Gwieździsta noc. Dookoła rozciąga się gęsty, mroczny las. Słychać cichy śpiew ptaka. Po chwili zwierzę odleciało spłoszone. Ktoś zakłócił jego spokój. Okryta ciemnością postać biegła przez las dysząć. Za nią biegła grupa mężczyzn z oświetlonymi przez pochodnie twarzami. Postać po chwili biegu poślizgnęła się na mokrej ściółce i wpadła w błoto. Cały ubrudzony Nummos wstał i biegł dalej. Po chwili zauważa grotę. Wskakuję do niej jednym zwinnym skokiem. Wszędzie ciemność.
Postać oddycha ciężkoi po chwili widzi parę czerwonych ślepi wlepiających się wrogo w niego, w Nummosa. Był to ogromny szczur wielkości psa
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2006-01-07, 21:38, w całości zmieniany 1 raz
Nummos zapomniał w tym momencie o gromadzie goniących go ludzi i o swym zmęczeniu. Jednym ruchem wyciągnął miecz. Nie trwało to nawet sekundy gdy wielka głowa szczura leżała na posadzce.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Szczur przechylił się na bok skomląc. Nummos nic nie widział, czuł tylko krew, która splamiła jego odież. Po chwili nastała cisza. Nummos nie mógł wrócić. Jeszcze raz spojrzał czy nikt go nie goni i poszedł w ciemność przed siebie. Nagle poczuł pod stopą jakiś przedmiot.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Był nieco niepewny nadepniętej rzeczy. Bowiem nie wiedział czy było to ów stworzenie czy przedmiot bardziej wartościowy. Odchylił lekko głowe jakby obawiał się, ze bedzie to jadowity wąż lub coś w tym rodzaju, odsunął stope z przedmiotu i go podniosł.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Gdy Nummos przejechał lekko palcem po przedmiocie uśmeichnął się. Była to stara drewniana pochodnia, jakże przydatna w tym miejscu. Tyle tylko, że nie miał jak jej zapalić. Słyszał zbliżajaće się zza pleców kroki.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nummos miał dość odwagi by obejżeć się do tytuł i zobaczyć postać nadchodzącej osoby. Ow postac była jeszcze zbyt daleko aby określić rysy twarzy albo choćby rozpoznać jej płeć.
Zrobił dwa kroki w przód i miał się zbierać do ucieczki lecz stanął i krzyknał:
- Kto tam jest !?
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Po chwili Nummos ujrzał rozwścieczały tłum, który go gonil.
Nie miał najmniejszych szans, więc rzucił się do ucieczki. Stare, lepkie, ogromne pajęczny od czasu do czasu stawały mu na drodze. Nie wyglądały one na robotę zwykłego pająka. Biegł dalej. Po chwili zauważył, że ludzie nie doważyli się za nim iść. Słszyał pojedyńcze głosy.
- On widzi w ciemnościach!
- To demon!
- Jest za szybki!
- Lepiej wracajmy, jeszcze wezwie więcej takich dziwactw jak on.
I odeszli. Nummos jednak wiedział, że nie będzie mógł zawrocić. Musiał iść dalej. Nigdy nie był w tym miejscu. Teraz zobaczyl, że jest w kompleksie jakichś tuneli, czego przedtem nie zauważył. Jego oczy świeciły się na jasno zielono. Były całe zielone, bez białka. Przed nim były dwie drogi. Mógł pójść w lewo, drogę zarośniętą pajęczynami, bądź w prawo. Zauważył w prawej drodze znaki dawnej cywilizacji, czyli zardzewiałe miecze, stare cegły i czaszki. Mógl także zawrócić, jednak nie byłoby to najrozsądniejsze.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nummos wiedział, ze powrót nic mu nie da gdyż czeka go niechybna śmierć więc postanowił wybrać jedna z drog. Miał już isc w lewo gdy przez głowe przeszła mu mysl "Pajęczyny przez, ktore sie przedzierałem były robotą wielkiego pająka". Nummos nie chciał ryzykować pojedynku z wielki pająkiem bądź inną postacią więc pewnym krokiem ruszył w prawy korytarz.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Im dalej się zagłębiał w otchłań tuneli, tym więcej napotykał znajomych rzeczy. W pewnym miejscu widział nawet chodnik ułożony z ciemnożółtawych płyt. Jak akżdy mroczny elf posiadał doskonałą orientację. Po paru korach dalej, zauważył jak sklepienie w tym miejscu jest wyższe. To mogło oznaczać tylko jedno. Zbliżał się albo do groty albo podziemnego pmoieszczenia. Sklepienie bylo coraz wyżej, aż po chwili ujrzał jak na podłoże pojawiają się płyty, które były wcześniej. Po chwili ujrzał szokujący widok. Oto przed nim pojawiła się ogromna komnata. Cała zbudowana z ciemnożółtawych cegieł, otoczona nimi zewsząd. Zaś przy wąskim przejściu, którego rama została ozdobiona czerwonymi kamykami, stały dwa naturalnej wielkości posągi.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nommos był zachwycony ów widokiem przestronnego pomieszczenia. Miał wrazenie jak by kiedys cos podobnego napotkał. Jego wzrok przykuły dwa posągi naturalnej wielkosci wiec postanowił podejsc blizej by moc rozroznic rysy twarz i podobne rzeczy. Gdy podszedł ujrzał szokujacy widok.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Posągi przedstawiały dawnych wojowników. Ubrani byli jeszcze w archaiczną odzież, a miecze wyglądały na wykute sprzed wieków. Oczywiście to wszystko było z kamienia. Gdy Nummos się zbliżył, oba posągi poruszyły się mechanicznie i zacząły się kierować wolnym krokiem do Nummosa
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Oszołomiony Nummos nie wiedział czy ma sie udać do ucieczki czy ruszyć w ich kierunku ale jedno wiedział napewno zbeszczescił zmieie swieta.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Golemy, gdyż tak można bylo nazwać te istoty, zbliżały się powolnym korkiem. Były wolne, lecz silne. Gdyby trafiły swoim kamiennym mieczem w Nummosa, zostalaby pewnie z niego miazga. Posąg z prawej strony poruszał się szybciej i był w niebezpiecznie bliskiej odległośći od mrocznego elfa.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nummos wiedział, ze jego miecz z nierdziewnej stali prawdopodobnie roztrzaska sie na mieczach z litej skały swych przeciwników lecz intuicja mowiła mu zeby jednak stanął do walki. I tak też zrobił, cofnął się jeszcze trzy duże kroki do tyłu aby miec wiecej czasu wyciagnał miecz z pochwy i czekał.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Nummos stał przy ścianie skały. Jeden z golemów był coraz bliżej. Zamachnął się kamiennym mieczem powolnym ruchem. Teraz Nummos nie miał gdzie uciec, tylko uniki mogły pomóc.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Mroczny Elf wiedział, ze nie ma na co czekac gdyz czeka go smierc. Kantem oka widział, ze drugi golem jest jeszcze daleko wiec postanowił sie skoncentrowac na jego przeciwniku. Nie miał miejsca do ucuieczki wiec postanowił zaatakowac. Kiedy golem mocno zamachnał sie swym mieczem, ktorys raz z rzedu Nummos przyblokował jego miecz i mocno kopnał golema obydwiema nogami w korpus.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Niezbyt wiele to dało, mroczny Elf został rzucony na ziemię. Tymczasem golem zamachnął się ponownie mieczem. Miał on jednak ograniczoną ruchliwość, ze względu na swoją budowę.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nummos wiedział już, ze atak nie jest najlepszym rozwiazaniem a drugi golem był coraz bliżej wiec postanowił uzyc podstepu. Kiedy Golem zamachnal mieczem prosto w mrocznego elfa ten nagle kucnął.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Golem zwolnionym ruchem uderzył w ścianę. Tysiące kawałków posypały się na ziemię. Po chwili Nummos ujrzał jak twarz i całe ciało golema rozpada się powoli na kawąłki układajac się w kupkę gruzu. Był to niewątpliwy sukces. Drugi golem był jeszcze daleko.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nummos widział jak chwiejnym i powolnym krokiem zblizał sie drugi golem lecz postanowił nie ryzykowac. Wiedział bowiem, ze drzwi stoja przed nim otworem i ma jeszcze jeden korytarz, a z tego pomieszczenia nie było innego wyjscia wiec wybiegł szybko z komnaty i wszedł niepewnym krokiem do drugiej komnaty.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Było to mniejsze pomieszczenie. Stał tutaj mroczny licz. Jego poszarpane czerwone szaty zwisały na jego kościstym ciele. Za twarz zaś miał kozią czaszkę. Puste oczodoły patrzyły się złowrogim wzrokiem na Nummosa, gdyż elf przerwał liczowi zaklęcie, które próbował wywołać. Pomieszczenie było ciasne. Z lewej strony był rysunek jeźdźcy na koniu, z prodzu był ten sam rysunek jednak koń i jeździec byli wychudzeni, a na sotatnim z prawej strony byli już oni kosciotrupami. Pośrodku znajdował się pomarańczowy płyn. Przepełniony wściekłością licz ruzcił się w szale bojowym na wrogiego Nummosa.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nummos wiedział iż jest to tylko kupa kosci wyciągnał miecz i zaczął się bronić. Bronił się tak przez dłuższą chwile lecz gdy zaczeło mu sie to wydawać nudne zaczął atakowac i kopnał przez "przypadek" lewa noga butelke z pomaranczowym płynem ktory ciurkiem wyleciał na posadzke.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
Płyn rozlał się do pojemnika... Była widocznie to część zaklęcia, gdyż kolor płynu zmienił się na czerwony, lecz do zakończenia ciągle czegoś brakowało. Z kolei licz nie był za pewne za życia silnym magiem. Rozsypał się szybko na kawałki, lecz jego "zwłoki" zniknęły. Teraz nummos był sam w ciasnym pomieszczeniu. Zauważyl, ze w pomieszczeniu są jeszcze dwa regały przepełnione książkami i miksturami oraz mały stołek, na którym jedna z książek była otwarta. Było zaklęcie i opisany sposób wykonania.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nummos podszedł do ksiązki aby zobaczyc co to jest za zaklecie lecz nie bardzo mogl rozroznic litery gdzy ksiazka była stara i postrzebiona a kartki wyblakłe.
_________________ "Jesli pokonasz przeciwnika to bedziesz bohaterem ale jesli pokonasz sam siebie to bedziesz zwyciężcą Sam wybierz co jest dla Ciebie ważniejsze"
nummos odczytał nazwę zaklęcia napisaną wielkimi literami. "Przemiana mithrilu w drewno" . Nie mógł nic poza tym rozczytać, lecz były rysunki. Był tam płyn, który już był wlany, ręka rzucająca czar, co zonaczało, ze trzeba było wypowiedzieć pewne słowa. To już zrobił Licz, pozostał jeden składnik. Byly narysowane Kości. Nummos nie mógł wziąść kości po kozim liczu, gdyż te zniknęły. Wiedział, że od głównego pomieszczenia, gdzie walczył z golemami było więcej wejść do pomieszczeń.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum