TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Pelios
2006-10-13, 13:16
Czas Zemsty cz.2 (Kroniki Mor Gasha - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-07-14, 09:18   Czas Zemsty cz.2 (Kroniki Mor Gasha - Wprowadzenie)

Mor Gash wkroczył na tereny paladynów. W oddali widział twierdzę bractwa. Najprawdopodobnhiej tam znajdzie ludzi, którzy zlecili atak na jego nekropolię, lecz napewno twierdza jest bardzo dobrze broniona i tylko naprawdę potężna armia byłaby w stanie ją zdobyć. Licz widział też w oddali ludzi podrózujących po drogach. Blisko znajdowała się granica Królestwa Ludzi. Zauważył, też, że okolice patrolują oddzialy paladynów i lada moment może zostać zauważony. Tymbardziej, że zaczynało się przejaśniać.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-07-18, 18:08   

-Ludzie mają dziwny zwyczaj budowania pod swoimi miastami kanały- szepnął - Napewno tą drogą się przedostane, gdyż nigdy nie są strzeżone...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-07-19, 10:16   

Licz nie widział w okolicy żadnego wejścia do kanałów, lecz zdawał sobie sprawę, że najprawdopodobniej jest gdzieś ukryte. Kanały mogą się ciągnąć, daleko poza twierdzę, dlatego wejście tam może być wszędzie.

Mor Gash poczuł na sobie czyjś wzrok. To jeden z oddziałów paladynów go wypatrzył. Jeszcze nie wiedzą, że nie jest on człowiekiem, ale mają obowiązek wypytywać wszystkich podróżnych. Powoli zbliżają się do niego.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-07-24, 15:04   

-Spokojnie trzeba przeczekać, może to nie do mnie idą. Śmierci się nie boję w końcu już nie żyję- zaśmiał się cicho lich, ze swojego żartu...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-07-26, 10:28   

W oddziale było pięciu paladynów. Zaraz byli już kilka metrów od licza. Błyskawicznie poznali, że jest nieumarłym i dobyli mieczy.

- Jak śmiesz plugawić święte ziemie Aesira potworze! - krzyknął fanatycznie jeden z nich.

- Zginiesz w imieniu Aesira! - krzyknął inny, ale najwyraźniej, żaden nie był skory do walki. Żaden z nich nie chciał zrobić pierwszego kroku i oglądał się na innego.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-05, 12:08   

"Nowicjusze!"- domyślił się Mor Gash. "W tym jest moja szansa", pomyślał i natychmiast zaczął przywołanie szkieletów licząc na to, że zaskoczy paladynów...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-08, 10:25   

Carestin zaczyna przywoływać szkielety. (trwa to 2 tury : ) Jego umysł przywołuje magiczną energię śmierci, a z palców licza zaczyna wypływać magiczna energia. Paladyni widząc, że licz czaruje, choć powinni teraz zaatakować, to przestraszyli się, bo nie wiedzieli jak potężny może być czar. Odruchowo każdy z nich zrobił krok w tył. Jeden z nich, który najwyraźniej nabrał odwagi, uniósł miecz w górę.

- Za Aesira! - krzyknął i ruszył w stronę licza.

Carestin choć miał przewagę psychiczną nad przeciwnikiem, miał małe szanse na zwycięstwo. Zbyt wielu paladynów chciało z nim walczyć.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-08, 12:31   

-Twój nędzny bóg nie pomoże Ci, jestem zbyt potężny dla Was- zaczął blefować licząc na to, że powstrzyma tym i przestraszy atakującego paladyna...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-09, 11:53   

Przed Mor Gashem pojawiły się cztery szkielety, które sprawiły, że pędzący paladyn natychmiast zaczął się wycofywać. Licz jednak zdał sobie sprawę, że szkielety bardzo szybko się rozsypią, bo przywołanie szkieletów poza jego nekropolią, utrzymuje szkielety na krótki okres czasu i musi zacząć ponownie rzucać czar.

Wszystkie szkielety miały długie miecze i od razu ruszyły na paladyna na przodzie.

Przed ostrzem pierwszego, paladyn zdołał uskoczyć do tyłu. Drugi szkielet sięgnął go jednak tnąc paladyna po prawym ręku. Cięcie jednak nie było głębokie, ponieważ paladyn nosił na sobie zbroje. Trzeci szkielet również ciął po drugiej ręce, lecz spowodował on swym mieczem jeszcze mniejsze szkody. Czwarty jednak zatopił swoje ostrze głęboko w brzuchu paladyna. Mężczyzna jęknął. Wtedy do walki ruszyło dwóch jego kompanów. Ostro i brutalnie uderzyli na szkielety, jednak te były nadzwyczaj zręczne i bez problemu uniknęły śmiertelnego cięcia.

- Milcz bluźnierco! Niech Aesir nas prowadzi!
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-10, 12:47   

"Moje sługi nie powstrzymają ich zbyt długo, a na przywołanie następnych nie mam już sił" -pomyślał licz i korzystając z zamieszania walką szybko zaczął biec w strone, jak mu się zdawało, pobliskich zarośli. "Ukryje się, a potem poszukam włazu do kanałów".
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-11, 11:59   

Mor Gash szybko odwrócił się i biegł w stronę jakiegoś lasu, który był niedaleko. Nie widział walczących, ale słyszał za sobą trzask łamanych kości i wiedział, że jeden paladyn chyba stracił kończynę, bo darł się niemiłosiernie. Mor Gash zdał sobie sprawę, że licz biegnący do lasu musi wyglądać trochę dziwnie, ale czego się nie robi by przetrwać.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-11, 17:45   

-Chyba udało mi się uciec- szepnął- Już tylko kilka kroków i będe w lesie, a ci głupi, fanatyczni paladyni będą się zastanawiać gdzie zniknąłem...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-11, 19:14   

Mor Gash wpadł do lasu. Potknął się o korzeń wystający z ziemi i z ledwością utrzymał równowagę. Wiedział, że walka już się skończyła, ponieważ właśnie w tej chwili czar ożywienia szkieletów prysł i paladyni zapewne zastanawiają się gdzie jest. Las Liczowi wyglądał na duży i czuł obecność wielu zwierząt mieszkających w lesie.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-12, 19:30   

Licz ruszył w głąb lasu, żeby uniknąć ewetualnej pogoni i poszukiwań...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-14, 14:41   

Mor Gash ruszył w głąb lasu. Paladyni najwyraźniej go nie ścigali, pewnie wydawało im się to mało opłacalne. Ważne, że go przepędzili. Licz szybko znalazł jakąś ścieżkę w lesie. Ciekawe dokąd mogła prowadzić. Zaczynało już świtać i promienie słońca zaczynały zaglądać poprzez konary.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-14, 20:12   

Lich nie zastanawiajac się długo ruszył napotkaną ścieżką.
-Po co mam wyjaśniać tą zagadke ze znikaniem mocy, skoro już wróciła. Lepiej wkraść się do klasztor i wykraść cenne artefakty paladynom- Mor Gash odrazu zapałał nie wizją bogactwa, tylko zwiększenia swojej potęgi...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-21, 11:28   

Licz zdawał sobię sprawę, że w twierdzy paladynów roi się od bogatych świątyń, pełnych różnych świętych relikwii. Gdyby wykradł takie świętości i zaniósł na swoją nekropolię, byłoby to naprawdę wielkim wyczynem, który odbiłby się echem na całym świecie. To byłaby doskonała zemsta, za próbę wykradzenia jego cennej książki. Niestety Mor Gash musiał wpierw znależć tajne wejście do twierdzy, pozatym napewno roiło się tam od paladynów którzy natychmiast by go zabili i wyegzorcymowali. Jednak gra była warta świeczki.

Przeszukiwał las w pobliżu twierdzy idąc ścieżką i rozglądając się. Niestety takie przejścia najczęściej są bardzo dobrze skrywane i samemu zapewne nie uda mu się go znależć.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-22, 17:38   

-Trzeba by było pomyśleć o jakims jeńcu, który wprowadzi mnie w obręb murów twierdzy, ale nie może to być paladyn. Ci fanatycy nie złamią się. Najlepiej będzie uwięzić kogoś kto tam pracuje i wychodzi do lasu np. drwala- rozkminiał Mor Gash.
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-22, 19:00   

Był poranek i jeżeli jest gdzieś w pobliżu jakiś tartak, to napewno drwale pójdą z rana rąbać drzewo. W takim miejscu zapewne jest tartak, paladyni i zakonnicy zapewne zaopatrują się w drewno właśnie w tym lesie. Mor Gash musiał właśnie teraz rozejrzeć się za tym.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-22, 20:26   

-Tartak z pewnością musi być na obrzeżach lasu, nie daleko klasztoru- nie namyslając sie długo wyruszł na poszukiwania...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-22, 21:37   

Licz ruszył przez las, by uniknąć wzroku patrolujących okolice paladynów. Trzymał się jednak obrzeży by odnaleźć pracujących drwali. Po chwili jego wyczulony słuch licza usłyszał charakterystyczny dźwięk. Dźwięk siekiery walącej w drzewo. To napewno drwale. Po chwili Mor Gash dostrzegł trzech pracujących drwali. Byli młodzi i silni, więc schwytanie ich może być trudne. Tymbardziej, że jest ich trzech.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-23, 20:45   

"To tylko ludzie, najprawdopodobniej na sam mój widok sparaliżuje ich strach. To nie są paladyni od dziecka przygotowywani do walki z nieumarłymi"- powiedział w duchu.
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-24, 10:36   

Mor Gash po chwili został dostrzeżony przez jednego z drwali.

- Tu jest jakiś stwór! - krzyknął do kompana i pokazał palcem w strone ukrytego między drzewami licza.

- Co to jest, czego on szuka? - zapytał jeden z drwali. Wszyscy odstawili swoją pracę i zamieżali przepędzić przybysza.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Carstein 
Nowicjusz



Wiek: 38
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 37
Skąd: Necropolis...
Wysłany: 2006-08-25, 18:47   

Mor Gash już tradycyjnie zaczął przywoływanie szkieletów: "Dwóch zabije jednego oszczędze- przynajmniej na razie"...
_________________
Śmierć to dopiero początek...
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2006-08-26, 18:22   

Mor Gash rozpoczął wypowiadanie słów czaru. Zaczął koncentrować swoją energię. Drwale popatrzyli na siebie przerażeni.

- To! To jakaś upadła istota! - krzyknął jeden z nich przerażony i zaczął uciekać, ale jego kompan go powtrzymał.

- To tylko durny szkielet. Mój starszy brat zabił takich mnóstwo. - rzekł bez strachu w głosie. Najwyraźniej ten mężczyzna był bardzo odważny... albo bardzo głupi. - Precz koścista pokrako! - krzyknął i ruszył z siekierą w stronę Mor Gasha.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group