TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Pythonius
2007-01-22, 00:14
Wyrok
Autor Wiadomość
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-06, 22:33   Wyrok

Za sprawą okrutnego wampira paladyn Clathel utracił swe życie. Jeśliby wierzyć legendom, dusze paladynów po ich śmierci trafiają do raju, by przez eony czuwać przy boku jednego z bogów, któremu służyli i oddali swe życie. Tak głosi jedynie legenda, rzeczywistość jest inna...

Clathel ujrzał mrok, tak nieprzenikniony i chłodny, że pozbawiał jakiejkolwiek siły i mocy. Nie czuł on przyciągania planety, nie czuł zapachu, zmęczenia. Był zawieszony w prózni, gdzie jedynie działały jego myśli i uczucia. Trudno było jednak mierzyć ten czas, w którym to przyszło mu czekać, aż coś się wydarzy. Sekunda mogłabyć godziną, godzina rokiem, rok minutą, a wiek sekundą. Nic nie było pewne, nic prócz myśli.
Gdy te przychodziły i odchodziły odejmowane kolejno strachem, odwagą, goryczą i radością, Bohater w końcu ujrzał jasność. Nie miał on ciała, a przynajmniej takowego nie czuł, stąd jasność, która nadeszła zdawała się urojeniem jakiejś złosliwej myśli, która to zwykła w śmiertelnych spazmach nawiedzać żyjących. Ta jasność była jednak inna, była ona prawdziwa.
W jednej chwili Bohater z wszechwielkiej ciemności znalazł się w jakimś pełnym bieli pomieszczeniu, którego sufit i ściany były tak odległe, że aż niemożliwe do dojrzenia. Podłoga, również biała zdawała się jedynie trzymać tu Bohatera, który to nagle uświadomił sobie, że ma ciało. Własne ciało, z którym tak niedawno, a może wieki temu rozstał się. Ciało było czyste, zadbane, jak małoco kiedy, przywdziane białą prostą tuniką. Wtem... Wielka biała kula zaczeła się zbliżać do Bohatera oślepiając go i wywołując drżenie. Zatrzymała się jednak niecałe siedem kroków przed nim i przybrała kształt.
Uformowały się z niej trzy takie same głowy, które po chwili zyskały ciała. Odziani w cudowne, cieszące oczy białe tuniki ozdabiane złotem i srebrem. Wydawały się tak proste, a jednak piękne. Twarze pełne pokory, majestatu, wręcz biły patosem, pełne zarówno dobra jak i sprawiedliwości. Ich rysy jednak rozmywały się co chwile i na nowo formowały, co wywoływało w Bohaterze lekkie zdumienie.
"Klęknij Clathelu, oto nadszedł twój sąd." Przemówiły wszystkie głowy.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-06, 22:38   

"To ..." - pomyślał Clathel, po czym przytaknął w duchu. Umarł. Zakończył swój nędzny żywot. Dopiero teraz zdał sobie sprawę ileż błędów popełnił i ileż rzeczy nie dokończył. Śmierć nie należała do godnych i szlachetnych. Spojrzał po kolei na każdą z trzech twarzy, czuł jednak ich przygniatający wzrok. Uklęknał i spuścił nisko głowę, włosy opadły na jego oczy. Clathel nie wiedział co o tym wszystkim myśleć ... odpowiedział cicho

- Tak więc czekam ... - nie stać go było na więcej.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-06, 22:50   

Trzy głowy jednoczesnym głosem, zabrzmiały jak ryk setek trąb. Głos był donisły, zdawał się poruszać całym światem, który widział Bohater. "Zawżdzy nie zdolny jesteś zasiąść po prawicy pana i cieszyć oczy jego światłem. Jakom Honor, Odwaga i Duma, sprawiedliwy sędzia, skazuje cię na byt w Erolionie, gdzie udowodnić swą wartość, będziesz musiał." Ryk zakończył się, nagle, gwałtownie, nawet wszelkie drżenia i ruch powietrza zdały się ustąpić. "Odejdź więć i napraw swe błędy śmiertelny!" Trzy głowy znikneły jak ręką odjął, pozostawiając po sobie tylko niknącą biel. Bohater ujrzał w ich miejscu niebieski portal, którego koniec był wypełniony światłem.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-06, 22:59   

Clathel podniósł głowę i spojrzał przez ułamek sekundy prosto w oczy jednej postaci, jednakże natychmiast się uchylił, niczym rażony prądem. Nigdy już nie spojrzał w tamtym kierunku. Ruszył w strone portalu. Ruszył w stronę tego światła. Dano mu szanse. Zapewne ostatnią i jedyną. Musiał ją wykorzystać miał jeszcze plany
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-06, 23:10   

Bohater przeszedł przez portal, czując jak jego energia przeszywa jego ciało, jak blask zmusza oczy do zamknięcia się, lub chociażby zmrużenia. Nie często jest dane śmiertelnym podróżować między wymiarami, choć Clathel w sumie już nie należał do śmiertelnych.
Stało się. Bohater dzięki mocy portalu znalazł się do dość dziwnym świecie. Ziemia tu była spalona przynajmniej na 15 centymetrów, niebo zielone, pełne nieskaziletlnie białych chmur. Było tu w miarę jasno, choć nie było widać słońca, gwiazd, lub chociażby księżyca. Teren znaczyły liczne pagórki i wzgórza, na których leżały kamienie koloru czarnego jak węgiel. Paladyn stał jednak teraz na małej schodkowej piramidzie, wysokiej na jakieś 5 - 6 metrów. Składała się ona z czerwonych, kwadratowych cegieł długich i wysokich na 30 centymetrów. Widać było na tej konstrukcji ślady licznych otarć, pęknięć i jakiejś sadzy. Sam szczyt piramidy był kwadratem o powierzchni niecałych czterech metrów.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-06, 23:12   

Clathel rozejrzał się. "To ... niesamowite" - Nie potrafił zebrać przez chwilę myśli, jednak opanował się. Wprawdzie bóg wojny nienawidzi wahających się, lecz decyzje szybkie to decyzje niebezpieczne. Przystanął i wpadł w zamyślenie. Musiał być bardzo ostrożny w tym co będzie tutaj robić, kto wie, moz już nigdy nie ujrzy błękitnego nieba? Ruszył w dół budowli
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2006-12-06, 23:16, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-06, 23:24   

Bohater schodził dość sprawnie po schodnach piramidy, choć każdy krok niósł ryzyko zawalenia się budowli, która choć wyglądała na solidną, wcale taka być nie musiała. Po kilkunastu sekundach Bohater zszedł jednak z samego szczytu i znalazł się na spalonej ziemi, na której postawienie stopy odzianej w jakieś sandały wzniosło trochę kurzu. Powietrze było tu trochę bardziej rozrzedzone niż w Sorii, mniej więcej tak jakby znaleźć się w górach na wysokości 2000 metrów. Nie stanowiło to jednak wielkiej różnicy, dla jakżeby inaczej, wytrzymałego paladyna.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-08, 20:04   

Clathel rozejrzał się dookoła. To mogłabyć ziemia. Mogłobyć inne królestwo. Jak jednak wytłumaczyć kolor nieba? Im dłużej przebywał w pośmeirtnym życiu, tym więcej pytań rodziło się w jego głowie. Kim były te trzy postaci? Dopiero teraz, gdy nie czuł ich wzroku na sobie pomyślał o tym. Przeklęte ... Clathel odwrócił się i spojrzał w górę na piramidę, następnie idąc wzrokiem ta samą drogę, którą przebył idąc w dół. Starał się szukać jakiegoś celu, do którego miał pdoążyć, na pewno nic nie było tutaj przypadkowe.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-08, 22:30   

Piramida była schodkowa, stąd Bohater mógł ześć w niej w różnoraki sposób, lecz najwyrażniej ten, który wybrał był dla niego najodpowiedniejszy. Trudno było określić jakiś kierunek, jakieś charakterystyczne cechy okolicy. Prócz piramidy u stóp, której był Paladyn nic nie wyglądało zachęcająco, lub chociażby oryginalnie. Tylko skały, wzgórza i wszechobecna ciemna ziemia, która kurzyła się z każdym postawionym na niej krokiem.
Jedna z białych chmur na oczach Bohatera przybrała ciemną barwę, i uderzył z niej piorun, po czym zaczeła się ona łączyć z innymi białymi chmurami, czynią je na swe podobieństwo.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-08, 22:41   

Clathel poświęcił wszelką uwagę, temu oto zjawisku. Gdzie on był? Gdzie się znalazł? Czy to ... był czyściec? Mógł mieć prawde, gdyż zmarł ... a trzy głowy mówiły o szansie ... szansie, tak to czyściec. Nie był tego absolutnie pewien, jednakże im dłużej o tym myślał, tym większe przekonanie w nim rosło. Patrzył w niebo oczekujac dalszego przebiegu wydarzeń.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-08, 22:50   

Chmury kumulowały się przez 30 lub 40 sekund, aż przybrały jakiś kształt. Uderzył piorun, chmury przybrały kształt ludzkiej czaszki bez dolnej szczęki. Niebo przez chwile pociemniało, od chmur, które przysłoniły zieleń. Coś spadło obok Bohatera. Uderzył kolejny piorun, błyskawica przeszyła niebo. Kolejny obiekt spadł obok Clathela, trochę tym razem bliżej. Bohater poczuł nagle wielki chłód i kolejny obiekt wielkości piłki golfowej spadł obok niego. To był grad.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-08, 22:52   

Clathel rozjerzał się dokładnie i starał sie znaleźc oraz podnieść te przedziwne przedmioty spadajaće z niba. Czaszka ... czarna czaszka bez sczęki? Cóż to u licha mogło oznaczać? Nie miał pojęcia. Nie wiedział. Powoli denerwowoało go to wszystko ... a może ... został zesłany tutaj na wieczną tułaczkę? Mysl ta przeszyła go nieco, lecz uświadomił sobie po chwili, że była mowa o szansie ... to wszystko było takie dziwne. Nie tak wyobrażał sobie śmierć.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-08, 22:57   

Bohater podniósł z ziemi dość sporą bryłkę lodu, która w jego świecie, gdzie przyszedł na świat nazywała się gradem. Na ciemnym od chmur niebie, przeszywanym co kilka sekund błyskawicami nie było już śladu po chmurze w kształcie czaszki, lecz nie to było martwiące. Grad rozpadał się i Bohater widział jak dookoła niego spadają z dużą siłą kawałki lodu. Grad podrywał kurz, odbijał się od kamieni, rozbijał na piramidzie i ciele Paladyna. Każde uderzenie gradu było bolesne i powodowało powstanie siniaka, a trafienia w głowę przywoływały czarne mroczki. Nie można było unikać spadających kul gradowaych, gdyż spadały one z całego widzianego przez Bohatera nieba.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-08, 23:00   

Clathel ponownie poddał się. Tak jak miało to miejsce przy przedziwnej istocie, tak jak miało to miejsce przy ofercie wampira i tak jak miało to miejsce teraz. Czuł ten ból czuł cierpienie, które było także ukojeniem dla jego umysłu, który w końcówkach życia tak szwankował. Być nie było to dobre słowo, do orkeślania tego co działo się z upadłym paladynem, lecz z pewnością ... nie działo się najlepiej. Clathel zapomniał o szansie.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-08, 23:03   

Grad padał raniąc boleśnie ciało Paladyna, ciął on skórę, kaleczył dłonie i plecy, powodował siniaki na ramionach i skaleczenia na głowie. Już po kilkunastu sekundach trwania tej nawałnicy Clathel poczuł jak opuszczją go siły, lecz nie zdążyły one daleko odejść, gdyż tak szybko jak się nawałnica zaczeła, tak i się skończyła, a niebo na powrót przybrało jasno-zielony odcień. Czarne chmury znikneły, a po niebie ponownie przesuwały się leniwie białe, małe chmurki, bez wyraźnych kształtów.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-08, 23:08   

Clathel klęknął i wytarł miejsca, gdzie krwawił od ostrych kaleczących ostrzy. Co to miało oznaczać? Nie rozumiał. Kolejne pytanie. Czy ktokolwiek potrafił to wyjaśnić? Niemożliwym byłoby, żeby to wszystko działo się przypadkie, ot tak sobie, musiało być zwiazane z szansą ... tylko jak i czy na pewno ta szansa egzystowała?
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-08, 23:16   

Bohater choć nie znał się zbytnio na tamowaniu krwawień i opatrywaniu ran, nie miał wielkich problemów z przywróceniem swego stanu do względnej równowago. By dobrze opatrzyć rany musiałby podrzeć swą białą tunikę, która miejscami była zabrudzona od krwi i wody, która ściekła z rozbijających się na torsie Bohatera kawałków gradu.
Pustynia spalonej ziemi już po kilku sekundach zaczeła wypijać wyciekające z lodu krople wody, a w miejscu gdzie było ich dużo powstawała brudząca stopy maź. Buty i ogólnie strój Bohatra nie był przystosowany do tych warunków i jego jeszcze kilka chwil temu ładny wygląd natychmist stopił się, tak jak kawałek gradu leżący na spragnionej ziemi.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-09, 21:27   

Ubiór jednakże nie należał do największych problemów Clathel'a. Cały czas starał dojrzeć się w tym wszystkim jakikolwiek sens, cel lub znaczenie. Nic nie przychodziło mu do głowy, pozostąło mu tylko albo czekać na jakikolwiek rozwój wydarzeń, na co sie nie zapowiadało, zresztą zostanie tutaj groziło kolejnym deszczem, albo ruszeniem w jakimkolwiek kierunku,. Z oczywistych powodów upadły paladyn wybrał drugą opcję i tak odwrócił się, a następnie ruszył w kierunku horyzontu.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-09, 22:39   

Przemyślenia Bohatera, pozostały jesynie w jego własnej kwesti, stąd trudno byłoby mówić za niego w temacie szukania sensu. Clathle odwrócił się, gdyż najwyraźniej tylko to mu pozostało i ruszył przed siebie wznosząc kurz, którego z każdą chwilą w powietrze wznosiło się mniej, gdyż ziemia wchłaniała wilgoć.
Tak Bohater więc szedł przed siebie w głąb nieznanego lądu. Po przebyciu jakiegoś kilometra Clathel znalazł się na jakimś wysokim wzgórzu, na którym leżało pełno wielkich głazów, kamieni i kamyków. Ze szczytu widać było okolicę, która może nie cieszyła oka, ale dawała zrozumieć gdzie się znalazł Paladyn. Okolica jak okiem sięgnął wyglądała mniej więcej tak jak to już zauważył Bohater - wzgórza, pagórki, czarne głazy i kamienie, spalone ziemia. Lecz w oddali pojawiło się coś, co przyciągało oko. Była to linia przecinająca te terytorium. Trudno było ocenić co to dokładnie jest, ale największe prawdopodobieństwo było, że jest to droga lub rzeka, ewentualnie strumyk. Prócz tego Bohater zauważył zbiorowisko głazów ustawionych w okrąg, choć nie było pewności, czy to nie jest po prostu przypadkowa kompozycja. Znajdowało się to jakieś 6000 metrów na prawo, mniej więcej tak jakby lekko odbić po skosie idąc do wspomnianej wcześniej linii.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-10, 10:30   

Clathel nie widząc większego sensu przyjrzał się w owym kierunku, po czym ruszył w stronę obelisków, jak mu się zdawało, i rzeki. Miał nadzieję, że wszystko jak najszybciej się wyjaśni.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-10, 21:46   

Bohater ruszył w drogę, która była zleciała mu dość szybko. Choć odległość była znacząca, sama podróż nie trwała dłużej niż 40 minut. Clathel troche przy tym pościerał swe nogi, gdyż buty nie były odpowiednie do takich wędrówek, lecz nie miał wielkiego wyjścia.
Dotarł on do dość sporego kamiennego kręgu. Z oddali obiekt wyglądał na znacznie mniejszy, stąd nie sposób było się nie zdziwić oglądając go z bliska. Było tu dwanaście wielkich prostokątnych kamieni, wysokich na prawie dwadzieścia metrów każdy, szerokich i długich na niecałe 4 metry. Wyglądały na bardzo stare i niezwykle ciężkie. Były one ustawione w okręgu o promieniu trzydziestu metrów, a na pierwszy rzut oka wyglądało, że są ustawione w sposób symetryczny.
Wszystkie obelsiski były w dotyku bardzo gładkie, nie posiadały one żadnych wcięć, znaków, czy też symboli. Co dziwne w dotyku były dość ciepłe i nie miały one koloru takiego jak inne głazy w okolicy, tylko ciemnoszary kolor.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-10, 22:04   

Clathel począł jeździć ręką delikatnie po kamieniach, szukajać jakiegoś przycisku, czy też, czegokolwiek w tym rodzaju. Starał się dokładnie zbadać każdy z tych przedziwnych obelisków, majac nadzieję, że to w czymś mu pomoże.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-10, 22:22   

Bohater obszedł i zbadał, jego zdaniem, dokładnie wszystkie te obeliski. Wszystkie one były takie same, nawet ciepło, które z nich emanowało było mniej więcej takie same, jak nie identyczne. Nie było na nich żadnych przycisków, ani niczego co by przypominało przycisk. Powierzchnia tych głazów była niezwykle gładka. Ktoś mógłby ośmielić się o uznanie tych kamieni za magiczne, lecz Clathel był daleki od takich przypuszczeń, gdyż nie wyczuwał magicznej aury, która zwykła objawiać się uczuciem ciężkości ciała.
 
 
     
Clathel 
Wędrowiec
Upadły Paladyn


Wiek: 34
Dołączył: 03 Sty 2006
Posty: 162
Skąd: Inkwizytorium
Wysłany: 2006-12-14, 19:11   

Clathel złapał się prawą ręką za głowę i stanął bezradny. To nie miało najmniejszego sensu. Tak jakby ktoś odwlekał coś co miało się stać. Czy miał w ten sposób tułaczyć się po tym ... swiecie? Rozejrzał sie już nie pierwszy raz, aby znaleźc cokolwiek, co mogłoby być jego celem, gdyż nie widział innego wyjścia. Bezustannie myślał o szansie i dopiero teraz dochodziło do niego jakim był człowiekiem. To ... miejsce i ten brak jakiekolwiek przebiegu wydarzeń sprawił, że w głowie Clathela zaczęły sie rodzic problemy i przemyślenia, których w życiu nie uświadczył.
_________________
Clathel, upadły paladyn Aesira

Wspomienia Clathela

Nie dobywaj miecza bez przyczyny
Nie chowaj bez honoru
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-12-14, 22:19   

Okolica wyglądała na jałowe pustkowie, a zielone niebo, tak obce i odpychające delikatnie rzucało zielone światło na całą okolicę. Clathel widział stąd jedynie dziwną linię, którą to już zauważył ze wzgórza. Linia ta była szara, choć odległa i jak na rzekę dość nieruchoma, a przynajmniej bezgłośna.
Na tym pustkowiu Paladyn nie słyszał nawet powiewu wiatru, tylko bicie swego serca, jakby cały świat był zawieszony w jego wyobraźni, gdzie on sam jest jedyną i najważniejszą osobą dramatu. Możliwym było, że tak wyglądało właśnie piekło, choć nikt nie mógł być przecież tego pewny.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group