TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Pelios
2008-11-14, 13:33
W objęciach Śmierci (Kroniki Odina - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-07-31, 18:05   W objęciach Śmierci (Kroniki Odina - Wprowadzenie)

W objęciach Śmierci


Narodziny. Życie. Śmierć. Czym one są? Czy jest to niekończący się krąg? Czy Życie jest gdzieś zapisane? Czy ta trójca odgrywa coś ważnego w życiu? Nie ma jednego bez drugiego. Nierozłączność.
Pytanie, na które nie odpowie żaden śmiertelnik. Co jest po Życiu, czym jest Śmierć? Czy po prostu tak znikamy, nigdy więcej nie wracając? Zanika wszystko? Umysł? Pamięć? Czy pozostaje czarna kurtyna?
A jednak są tacy, którzy żyją po śmierci. Niemożliwe? A jednak przykładem takiego życia może być Odin, o którym wam, drodzy śmiertelnicy opowiem. nie będzie to jednak historia wspaniałego życia po śmierci, marzenia i wizji milionów żywych naprawdę. To Nie-życie jest przeklęte jak każde inne.
Historię, którą wam opowiem będzie przepełniać obłęd i nierealność.

***

Gdy Odin zmarł pojawiło się w nim coś nowego. Ktoś takze mu coś zabral. Miał to uczucie, jednak nigdy nie dociekł ani do tego jednego ani drugiego. Z pewnością się zmienił. Śmierć zmienia istoty.

***

Wiał porywisty wiatr. Na zniekształconych, nie ludzkich i nie odkrytych wzgórzach widać było wieże, z czarnych kamienii. Rozpadała się. Niektore jej zniszczone elementy lewitowaly w powietrzu w bezruchu, bądź też obracajac się. Z pewnością działała tutaj magia. Baszta wyglądała na opuszczoną i nie zamieszkiwaną od wieków, był jednak pewien osobnik, który spędzał tutaj swoje życie. Swoje nie-życie. Odin, tak brzmiało jego imię. Zapomniane. Smutek. Żal. Nadzieja. Zatracenie. Wszystko spowiła płachta czarnej mgły, pędzącej niczym wiatr, pędzącej z dżwiekiem rozrywającym uszy, Mgła Dusz. Piski. Krzyki. Obłęd. Szaleństwo. Droga. Czarna Droga. Odin odbierał te wszystkie bodźce, widział co się dzieje na zewnątrz, był jednak w swoim świecie. Zajęty studiowaniem magii i pozyskiwaniem kolejnych złotych monet. Pochylał się nad starym, próchniejącym drewnianym stole, na którym leżały zakurzone zwoje, potłuczone naczynia, mapy, ryciny, przeróżne inne elementy. Nagle licz potrącił łokciem jeden ze słoi, który się przewrócił. Oko poturlało się po stole, zatrzymawszy się na jego drugim końcu. Obróciło się i spojrzało złowrogo na licza. Ciągle ten porywisty wiatr. Nie mógł się skupić na kolejnym zaklęciu.
-Odinie - usłyszał głos za swoimi plecami, tak jakby ktoś stał dosłownie za nim.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-07-31, 18:25   

Bohater z lekkim zaskoczeniem usłyszał swe imie po czym mozolnie odwrócił się o 180 stopni. Rzucił jakby od niechcenia wyraz: "Ssłucham..." i czekał na odpowiedź właściciela słów skierowanych do niego.
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-07-31, 18:28   

Jakież było zdziwienie Odina, gdy okazało się, że za nim nikt nie stoi ... Wiatr znowu mocno powiał, dało się czuć przyciagnięty z nim swąd siarki oraz dziwny gorąc. Odin poczuł jakby coś wbijało się w jego piszczel i wkręcało
- Odinie! - tym razem ktoś go wołał. Głos roznosił się w jego głowie.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-07-31, 18:39   

Odin będąc lekko zirytowany począł gałtownie rozmyślać nad różnymi istotami potrafiącymi przemawiać poprzez moce psioniczne lecz żadne nie przychodziło mu na myśl które by mogło zamieszkiwać te straszne ziemie... spróbował odpowiedzieć myślami owemu 'głosowi'.
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-07-31, 18:41   

- Odinie! Dlaczego uciekasz? To nie mój werdykt. - Głos szeptał - Odinie - poczał grubieć i brzmieć demonicznie - Odiiinie, odpowiedz! - teraz dao się słyszeć rozkaz
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-07-31, 18:45   

Odin będąc już mocno zirytowany począł rozglądać się po pokoju samemu będąc pewien, że nic nie ujrzy...
- Kim jesteś ? - Począł gorączkowo rozmyślać - Czym może być ów głos ?
Tym razem wypowiedział słowa na głos będąc dośc mocno zaniepokojony zaistniałą sytuacją:
- Kim jesteś ?
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-07-31, 18:49   

Śmiech rozciągnął się po jego głowie po czym znowu ozwał się gruby, straszny głos - Mnie nie zgubisz. Możesz się chować, ale ja i tak po ciebie przyjdę. Wiesz kim jestem. Odinie ... jestem Śmiercią. Przyszedlem po ciebie - po tych słowach czarna sylwetka z kosa, lecz i z zakrytą twarzą pojawiła się przed liczem. Śmierć podniósł głowę i wyciągnął kościstą reke
- Czas ruszyć.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-07-31, 18:54   

Licz spojrzał na śmierć z pełnym satysfakcji uśmiechem i odpowiedział:
- Nigdzie sie nie wybieram... mam czass... jeszcze przedemną dużo... "życia".
Odin skrzyżował swoje kościane ręce na klatce piersiowej i z entuzjazmem czekał na odpowiedź upiora.
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-07-31, 18:56   

- Pójdziesz - odparł unosząc ręce do góry i otwierajac dłonie. Odin poczuł jak kolana się pod nim uginają - Pójdziesz ze mną. - po chwili licz znalazł się na ziemii - Pójdziesz ze mną - powtórzył Śmierć tak samo bezdusznym głosem.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-07-31, 18:59   

Nie, NIE pójdę ! - krzyknął złowieszczo lisz próbując się jak najszybciej podnieść z zimnej posadzki, a także rzucać czym popadnie prosto w upiora.
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-07-31, 19:10   

- Pójdziesz - odparł Śmierć i unieruchomił licza jednym ruchem ręki. Po chwili Odin czuł jak zanikają jego zmysły. Na pcozątku przestał czuć psoadzkę, po chwili nie czuł siarki, przestął słyszeć, widok mu się rozmazał ... biała mgła, jedyne co widoczne, błysk, ostry strzał. Odin znalzał się na zewnatrz ciała. Był teraz duszą, przezroczysta dusza, z długimi krwawymi szponami. Śmierć kopnał ciało upewniając się, że zgon nastapił. Po chwili na duszy Odina pojawiły się kajadany. Nie widoczne, lecz odczuwalne. - Pójdziesz ze mną - odparł, a siłą wyzsza kierowała go ku kosiarzowi. Ten z kolei otworzył wirujący portal, przez który przeszedł, a dusza Odina za nim. To co licz ujrzał, można było nazwać snem. Panmiętał szok, nie pamiętał co to było. Rzeczy jakie widział, po chwili były już zapomniane, przedzierali się przez uscniete drzewa, zwłoki, ogień, wichry, pustynie. Obłęd. Szaleństwo. Droga. Czarna Droga. Krzyk. rozdzieranie. Przerwanie liny. Po chwili Odin poczuł zimno posadzki na policzku. Był duszą. Leżał na czarnym marmurze , wirujaćym dookoła. Pośrodka kamienia bedacego w otchłani nicości stał śmierć. Nie widać był otwarzy, lecz gdy ozwał sie pokazujac palcem na Odina słychać było gniew, a cała sylwetka płoneła wrogością
- Kim jesteś ?
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-07-31, 19:25   

- Jestem... jestem... - Odin starał zebrać w sobie. "Co mu odpowiedzieć ?" myślał gorączkowo lisz. "Mam stracić moją duszę ?" - zadawał sobie setki pytań na których nie miał odpowiedzi. Spojrzał na Śmierć i odpowiedział mu przeciągając końcowe sylaby wyrazów: - Sprowadziłeś mnie tu i nie wiesz kim jestem ? Kpisz ?
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-07-31, 21:54   

- Waż swoje słowa! - Śmierć wybuchnął gniewem, a jego szaty zapłonęły chwilowo ogniem, Odin z kolei poczuł jak jego ciało wygina się w okropnym grymasie - Rozmawiasz ze Śmiercią. Ja pokonuje każdego. Pytam się kim jesteś, gdyż sprawa w twoim przypadku prosta nie jest. Umarłeś, a żyjesz. niby proste, niby odpowiedź brzmiałaby Nieumarły. Ale Los. On stwierdził inaczej. Powiedział mi, że mam po ciebie przyjść. Twojego imienia nie ma na tablicy wszechrzeczy - pokazał ręką podłogę marmurowej podłogi, gdzie faktycznie byly wyryte imiona - co oznacza, że nie żyjesz. Ale jesteś takze liczem. Co za piekielna moc jest w tobie. Kim naprawdę jesteś, bo nie wierze, że Odinem, po ktorego przyszedłem
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-07-31, 22:19   

Odin spojrzał na Śmierć obojętnym wzrokiem kryjąc najlepiej jak potrafił swoje zdumienie. "Sama Śmierć mnie nie zna ?" - pomyślał gorączkowo. "Hmm... interesujące".
- Zaiste me imie brzmi: Odin i nie do końca wiem dlaczego masz jakieś wątpliwości. Cóż więc Los ci rzekł ? - odpowiedział po chwili namysłu 'bohater'.
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-08-01, 17:30   

- Los nie zrobił nic innego jak wydał na ciebie wyrok. Ja jednak nie mogę tego pojąć. Nie ma ciebie zapsianego wśród martwych, nie ma ciebie tez u żywych, co sprawdziłem. Kim więc jesteś? Co za piekielną istotą? Odinem? Z pewnością nie ... w tobie jest większa moc. Wyczuwam ja w tobie, w każdym twoim geście, ruchu czy też słowie - Śmierć wykonał ruch, który można było nazwać czymś podobnym do zmrużenia oczu - Kim jesteś? - zadał ponownie pytanie lekko uczniwszy w tym samym czasie jeden krok do przodu.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-08-01, 17:38   

Lisz był kompletnie zdezorietowany. Nie miał pojęcia co odpowiedzieć śmierci ale nie chciał też go rozwścieczyć - "po co robić sobie wroga..." - pomyślał. Nie wykonywał żadnych gwałtownych gestów po czym rzekł:
- Cóż, musiała zajść drobna pomyłka. Czy ja nie wyglądam na lisza ? - Tu opuścił skrzyżowane na piersi ręce i ciekawym wzrokiem patrzył na kostuchę.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-08-01, 17:44   

Śmierć zaśmiał się, śmiech ten był straszny i szaleńczy, Odin czuł go tak jakby roznosił się po jego ciele.
-Odinie ... wygląd zewnętrzny - stale rechotał - nie ma tutaj nci do rzeczy. Wierz mi, zabierałem już istoty dziwniejsze od ciebie.
Nastała cisza, a Śmierć począł chodzić wokół z rekami załozonymi z tyłu. W końcu ozwał się bardziej zdenerwowany.
- Nie ma mowy o żadnej pomyłce. Wykluczone! Ty nie jesteś Odinem. Tak owszem byłeś w tamtym ciele, w ciele człowieka, a następnie licza. Jednak twoja dusza ... ona nie należy do Odina. A Odin nie należy do niej - Głuch echo kapania wody - Widzisz ... sprawa życia i śmierci - zaczął tłumaczyć - Jest ... jest znacznie bardziej skomplikowana niż to się wam, istotom na ziemii wydaje ... Pytam po raz ostatni. Nie znasz pochodzenia swej duszy?
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-08-01, 17:50   

Odin czuł się osaczony. "Jak nie moja dusza ?!" - wręcz krzyknął w swych myślach. "Jak nie moja... to czyja ?" te pytanie zadało mu przeszywający ból. W końcu pełen zdumienia zauważył, że przemówił i odpowiedział mrocznej postaci z kosą:
- Jeśli to nie jest moja dusza... nie, nie znam - rzekł licz wpatrując się w postać stojącą przed nim.
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-08-01, 18:01   

Śmierć wpadł w zadumę
- Cóż ... ja ... to śmieszne - powiedział zrezygnowany - nie mam co zrobić z duszą! Nie mogę ciebie odesłać na tamten świat, ani tez nie mogę ciebie wysłać do krainy umarłych. Odinie, obawiam się, że będziesz musiał pozostać tutaj ... nie mam pojęcia na jak długo. A teraz wybacz. Obowiązek wzywa. Na terenach jaszczuroludzi jest wojna, mam kosę pełną roboty.
Po tych słowach zniknął, po prostu zniknął. Odin zaś został sam na czarnym marmurze w bezdennej otchłani. ad soba miałniebo uszyte z lini przypominajacy pajęcze sieci ... bardzo cieniutkie. niektóre urwane. Dłuższe, krótsze. Nagle Odin poczuł uderzenie prosto w twarz. I pojawiły się wizje z przeszłosci. Wszystko falowało. Odin klęczał przed kimś. Osoba ta siedziała na tronie opierajac się dumnie. Otoczenie zdawało się płonąć ... wszystko miało złowrogi czerwony kolor.
- Xarfaxie
Mówił do Odina
- Tak panie? Wzywałeś mnie - odpowiedział
- Sprawa jest poważna - zasyczała postać - Musze wysłać ciebie na ziemię
- Skoro taka jest twoja wola
W tym momencie wizja się urwała. Odin znowu był w otchłani. Nic się w niej nei zmieniło. Po chwili nastąpiła kolejna wizja. Odin biegł ... biegł przed siebie, uciekał. Dyszał ...
- Łapcie go ! - słyzał zniekształcone krzyk za swoimi plecami, nie mógł się jednak zatrzymać. Ryk. Strach. Upadek. Czołgał się. Nie widział. Wył z bólu.
Ponownie wizja się urwała. Zaraz potem nastała kolejna. Woda? Bulgot. metna, brudna, szara woda. Bagna? Kładka. Kładka z siarką
- Co do ... ? - powiedział zdziwiony
- Xarfaxie! XARFAXIE - słysząl krzyk - BIEGNIJ! XARFAX!
Kolejne uderzenie. Skończyło się. Znowu tylko ta czarna otchłań.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-08-01, 18:12   

Odin czuł przeszywający ból w okolicach skroni. "Xarfax ? Kto to do jasnej cholery jest... co to za wizje ?" - mówił sam do siebie w myślach. Nie potrafił zrozumieć owych wizji. To przecież nie była jego przeszłość. To nie była przeszłość jaką on pamięta...
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-08-01, 18:19   

Odin długo jeszcze czekał zgubiony w swoich wizjach i myślach. W pewnym momencie Śmierć pojawił się w taki sam sposób jak zniknął. Podszedł pochylajac głowę w zadumie do Odina
- Cóż ... bardzo rzadko zdarza się coś takiego jak twoja dusza Odinie. Najwyraźniej wieksza siła magiczna tutaj zadziałała. Ktoś naprawdę potężny, a nie mogłeś to być ty sam ... ktoś naprawdę potęzny zniszczył prawdziwą duszę Odina i użył jego ciała tak, aby twoja dusza w nim funkcjonowała. Jak już wiesz nie jesteś ani duszą żywą ani martwą, nie jesteś też zagubioną. W takim wypadku możemy zrobic tylko jedno. Musimy odesłać ciebie do przeszłości.
Nastała cisza.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-08-01, 18:32   

Słowa kostuchy wcale nie pocieszyły Licza. "Mam... wrócić do przeszłości" - pomyślał Odin - "W moim ciele jest nie moja dusza. Nie moja dusza... gdzież więc przebywa M O J A dusza ? M O J A !" - ze zdumieniem lisz zauwazył jak zaciskają się jego kościste pięści. Zdenerwowany niefrasobliwością zwrócił się do Śmierci:
- Więc co się stało z MOJĄ duszą ? Gdzież ona jest ?! Czy moge ją odzyskać tylko wracając do przeszłości... ?
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-08-02, 14:23   

Kosiarz westchnął i odparł
- To jest twoja dusza. To działa w odwrotną stronę. Twoja dusza była w nieswoim ciele, a nie odwrotnie. Twoja prawdziwa i jedyna dusza to ta, którą teraz jesteś. Jednakże ma ona zaniki we wsponmnieniach, jakaś magiczna moc podmieniła dusze w ciele, a to potrafią tylko najsilniejsi magowie. Zazwyczaj adepci mroku i zła. To jest twoja dusza Odinie. Teraz zostaniesz odesłany do przeszłości, zrozumiałeś?
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Odin91 
Włóczykij
Motherfucker ;)



Wiek: 34
Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 68
Skąd: Gliwice
Wysłany: 2006-08-03, 00:23   

Zmieszany Licz powtarzał w myślach wszystkie słowa kostuchy. Nieusatysfakcjonowany odburknął postaci: - Tak, zrozumiałem.. - i czekał na dalszy rozwój wydarzeń.
_________________
Odin - mroczny elf, wojownik
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-08-15, 19:25   

Odin poczuł jak całe jego ciało wiruje ... słyszał bijący coraz wolniej zegar. Tyk-tyk-tyk ... zdawało mu się, że czuje na swoich ustach śnieg, zaś twarz smaga górski wiatr, następnie poczuł, że ma wodę w butach ... wiele innych uczuć, których nie przypominał sobie ... Nagle znalazł sie w miejscu, które przyprawiło jego serce o szybsze bicie. Znalzał sie pośrodku krwistoczerwonych, chropowatych, ostrych ni to skał ni to gór. Widać było jak wszystko sie żarzyło, chociaż nie było w okolicy ognia. Odin czuł, ze coś jest z nim nie tak ... zmieniło się coś w nim ... nagle krzyknął, gdy z nieba spadł czerwony ognsity metoryt i uderzył o ziemię przyprawiajac ją o drżenia ... Po chwili także jego oczy poczeły cierpieć. Ujrzały ogromna czerwoną umięśnioną postać o rażących zielonych oczach, które były zmrużone w złośliwy, szatańskim uśmiechu. Ozwał się gruby głos rozchodzący sie echem w środku głowy Odina

- Xarfaxie! Tutaj jesteś. Szukałem ciebie ...

Był to z pewnością demon. Był rogaty, posiadął długie czarne pazury. Nie było wątpliwości.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group