TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 
Znalezionych wyników: 6138
TaL Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Manga i Anime
DaMi

Odpowiedzi: 399
Wyświetleń: 143930

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2025-02-19, 22:45   Temat: Manga i Anime
Pyton złagodniał na starość, mógł dać Masterowi ostrzeżenie po starej znajomości, ale w ostatniej chwili wstrzymał rękę :D
  Temat: Manga i Anime
DaMi

Odpowiedzi: 399
Wyświetleń: 143930

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2024-07-25, 11:28   Temat: Manga i Anime
Formuła forum nieco umarła, ponieważ rozgrywanie sesji trwało długo, ale sam system tu stworzony ma się dobrze, żyje i jest rozwijany nadal. ;)
  Temat: Zabawa w obrazki
DaMi

Odpowiedzi: 75
Wyświetleń: 39565

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2018-04-24, 23:17   Temat: Zabawa w obrazki
To było proste :D

Poproszę obrazek metalowca jadącego na jednorożcu.
  Temat: Ocen utwór którego słucha ten wyżej
DaMi

Odpowiedzi: 1069
Wyświetleń: 378958

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2018-04-24, 23:14   Temat: Ocen utwór którego słucha ten wyżej
Powerwolf jest śmieszny :) . To znaczy, znam i lubię ich, ale nie umiem traktować ich poważnie. Cały czas mam wrażenie jakby każdy ich kawałek był parodią gatunku. Sons of Sanguinius na propsie

7/10

Ode mnie:


Trinity Site - Our Wealth

Czy kiedy słuchasz metalu który ma 19 tysięcy wyświetleń na YT to jesteś metal-hipsterem?
  Temat: Gry PC
DaMi

Odpowiedzi: 954
Wyświetleń: 317687

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2018-04-24, 23:10   Temat: Gry PC
Pochwalę się:

https://lowcygier.pl/sprzet-akcesoria/biale-playstation-4-pro-god-of-war-day-one-edition-za-152910-zl-w-neonet/

jedzie do mnie właśnie kurierem PS4 Pro z nowym God of War.

Ktoś z TALowiczów ma konsolę? Jakieś tytuły warte polecenia?
  Temat: Massemord
DaMi

Odpowiedzi: 318
Wyświetleń: 133675

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2017-08-16, 21:29   Temat: Massemord
Pythonius napisał/a:
Próbowałem dokooptować Damiego, Darka i w ogóle, ale nikomu nie pasuje.


Ale ja nigdy z Wami nie grałem poza jednym razem, kiedy z Idrinem od północy do trzeciej nad ranem nie potrafiliśmy wyjść ze zwarcia [...] jakkolwiek to nie brzmi , więc to akurat nie powinno być zaskoczeniem? :D

Na pewno do Was zawitam na pogadankę o systemie i co u Was słychać, ale raczej nie spędzę z Wami weekendu ;)
  Temat: Gry PC
DaMi

Odpowiedzi: 954
Wyświetleń: 317687

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2015-12-05, 12:19   Temat: Gry PC
Miramin napisał/a:
Co wakacje wracam do gry w któregoś neverwintera


Miałem ochotę ostatnio wrócić do 2 + MotB ale uświadomiłem sobie, że za każdym razem gdy gram w ten tytuł, to prowadzę postać paladyna i za każdym razem gram tą samą drużyną :)

to w sumie trochę smutne

Ikku napisał/a:
Pillars of Eternity


Kupiłem podstawkę. Pograłem. Początek nawet nieco mnie zachwycił swoim oldskulem. Potem jednak stałem się ofiarą błędu, który mojej drużynie usunął wszystkie posiadane zdolności (pierwszy tydzień gry po premierze... kiedy ja się nauczę, żeby tego nie robić?). Zanim gra została spaczowana to mnie tak zniechęciło to kontynuowania, że do tej pory na stimie mam tylko jakieś 10 godzin nabite.
  Temat: Błędy Bugi itp
DaMi

Odpowiedzi: 578
Wyświetleń: 165214

PostForum: Wasze Pomysły   Wysłany: 2015-11-23, 08:47   Temat: Błędy Bugi itp
Stara szkoła Kojota ;)
  Temat: Błędy Bugi itp
DaMi

Odpowiedzi: 578
Wyświetleń: 165214

PostForum: Wasze Pomysły   Wysłany: 2015-11-22, 23:31   Temat: Błędy Bugi itp
Ej, mam jakiś rok opóźnienia, należy mi się nieco wyrozumiałości :P
  Temat: Czemu to wszystko zdechło...
DaMi

Odpowiedzi: 3
Wyświetleń: 3751

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2015-11-22, 23:24   Temat: Czemu to wszystko zdechło...
Miramin napisał/a:
Po co komuś forum bez Graczy i bez Mistrzów (pomijając niedobitków oczywiście)? Dlaczego nawet dołączenie do Legend jest tak trudne?


Podanie było sposobem na zbyt wielką liczbę nowych graczy którym grono MG nie mogło podołać. Graczy (słabych) było tak wielu, że MG nie dawali rady ich "obsłużyć". Dzisiaj sam system gry stanowi idealne pole ochronne przeciwko słabym graczom. Takim zwyczajnie nie chce się przebrnąć przez system żeby stworzyć sobie postać :)
  Temat: Teoria wielkiego MG
DaMi

Odpowiedzi: 60
Wyświetleń: 32890

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2015-11-22, 23:20   Temat: Teoria wielkiego MG
Pelios napisał/a:
Złota zasada prowadzenia sesji to


że gracze zawsze pójdą inną ścieżką niż ta, którą dla nich zaplanowałeś.

Serio. Nie ważne, jak bardzo masz dopracowany scenariusz. Nie ważne, jak bardzo starałeś się nad "głównym twistem fabularnym". Gracze pójdą swoją drogą. Prawdziwym testem dla MG jest improwizacja. Umiejętność dostosowania się do zmiennych.
  Temat: Gry PC
DaMi

Odpowiedzi: 954
Wyświetleń: 317687

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2015-11-22, 23:16   Temat: Gry PC
Miramin napisał/a:
Właśnie gram sobie w dragon age inkwizycję i poza masą bugów w stylu "gada dwóch npc i są rozstawieni tak, że teoretycznie powininem móc między nimi przejść, a nie mogę" uważam, że jest mega. Na moje oko równie dobrze gra mogła by nazywać się równie dobrze "Neverwinter nights 3", bo jest niesamowicie podobna do dwójki i naprawdę przyjemnie mi się gra (zwłaszcza, że neverwintera wszystkie części w zasadzie uważam za świetne). Generalnie polecam. 9/10, jeśli nie brać pod uwagę denerwujących bugów, gdzie drużyna zagradza Ci wyjście z każdego pomieszczenia jak tylko do niego wejdziesz, bo się dupy bohatera trzymają (zwłaszcza, że powszechne tam jest pedalstwo. Bo to w sumie lewacka gra. Można więc to dosłownie przyjąć xD). Polecam, przyjemna rozgrywka całkiem, a mówię to po prawie 100h grania ;)


Polecam wyłącznie główny wątek :P

Ta gra ssie na całej linii. Kupiłem ją za cenę premierową ze względu na DA1, który jest w mojej ścisłej czołówce gier PC wszechczasów i w sumie trochę żałuję złotówek. Gra jest dobra. Naprawdę dobra. Ale tylko tyle. Nie ma w sobie nic z "wybitności". Nie jest w żadnym stopniu "rewelacyjna". Po jej "obowiązkowym" zaliczeniu nie wrócę do niej pewnie nigdy. Główny wątek jeszcze w miarę trzyma się kupy, ale questy poboczne to zwyczajnie otwierają scyzoryk w kieszeni. Są powtarzalne, bezsensowne, głupie i nieprzemyślane. Przez większość czasu czujesz się jakbyś grał wielkie MMO offiline. Żeby nie romanse/towarzysze/główna linia fabularna, rzuciłbym Inkwizycję w kąt już po pierwszej godzinie grania.
  Temat: Błędy Bugi itp
DaMi

Odpowiedzi: 578
Wyświetleń: 165214

PostForum: Wasze Pomysły   Wysłany: 2015-11-22, 23:09   Temat: Błędy Bugi itp
Farewell napisał/a:
Wystarczyłby jeden test jeździectwa w momencie ruszania, sukces gwarantuje nam całkowitą kontrolę nad zwierzęciem. Test utrzymania się na wierzchowcu tylko w przypadku, gdy poprzedni test zawiedzie.


To. Testujesz w momencie wsiadania na wierzchowca. Jeżeli zdasz, to masz pełną kontrolę nad wierzchowcem w tzw. zakresie "zwykłego" użytkowania. Dodatkowy test wykonywany jest dopiero w momencie wykonywania jakichś niespodziewanych ewolucji (np. skok przez przeszkodę albo beczka w powietrzu).
  Temat: Drobne pomysły
DaMi

Odpowiedzi: 560
Wyświetleń: 173857

PostForum: Wasze Pomysły   Wysłany: 2014-11-12, 14:07   Temat: Drobne pomysły
Ervin napisał/a:
Ja bym ogólnie optował za tym, żeby umieszczać każde mieściny na mapie od razu po wprowadzeniu ich przez MG. razem z tematami proponowanymi przez Darka stanowiłoby to bazę miejscówek nie tylko do sesji ale także dla nowych graczy.


Farewell napisał/a:
Co do tego przekonany nie jestem. Mapy mają być w formie oficjalnej, gromadząc tylko duże i znaczące miejscowości, które służą za punkty orientacyjne. Mała wioska, choćby istotna z punktu widzenia postaci gracza, jest absolutnie nieistotna z punktu widzenia typowego Janusza-podróżnika.


Powiem tak... im bardziej dana osada, niezaleznie od tego jak malutka i pozornie nieistotna będzie "opracowana" i "opisana" w rozgrywanych sesjach, tym większa szansa, że ktoś w sesji o niej wspomni, MG doda o niej jakiś smaczek czy odniesienie etc. A w takiej sytuacji znaczenie danej wiochy rośnie. Osobiście przychylałbym się do tego, by wszystkie podobne info w formie skrótowej, encyklopedycznej gromadzić w miarę możliwości w jednym miejscu. Znacząco ułatwi to późniejsze szukanie potrzebnych informacji. A wiadomo, nazwę miejscowości można zrobić jako wewnętrzny link do odpowiedniego posta w sesji etc.

Nie zgadzam się, że mapy winny być "oficjalne". Mapy są tylko graficznym odzwierciedleniem świata, który tworzony jest wspólnie przez całą społeczność forum. To gracze i MG decydują, co jest na nich warte wzmianki, a co nie ;)

Osoby temat dla legend i opowieści? Super pomysł. Temat można byłoby podzielić tematycznie na legendy geograficzne / właściwe dla ras etc. Obawiam się jedynie, że na obecnym poziomie forum taki temat ziałby pustką ;)
  Temat: Projekt: Kamieniec
DaMi

Odpowiedzi: 6
Wyświetleń: 8296

PostForum: Twórczość   Wysłany: 2014-11-12, 13:57   Temat: Projekt: Kamieniec
Farewell napisał/a:
Khaza... nie wiem. Ogólnie obie sesje nie należą do mnie i nie mogę mieć pewności, że będzie to twór podobny do tego, co kreowała sobie wyobraźnia graczy i MG, który prowadził im sesje.


Ktoś wzywał? :D

Ogólnie w sesji Khaza było chyba zbyt mało akcji, by miało to sens w takiej formie.

Ale jestem pod ogromnym wrażeniem, Far, niesamowicie to wygląda! Powiem szczerze, że kiedyś zastanawiałem się nad podobnym projektem - przeniesieniem przygód Cohena w RPG makerze czy innym cholerstwie, ale ostatecznie uznałem że nie ma sensu być narcystycznym i lepiej będzie przenieść Torgina w świat Baldur's Gate 2 ;)

Z pewnością zagram.
  Temat: TaL Meeting Event
DaMi

Odpowiedzi: 50
Wyświetleń: 32527

PostForum: Archiwum   Wysłany: 2014-11-12, 13:53   Temat: TaL Meeting Event
Na pewno nie dam rady. 22-ego mam urodziny (!) i, że tak powiem, sporo innych rzeczy mam zaplanowane na ten weekend i jego okolice ;)
  Temat: TaL Meeting Event
DaMi

Odpowiedzi: 50
Wyświetleń: 32527

PostForum: Archiwum   Wysłany: 2014-10-22, 11:20   Temat: TaL Meeting Event
Ja w sobotę powinienem dać radę. Nie wiem tylko jak z tą flachą, bo w niedzielę będę za kółkiem więc pewnie o charyzmie golemów będziemy (będę?) rozmawiać na trzeźwo :P

Olso:

Pelios napisał/a:
Szlag, zbyt nagle ta propozycja Ikku. Owszem moja wina, że wcześniej nie zajrzałem ,acz niestety się nie zjawię w tym terminie :/.


Zjebałeś [2]
  Temat: [Legenda] Krew i Szlam
DaMi

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 4528

PostForum: Palmagnus   Wysłany: 2014-10-17, 14:50   Temat: [Legenda] Krew i Szlam
Nikt nie był świadomy czyhających na bagnach niebezpieczeństw, co jaszczurzy tropiciel. Nawet dla kogoś, kto spędził w tym środowisku całe swoje życie, kilkudniowa wędrówka przez moczary mogła okazać się niełatwym i wyczerpującym zajęciem. Kto wie, może właśnie ta kłoda, spokojnie przepływająca przez muliste oczko wodne okaże się gigantycznym aligatorem? A to pnącze, które nerwowym ruchem przed sekundą podróżnik strzepnął z ramienia okaże się dusicielem – mięsożerną rośliną? Saar’tas wolał nie podejmować ryzyka. Był już zbyt blisko celu. Co prawda, ryzyko, iż tak daleko na północ od starej granicy napotka jora było niewielkie. Jeżeli już, to jako członka ludzkiej karawany handlowej. O ile bowiem było mu wiadome, jorza populacja w Millden wynosiła dokładnie zero sztuk. Co prawda pod nowymi rządami Imperium wewnętrzne waśnie pomiędzy jego obywatelami były niemile widziane przez władze i surowo karane, ale mimo wszystko żaden z tych cholernych szczurzych szkodników wolał nie zapuszczać się tak blisko rdzennych terytoriów rahów.

Bohater szybko opuścił błotnistą ścieżkę, którą podążał, wychodząc na brukowaną, kamienną drogę. Grunt tu widocznie był dość stabilny, by pozwolić sobie na podobne konstrukcje. Saar’tas wiedział z własnego doświadczenia, że im dalej na zachód, w stronę morza, tym grunt bardziej obniżał się, czyniąc znacznie niebezpieczniejszym. Tutaj zaś, blisko wschodniej granicy ziemia była bardziej łaskawa, cierpliwie znosząc na swoim grzbiecie nawet ogromne ciężary ludzkich miast.

Po blisko godzinie marszu w ciszy bohater ujrzał pierwsze zabudowania Millden. Wysoko ponad kryte strzechami z bagiennych traw domków wznosiła się kamienna korona wieżyczek strażnicy. Charakterystyczny, ludzki, zapach dało się wyczuć już z daleka. Jeżeli chciał wejść do środka, musiał trzymać się obranego kierunku. Odkąd miasteczko zostało otoczone ostrokołem, wejścia doń nieustannie przy dwóch bramach – wschodniej i zachodniej – pilnowało kilku strażników. Wejście nie wymagało specjalnych pozwoleń i zezwoleń, lecz bohater był świadomy, że przybywających z bagien rahów traktowano tu z pewną dozą ostrożności i pilnie kontrolowano wnoszone przez nich przedmioty.

* * *


Ciężko powiedzieć, co mogło wkurwiać bardziej. Czy był to przykry, ciężki zapach pociągowych zwierząt? Zepsuty oddech wyziewów z ludzkich sadyb? A może generalny hałas i rozgardiasz, jaki zawsze towarzyszył ludzkim miasteczkom? Pyzate, czerwone twarze handlarzy, pokryte kilkudniową warstwą kurzu ze szlaku? Zaniedbane, brzydkie kobiety? Zaiste, wybór był trudny. Finegr nie zdołał nawet przekroczyć granicy Millden by już wiedzieć, że mu się tam nie spodoba. Nawet należąc do rasy pogrążonej w wiecznej pielgrzymce koczowników, potrafił zachować pewne, elfie, standardy życia. Nie ulegało natomiast wątpliwości, iż Millden znacząco od nich odbiegało.

Bohater szybkim, pewnym krokiem zdołał w ciągu godziny marszu dogonić najbliższą karawanę. Składało się na nią sześć wozów krytych materiałowymi plandekami, zaprzężonymi w po dwa konie każda. Nie licząc woźniców, kręciło się wkoło sporo ludu, z czego część z nich była zaskakująco dobrze uzbrojona. Nie wiadomo było do końca, czy Millden było celem ich wędrówki – wozy jechały powoli, zostawiając głębokie ślady na trakcie, co świadczyło o ich pełnym załadunku, czy też może stanowiło jedynie przystanek w dłuższej drodze. Wydaje się jednak, że nie miało to dla bohatera większego znaczenia. Mógłby zaryzykować, że zdoła wskoczyć do któregoś wozu na chybił-trafił, licząc, że znajdzie w nich coś cennego. Niemniej jednak szanse, że zostanie zauważony przez któregoś z członków karawany były niemałe. Dzień był pogodny i jasny, a pojawienie się nowej nie-ludzkiej figury na trakcie zostało już zauważone. Póki co jednak nikt nie kwapił się ani do tego, by go powitać, ani by z nim rozmawiać. Ludzcy handlarze mieli, jak się zdaje, inne sprawy na głowie.

Tymczasem miasteczko zbliżało się z każdym kolejnym krokiem. Bystre elfie oczy szybko zorientowały się, że bohatera czeka zajęcie miejsca w długiej na strzelenie z łuku kolejce. Nawet nie licząc karawany, do której się „dokleił”, przez bramą do Millden piętrzyła się spora grupka ludzi, wozów oraz koni. Każdy zaś cierpliwie musiał odsłużyć swoje u strażników kontrolujących wpuszczanie wszystkich zainteresowanych.
  Temat: [Legenda] Krew i Szlam
DaMi

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 4528

PostForum: Palmagnus   Wysłany: 2014-10-15, 18:12   Temat: [Legenda] Krew i Szlam



Szlam i krew
Legenda Sarr’tasa i Finegra





Ostatnie lata przyniosły sporo zmian dla mieszkańców Millden. Najpierw tutejsze trakty i gościńce zadudniły od podkutych podeszw butów imperialnej piechoty. Zagony ciężkiego wojska w ciągu miesiąca zdołały dokonać tego, co nie udało się dekadom podjazdowej wojny z jorami – rozsypane i rozproszone plemiona jaszczuroludzi znalazły się pod jednym berłem jednego władcy. Nieliczne spośród tych najbardziej wojowniczych zostały pokonane w otwartym boju. Inne, bardziej trzeźwo spoglądające na świat, zgodziły się na pewne ustępstwa we własnej wolności kosztem możliwości zachowania dawnych wierzeń i obyczajów. Imperium nigdy nie chciało władać rahami. Po cóż potężnemu imperatorowi tacy obywatele? Imperium potrzebowało bagien, oceanu oraz wszystkiego, co się z nimi wiązało. Wojskowi inżynierowie w ciągu najbliższych lat pokryli bagna siecią dróg, traktów oraz drewnianych mostów stawianych na wysokich palach. Ludzie, wygrawszy jedną wojnę, natychmiast wypowiedzieli drugą, skierowaną przeciwko naturze. Z korzyścią dla Millden i jego populacji. Malutka kamienna strażnica wraz z otaczającymi ją domkami, leżąc w dość ważnym strategicznie i geograficznie miejscu, właściwie z dnia na dzień stała się centrum, z którego towary równym i wartkim strumieniem płynęły zarówno w stronę cywilizowanego świata jak i z niego – ku podmokłym ostępom dziczy. Fortuny powstawały równie szybko, co upadały. Nie brakowało zaś awanturniczych, odważnych dusz gotowych osiedlać się w tej okolicy oraz prowadzić własne juczne karawany z towarami. Millden zaś rozrastało się, niczym spragniona wilgoci gąbka chłonąc ludność, towary oraz idee. Domki rosły jak grzyby po deszczu, a malutka, kamienna strażnica dorobiła się nowych dwóch wieżyczek. Miasteczko otoczono ostrokołem, zaś wojskowy garnizon z pięciu żołdaków zesłanych tu głównie za karę stał się pełnoprawną jednostką wojskową, gotową bronić okolicy nie tylko przed co bardziej agresywnymi rahami, co zwykłymi rabusiami i maruderami.

* * *


Wszystkie te informacje były znane Sarr’tasowi. Młody, spragniony wiedzy rah nie raz i nie dwa, jako przewodnik, zapuszczał się w te rejony. Łowcy z jego plemienia również od czasu do czasu trafiali do Millden by handlować swoją zdobyczą w zamian za jakże pożądane , ludzkie wyroby. Plemię bohatera należało bowiem do tych bardziej postępowych. Położone o niecałe dwa dni drogi od granicy z Imperium świadome było bowiem zarówno zagrożeń płynących ze strony ludzi, jak i korzyści związanych ze współpracą z nimi. I choć używanie stalowych narzędzi było początkowo traktowane ze sporą dozą nieufności, a polowanie na zwierzynę w celach handlowych, a nie tylko na potrzeby zaspokojenia własnego głodu starszyzna uznawała za świętokradztwo – potrzeby większości przeważyły. Plemię, aby przetrwać, musiało się nauczyć współpracować z ludźmi. Tym właśnie miał się tego dnia zająć Sarr’tas. Z polecenia starszego wioski kierował się właśnie bagienną ścieżką pośród wysokich, ponad dwumetrowych traw w stronę Millden. Miał tam na rynku spotkać się z człekiem imieniem Dunnwat. Ciężki, skórzany tobół, który dźwigał bohater na plecach wyładowany był ziołami oraz innymi towarami, które miał mu dostarczyć. Była to zapłata za zakupiony na kredyt zestaw stalowych narzędzi z których plemię Sarr’tasa korzystało już od niecałego miesiąca. Teraz zaś przyszła pora obiecanej zapłaty. Starszy wioski wiedział, jak bardzo bohater lubi wyprawy pośród ludzi, więc pozwolił mu tym razem sfinalizować zapłatę za otrzymany towar. Po dniu wędrówki, Sarr’tas znajdował się jakąś godzinę drogi od Millden i wszystko zwiastowało, że dotrze tam bez większych problemów.

* * *


Nie można natomiast rzec, że Finegr znalazł się w okolicach Millden, ponieważ tego pragnął. Bez wątpienia bowiem sama mieścina, jak i związana z nią historia pozostawały krwawemu elfowi jak najbardziej obojętne. Komunę Finegra rzucił w te rejony bowiem los… los, oraz szlachecki nakaz opuszczenia ostatniego miasta, w którym zagościli na dłużej. Ktoś w końcu dodał dwa do dwóch, że fala drobnych kradzieży, jaka się przezeń przetoczyła to nie jest efekt pojawienia się gildii złodziei, lecz karawany elfów rozbitej u podnóża miejskich murów. A gdy do głosu doszły, jakże liczne w ludzkich społeczeństwach, rasowe uprzedzenia i stereotypy, na efekty nie trzeba było długo czekać. I nie ma dla naszej historii większego znaczenia, że w tym wypadku owe uprzedzenia i stereotypy okazały się być prawdziwe.

Karawana ruszyła więc na zachód, ku bagnom. Ciągnący się na wiele strzeleń z łuku korowód wozów porusza się jednakże powoli, a jego możliwości manewru pozostają silnie ograniczone. Zwyczajem jest zatem, że niezależnie od wozów, we wszystkich kierunkach karawana wysyła również zwiadowców – elfy, których zadaniem jest zbieranie informacji o okolicy, przez którą karawana wędruje. Nie inaczej było tym razem. Finegrowi powiedziano, gdzie planowany jest najbliższy postój komuny oraz przewidywany kierunek dalszego marszu tak, aby nawet po dłuższym odłączeniu był w stanie ją odnaleźć. Sam bohater miał zaś w sercu jedynie jedną misję – być oczami i uszami swojej społeczności. Jeżeli zauważyłby miejsce, w którym mogłaby ona osiąść na dłużej, miał o tym niezwłocznie donieść swoim starszym. W takich oto okolicznościach los rzucił go w okolice Millden. Wyładowane dobrami kolumny widział już z daleka. Na długo przed tym, gdy – idąc brukowaną, stałą drogą – dostrzegł pierwsze smużki dymów unoszących się z kominów ponad miasteczko. Tu kończyło się Imperium, a zaczynała dzicz. Finegr nie mógł wyobrazić sobie lepszego miejsca do rozpytania się o okolicy i zebrania paru wartych powtórzenia plotek. O ile, rzecz jasna, tutejsi nie będą mieli nic przeciwko obecności czerwonego elfa w okolicy.

[...]+1 punkt karmy za rozpoczęcie przygody
  Temat: TaL Meeting Event
DaMi

Odpowiedzi: 50
Wyświetleń: 32527

PostForum: Archiwum   Wysłany: 2014-10-11, 09:01   Temat: TaL Meeting Event
Farewell napisał/a:
W wakacje może i, ale teraz na pewno odpadam.


Ja nawet wakacji nie mam bo pracuję ;<

Kcem Toruń.

DarkLord napisał/a:
Moje życie dyktuje teraz magisterka, więc nic nie wiem :???:


Duude... jest październik ;D
  Temat: Off-top
DaMi

Odpowiedzi: 2516
Wyświetleń: 657190

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2014-09-22, 14:55   Temat: Off-top
DarkLord napisał/a:
Dosyć śliski grunt. Bóg jest bytem doskonałym i komunikuje się z nami za pośrednictwem znaków. Być może człowiek nigdy nie będzie wstanie pojąć jego prawdziwej postaci. Niemniej zakładając, że stworzył wszystko co nasz otacza i dał zbiór reguł oddziałuje na nas pośrednio cały czas. Skłaniał bym się to tezy, że jego charyzma jest poza granicą naszego pojmowania...


Dark trafił w samo sedno.

Farewell napisał/a:
Równie dobrze może nie być go w ogóle, a i tak różnicy nie zauważymy. Dlatego nie ma charyzmy.


No to jest argument poniżej pasa :P . Z samej definicji coś, czego nie ma, nie może być opisywane przy pomocy jakichkolwiek atrybutów systemowych.

Farewell napisał/a:
Jednakże bogowie na talu, a w tym kontekście rozpatrujemy charyzmę, istnieją, komunikują się ze śmiertelnikami i w ogóle mają dużo charyzmy. Mamy co prawda Eo Kreatora, ale sam nie wiem, czy "udowodnione" jest jego istnienie.


Bogowie w ujęciu systemu 2.0 są opisywani przy pomocy atrybutów na takich samych warunkach jak dowolne inne istoty. Oczywiście, sama skala punktowa w tym wypadku wymyka się jakimkolwiek wyobrażeniom, ale tak - jest to możliwe. Klasyczny boski paradoks pt. "czy wszechmogący bóg może stworzyć skałę, której nie da rady podnieść?" nie ma tu zastosowania, ponieważ zarówno moc twórcza/sprawcza naszych bogów jak i ich możliwości są ograniczone. Bierzcie pod uwagę, że istoty, które obecnie w Sorii określa się mianem bogów nie są ani nieskończone, ani wszechmocne, ani "naj" w żadnym aspekcie swojego jestestwa. Są niewiarygodnie potężne z punktu widzenia śmiertelników, bohaterów Sorii oraz całego świata, ale w dalszym ciągu mają swoje limity. Nawet jeżeli użyjemy jako skali porównania bogów nowych i starych, ich moc wciąż jest ułamkiem tego, co prezentowały u progu istnienia świata pierwsze Byty Światła oraz Mroku, a nie stanowią nawet drobnego cienia potęgi Eo. W kategoriach czysto filozoficznych, miano prawdziwego "boga" Sorii przypada bowiem wyłącznie jemu - bytowi, z którego swój początek wziął cały TALowy wszechświat i który jest bezpośrednią przyczyną wszystkiego, co istnieje. Istnienia Eo się nie udowadnia - Far. Większość śmiertelników Sorii nawet nie zna jego imienia, wierząc w bogów ludowi "bliższych" i bardziej "namacalnych", jak Aesir. Czy Eo kiedykolwiek istniał? To wiemy my, jako gracze. Nasze postaci pewnie nigdy się tego nie dowiedzą a już na pewno nigdy go nie spotkają :P

Farewell napisał/a:
Naprawdę nie wiem, dlaczego znowu dałem się wciągnąć w tę dyskusję.


  Temat: Off-top
DaMi

Odpowiedzi: 2516
Wyświetleń: 657190

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2014-09-22, 13:08   Temat: Off-top
;_;
  Temat: Off-top
DaMi

Odpowiedzi: 2516
Wyświetleń: 657190

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2014-09-22, 12:10   Temat: Off-top
...ale wiecie, że mój post w temacie ze żmiją był tylko żartem? :D Nie było moją intencją ponownie rozpoczynać tej dyskusji :P
  Temat: Bestie i bestyjki
DaMi

Odpowiedzi: 10
Wyświetleń: 7633

PostForum: Wasze Pomysły   Wysłany: 2014-09-19, 13:42   Temat: Bestie i bestyjki
hmmm... a ta żmija ma charyzmę!
  Temat: Komentarze do sesji
DaMi

Odpowiedzi: 635
Wyświetleń: 207313

PostForum: Tawerna   Wysłany: 2014-09-10, 08:09   Temat: Komentarze do sesji
Farewell napisał/a:
Nie doświadczyłem u niego sesji ani nawet ich nie czytałem, więc nie zobrazuję tego w pełni.

Cytat:
Sesja z Reggirtem:
MG: Wchodzisz do pomieszczenia. Widzisz przed sobą beczkę oddaloną o pięć metrów.
Gracz: Podchodzę i otwieram.
MG: Podszedłeś bliżej. Do beczki masz teraz cztery metry.
Gracz: No podchodzę i otwieram!
MG: Podszedłeś bliżej. Do beczki masz teraz trzy metry.
Gracz: PODCHODZĘ I OTWIERAM!
(...)
MG: Podszedłeś bliżej. Znajdujesz się przy beczce.
Gracz: Otwieram beczkę.
MG: Otworzyłeś beczkę.
Gracz: Em... Zaglądam do środka?
MG: Zaglądasz do środka. Znajdujesz wewnątrz dwuletnie, zaschnięte szczątki Ervina.


Zaśmiałem się bardziej, niż powinienem :D

Przed każdym "MG" powinna być jeszcze data - każdorazowa odległa od poprzedniej o kilka miesięcy :P
 
Strona 1 z 246
Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group