TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Anatoil
2007-08-02, 17:31
Uścisk Bogini Fal (Kroniki Hadim'a - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-08, 20:06   Uścisk Bogini Fal (Kroniki Hadim'a - Wprowadzenie)

Uścisk Bogini Fal

Sesja Hadim'a

Srebrnego Elfa, Maga


Krotsch. Jedna z wielu wiosek położonych na przygraniczach Księżycowych Lasów. Miasteczko znajduje się na skraju lasu, a zarówno do niebezpiecznych orczych pustkowi jak i chat rybaków położonych naturalnie nad morzem, nie ma więcej jak dzień drogi.

Znaną tradycją wśród niezwykle, trzeba to im bez żadnej dyskusji przyznać, umagicznionych srebrnych elfów wysłanie jednego maga, który by sprawował pieczę nad wsią. Oczywiście, zawsze był burmistrz to on sprawował właściwą władzę administracyjna. Mag jednak był potrzebny w każdej wiosce, ludzie przychodzili do niego z różnymi potrzebami, zazwyczaj z prostymi do wykonania dla czarodzieja rzeczami. Była to bardzo opłacalna, chociaż ktoś z takimi wynikami jak Hadim zapewne zasługiwał na coś lepszego. Nie wiodło mu się jednak źle, Krotsch było nadzwyczaj spokojnym i cichym miejscem. Od czasu do czasu mieszkańcy miasteczka przychodzili do Hadima, aby im pomógł, czasem nawet z tak prostym i rzeczami jak rozwiązanie jakiegoś węzła, co mag w głębi traktował jako przesadę i lekką zniewagę jego autorytetu, ale tak naprawdę lubił tutejszych ludzi, z którymi mieszkał i dzielił każdy dzień. Nic nie wskazywało na to, że ma się coś wydarzyć.

Hadim właśnie siedział w swojej chatce, która znajdowała się na skraju wsi, tuż pod lasem, na lekkim wzniesieniu, do którego prowadziła kręta, o tej porze roku błotnista, droga i studiował księgi z zakresu alchemii, gdyż wracając zerwał pewne zioło, które go zainteresowało. Wyglądało bardziej na kwiat, gdyż posiadało jasnoniebieskie płatki. Nagle usłyszał kroki u progu swojej drewnianej chatki. Ktoś zapukał do nieco już spróchniałych drzwi. Cóż, Hadim nie był pierwszym lokatorem, ale przynajmniej nie płacił czynszu.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2007-07-19, 12:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-08, 20:49   

Hadim probując rozpoznac zielę troszeczkę się zamyślił. Był głęboko skupiony gdyż bardzo interesowała go ta roślina. Ledwo usłyszal pukanie do drzwi. Pierwsze co mu przyszło do głowy to kto to może byc -To napewno znowu jeden z mieszkanców-powiedział głośno.Jednakże zawahał się chwilkę. -hmm ,a kto to może byc inny jak nie mieszkaniec- pomyślał głośno. Bez obawy wstał i podszedł do drzwi. Jednak drzwi otworzył bardzo ostrożnie i powoli. Po chwili Hadim otworzyl drzwi na oścież.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-08, 23:04   

I faktycznie w drzwiach stał mieszkaniec wioski, znany Hadimowi z widzenia. Miał strach w oczach był cały przemoczony, poszarpany i drżał z zimna.

- Proszę potrzebuje twojej pomocy! - powiedział przez stukoczące z chłodu zęby, obejmował się rękoma, coby się ocieplić.

Sprawiał wrażenie naprawdę poszkodowanego.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-08, 23:30   

Hadim'a przejął lęk. Starał się uspokoic sytuacje.-prosze, prosze nie stac w progu, zapraszam do srodka- Proponuje koc, chcąc go rozgrzac. Z wielkim zaciekawieniem pytał co się stało, w jaki sposób może mu pomóc, dlaczego jest cały poszarpany. Hadim był bardzo przejęty i chciał pomóc. Do jego głowy nachodziły różne myśli. -Czy coś grozi miastu?, może twojej rodzinie?- wypytywał zaciekawiony Hadim.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-09, 19:13   

Wieśniak z chęcią przyjął od maga koc, którym się otulił. Usiadł na drewnianym krześle i powiedział.

- Dziękuje - drżał jeszcze chwilę, po czym zaczął mówić - Mój syn ... musisz go uratować ... wypłynęliśmy na połów, ale, ale pojawiła się taka wyspa, nie było jej przedtem - był zdruzgotany i nie mówił zbyt składnie.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-09, 19:18   

-Uspokuj się, napewno uda nam się uratowac twojego syna-Powiedział Hadim chcąc pocieszyc wiesniaka. Po niedługim czasie zaczął się dopytywac w jaki konkretny sposob moze mu pomoc.-Jaka wyspa się pojawiła, mogłbys mi wskazac dokladne jej położenie?- mówił spokojnym głosem mag, chcąc go uspokoic. Sam Hadim był przelękniony jednak starał się to ukrywac.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-09, 19:26   

Wieśniak pokiwał głową

- Zaprowadzę Cię, proszę musisz mi pomóc. Jak co dzień wypłynąłem z synem łodzią na połów. Jednak w miejscu, gdzie od dłuższego czasu łowiliśmy znaleźliśmy wyspę! Nigdy jej przedtem nie widzieliśmy ... to zdaje się ... była jakaś świątynia, oni, ci ludzie zabrali mojego syna, to nie byli ludzie, oni nie wyglądali jak ludzie, proszę musisz ze mną pójść!
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-09, 19:33   

Dobrze, ale nie tak szybko.-To interesujące, opowiedz jak oni wyglądali?- Spytał z lekkim niepokojem mag. Czekając na odpowiedz obiecał mu, że pojdzie z nim w dane miejsce.-Na pewno, na pewno jest jakas rada... nie bój się, jeszcze nie raz ujrzysz swojego syna- Powiedział Hadim starając uspokic się wiesniaka. Jednakze w głowie maga cały czas panował chaos. Cięzko mu bylo zrozumiec slowa biednego czlowieka. Bez ustania zastanawiał się, skąd tam się wzięła wyspa bądź swiątynia.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-09, 19:45   

Rybak patrzył pustym wzrokiem w podłogę.

- Wyglądali jak ludzie, którym coś się stało. Mieli coś z ryb, które łowiłem. - przerwał - Ale to nieistotne, proszę, musisz mi pomóc! Chodźmy już! - powiedział wstajac i kierując się w stronę wyjścia.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-09, 19:49   

Hadim niezastanawiając się długo wziął wszystkie niezbędne rzeczy po czym wstał i poszedł za rybakiem.-prowadz, będę podąrzał za Tobą-rzekł przy wyjsciu. Czuł jednak że rybak mówi prawdę gdyz nie wykrywal w jego slowach klamstwa. Z całego serca chciał pomóc rybakowi, jednakze jeszcze nie wiedzial jak. Zastanawiało go, kto to mógł byc jak nie człowiek...-jak nie człowiek, to moze był to elf?-spytał mag, tylko dla pewnosci...
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-09, 20:54   

Rybak nie potrafił odpowiedzieć na pytania maga. Szli drogą dobrze znaną Hadimowi, którą nie raz podążał do wioski, chociażby, żeby uzupełnić zapasy w swojej chatce, ale tez po to, aby pomóc wieśniakom w różnych trudnych dla nich sytuacjach. Magia potrafiła być bardzo pomocna, ale trzeba było potrafić z niej dobrze korzystać. Potrafiła ratować miliony, ale potrafiła także siać spustoszenie i niszczyć wiele krain. Magia była niebezpieczna i tylko rozsądny człowiek powinien mieć do niej dostęp. Każdy mag powinien o tym pamiętać.

Szybko znaleźli się nad morzem, dzięki pożyczeniu koni.

Tego dnia morze było wyjątkowo wzburzone i emanowało jakąś złą siłą. Była to siła podobna do tej, która srebrny elf potrafił wyczuć u swojego kuzyna drowa.

- Tam - wskazał rybak kościstym palcem skalista wysepkę unoszącą się nad wzgórzami wody. Faktycznie nie było tego przedtem.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-09, 21:07   

-ahhh, wiec to tu mialy miejsce te straszliwe miejsca, wyczuwam tu nie czystą energie...- Powiedział Hadim stojąc nie podal morza. -Tak, masz racje, nigdy wczesniej nie widzialem tutaj tej wyspy, niemal pewne jest to, ze ktos uzyl magii do jej stworzenia...- oznajmil wiesniakowi. Jednak nie zamierzał próżnowac czasu. Szybko starał się coś wymyślic. -wiesniaku, masz tutaj łódź?- zapytał lekko poddenerwowany. Hadim długo się zastanawiał kto i po co stworzyl tutaj tę wyspę. Lecz nie lękał się niczego, chciał za wszelką cenę dostac się na wyspę i pomóc biednemu mieszkancowi wioski.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-09, 21:12   

Rybak pokręcił głową

- Zatopiona ... ale wiem, że jest podziemne przejście, tak wróciłem panie - powiedział i ruszył lekko skulony na klif - Tam jest przejście.

Chmury na niebie wyglądały równie niepokojąco co morze.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-09, 21:19   

-ahh, więc tędy można się tam dostac... jednak sądzę ze powinieneś tutaj zostac... jest to zbyt ryzykowane- proponował wieśniakowi mag. Hadim sądził ze nie powinien narażac żadnego z mieszkańców. Spojrzał na wodę, ujrzał w niej odbicie niespokojnego nieba.-to nie jest najlepszy znak...-pomyślał głośno. -nalegałbym byś został, jednakże wybór należy do Ciebie..- tymi słowami Hadim zapytał ponownie wieśniaka.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-09, 21:49   

Rybak pokiwał głową i zszedł z wzniesienia.

- Wejście jest za kolczastymi krzakami, kwadrans drogi stąd rosną tam czerwone kwiaty, proszę zrob co możesz ... - powiedział wiesniak i patrzył na oddalającego się Hadima.

Mag tymczasem zdążył już wdrapać się na klif. Według wskazówek rybaka do przejścia miał około piętnaście minut drogi.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-09, 22:09   

Mag rozgarnął krzaki i niezwłocznie rozpoczął wędrówkę. Hadim'a ogarnął lęk, bał się, jednak za wszelką cenę chciał pomóc biednemu chłopcu. Szedł i szedł ,a czas się dwoił i troił. Przez całą drogę wytężał wzrok. Podąrzał podziemnym tunelem skrywając strach. Lecz on wtedy nie myślał co może się mu stac, myślał jedynie o losie biednego chłopca.-Nie boję się, nie boję się- mruczał pod nosem. Równo 15 minut po rozpoczęciu drogi, wdrapał się na górę.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-11, 12:16   

Zarówno chmury jak i morze przybrały złowrogi ciemny odcień, świadczący o nadchodzącym sztormie. Hadim ujrzał wejście od razu, ciężko było go nie zauważyć. Wielka jama prowadząca w dół, a po bokach rośliny niczym kolczaste druty.

Mag tędy musiał właśnie iść. Wewnątrz było bardzo ciemno, srebrny elf mało co widział. Na końcu tradycyjnie jak to bywa w tunelach znajdowało się światło, jasne, kłujące, az oczy łzawiły, gdy się na nie patrzyło.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-11, 12:33   

Hadim był przerażony, jednakże za wszelką cenę chciał pomóc. Wytężył wzrok, wszedł do tunelu i podążał w stronę światła. Szedł bardzo ostrożnie. Nie chciał na nic i na nikogo wpaśc. Starał się nie hałasowac. Próbował ujrzec cos poza swiatłem w tunelu. -dasz sobie rade hadim, dasz rade- mówił po cichu mag chcąc dodac sobie odwagi. Jednak ciężko było się nie lękac w obliczu tak okropnych zdarzen.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-13, 20:21   

Gdy mag wyszedł z tunelu jego oczom ukazała się przewspaniała konstrukcja. Na podziemnych jeziorze znajdowały się drewniane kładki, układające się w jakiś schemat.

Hadim nikogo nie zastał, woda ruszała się powoli pływając od ściany do ściany.

Słychać było stłumione odgłosy burzy z zewnątrz.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-13, 21:04   

Hadim zaciekawiony schematem zaczął rozmyślać. Nie miał pojęcia co robić. Spokojnie obszedł konstrukcje we wszystkie strony przyglądając się drewnianym kładkom. Dotykał je probując coś z nich zrozumieć. Nawet uścisnął i szturchnął je delikatnie parę razy mając nadzieje ze jest w nich ukryty mechanizm. Wytężył wzrok chcąc ujrzeć jakieś przejście.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-15, 18:35   

Hadim nie mógł rozpracować o co chodziło, być moze schemat nie miał żadnego znaczenia?

Nagle usłyszał kroki, nie od strony wejścia, którym dostał się mag, lecz z drugiej stron, z głebi wyspy, ktos, a być może coś zbliżało się do niego.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-16, 10:23   

Hadima ogarnął lęk. Sam nie wiedział kogo lub czego mógł się spodziewać. Jednak na wszelki wypadek przygotował się do walki, chcąc uniknąć niespodziewanego ataku. -może, może to ten chłopiec...- mruczał pod nosem mag. Jednakże po krótkiej chwili pomyślał ,że należy się schować. Stanął w najciemniejszym koncie sali za kładką chcąc się skryć.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-17, 23:17   

Chwilę po tym jak mag schował się w kącie na kładkę weszła młoda kobieta, miała surowy, poważny wyraz twarzy i nie wyglądała na bezbronną dziewicę. W jednej ręce trzymała pochodnię, w drugiej zaś sztylet. Rozejrzała się złowrogo po okolicy.

Dało się słyszeć echo odbijających się kroków kolejnej osoby.

- I co? - powiedział zbliżający się głos

- Ach, nic nie widzę ... - odparła kobieta, którą Hadim widział.

Drugą osobą okazała się również być kobieta. Miały identyczne togi. Bogate zdobione, ze złotymi wzorami oraz z, jak można było wywnioskować z wyglądu, z miękkiego, gładkiego materiału.

Gdy druga kobieta podeszła obok pierwszej, obie ruszyły w głąb tunelu, którym jeszcze niedawno szedł mag.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Domino 
Śmiałek
Też Cię :*



Wiek: 32
Dołączył: 07 Lip 2007
Posty: 652
Skąd: Kielce
Wysłany: 2007-07-17, 23:25   

Hadim wykorzystując okazje, poszedł w głąb tunelu z którego przyszły 2 kobiety. Szedł powoli, dyskretnie i bardzo cicho. Nie chciał żeby ktokolwiek go usłyszał. Jednak zastanawiało go, czego szukały te kobiety. -hmm, może one szukają rybaka?, a może mnie... hmm, tylko skąd by miały wiedzieć, że tu jestem...-powiedział cicho sam do siebie.-a może uciekł również chłopiec?-ponownie szepnął Hadim sam do siebie.
_________________
Więcej szczęścia mają nie Ci, co się rodzą, lecz Ci, co umierają

Jak się nie ma co się lubi, to się kradnie co popadnie

Człowiek który nic nie posiada, może zachować wiarę.

Wena mod: DAWAJ ODPIS
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-07-17, 23:29   

Hadim minął wiele zamkniętych pomieszczeń, z niektórych słychać było spokojne głosy, z innych wściekłe wrzaski, a z jeszcze innych przeszywającą ciszę.

Mag szedł jeszcze chwile w spokoju, gdy nagle z końca długiego korytarza w skale pojawił się spory golem patrzący tępym wzrokiem na Hadima.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group