Pogoda nie była przez ostatnie dni dla Firina litościwa. Z nieba lał deszcz, a zdarzało się, że biednego barda bombardowały kule gradu wielkości orzechów, zabłądził, co nie jest niczym nowym jeśli chodzi o samotną wędrówkę po terytorium jaszczuroludzi, choć te zapewne już dawno opuścił sądząc po rozciągających się w nieskończoność zielonych wzgórzach soczystej trawy.
Podróż zdawała się nie mieć końca, zaś zarówno siły jak i racje żywnościowe artysty malały.
Dlatego też z wielkim uradowaniem przywitał dumnie stojący budynek, silnie stojący, niczym twierdza, a jednak była to tylko gospoda. Ale jaka była to gospoda! Firin, jak każdy bard i nie tylko nie raz o niej słyszał. "Karczma pod łuską smoka". To tutaj można było spotkać wielu bohaterów z licznymi bliznami na ciałach, którzy wychodzili z opresji o których nikomu się nawet nie śniło. To było miejsce spotkań ludzi naprawdę "wartościowych" i znaczących wiele dla tego świata. Oczywiście nie brakowało również "podrostków", którzy dopiero zaczynali swoją przygodę z magią, czy też mieczem, można by rzec, że było ich więcej, lecz to było normalne jak w każdej innej gospodzie. Tutaj ludzie rozumieli się bez słów, nie było zwad, można było spotkać przedstawicieli każdych ras pijących razem, być może ostatnie piwo przed wyprawą. Tak to już było, a Firin widział teraz ten budynek kilkadziesiąt metrów przed sobą.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2007-06-23, 09:45, w całości zmieniany 1 raz
"Matko przenajświętsza, glebę gryząca!" - pomyślał bard, uderzając konia piętami. Rumak, zakupiony jeszcze w Broln, przyśpieszył. Bard tymczasem poprawił zapięcia jurów, oraz miecz przy pasie. Ciekaw był jedynie, czy w lokalu będzie ciepło, czy będzie tam żarcie i czy będą tam panienki. Bo to przecież było najważniejsze w życiu barda...
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
Koń galopował pod górę co sił w nogach, zwłaszcza, że pewnie sam zorientował się widząc pierwszy budynek od kilki dni, co oznaczało odpoczynek plus nieco siana.
Nie minęło zbyt wiele czasu, a Firin już znalazł się na miejscu. Karczma chociaż nie ze złota robiła wrażenie. to było tylko drewno i kamienie, ale ten budynek był po prostu zaklęty miał w sobie coś.
Integralna częścią była naturalnie stajnia, którą karczma tego stopnia musiała posiadać. Pod drewnianym daszkiem siedział na kupie siana stajenny i raczej nie miał jakiegoś większego zajęcie, toteż podszedł do barda zakładając kaptur.
- Witam mości pana - rzekł łapiąc konia za wodze. - Jedna złota moneta się nalezy - powiedział wystawiając drugą rękę.
Deszcz stawał się być cholernie złośliwy.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
- Zgodzisz się pan bym zapłacił, jak opuszczę lokal? - zapytał bard, zsiadając z konia. Kaptur niemalże przyrósł mu do głowy podczas jazdy.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
Bard westchnął, oddając stajennemu złotą monetę. - No nic. - mruknął, wolno kierując swe kroki w kierunku oberży.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
Zanim bard odszedł stajenny, który był starszym człowiekiem, z siwym zarostem (co Firin mógł zobaczyć dopiero po zejściu z konia)
- Pierwszy raz co? - powiedział dziadek i po odprowadzeniu konia wrócił do swojego zajęcia jakim było skrobanie patyka scyzorykiem.
Gdy bard wszedł do środka zastał widok zaiste wspaniały. Dziesiątki bawiących sie ludzi, wojowników, magów, a nawet i bardów grających z pewnością lepiej od Firina na przeróżnych instrumentach. Byli jorowie, jaszczuroludzie, a nawet gogi. Oczywiście największą część oberży stanowili ludzie. Słychać było opowiadania z różnych wypraw, które nie zdawały się być zmyślone. Gdy Firin przechodził obok jednego z stolików jakiś krasnolud zaśmiał się i uderzył kuflem w stół, rozlewając nieco piwa.
"Mówiłem mu, że to się tak skończy"
Środek aż emanował pozytywnymi emocjami a zarazem strudzeniem i doświadczeniem ludzi znajdujących się wewnątrz.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Tak barwne towarzystwo, było dla Firina jak cios młotkiem w głowę. O wielu spośród tych istot jedynie czytał. A teraz... O proszę, na wyciągnięcie ręki miał wszystkich... Niesamowite, dokąd człowieka może przypadek zapędzić. Bard wolno skierował się w stronę szynku.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
Znalazł tam równie liczną grupę jak i wszędzie indziej w karczmie. Przy stole rozmawiała dwójka ludzi, zapewne wojowników, jor wyglądający na nikogo innego jak sprawnego łotrzyka oraz srebrny elf, co można było stwierdzić po jego szatach, mag.
- Sid - powiedział jeden człowiek do drugiego - To oczywiste, że krypta jest na północy.
Drugi skrzywił się na ta uwagę
- On ma rację - powiedział jor trzymając rękę na rękojeści swojego jura i kiwając głową, srebrny elf nie zdawał się być aż tak zaangażowany. Tymczasem zza lady wyłonił się szynkarz i spytał Firina.
- Coś podać? Piwo? Wino? Ekwipunek? Gorące Elfki?
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
- Elfki. Ze dwie... - odparł bard, spoglądając na jora, elfa i ludzi. "Krypta?" - powtórzył w myślach Firin. "Czyżby oni byli na tyle szaleni, by zakłócać spokój umarłych, którzy pewnikiem wiedzą jak podnieść we rozkładające się dupska z grobów...?" - Ech... - westchnął głęboko, kręcąc głową.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
- Bogatyś, to będzie 10 złotych za jedną, na noc, najlepszy towar jaki możesz spotkać w tym plugawym świecie ... - powiedział, tymczasem rozmowa dalej rozgorzała.
- Cholero, mówię Ci - wskazywali coś na mapie - To jest NA PEWNO tutaj. Za te skarby ... będziemy ustatkowani do końca życia - tłumaczył człowiek.
- Taaa - odparł drugi. Ostatnio też mieliśmy być, z tym, ze ktoś oczyścił grobowiec przed nami ... a za innym razem potrzebna była piątka, żeby otworzyć jakieś drzwi ... cholera ... - burknął pod nosem
Pierwszy pokręcił głową
- Tym razem to pewniak! Wystarczy znaleźć piatą osobę i ruszamy - zwinął mapę i schował do torby.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
- Hmm... Moment. - mruknął i podszedł do czwórki mężczyzn. - Panowie! Ja uważam że bym się na wyprawę jakowąś nadał! Znam się trochu na grobach i wszelakich reakcjach trupów żywych, zatem jako piąty człowiek nadam się! - tu bard posłał im swój firmowy uśmiech.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
Drużyna zaprzestała swojej kłótni, wszyscy zdziwieni spojrzeli to na barda to na siebie. Po chwili jeden z nich, ten który wszystkich namawiał podszedł do Firina i klepnął go przyjacielsko w bark.
- Witaj wśród nas stary, zwą mnie Nolius.
Szynkarz zdawał się ciągle patrzeć na barda i czekał na jego odpowiedź.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
- Firin. - odparł bard, uśmiechając się półgębkiem. - Ekspaladyn, obecnie bard. - spojrzał na szynkarza. - Elfki sobie odpuszczam, mości panie.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
Szynkarz skrzywił się, ale widać nie było to dlań wielkim zmartwieniem, na pewno jego sakiewka na tym zbytnio nie ucierpiała.
- Sid - przedstawił sie drugi o rudych włosach i brodzie splecionej w warkocze.
- Clay - powiedział jor o szarym, poszarpanym futrze i pomarańczowych oczach - a to jest Silvian - pokazał na srebrnego elfa, który podszedł do barda i uśmiechnął się tylko.
- To jak - powiedział Noilus zacierając ręce - Kiedy ruszamy?
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
- Od was to zależy, panowie. - bard skrzyżował ręce na piersi. - Choć nie przeczę że jakowaś luteńka by mi się przydała...
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
- Tyś bard - powiedział Sid i pokiwał głową - Ja bym ruszał jutro z rana, to najlepsza pora, dotrzemy gdy będzie zmierzchać na miejsce, tam wypoczniemy i ruszymy w głąb tego przeklętego miejsca - powiedział z nad wyraz optymistycznym tonem
- Nie łupie, nie głupie - stwierdził jor po czym dodał- No, panowie, ja mam jeszcze tutaj interesy, wole je załatwić, bo wyprawa wysokich lotów, a przed śmiercią chciałbym jeszcze niektóre rzeczy dokończyć - Firin nie od razu, lecz po chwili zorientował się ze jest to rodzaju tutejszego "czarnego humoru".
- Taak - powiedział przeciągle Noilus - W takim razie do jutra tu na dole, chociaż i tak wszyscy śpimy pod jednym dachem.
I każdy poszedł w swoja stronę. Takie "proste" przyjęcie do drużyny nie było niczym dziwnym w karczmie "Po smocza łuską" aczkolwiek było czymś nowym dla barda. widać paladyńska przeszłość nie była problem w plądrowaniu krypt zmarłych.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
"Ot i oficjalne dołączenie do epickiej wyprawy, o której pewnie napiszę epicką pieśń." - pomyślał bard, z właściwą sobie ironią. "No nic.." - Panie oberżysta! - zwrócił się do karczmarza. - Moglibyście panie pokoik jaki wynająć?
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
Bard rzucił na ladę złotą monetę. - A, lutnia by się przydała.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
- Toż jest... - mruknął bard, wskazując na monetę. Ziewnął, prezentując równe, podobne do elfiego, uzębienie.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
- Ale to za nocleg prawda? - stwierdził karczmarz - a jeszcze za nocleg, razem dwie monety się należą szanowny panie ... - nie wydawał sie być skory do kłótni, ciągle uśmiechał się przyjaźnie.
Tymczasem Firin zauważył, że ledwo co poznany Noilus szedł w jego kierunku.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
"No żeby Cię tak matka kosą po dupie przejechała." - pomyślał Firin, niechętnie kładąc na stole drugą monetę. Spojrzał na Noilusa. Przez moment zastanawiało barda, czego też człek może chcieć.
_________________
A Pelios siedzi i utlenia siarczany.
Player Manual:
1. Myśl.
2. Nie irytuj MG (swoim brakiem myślenia).
3. MG ma zawsze rację.
4. Ten punkt jest zbędny, bo jeśli MG takowej nie ma, to znaczy że masz coś z głową.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum