Erxen, w Imperium znane również pod nazwą Państwo za Pustynią, z pewnością dobrze oddaje jego położenie, jak i wiedzę na jego temat posiadaną przez większość mieszkańców zachodniej Sorii.
Kraj ten od zachodu i południa w rzeczy samej graniczy z Wielką Pustynią, nie to jednak jest cechą najlepiej wyróżniającą je spomiędzy pozostałych państw głównego kontynentu. Centrum jego stanowi ogromne jezioro, przez niektórych uważane za morze wewnętrzne. Erx, ze względu na rozmiary rzeczywiście bardziej pasuje do drugiego z określeń, jednak każdy kto choć odrobinę zna się na geografii, bez trudu stwierdzi, iż jest ono mylne. Wody Wielkiego Jeziora są jak najbardziej słodkie, zasilane przez niezliczone strumienie spływające z gór, które to stanowią północną granicę Erxen. Z jeziora wypływa wielka rzeka Naenis, płynąca przez pustynię prosto do morza.
Choć sąsiaduje z pustynią, kraj ten w większości zajmują zielone lasy o bogatej faunie i florze, kwieciste polany i równiny upstrzone polami uprawnymi. W niespotykanej nigdzie indziej zgodzie i wzajemnym zrozumieniu żyją tu głównie dwie rasy. Ludzie i zielone elfy. Niektórzy twierdzą, iż zamieszkuje je także pewna rozumna rasa istot wodnych, ukryta przed wścibskim wzrokiem w głębokiej, niezbadanej toni Wielkiego Jeziora.
Współpraca dwóch ras, zaowocowała także sporym przemieszaniem krwi, przez co półelfy są tu spotykane dosyć często, zaś przemieszane rodziny można napotkać zarówno w leśnych chatach elfów, jak i okazałych budynkach Ludzi znad Jeziora.
Nawet w małych wioskach i zapadłych mieścinach nikt raczej nie wytknie tutaj palcem krasnoluda, czy elfa, o ile nie należą one do ras żyjących w mroku. Orkowie, jory i jaszczuroludzie mogą budzić już nieco inne odczucia, widywane są bowiem niezwykle rzadko. Zazwyczaj jednak miast ze stosem ofiarnym, spotkają się jeno z ciekawością, nieufnością i ostrożnością ze strony miejscowych. Zazwyczaj.
Krajem rządzi Rada Sześciorga, składająca się z trzech przedstawicieli rasy elfów zielonych oraz trzech przedstawicieli rasy ludzkiej. Wszelkie decyzje podejmują wspólnie, często jednak w konsultacji z rzeszą doradców.
W Imperium Erxen często uważane jest za błogą i rajską krainę dobrobytu, o której to opowiada się dzieciom i podopiecznym. W rzeczywistości jednak jest to bezkonfliktowo wolno prosperujące państwo, w którym prawo choć nie uprzykrza życia przeciętnemu mieszkańcowi, potrafi mocno zaleźć za skórę przyjezdnym. Pospolite przestępstwa są zazwyczaj surowo karane, zaś za świętokradztwo czy zbeszczeszczenie świętego miejsca czy zwyczaju można przypłacić nawet życiem. Jeśli zatem nie jest się zaznajomionym ze zwyczajami i świętami w danym rejonie Erxen, należy bardzo się pilnować. Nigdy nie wiadomo bowiem, czy owa kuropatwa, która wpadła prosto pod kopyta naszego konia, nie była przez okoliczną społeczność uważana za reinkarnację Illierneya Walecznego - Zbawcy pięciu wsi i dwóch kotów.
Najważniejsze miejsca:
Erxene - stolica państwa i największe z miast Erxen. Zamieszkiwane w większości przez ludzi i półelfy, żywo korzysta z dobrodziejstw jeziora jak i okolicznych lasów. Tutaj to znajduje się Eiseldir, czyli budynek rady, w którym zasiada sześciu jej przedstawicieli jak i rzesza doradców. Miasto łączy w sobie typową ludzką architekturę z lekkim i finezyjnym elfim stylem. Mury choć sprawiające wrażenie bardziej ozdobnych niż obronnych sprawdzają się zadziwiająco dobrze, o czym można dowiedzieć się z legend dotyczących walk z ludem pustynnych orków, które to przed wiekami dotarły do samej stolicy, gdzie pomimo kilkuletniego oblężenia i kilku prób przejęcia miasta, zostały w końcu zdziesiątkowane i wypędzone.
Haries - miasto wybudowane na wyspie pośrodku jeziora. Choć wielkością nawet w 1/10 nie dorównuje Erxene, jest niekiedy uważane za najważniejsze i wielokrotnie debatowano nad uznaniem go prawowitą stolicą. Miejsce to uważane jest przez wszystkich Erxeńczków za święte. Choć na miano to zasługuje bardzo wiele miejsc w tym zabobonnym państwie, Haries jest z pewnością największe. Żaden obcokrajowiec nie ma tu prawa wstępu, nie przysługuje ono nawet większości z rodowitych krajan. Tylko ci o wysokiej pozycji społecznej, duchowej, zasłużeni i urodzeni w Haries mogą się po nim swobodnie poruszać. Niewiele zatem wiadomo o tym miejscu, wielu jednak 'widzących magię' uważa, że miejsce to emanuje niesamowitym jej natężeniem.
Hexierius - miasto handlowe, niewiele ustępujące Erxene pod względem zajmowanego obszaru. To tutaj najczęściej wita się obcokrajowców, to tutaj kwitnie handel z innymi nacjami i to tutaj najbezpieczniej jest się udać gdy po raz pierwszy odwiedza się Erxen. Choć fanatyków, świąt i przesądów tu nie brak, ich natężenie nie jest tak wysokie jak w innych miastach i wioskach na terenie tego państwa. Architektura przypomina tą w Erxene, mniej w niej jednak z elfickiej lekkości, co widać już po murach, niewiele różniących się od typowo Imperialnej architektury.
Waluta:
Erxen jako państwo bardzo zapatrzone w tradycje, niechętnie operuje walutą Imperialną, posiada zatem jej własny odpowiednik. Co ciekawe, jako, że kraj ten nigdy nie posiadał pokładów złota, ich waluta opiera się tylko na miedzi (EM), srebrze (ES, SS) i platynie (T).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum