Nim będziecie mogli przystąpić do gry na TaLu, oprócz karty postaci musicie także odpowiedzieć na kilka pytań. Mają one sprawdzić Wasze zaangażowanie oraz to czy wiecie na czym polega uczestniczenie w sesjach. Odpowiedzi na poniższe pytania wysyłacie poprzez PW do Peliosa.
Jeśli podanie nie zostanie przyjęte, nie rezygnujcie. Poprawcie je i wyślijcie ponownie.
Gdy wredni i złośliwi MG odrzucają ciągle Wasze podanie zwróćcie się do któregoś gracza o pomoc. Najlepiej do takiego, którego akurat zobaczycie na forum, wiadomo wtedy, że jest obecnie dostępny. Jeśli ma wolną chwilę (większość graczy prawdopodobnie ma ;]) zapewne powie Ci dokładnie co jest nie tak.
A oto i pytania:
1.W jakie systemy RPG grałeś/aś i od kiedy?
2.W jaki sposób trafiłeś/aś na to forum?
3. Podaj założenia i koncepcję swojej postaci.
4. Podczas sesji, po długiej wędrówce po terenach Civitas, Twoja postać, głodna, spragniona i zmęczona natrafia na przydrożną tawernę. Odpisz na poniższego posta MG.
Drzwi otworzyły się z cichym, niemal niezauważalnym wśród karczemnych odgłosów skrzypnięciem, wpuszczając do środka niewielką dawkę świeżego powietrza. Jakże potrzebnego i zapomnianego w tej zatęchłej, śmierdzącej gorzałką izbie.
Wnętrze, nie należało do najpiękniejszych. Siedem stolików, drzwi na zaplecze, a obok nich brudna lada, po której prawej stronie radośnie skwierczał ogień z kominka. Gnieździło się tu wiele osób, różnych ras i nacji. W większości byli to oczywiście ludzie, acz przy jednym ze stolików dało się dostrzec trójkę rozgadanych i nadmiernie wesołych krasnoludów, prawdopodobnie górskich, przy innym z kolei szpiczaste uszy, jasna karnacja i ciemne włosy zdradzały elfa zielonego prowadzącego spokojną rozmowę z trójką mężczyzn rasy ludzkiej, przy jadle i napitku.
Odnalezienie pustego stolika zakrawało o cud, choć przynajmniej cztery z nich nie były w pełni obsadzone. Do pełni "szczęścia" brakowało jeszcze tylko karczemnej bójki, a zważywszy na poziom upojenia klientów, nie było o takową trudno.
Przysadzisty, acz wcale nie gruby karczmarz zajęty był właśnie rozmową z kimś w szarym płaszczu z kapturem, zaś karczemna dziewka, wyraźnie zabiegana, właśnie została uszczypnięta przez podstarzałego, łysiejącego grubasa. Podskoczyła, trzepnęła go drewnianą tacą w łeb, po czym ruszyła na zaplecze.
5. Na sesji, podczas wędrówki po górskiej ścieżce gdzieś w Caligomones, Twoja postać napotyka na swojej drodze krwiożerczego... goblina. Odpisz na poniższego posta MG. Przyjmij, że Twoja postać posiada dowolne wyposażenie z dostępnych na targowisku, jak i dowolne zaklęcia z dostępnych w dziale Magia.
Postać posiada 25 Inicjatywy (czyli 25 PI, które przekłada się na wykonywane czynności w turze walki).
Dzień ten był pochmurny i ponury tak jak wszystkie, które w ciągu ostatniego tygodnia dało się zaobserwować w tych okolicach. Silny wiatr nie umilał przechadzki, sprawiając jesienny chłód tym bardziej odczuwalnym. Kręta, górska droga zdawała się ciągnąć w nieskończoność, wkładając do umysłu przestrach przed zabłądzeniem. Zasilany dodatkowo brakiem jakichkolwiek drogowskazów już od dłuższego czasu.
Droga zakręcała po raz kolejny, omijając masywny głaz o spadzistej ścianie, po czym wychodziła na w miarę prosty i szeroki odcinek. Tam to właśnie, dziesięć metrów dalej, na lewo od drogi rósł gąszcz krzaków o pożółkłych liściach. Jedynie niewielka ich część leżała na ziemi, zdradzając dość wczesną porę jesieni.
Wtem monotonia wędrówki przerwana została przez szelest, dochodzący zza owych krzaków. Liście, wraz z gałęziami, poczęły rozstępować się, ukazując wpierw zielonkawą rękę, zaopatrzoną w krzywe i brudne pazury. Następnym widocznym elementem okazał się podobnej barwy nos, ciągnący za sobą resztę paskudnej twarzy o sporych, acz przymrużonych oczach, zaciśniętych, po części ostrych zębach i szpiczastych uszach. Otrzepując się z porwanych za sobą liści i mamrocząc coś pod nosem, z krzaków wyłonił się niewielki goblin.
Ubrany w przepaskę biodrową sporządzoną z bliżej nieokreślonej, obecnie brązowej tkaniny, której oryginalny kolor prawdopodobnie został zapomniany lata temu. W prawej dłoni trzymał krótki, lekko wyszczerbiony miecz.
Jakież było jego zdziwienie, gdy kątem oka dostrzegł postać wędrowca. Wzrok obojga spotkał się. Ułamek sekundy wystarczył, by mieć pewność, że goblin nie ma zamiaru zakończyć tego niespodziewanego spotkania w sposób dyplomatyczny. W oczach dało się dostrzec niejaki szał, czy obłąkanie.
6. Podaj wszystkie błędy w poniższym przykładzie wypowiedzi z posta gracza. Nie przywiązuj wagi do gramatyki czy logiki, a do zasad pisania na sesjach TaLowych:
Cytat:
Podchodzę do karczmarza i spoglądam na niego z obrzydzeniem. Karczmarz odpowiedział mi tym samym.
- Czego wlepiasz gały przykurczu? Dawaj piwa i to już! - warknąłem siadając do pobliskiego stolika.
- No co za lol - westchnąłem wzruszając przy tym ramionami, po czym wychyliłem sporego łyka z przyniesionego po chwili piwa.
Ostatnio zmieniony przez Pelios 2010-11-18, 00:15, w całości zmieniany 4 razy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum