TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Nowy Ląd (Kroniki Dofura - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 15:47   Nowy Ląd (Kroniki Dofura - Wprowadzenie)

Rzemieślnicy napędzają wraz z pieniędzmi świat handlu. Wielu też znacznie wpłynęło na świat i jego losy. Kto wykuł magiczne miecze? Kto sporządził najwspanialsze zbroje? Kto stworzył lance gromu? Kto potrafi wykuć bron z pióra ptaka?
Gdy rzemieślnik poznał tajniki mistycznego kowalstwa na zawsze pozostanie w historii chociażby nawet jako "twórca nieznany".
Jednak i bez tego można być potrzebnym i przydatnym.
Dofur był czeladnikiem pewnego sędziwego kowala. Trzeba przyznać, że jego nauczyciel był człowiekiem prostodusznym, hojnym i dobrym. Nie znał się na msitycznym kowalstwie, ale nie tego Dofur oczekiwał.
Krasnolud właśnie zajmował się wykuwaniem sierpów dla chłopów, gdy nagle do maista wbiegła trójka potężnei uzbrojonych wojowników rozgląajacych się surowo. Podchdozili do każdego zakładu i z niektorych wychodzil iz rzemieślnikami, z innych zaś bez nich.
Wszystko to przykuło uwagę Dofura.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 15:49   

Zaniepokojony Dofur wybiegł przed nieznajomych. Zadał im tylko jedno pytanie'Kimże jesteście i czego szukacie", jednak nie wieżył, że usłyszy jakąś odpowiedź.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 15:57   

Krasnolud odziany w pełna płytową zbroją spojrzał z ukosa na Dofura, po czym wzruszył ramionami i podszedł do następnego zakąłdu rzemieślniczego.
Rzemieślnicy ktorzy wyszli ze swoich zakładów i przerwali pracę wyglądali na zadowolnych i przejętych, ciagle o czymś rozmawiali. Krasnolud wyłapał nieliczne słowa

"Myślicie że sa tam jakieś stwory?"
"Ciekawe czy się opłaci"
"Słszyszałem że ziemia tam jest ze złota!"
"Niemożliwe!"
"Tako rzeczą"
"Ma ktoś kilof?"
"Zabrać czeladników?"
"Choelra wie, nie można im zawsze ufać"

Dofur zamyslił się próbując powiązać te wszystkie słowa.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 16:00   

Po krótkiej chwili Dofur otrząsnął się z zamyślenia. Przemyślał wszystko to co usłyszał jednak było to za mało, aby dojść do tak wspaniałego miejsca. Szybkim krokiem podbiegł do rzemieślników i z zafascynowaniem spytał się o czym oni mówia.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 16:03   

Popatrzyli na niego po chwili usłyszał szepty

"To czeladnik naszego kowala?"
"Chyba tak, nie zrobi nam dużej konkurencji"

Po tym jeden z rzemieślnikow, dośc wysoki jak na swoją rasę odrzekł odświętnym głosem:

- ekhm, a więc nie wiesz drogi młodzieńcze? Odkryto nowe ziemie na północ od naszego krolestwa. Co za tym idzie potrzeba drwali, kowali i krawców aby osiedlić nowe ziemię

"I górników" - krzyknął ktoś z tłumu wyraźni oburzony.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 16:07   

Dofur zafascynowany tymi wieściami spakował wszystko co miał ( a nie miał wcale wiele) i pożegnał się ze swoim mistrzem. Młody krasnolud bardzo chciał wyruszyć w podróż do tej wspaniałej krainy, jednak obawiał się trochę niebezpieczeństw wynikających z podróży. Jednak prawdziwy krasnolud nie powinien być tchórzem, dlatego też otrząsnął się z zamyslenia, odrzucił strach i wyruszył w drogę.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 16:13   

Dofur miał do wyboru ruszyć samemu, co nie zawsze było bezpieczne, ruszyć z grupą krasnoludow w zbrojach, którzy gwarantowali ochronę dowiezienia na miejsce za niezbyt małe pieniądze oraz wyruszyć z grupą zemieślników zdecydujących się pójśc razem, ale bez ochrony ...
Teraz Dofur stał pośrodku placu, który w kilka minut zamienił się w mrowisko. Krasnolud się przepychały i rozmawiały, a gwar jaki przy tym panował równał się częstotliwością rykowi smoka.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 16:17   

Młody krasnolud zdawał sobie sprawę z trudności jakie wynikały z podróży, jednak był on bardziej samotnikiem i wolał podróżować sam. Nie bez potzreby zawsze nosił przy sobie swój duży topór którym posługiwał się dość dobrze. W razie potrzeby mógłby nim ściąć niejedną głowę...Dofur poczekał w domu do nocy i po cichu wymknął się z miasta.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 16:20   

Dofur zasnął w swoim zaiste małym mieszkanku. Rano obudził go ten sam gwar. Gdy spojrzał przez okno zauwazył wyjeżdzając obładowane po same brzegi wozy oraz dziesiątki, jeśli nie setki krasnoludów wyruszajacych w nieznane. Dofur wiedział, ze im szybciej tam dotrze, tym lepiej na tym wyjdzie.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 16:24   

Krasnolud szybko wskoczył w swoja zbroję, a na nią założyl stare ubranie. Wziął plecak ze swoimi rzeczami i wyszedł z domu. Poszedł troche na północ i obrócił się, aby powiedzieć miastu "Do widzenia". Łza kręciła mu się w oka, że musi rozstawać się z tym miastem, jednak najwyraźniej takie było jego przeznaczenie. Opanował się i wyruszył w drogę.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 16:27   

Krasnolud wiedział, że nowe tereny są na pólnocy. Tak więc szedł, jednak nie sam. ciągle mijały go jakieś wozy, lub on mijał innych podrożnych. Szli jak cała karawana. Dofru mógł sie od nich odzielić, gdyż zauwazył małą kotlinkę na zachód, która wydawała się spokojna i wolna od hałasu.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 16:30   

Dofur miał już dosc tego ciągłego wrzasku koło jego uszu, ciągle myslał"KIedy to się skończy?".Wtedy zobaczył tą mała kotlinkę, którą chyba postawili na jego drodze bogowie. Nie zastanawiając się zbytnio nad niebezpieczeństwami podbiegł szybko na inną drogę.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 16:43   

Kotlina właściwie była małym przesmykiem. Było tu naprawdę ciasno, tak, że nikt nie zdążyłby iść obok niego, ani za nim zapewne też, gdyż kransolud musiał odsuwac gałęzie drzew przed sobą, które następnie odstrzeliwały do tyłu jak sprężyny. Zbocze obu wzgórz, które miał po boku były strome, od czasu do czasu spadały małe kamienie. Był na terenach krasnoludow, które nei meiszczą sie jak większośc kraju w jaskiniach, lecz na otwartej przestrzeni. Jeszcze stąd dochodziły go czasem odgłosy karawany, ale były to tylko echa.
Krasnolud mógł założyc swoją wioskę lub miasto ... jednak nie znał zadnego drwala. Mógł na miejscu umówić się z jakimś ... musiał to jeszcze wszystko przemysleć, co on właściwie cche robić ... I tak zaglębiał się jednocześnie w myślach i w kotlinę ...
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 17:02   

Dofur długo się zastanawiał czy chce założyc swoje własne miasto. Jednak pomyślał, że woli być zwykłym mieszkańcem, a nie królem. Dlatego też nie zatrzymał się w kotlince lecz dalej nią podążał. Doszedł do wniosku, że będzie szedł w to samo miejsce co inni rzemieślnicy i drwale lecz pójdzie tam w samotności.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 17:04   

Kotlinka jednak ku wielkiemu niezadowoleniu Dofura oddalała się na zachód, a echa nikły. Zbocze było strome, ale Krasnold nie miał chyba innego wyjścia.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 17:09   

Dofur zaczął po chwili żałować, że wybrał inną drogę. Teraz zaczął kurczowo trzymać swój topór-widać było, że boi się tego co może czaić sie przed nim. Jednak jako prawdziwy krasnolud na nic się nie skarżył, tylko szybkim krokiem parł do przodu.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 17:11   

Droga robiła się coraz ciaśniejsza i niewygodna, w końcu bohater zauważył, ze pod nogami ma bagno. Słońce poczeło też tutaj nie docierać. Na końcu jednak poajwiło się coś co zawsze pojawia się w takich momentach. Światełko ...
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 17:16   

Dofur bardziej od wszasku i gwaru nienawidzi chyba tylko jedną rzecz, bagno. Dlatego też widząc światło przyspiesza kroku. Młody krasnolud chciałby jak najszybciej zapomnieć o tym co dzisaij tu zobaczył, ten widok bagien przyprawiał go o dreszcze, miał nadzieję, że nigdy wiecej nie będzie musiał patrzeć na tak ohydne tereny.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 17:19   

Dopfur biegł co sił w nogach, myśąc tylko o tym aby się stąd wydostać. Światło stawało się coraz wyraźniejsze ...

Tak blisko, a tak daleko

Nagle z lewej strony krzaków wyskcozyła jakaś postac rzucając krasnoluda na ziemię i okładając go pięściami. Krasnolud był do połowy zanurzony w bagnie, nie zdażył dobrze przyjrzeć się postaci, zauważył, ze z drugiej strony wyskcozyła jeszcze jedna z pałką obitą żelazem.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 17:28   

Krasnolud użył swoich mięśni i odepchnął postać która na nim leżała. Chwycił swój topór i szybkim ruchem odciał postaci rękę. Po czym wstał i dkończył swego działa odcinając potworowi głowę. Nastepnie podszedł do stojącej z boku posatci dalej trzymając w ręku topór i spytał się
- Czego wy ode mnie chcecie? Co ja wam takiego zrobiłem? Ze mną się nie zadziera.
Po czym Dofur uniósł swój topór wysoko, zamachnął się i przeciął tajemnicza postać w pół. Otzrasnął się z tych wsystkich wydarzeń i szybkim krokiem ruszył do światła.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 17:37   

Były to gobliny ... były. Coż dla Dorufa ważne było, że ma suchy grunt pod ziemią. Zauwazył, że wzgorza oddzielające kotlinę i karawanę powoli się zmniejszały ... Przed nim zas była pusta, gdzniegdzir były drzewa. Krasnolud miał jeszcze jakieś dwa dni drogi, a powoli się ściemniało. Widac było, ze karawana juz zapala pochodnie ...
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 17:41   

Dofur poczuł zmęczenie. Zauważył, że jedno drzewo jest jakby wieksze więc położył się pod nim aby odpocząć. Już zasypiał gdy na głowę spadł mu owoc. To chyba był owoc bogó bo Dofur był bardzo głodny, nie zastanawiając sie czy nie jest trujące połknął owoc. Krasnolud już z mniejszym głodem położył się spać.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 17:47   

Rano Krasnolud zauważył oddalająca się karawanę, ale gdzieniegdzie dało sie zauważyć jeszcze pędzących ludzi. Przez chwilę Dofur odczuł ulgę, ze nie bedzie musiał siedzieć w tłumie, jednakze po chwili zorietnował się, ze przecież im później dotrze, tym bedą mniejsze zyski i opłacalność podroży ... Musiał się spieszyć i znaleźć inną drgoę, gdyż o dogonieniu wozów nie było mowy.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
LizZarD 
Wędrowiec



Wiek: 35
Dołączył: 23 Lut 2006
Posty: 183
Wysłany: 2006-02-26, 18:03   

Dofur zaczał rozgladac się za szybszą i zarazem bezpieczniejszą drogą. Chociaż zniósłby każdą drogę, jeżeli nie byłoby tak bagien.
_________________
Elros Helyanwe
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 18:07   

Dofur mogł zaryzykowac drogę przez starą kopalnie, z pewnością by szedł krocej, ale znowu mogłby narazić się na niebezpieczeństwo. Przed kopalnią leżały stare, zepsute, badź zardzewiałe bronie, trochę butelek i inne smieci. Była także z prawej strony duża pajęczyna.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group