TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Tułaczka (Sesja Sufferera - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-03-29, 16:49   Tułaczka (Sesja Sufferera - Wprowadzenie)

Gdy Sufferer był młody jego wioska została zaatakowana i doszczętnie zniszczona przez gogi. Wielu serpensów z jego rodzinnej wioski Upeth musiało uciekać na północ przed gogami. Wielu jednak poległo w starciu z gogami w tym również rodzina Sufferera. Samotny musiał radzić sobie sam.

Sufferer wraz z innymi uszedł na północ. Tam pod swe skrzydła wziął go pustelnik Markius, który w sumie mieszkał niedaleko Upeth. Markius posiadał wielką wiedzę i uczył Sufferera wszystkiego co potrafił. Sufferer znalazł bezpieczne schronienie, którego tak bardzo potrzebował. Spędził tam długi czas. Teraz jednak wszystko miało się zmienić.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Sufferer obudził się o świcie, tak jak kazał mu Markius każdego dnia. Dzień zapowiadał się jak każdy. Wciąż przebywał w chatce mistrza Markiusa. Jego nauczyciel był już na nogach od jakiegoś czasu. Musiał obudzić się wcześniej.

- Widzę, że już się obudziłeś. - powiedział Markius siedząc nad garnkiem pełnym jakiejś zupy. Gotowała się nad niewielkim paleniskiem. - Zaraz zjemy śniadanie.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-01, 14:34   

- Witaj mój Mistrzu. - powiedział Sufferer ziewając na głos.

Był jeszcze bardzo śpiący, ledwo widział na oczy. Próbował rozbudzić się poprzez lekkie poklepywanie swoich policzków. Podszedł do Markiusa i zajrzał do garnka.

- Co gotujesz Mistrzu? - spytał przecierając oczy..
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-01, 15:10   

Markius spojrzał znad garnka na swojego ucznia.

- Widzę, że już się obudziłeś. - rzekł. - Gotuje zupę z ziół herbalistusa. Poprawia krążenie i o rzeźwia ciało.

Sam Sufferer nie miał pojęcia co to za zioła. Mistrz Markius jednak znał się na wielu dziedzinach.

- Zaraz będzie gotowa.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-01, 15:34   

- Przyda mi się lekkie orzeźwienie. - mruknął pod nosem wymuszając uśmiech.

Usiadł do stołu, dał znak mistrzowi, że jest gotowy do spożycia posiłku. Po chwili jednak położył głowę na stole i usnął...
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-02, 15:00   

Sufferer po chwili zasnął za stołem. Jego mistrz jednak po chwili obudził nim, dość mocno potrząchając nim za ramię.

- Nie śpij, nie warto tracić dnia. - rzekł Markius. - Nalałem ci już zupy do talerza, na pewno cię rozbudzi.

Talerz z zupą rzeczywiście leżał na stole, tuż obok głowy Sufferera. Była koloru zielonego i nie wyglądała specjalnie zachęcająco. Sufferer jednak przebywając pod opieką pustelnika zdąrzył się do tego przyzwyczaić, że większość posiłku była praktycznie bez żadnego smaku.

Markius również nalał sobie zupy.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-02, 20:10   

Sufferer jadł w skupieniu, ukradkiem patrząc na swego mistrza. Zupa rzeczywiście nie miała żadnego smaku..

Zjadłszy wstał przeciągnął się i podziękował mistrzowi za strawę. Zrobił dziwne ćwiczenia mające na celu naciągnięcie zastałych mięśni pleców, po czym zapytał:

- Co teraz Mistrzu?

Gdy nie uzyskał odpowiedzi spytał drwiącym głosem:

- Wydasz mi jakieś polecenie czy mogę iść spać?
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-03, 17:34   

Markius milczał przez chwilę obserwując swojego ucznia.

- Tak. Mógłbyś coś dla mnie zrobić. Mógłbyś przejść się do Deneth i kupić trochę czosnku u miejscowego sprzedawcy. Jest mi potrzebny. - rzekł. Deneth było niewielką wioską, leżącą niedaleko chaty Markiusa. Godzina drogi stąd.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-04, 20:02   

Sufferer wyszedł z chaty Markiusza i szedł drogą cały czas mamrocząc pod nosem:

Potrzebuje snu albo kofeiny, potrzebuje snu albo kofeiny.

Był jeszcze lekko zaspany więc szedł z zamkniętymi oczyma mając nadzieje, że zaspokoi to jego chęć do snu...
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-05, 17:31   

Wyglądało na to, że Sufferer wciąż był zaspany, mimo, że zupa pobudziła trochę jego organizm. Nawet powiew zimnego i świeżego powietrza, a także gorące promienie słońca najwyraźniej go nieruszały.

Szedł przez rzadki las, niewielką ścieżką biegnącą niedaleko chaty Markiusa. To tą scieżką musiał iść by dojść do Deneth, które w oddali już majaczyło na horyzoncie.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-05, 20:26   

Wolnym krokiem wszedł do miasta. Udał się na targ i szukał jak najświeższego czosnku, chciał aby mistrz był z Niego zadowolony. Gdy znalazł, zaczął targować się ze sprzedawcą aby zapłacić jak najmniejszą kwotę.

Po negocjacji ze sprzedawcą i zakupie świeżego czosnku zadowolony z transakcji udał się z powrotem do chaty mistrza..
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-06, 10:55   

Sufferer wszedł do niewielkiej wioski jaką była Deneth. Mieszkali tu oczywiście serpensi. Wioska składała się kilkudziesięciu niewielkich, spalonych słońcem chat. W samym środku wioski znajdował się niewielki plac, gdzie toczyło się życie towarzystkie mieszkańców. To tam właśnie było kilka straganów przy których można było coś kupić.]

Sufferer bywał już w tej wiosce kilka razy, toteż spokojnie udał się drogą do centrum, mijając po drodze kilku mieszkańców. Już po chwili znalazł się na niewielkim placu i spokojnie podszedł do straganu, gdzie sprzedawano różne przyprawy i zioła. To właśnie tam musiał szukać czosnku.

- Czosnek? - zapytał handlarz, gdy Sufferer powiedział mu co potrzebuje. Sprzedawca chyba miał problemy ze słuchem. - Czosnek, dobrze słyszę?

[Trochę za dużo czynności chciałeś zrobić jak na jednego posta :) ]
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-06, 18:52   

Tak, tylko żeby był świeży! To bardzo ważne. - powiedział donośnym tonem.

Zaczął się rozglądać po innych straganach patrząć na równe dziwne przedmioty sprzedawane nieopodal..

Był lekko podirytowany, gdyż sprzedawcy nie było dłuższy czas..
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-07, 14:55   

Kupiec wkrótce niepewnie znalazł na swym straganie czosnek. Był chyba nie tylko głuchy, ale i ślepy, gdyż zajęło mu to dłuższą chwilę.

- Tak. Czosnek... - powiedział. - 5 srebrnych monet poproszę.

Na straganie przy którym stał Sufferer sprzedawano najróżniejsze przyprawy i zioła. Na straganie obok sprzedawano jakieś owoce i warzywa. Na jeszcze innym, najróżniejsze magiczne mikstury i eleksiry. Mało jednak osób kupowało coś z tych straganów. W tej wiosce raczej handel był na bardzo niskim poziomie.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-07, 16:01   

Wyjął z sakiewki 5 SM i wręczył handlarzowi. Odchodząc od straganu oglądał zakupiony czosnek.. Rozglądał się po straganach i powoli opuszczał plac ze straganami.
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-09, 21:55   

Suferer po chwili odchodził już ze straganu, z zakupionym towarem. Handlarz coś rzekł jeszcze na pożegnanie.

Czosnek wyglądał zwyczajnie, czyli jak czosnek. Był w kształcie cebulek, czyli tzw. ząbków czosnku. Do nozdrzy Suferera doszedł charakterystyczny zapach czosnku. Wyglądał na świeży.

Mistrz Markius z pewnością się ucieszy.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-09, 22:03   

Szybkim krokiem opuścił miasto i zmierzał do chaty swojego mistrza. Podśpiewywał sobie przy tym najnowszy kawałek Britney Gears..
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-09, 22:16   

Gdy szedł tak w dobrym humorze, niewielką drogą z powrotem do chaty, nagle dostrzegł coś niepokojącego.

Z oddali zauważył chatę mistrza. Zauważył koło niej jakieś postacie. Po chwili udało mu się rozpoznać, że były to gogi. Przedstawiciele znienawidzonej przez serpensów rasy.

Na pewno mieli złe zamiary. Mistrz był w niebezpieczeństwie.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-09, 22:26   

Wyrzucił worek z czosnkiem, który trzymał, wziął do ręki swojego pałasza i tarczę i zaczął biec w kierunku chaty mistrza. Był śmiertelnie przerażony ale biegł ile sił w nogach by natychmiast pomóc swojemu mistrzowi..
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-09, 22:43   

Suferer nie czekał długo. Zadziałał impuls. Szybko rzucił świeżo zakupiony towar z piach i sięgnął po swoją broń. Biegiem puścił się przez drogę prosto do chaty. Przed chatą stali trzej godzy, choć wcześniej Sufferer widział czterech. Zapewne jeden wszedł do środka. Nie wiadomo ile jeszcze mogło być wewnątrz chaty.

Godzy po chwili zauważyli go jak nadbiegał. Byli zaskoczeni tym, że ktoś na nich biegie i zamieża najprawdopodobniej z nimi walczyć. Sufferer widział, że dwóch dobywa toporów. Trzeci był nieuzbrojony. Walka z tyloma przeciwnikami byłaby bardzo ciężka, tym bardziej, że Sufferer nie miał doświadczenia w walce. Jego mistrz jednak był bardzo potężny.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Abish 
Nowicjusz
Rolnik - Astronauta



Dołączył: 26 Mar 2007
Posty: 12
Skąd: mam wiedziec ?
Wysłany: 2007-04-09, 22:58   

Przestraszony Sufferer, gdy tylko znalazł się w zasięgu toporów Gogów stanął jak wryty. Przed oczami miał tylko czarny obraz.
_________________
Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-04-11, 16:19   

Gogi patrzyli na niego z lekkim zdziwieniem. W chatce było dość cicho. Za cicho. Sufferer wiedział jednak, że jego mistrz władał potężną magią. Oni jednak również mogli nie należeć do najgorszych.

- A co to za przybłęda. - zapytał jeden z gogów.

- Pewnie pomylił drogę. Wynocha, już. I lepiej odłóż swą broń, bo się pokaleczysz. Już, zmykaj gnoju!

Gogi chyba całkowicie zlekceważyli Sufferera. Mistrz jednak był w niebezpieczeństwie. Wróg jednak miał zdecydowaną przewagę.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group