wiecie jak ich oszukał?.. - Bard zrobił efektowną najpewniej pauzę - Przegrali z nim w grę z zagadkami, przy pytaniu złodzieja "Głupie, opancerzone i stara się mnie złapać". - Uśmiechnął się, licząc, że karczma wybuchnie śmiechem.
Wtedy szybko sięgnął pod stół i począł na skrzypcach wygrywać melodie najsłynniejszych zbereźnych piosenek Sorii, modląc się by dzisiejsza publiczność była na tyle podpita, żeby zacząć śpiewać i hojnie obdarować go złotem.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 21:05   

Goście byli na tyle podpici, że szczególnie nie zwracali uwagi na treść dowcipu. Zaraz niektórzy wybuchli śmiechem, po czym za nimi, jak owce za pasterzem, reszta gości zaczęła się śmiać. Zaraz zaczęto wznosić toasty, za bohatera, a jakieś krasnoludy, siedzący w rogu zaczęli śpiewać razem z Tibusem.

Nikt jednak specjalnie nie kwapił się by rzucić Tibusowi złotem. Większość wolała spożytkować je na alkohol i prostytutki, lub na coś pożytecznego. Kilka osób jednak symbolicznie rzuciła do stóp bohatera kilka srebrnych monet.

Goście dalej pili i jedli, śmiali się, i śpiewali.

Nagle jednak z niewiadomych przyczyn jakiś mężczyzna wstał gwałtownie ze swojego siedzenia i z głośnym okrzykiem, zdzielił swojego kompana, siedzącego przy tym samym stole, kuflem. Kufel roztrzaskał się na czaszce mężczyzny. Mężczyzna padł nieprzytomny na podłogę. Jeden z mężczyzn wyciągnął sztylet, wyglądało na to, że w tym miejscu zaraz może rozpocząć się bójka.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-05, 21:11   

Tibus gwizdnął tylko i przestając grać zeskoczył ze stołu i ruszył w stronę lady, trzymając się ściany przeciwległej do miejsca w którym zaczęło się kotłować. Chciał przeskoczyć za ladę i kierując się wskazówkami karczmarza, w przyszłości dołączyć się do osoby, która miała największe szanse na przeżycie. To znaczy do tej, która była silniejsza, miała lepszą broń i przy odrobinie szczęścia lubiła jego grę. Póki co jednak, chciał się dostać za bezpieczną, w jego mniemaniu, ladę.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 21:26   

Tibus bezpiecznie wycofał się za ladę. Nie mieszając się w kłopoty.

Tymczasem w powietrzu błysnął sztylet. Mężczyzna, który przed chwilą uderzył kuflem, został ugodzony w ramię, przez innego z mężczyzn przy stole. Ten jednak szybko kontratakował swoim sztyletem, który znalazł się w jego dłoni. O mały włos, a ten sztylet znalazłby się w sercu przeciwnika.

Tangarth na szczęście miesiąc temu, po ostatniej bitce wynajął ochronę. Trzech ochroniarzy szybko doskoczyło do walczących i beż użycia broni, obu mocno chwycili i obezwładnili. Byli przeszkoleni do takich akcji.

Reszta gości nie miała jednak ochoty na bójki. Większość była już mocno wstawiona, choć całe to zajście, wzbudziło zainteresowanie klientów.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-05, 21:32   

Bard poklepał po ramieniu karczmarza.

- Dobra robota! Masz szczęście, że tu przez cały czas byłem.. - Starając się uciąć dyskusję w tym momencie wyszedł zza lady, ponownie rozpoczynając grać melodię. Chciał pójść za ochroniarzami, gdyż jego dość ciekawska, acz płochliwa natura, kazała przyjrzeć się sprawie. Cały czas grał na swoim instrumencie, przemierzając salę i kłaniając się co bardziej natarczywym słuchaczom.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 23:39   

Ochroniarze nigdzie daleko się nie wybierali. Chwycili oprychów pozbawiając ich broni i na kopach wyrzucili ich z gospody na ulicę, z ostrzeżeniem, że jak jeszcze raz tu się pojawią to będą mieli połamane wszystkie kości.

Zaraz wszystko zaczęło wracać do normy. Goście już kończyli biesiadować. Niektórzy szli do swoich pokoi, inni padali nieprzytomni. Tibus grał, niektórzy, ci co jeszcze byli w stanie, słuchali go chętnie. Bard naliczył, że goście za występ zapłacili mu jak na razie 15 srebrnych monet.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-05, 23:44   

Tibus postanowił się dowiedzieć o co poszło. Wyszedł przed karczmę przestając już grać. Rozejrzał się za wyrzuconymi z karczmy. "Choć lepiej tylko z jednym" pomyślał po chwili, dochodząc do wniosku, że gdyby byli razem, mogliby dalej się bić, a wtedy nici z rozmowy. Bard miał akurat ochotę na dreszczyk emocji, jednak podświadomie wiedział, że szuka taniej sensacji do opowieści na kolejny wieczór.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 23:53   

Bard wyszedł z karczmy na zewnątrz. Szybko zlokalizował dwóch awanturników. Obaj byli przed gospodą. Jeden był ranny w ramię, trzymał się za nie i zaciskał zęby w wściekłości. Drugi otrzepał się i spojrzał na niego wrogo.

- Masz za swoje głupcze. Następnym razem pomyśl za nim coś zrobisz! - powiedział do rannego. - Bo następnym razem pośle cię do piachu.

- Miałem siedzieć z założonymi rękoma? Powinienem udusić tego drania!
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-05, 23:58   

- Panowie! Co to miało znaczyć?! Karczmarz jest bardzo niezadowolony.. - miał nadzieję, że zrobi na nich dobre wrażenie i wezmą go za osobę godną zaufania. Przy okazji dobrze by było, gdyby to nie on okazał się wspomnianym draniem. Cały czas na jego twarzy widniał szeroki uśmiech. - Cóż za rana.. Niech ja ją.. Niech ktoś ją opatrzy, no bogów!.. - poprawił się szybko.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-06, 10:23   

Mężczyźni popatrzyli na bohatera w zdziwieniu.

- To ten grajek, co przed chwilą na skrzypcach grał. - rzekł ranny.

- Mózg se opatrz. - warknął groźnie drugi. - Mam w dupie to co myśli karczmarz.

Tibus zdał sobie sprawę, że mężczyźni nie mają ochoty na rozmowę.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-06, 12:56   

Tibus wzruszył ramionami. Nie, to nie. Będą się męczyli bez niego. Jednak łaskawie postanowił dać im wybór.
- Jeśli będziecie potrzebowali pomocy, wiecie gdzie mnie szukać. Możliwe, że znajdę czas, by coś w waszej sprawie zrobić. - Obrócił się na pięcie i ruszył z powrotem do karczmy. Jeśli z nimi się nie udało, może Tangarth powie coś ciekawego. Nie miał już żadnych nowych historii dla gości karczmy, a klientela jeśli zdrowo nie popiła, była często wymagająca, co do opowiastek.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-06, 19:02   

Jeden z mężczyzn tylko splunął pogardliwie na ziemię, na pożegnanie. Zdecydowanie, nie zamierzali prosić barda o jakąkolwiek pomoc. Tibus spokojnie, więc wrócił do karczmy.

Zaraz gdy tylko Tibus wszedł do środka, podbiegł do niego jakiś młody mężczyzna, mniej więcej w takim samym wieku jak bohater. Złapał go lekko za ramiona, a bard poczuł, że mężczyzna jest dość mocno podchmielony.

- Bardzie! Zrozpaczony człowiek pomocy twej potrzebuje! - powiedział, podtrzymując się, by nie upaść na podłogę, trzymając się ramion bohatera.

Tibus zauważył, że nie ma do czynienia ani z jakimś prostym mieszczanem, ani jakimś najemnikiem, czy wytrawnym podróżnikiem. Mężczyzna, który właśnie prosił go pomoc był bardzo gustownie ubrany. Musiał należeć do jakiejś z zamożniejszych klas.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-07, 17:16   

Bard westchnął głośno i wskazał na najbliższy pusty stolik.
- Usiądźmy, przyjacielu. Dużo pracy mam ostatnio, lecz wiedz, że z przyjemnością wysłucham i Ciebie. Widzę, że cierpisz, więc opowiedz mi o swoich problemach, a ja zapomnę o moich jakże dochodowych i ważnych interesach, bo twa dusza jest teraz sprawą pierwszorzędną.
Tibus zakończył nieco niepewnie, zastanawiając się, czy nie przecholował ze swoimi słowami, jednak nie poświęcił temu wiele czasu i rozsiadł się wygodnie na krześle.
- Cóż Cię do mnie sprowadza, drogi.. Mówiłeś, że jak się nazywasz?
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-07, 20:14   

Mężczyzna zaraz legł na krześle, przy czym o mało go nie połamał. Oparł się o stolik, wyglądał na naprawdę zrozpaczonego.

- Nazywam się Daran i jestem beznadziejnie chory na miłość... - rzekł.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-07, 20:29   

- Miłość.. Na tą chorobę nie ma lekarstwa.. - powiedział z tonem świadczącym o zrozumieniu boleści towarzysza, choć sam nie do końca wierzył we własne słowa. Pełna butelka, zgrabna dziewka! Oto lekarstwo. Ale nie to chciał raczej usłyszeć Daran.
- Czegóż ode mnie oczekujesz?.. - spytał jakby od niechcenia.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-07, 21:00   

Jego rozmówca westchnął głęboko, czuć było bijący od niego wielki żal.

