Bohater zakończył taniec, wyrywając się z transu. Warfy teraz szczelnie otoczyły Archiego i bynajmniej nie wyglądały na ledwo żywe, gotowe by je tylko dobić. Ostra sierść najeżyła się na grzbietach, zaś kły wyszczerzył w morderczym wyrazie. Warczenie rozległo się ze wszystkich stron.
Tylu ataków na raz bohater uniknąć już nie zdołał. Rozdzierające ciało szpony spełniły swe przeznaczenie na piersi i plecach mrocznego elfa. Jakieś kły przebił na wylot prawe udo, inne wgryzły się dotkliwie w ramię. Niewielkie stado Warfów rozrywało ciało, jeszcze żywego bohatera. Życie to, nie trwało już jednak długo...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum