TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Klamry Yora
Autor Wiadomość
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-12-26, 16:42   Klamry Yora


Klamry Yora

Kroniki Anatoila



Bywa że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Czarne bywa białym... Białe bywa czarnym. Najgorsze jest jednak to gdy kolory te zostają wymieszane i dostrzega się tylko szarość.

Anatoil podróżował długo. Wpierw przeprawiał się przez jaszczurze terytoria. Droga nie była zbyt przystępna gdyż bagniste tereny dawały się we znaki. Teraz zaś znalazł się na nieco innym choć całkiem podobnym krajobrazie. Na ziemi zwanej Tellus d' Jor.

Jego buty chlapały po jeszcze bardziej wilgotnej niż zwykle powierzchni drogi która prowadziła wzdłuż drzew które upodobały sobie tego typu podłoże. W oddali ujrzał wyrastającą wioskę. Wyrastającą mogło się okazać właściwym słowem gdyż domy były umocnione na drewnianych platformach co nie było zbyt dziwnym. Żadna budowla nie byłaby na bagnach solidna chyba że osadzona w niezwykle głębokich gruntach. Łowca był już nieco zmęczony i głodny gdyż bagna nie były najlepsze na to by bezszelestnie skradać się do zwierzyny.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-12-26, 16:47   

Anatoil bełkocząc pod nosem podnosił ciężkie nogi, całe jego ubranie było brudne i przemoczone, a on sam miał już dość widoku bagien i wszelkich innych gadzich, czy też jorzych krajobrazów. "Wioska" - powiedział pod nosem i podniósł głowę okrytę kapturem zastygając w pozycji, gdy właśnie był jedną nogą na kamieniu, na który chciał wejść, a jedną nadal trzymał na mokrej ziemi. Zdjął, szarą już od kilkunastodniowej podróży", ręką kaptur, a poźniej opuścił bezwładnie ręke. Patrzył jeszcze chwilę na ten widok, po czym wdrapał się drugą nogą i ruszył dalej przed siebie, aż do bram ...
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-12-26, 17:01   

Anatoil ruszył powoli w kierunku bram które w rzeczywistości były zaledwie drewnianymi wrotami cała zaś wioska otoczona niezbyt wysoką palisadą. Dzień był spokojny co mogło pocieszać po wczorajszej gwałtownej burzy. Łowca zbliżał się coraz bardziej, tak że po chwili mógł już dostrzec dwójkę jorzych strażników rozmawiających ze sobą przy wejściu. kiedy jednak ujrzeli łowcę zaczęli spoglądając w jego kierunku. Jeden położył rękę na mieczu jednak nie wyciągnął ostrza.

- Coś ty za jeden i czego tu szukasz? - spytał ten który położył dłoń na ostrzu
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-12-26, 17:03   

- Spokojnie przyjacielu - powiedział opierając się ręką na jego barku i cicho sapiąc ze zmęczenia. Poklepał jora po ramieniu i wyprostował się.

- Szukam gościnny, mam nadzieję ją tutaj znaleźć - powiedział nadal lekko dysząc i uśmiechajac się w charakterystyczny "słodkokwaśny" sposób. Spojrzał w niebo, wyglądało kompletnie inaczej niż to, które znał z Królestwa, nigdy jeszcze nie był na ziemiach szczuroludzi. - Więc jak? - spytał patrząc już na strażnika.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-12-28, 18:33   

Strażnik spojrzał krzywo na Anatoila kiedy ten poklepał go po ramieniu. Jednak nie zrobił żadnego gwałtownego ruchu a jedynie prychnął po jego słowach.

- "Włochaty Jenny" jest za pierwszymi trzema chałupami w lewo. Tam dostaniesz posłanie i posiłek. Niech jednak tylko się dowiem że wszczynasz burdy a nawet się nie zorientujesz kiedy moja stal przebije twoje trzewia.

- Daj spokój Zanh - rzucił ten drugi

- A co? Nie będzie tak?

Pierwszy jedynie wzruszył ramionami. Zanh odsunął się robiąc łowcy wejście do wioski mierząc go uważnie swym jorzym wzrokiem. Tuż za bramą łowca ujrzał ciągnący się wzdłuż obu stron ścieżki rząd drewnianych chałup wzniesionych na solidnych platformach.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-12-28, 18:44   

Anatoil tylko skinął głową do milszego strażnika i jak najszybciej wszedł "do środka" wioski. Cóż, zadupie jakich mało, ale łowca bywał i w gorszych miejscach. Wolnym krokiem zbliżał się do karczmy, swoją drogą dziwna nazwa jak na gospode, ogladał uważnie drewniane chaty, miejsce nie należało do najprzyjemniejszych. Anatoil bał się tylko jednego, ziwnnych złodziei Tellus de Jor. Według wskazówek kierowało się do karczmy.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-12-29, 00:01   

Anatoil przemieszczał się wzdłuż budynków mogąc podziwiać codzienność wioski. Jedna jorzyca przewieszała właśnie przez sznur jakieś stare poszarpane szmaty pewno świeżo wyprane. Inny garbował na dworze skórę jakiegoś zwierzęcia... Wkrótce łowca dostrzegł także i karczmę. Wyróżniała się wielkością i szyldem przed nią. Przed jej budynkiem na werandzie platformy dwójka jorów popijała trzymane w ręku piwo. Z środka dochodził wesoły gwar bywalców.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-12-29, 00:56   

Anatoil uśmiechnął się lekko, ale życzliwie na widok codziennego życia mieszkańców. Miał nadzieje, że oni będą równie życzliwi dla jego sakiewki. Wszedł do środka karczmy, przystanął i rozejrzał się. Wzrokiem szukał wolnego miejsca i lady. Podszedł do karczmarza, położył na blacie łokiec, a podbrodek oparł na zacisnietej piesci.

- Ile za nocleg?

Wiedział,ze jako człowiek wzbudził spore zainteresowanie, od czasu do czasu rzucał okiem to w lewą to w prawą strone, żeby wiedzieć co się dzieje wokół niego, starał się jednak też nie zwracać na siebie uwagi zadnymi gwałtownymi, czy agresywnymi zachowaniami.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-12-30, 18:27   

Anatoil kierując swe kroki na drewnianą platformę został oprowadzony wzrokiem przez zauważoną wcześniej dwójkę. Otworzył drzwi do wnętrza. Ujrzał średniego rozmiaru karczmienną salę. Za ladą krzątał się jorzy gospodarz, między stolikami lawirowały kelnerki-jorzyce. Przy kuflach rozmawiali ze sobą jorzy mieszkańcy tejże wioski bądź też jorzy wędrowcy gdyż tego łowca wykluczyć nie mógł. Jedynie dwa elementy tutaj nie pasowały. Postać ludzkiego łowcy w drzwiach i ponury klient w czarnym płaszczu i długich włosach tegoż samego koloru prawdopodobnie również będący człowiekiem. Anatoil podszedł do lady pytając o nocleg lustrując bacznie otoczenie.

- Pięć srebrników. Z wyżywieniem osiem - rzucił beznamiętnie gospodarz spod łaba
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-12-30, 18:35   

"No prosze, nie jestem sam" - powiedział i usmiechnał się. Sięgnał do kiszeni po pieniądze i zmierzył człowieka wzrokiem. Gdy zorientował się, że jor czeka na zaplatę, wyciagnął osiem srebrnych monet i wysypał mu je na ręke.

- Chyba wszystko się zgadza? - upewnil się.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-12-31, 12:19   

Człowiek siedział niewzruszony popijając jeden z tutejszych trunków lustrując z wolna wzrokiem całe otoczenie. Może po prostu był ostrożny w tych okolicach lub lubił obserwować. Łowca wyciągnął z sakiewki osiem srebrnych monet podając je gospodarzowi. Ten przeliczył i schował do własnego skórzanego worka.

- Zgadza się - rzucił pod nosem do Anatoila.

Podał mu klucz który zapewne służył do otwarcia jego pokoju.

- Trzecie drzwi po lewie. Na piętrze. Klucz bądź opłata za następny dzień jutro z rana u mnie.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-12-31, 12:38   

Anatoil nie przewidywał dłuższego przystanku we Włochatym. Wziął klucz i od razu ruszył do pokoju. Trzecie po lewej. Otworzył je i wszedl do środka. Rozebral się z ekwipunku, był nieźle poobcierany od ostatniej podroży. Co prawda nie należał do tych, którzy płacza na myśl o noc w lesie, lecz nie uważał tego za jakaś specjalną przyjemnośc i noc w karczmie, nawet jeśli za osiem srebrnych, po dłuższym nocowaniu w puszczy, była czymś czego właśnie potrzebował
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-01-06, 14:08   

Łowca po zabraniu klucza wyruszył schodami znajdującymi się w rogu karczmy prowadzącymi w górę na piętro. Zastał tam niewielki korytarz którym podążył zatrzymując się przy właściwych drzwiach. Otworzył je w wszedł do środka. Zastał tam łoże Które powinno pozwolic mu nocą wygodnie się wyspać. Stolik tuż obok oraz dwa krzesła znajdujące się wokół nieco większego okrągłego stołu na środku pokoju. Anatoil zdiął ciężki ekwipunek pozwalając jego ciału odpocząć i rozluźnić się nieco.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-01-06, 14:20   

Usiadł na lozku i rozluźnil wszystkie miesnie garbiac si przy tym lekko i zwieszajac głowę. Co go czeka tym razem? Położyl sie na łozku. Wiedział, ze wioska nie jest tak spokojna jak moglo sie wydawac, po za tym wiele już słyszał o jorach i nie były to pozytywne rzeczy. Po za tym ci szczuroludzie, z ktorymi sie spotkał tez nie należeli do miłych wspomnień. Z ta mysla niepewnego jutra, ani nawet dzisiaj, zasnał.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-01-07, 19:53   

Anatoil położył się wygodnie na łóżku ze świadomością tego że nie znajduje się zapewne w najbezpieczniejszym miejscu na świecie. Jednak zmęczenie zapewne przyciemniało nieco tą wizję. Poza tym nabył już nieco doświadczenia podczas podróży by móc zignorować takie sprawy. Obudził go nagły harmider za oknem. Czuł się już wypoczęty, może nie w pełni lecz jednak dość solidnie co świadczyło że jest wczesne rano. Kolor nieba nawet mógł wskazywać że za jakiś czas zacznie świtać.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-01-09, 22:05   

Anatoil podniósł się w podłym nastroju. Zwiesił nogi i oparł się rękoma o łóżko. Rozejrzało się po obskurnym pokoju. Gdzie on szedł i co do kurwy nędzy robił w tym miejscu? Wstał i sięgnął po spodnie i pas znajdujące się na krześle. Boże jak to waliło! Musiał kupić nowe, gdy tylko zarobi coś złotych, bo tego zapachu nie dało się znieść. Bagna szczuroludzi były wyjątkowo "brudne" Zresztą nie miał jakichś kompleksów w związku z tym, zwłaszcza na Tellus d Yor, gdzie mało kto wiedział czym jest higiena, podobnie było na Gadzich Bagnach. Machnął od tak reką, żeby zakonczyć ten temat rozmyślań i sięgnał po resztę zmiętolonego ubrania na oparciu krzesła. Założył wszystko po kolei i poprawił pas. Upewnił się, że wszystko jest jak nalezy. Westchnął. "Kolejny dzień bez celu skurwysynu" - powiedział cicho, ruszył do drzwi i zszedł na dół na śniadanie.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-01-10, 20:57   

Łowca wstał z łóżka ubierając już rzeczywiście nieco zchodzone ubrania zwłaszcza po przemierzeniu bagien. Poprawił jeszcze ekwipunek tak aby miał do niego dobry dostęp w razie czego i ruszył na dół. Zza okna Anatoil dosłyszał jednak wściekłe "Parszywi głupcy". Nie wiedział jednak od kogo był to głos i do czego się odnosił. Zszedł na dół gdzie panowała kompletna pustka a zaspany gospodarz popijał ciepły napój siedząc za ladą. Skinął od niechcenia głową na "dzień dobry" łowcy gdy tylko go ujrzał.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-01-10, 21:08   

Uśmiechnął się gorzko. "Miło" - pomyślał i nawet nie skinął karczmarzowi w ramach dzień dobry. Rozejrzał się po karczmie. Pusto, strasznie pusto. Podszedł do lady i zapytał

- Jaki dziś specjał za moje srebrne monety?

Następnie spojrzał za siebie, żeby sprawdzić, czy może nie widać za oknem karczmy tego, który krzyczał.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-01-12, 18:41   

Gospodarz skinął głową po czym zniknął na chwilę na zapleczu. Kiedy wracał miał na drewnianym talerzu już kilka kromek chleba wyłożonych zapewne kompozycją tutejszych warzyw. Obok znajdywał się owoc przypominający Anatoilowi nieco jabłko tylko nieco wydłużone. Nie widział z pozycji przy ladzie zbyt wiele jednak gdyby poszedł kawałek dalej ujrzał by trzech leżących w kałuży krwi jorów. Po chwili do karczmy wszedł człowiek którego Anatoil widział także wczoraj. Łowca mógł się założyć że kiedy tamten go mijał udając się na piętro miał na płaszczu świeży szkarłat.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-01-12, 23:30   

Anatoil zbytnio nie przejął się zbytnio wizytą nieznajomego, aczkolwiek starał się go mieć na oku, gdyby wykonał jakiś ewentualny ruch. Znacznie bardziej interesowało go to co otrzymał na talerzu. Po tylu dniach pierdolenia się z bagnem i korzonkami potrawa z karczmy smakowała jak królewska pieczeń. Z pewnością była warta trzech srebrnych.

Teraz cieszył się z tego co miał
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-01-13, 17:35   

Człowiek nie wykazał większego zainteresowania Anatoilem. Po prostu ruszył zapewne do swojego pokoju na piętrze. Anatoil wziął poranny posiłek i rozkoszował się jego smakiem. Może nie był on wykwintny. W królestwie uznano by go zaledwie za przeciętny, lecz dla łowcy zdawał się być rzeczywiście wyśmienity. Na dworze zrobił się mały harmider. Wkrótce w drzwiach gospody stanęło kilkoro strażników. Dwójkę z nich Anatoil już znał. Widział ich przy wejściu do wioski.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-01-15, 15:43   

Anatoil nawet nie się poruszył, pochylił się tylko nad talerzem i jadł dalej smaczną potrawe. Wiedział, że szykuje się mało ciekawa sytuacja, ale jeszcze do niej nie doszło i łowca nie zamierzał robić żadnym gwałtownych ruchów, żeby ją przyspieszyć lub pogorszyć.

Tak to była naprawde dobra pieczeń
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-01-16, 22:20   

- To ten - warknął jeden z strażników którego wcześniej.

Ten mniej uprzejmy. Ruszył szybkim krokiem w kierunku Anatoila po drodze wyciągając miecz. Jego wściekłe spojrzenie świadczyło o tym że zapewne łowca będzie musiał zakończyć swój posiłek przedwcześnie.

- Ostrzegałem Śmieciu! Żadnej burdy! A tu - rzucił w jorzym języku całą wiązankę wyrazów które zapewne były przekleństwami skierowanymi do łowcy - Trzy trupy! Już ja ci bebechy poprzestawiam.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2008-01-17, 18:47   

Anatoil nie drgnął nawet. Dokończył jeść obiad (bo już go kończył), wziął chustę i wytarł nią buzię. Odsunął się od stolika i wstał.

- Widzisz to? - wskazał ręką łuk, który znajdował się na jego plecach uginając łokieć. Czy w martwych są strzały taki jak moje? Nie mam pojęcia o czym mówisz, karczmarz może potwierdzić, że spałem u góry. Jestem tylko przejazdem i dzisiaj właśnie opuszczam waszą wioskę, przykro mi z powodu waszych towarzyszy, ni szukam kłopotów - powiedział, lecz nie ruszył się i czekał na odpowiedź.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2008-01-17, 19:12   

- Już ja ci dam łuk - warknął wyciągając miecz przed siebie drugi strażnik spotkany przy bramie jednak chwycił go za ramię - Zaczekaj idioto! - warknął - Wpierw upewnij się czy zabijasz właściwego - Następnie zaś zwrócił się do gospodarza - Czy to prawda? - Ten pokiwał jedynie nerwowo głową. Zapewne był świadom tego że gdyby rozpoczęła się walka część karczmiennych mebli musiałaby zostać wymieniona - Widzisz!?

- Musiał mieć z tym coś wspólnego. Któż by inny to zrobił?

- Słyszałeś że nie on! Wychodzimy! - rzucił do kompana a następnie skinął głową Anatoilowi. Kiedy część kompanii znalazła się za drzwiami strażnik spojrzał na łowcę - Zabójstwa dokonano tuż pod karczmą... Jeśli wiesz czyja to robota... -zawiesił głos spoglądając wymownie na Anatoila
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group