- Potrzebuje... zrobić coś, dzięki czemu będę mógł otworzyć bramy jej serca! - powiedział, prawie leżąc na stole, rękoma trzymał się za głowę. - Bardzie! Pójdź ze mną zaraz! Pod jej okno! Zagraj coś romantycznego ode mnie, dla niej! Może to poskutkuje!
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-07, 21:12   

Tibus rozważył propozycję. Mógł nieźle zarobić, za jedną pieść. Mógł też zarobić od ulicznych rzezimieszków. Ale czymże były rany w porównaniu do pieniądza?
- Chodźmy! - Wstał z miejsca i nie czekając na rozmówcę wyszedł z karczmy.
Po chwili drzwi do przybytku jeszcze raz się otworzyły.
- Mówiłeś, że gdzie mieszkasz?
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-07, 21:19   

Na twarzy mężczyzny pojawił się niewielki uśmiech. Ten również prędko zerwał się z miejsca, choć ledwie trzymał się na nogach. Znów złapał bohatera za ramiona.

- To nie jest ważne! Ważne jest to gdzie mieszka ma miłość!
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-07, 21:34   

Bard szybko przeanalizował sprawę. "Zaraz", pomyślał "przeca on jest nieźle wstawiony. A jego kobiecie może się to nie spodobać.. Z drugiej strony, jeśli jutro wytrzeźwieje, może już nie chcieć mojej pomocy.." Tibus przeklął swój zdrowy rozsądek, który potrafił płatać mu figle nawet w sprawach wydających się go nie potrzebować i mocno przytrzymał "klienta"
- Widzisz.. Coś mi wpadło do głowy.. Twoja miłość nie może Cię teraz wysłuchać, bo.. bo jest późno i będzie zła, jeśli przyjdziesz o tej porze. Chodźmy do mnie i się prześpisz, a ja będę miał czas sprawić wspaniałą balladę Twojej Pani. - Nie mocno, acz zdecydowanie pchnął go w stronę schodów, na których szczycie był jego pokój.
- Tangarth, jeśli możesz, zważ, żeby ten osobnik nie wyszedł z mojego pokoju, w wypadku, gdybym karczmę opuścił.. - przy tych słowach znacząco pokazał, że facet jest podpity. - Mój dobry przyjaciel i nie chcę, żeby coś sobie zrobił na ulicy..
Cały czas próbował utrzymać towarzysza w pionie i skierować we wcześniej wymienioną stronę.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-07, 21:43   

Mężczyzna jednak nie chciał iść na górę. Był gotów się przed tym bronić.

- Nie! Pójdźmy teraz! Taka piękna noc! Bez niej, nie wstanie dla mnie słońce! - zaczął wołać na głos, wzbudzając zainteresowanie tych gości, którzy jeszcze siedzieli na miejscu.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-07, 21:50   

Tibus uśmiechnął się promiennie do tych dziwnie patrzących klientów karczmy.
- Usiądźmy, Daranie... - Jeśli sytuacja tego wymagała, użył nieco siły by go usadzić, przy stoliku. - Zanim pójdziemy, muszę się czegoś napić, bez tego się nie obędzie.. Poczekaj, nie odchodź. - Tibus ruszył w stronę lady. Tam, poprosił o dwa kufle piwa. Z zastrzeżeniem, że dla jego kompana ma być tam więcej gorzałki niż piwa. Po złożeniu zamówienia wrócił do stolika. Liczył, że płyny podziałają na Darana skutecznie i będzie w stanie mu wszystko wmówić. A przynajmniej parę rzeczy.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-07, 21:59   

Daran usiadł bez specjalnych oporów. Znów legł na krześle i położył głowę na stole. Gospodarz nalał bardowi, jako swemu pracownikowi, piwo na koszt gospody. Za chwilę Tibus wrócił do stołu.

- Przyjacielu... - rzekł trochę niemrawo. - Dziękuje, że i mi kufelek przyniosłeś...
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Xirgos 
Nowicjusz
Ee..


Wiek: 33
Dołączył: 18 Lip 2007
Posty: 17
Skąd: olsztyn
Wysłany: 2007-08-07, 22:05   

- Pij śmiało.. Za Twą miłość! Do dna!.. - Sam upił ze swojego kufla jedynie łyk piwa, czekając tymczasem, by ten drugi opróżnił całkowicie naczynie. Może to być trudne, jednak Bard głęboko wierzył, i modlił się, by Daran był na tyle nietrzeźwy, żeby było wszystko jedno co pije.
_________________
Tibus
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-08, 12:28   

Daran wysoko uniósł swój kufel do toastu i za chwilę mocno przychylił kufelek i wypił naprawdę spory łyk. Zaraz odstawił kufel od swych ust i postawił na stole.

- Zdrowie... - rzekł sepleniąc. Położył głowę na stole, a po chwili zwalił się na podłogę i zaczął wymiotować. Jego wątroba chyba miała dość.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group