TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Czciciele (Kroniki Zaana - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-31, 20:51   Czciciele (Kroniki Zaana - Wprowadzenie)

"Grandiel, cóż można rzec o tej istocie. Zaiste jest to straszny demon przypominający wielkiego kreta, władający perfekcyjnie magią ziemii. Zapewne zna także inne dziedziny czarów możliwe jednak, że nikt nie dowie się jak jest potężny"
Paulo "Wspomnienia Zebrane"

Wielki Las, Królestwo Elfów, zwane także Źródłami Natury. Piękne, zapierające dech w piersiach lokacje, drzewa wielkości niewielkich gór. Wbrew pozorom tu także zdarzają się miejsca zdradzieckie i śmiertelnie niebezpieczne. Pomiędzy wielkimi drzewami czają się niezwykle groźne bestje, nie są one jednak czymś często spotykanym i gdyby jakiś śmiałek, któremu życie niemiłe, chciał na nie zapolować, mocno natrudzić by się musiał by jakąś znaleźć.
Gdzieś na północny zachód od Litirii, Miasta Mędrców, pewien Druid o imieniu Zaan właśnie przesiadywał oparty o pień drzewa, spożywając posiłek złożony z darów natury, znalezionych pośród leśnej knieji. Jagody, porzywne grzybki, owoce Ratafii, to wszystko zdołało napełnić jego żołądek na długi czas.
Zaan, jak na Elfa przystało, od urodzenia mieszkał w Lesie, wśród drzew i zwierzyny. Nie wydawał się nikim szczególnym i zapewne historia nigdy by o nim nie wspomniała gdyby nie kilka ciekawych zbiegów okoliczności. Chcąc nie chcąc, cichy Druid, stroniący odludzi został wplątany w wydarzenia mające na zawsze zmienić wygląd Sorii.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-31, 20:59   

Zaan skończył posiłek i powoli wstał. Rozejrzał się do okoła. Uśmiechnął się patrząc na zdrowe i silne drzewa i rośliny. Powoli ruszył przed siebie.-Gdybym tylko dostał wskazówki od mędrcó, wiedział bym co mam robić. A tak, sam muszę domyślić się kiedy będe "gotów" aby wejść w ich szeregi...- pomyślał. Pozbierał swoje tobołki i ruszył przed siebie...
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-31, 21:08   

Zaan bowiem, nie był jeszcze Druidem oficjalnie. Nauczył się magii, poznał prawa rządzące lasem, spełniał wszystkie warunki bycia Druidem oprócz jednego. Doświadczenia.
Mędrcy stwierdzili, iż nim Bohater będzie mógł przyłączyć się do nich, musi jeszcze nabyć nabyć tej cechy. Dlatego teżmusiał ruszyć przed siebie, wgłąb Wielkiego Lasu. Nie wiedział gdzie idzie, ni co ma zrobić dokładnie. Mędrcy nie sprecyzowali, kiedy Zaan będzie gotów. Powiedzieli mu tylko.
"Gdy nadejdzie czas, dowiesz się tego pierwszy."
Słowa te nie pocieszyły jednak Bohatera.

Słońce poczęło znikać z nieboskłonu, nadchodził wieczór. Druid przebył już całkiem sporo drogi od ostatniego postoju. Zastanawiał się właśnie nad kolejnym, gdy usłyszał w oddali dziwne, nieokreślone dźwięki. Przypominały nieco zawodzenie.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-31, 21:14   

Zaan zwrócił się w tamtym kierunku i zaczął powoli skradać. Starał się nie zrobić większego chałasu... Wciąż nasłuchiwał...
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-31, 21:51   

Dźwięki stawały się coraz głośniejsze gdy Zaan sbliżał się do ich źródła. Poruszał się praktycznie bezselestnie, nie było to wielkie wyzwanie dla Elfa - Druida.
Po chwili oczom Bohatera ukazał się zaskakujący obraz.
Okromna kamienna budowla, wybudowana wokół wielkiego, niezwykle starego drzewa. Wyglądem przypominała schodkową piramidę, z mnóstwem posągów i płaskorzeźb.
Na szczycie piramidy znajdowało sięcoś rzypominające kryptę. Niewielkie kolumny, trójkątne zadaszenie, wszystko z szarego kamienia. Dwa spore posągi "broniły" wejścia do środka. Przed nimi zaś stała postać z wzniesionymi ku górze rękoma. Wydobywała ona z siebie wyjące odgłosy. Wtórowało zaś jej kilka osób stojących w półkolu u podnóża piramidy. Wszyscy nosili brązowe maski, Zaan nie byłw stanie jednak określić co one przedstawiały.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-31, 21:57   

Druid spoglądał zdziwiony na widowisko. Nie wiedział co o tym sądzic. Zaczął zastanawiać się nad podejsciem do owych dziwnych postaci lecz cos w głębi jego umysłu ostrzegało go przed nimi... Z drugiej strony, wyglądało to jak gdyby modlili się do owego wielkiego drzewa, a co za tym idzie mogli być immymi druidami... Nie wiedząc co robić stał bezczynnie w cieniu drzew przyglądając sie.
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-31, 22:10   

Postacie wydawały z siebie przeciągłe wycia, raz po raz wymachiwali rękami w dziwnych gestach. Zaan nie miał już wątpliwości, że natknął się na jakiś kult, nie wiedział tylko jeszcze, czemu jest on poświęcony.
Po niedługiej chwili, gdzieś zza piramidy, jeden z zamaskowanych kultystów wyprowadził zamaskowaną, skąpo ubraną dziewczynę. Druid dostrzegł, że jest ona skrępowana i najwyraźniej stara się uwolnić.
Osobnik przywiódł ją pod same schody, wszyscy zwrócili się w jej stronę wzmagając wycie.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-31, 22:17   

Zaan w tym momencie zrozumiał ze to chyba jednak nie są druidzi... Rozejrzał się po piramidzie oceniając liczbe potencjalnych przeciwników. Zaatakowanie ich moze byc głupim posunięciem. Mają przewage liczebną lecz czy jest jakis sposób a by dziewczynie nie stała się krzywda?? Zaczął gorączkowo myślec...Co robic...
W koncu zdobył się na odwage, i wyszedł spomiedzy drzew.
- Co się tu dzieje!!?? Krzyknął. Serce waliło mu strasznie, lecz starał się nie dac po sobie poznac swojej niepewnosci co do słusznosci jego pobtu tutaj...
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-31, 23:42   

Druid zastygł w niemym oczekiwaniu na reakcję osób w maskach. Nie doczekał się jej jednakże. Nikt nie zwrócił najmniejszej uwagi na jego słowa, ni też na jego osobę. Wszyscy nadal wydawali z siebie wyjące odgłosy. Dziewczyna była powoli prowadzona w górę piramidy, po długich schodach.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-01, 21:39   

Elf zerwał się z miejsca i biegiem ruszył w górę schodów. Coś tu jest nie tak- pomyślał. Chciał za wszelką cene pomóc dziewczynie lecz nie wiedział czy sobie poroadz. W połowie schodów zatrzymał się i zaczął zbierać kamyki(o ile tam jakies są) poczym rozpoczął rozpoczął zaklęcie Magicznej Procy.
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-04-02, 11:32   

Gdy Zaan zbliżał się do budowli, ujrzał to co wcześniej skrywały przed nim drzewa. Przed świątynią, na obszarze w kształcie koła o średnicy około 20 metrów, nie było żadnej trawy ni mchu, ni jakiejkolwiek roślinności. Była tam pusta ziemia, co w lesie nie było widokiem powszednim. Koło to otoczone było dziwnymi wyrytymi w ziemi znakami, na jego środku zaś, znajdowała się kupka, utworzona z substancji, niewiadomego pochodzenia.
Gdy Druid dobiegł do schodów, wymijając Kultystów, jeden z nich złapał go za ramię. Zaan mało się nie przewrócił.
Osobnik w masce zacisnął rękę mocno na jego ramieniu, nie widać było jego twarzy, jasne było jednak, że nie jest zbyt uradowany.
Dziewczyna była prowadzona w górę schodów, wszyscy wyznawcy dziwnego kultu zaś, otoczyli kapłana dośćciasno, nie przerywając swego wycia.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-02, 23:06   

Zaan coraz bardziej zdenerwowany spróbował chwycić za maske przeciwnika i zdjąć mu ją z twarz.Przynajmniej będe wiedział z czym walcze.... Następnie spróbował wyrwać się z uścisku napastnika.
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-04-03, 19:30   

Zaan szybkim ruchem zerwał maskę z trzymającej go osoby.
Okropna gnijąca twarz, pusty oczodół, drugie oko zaś całkowicie ślepe. Tego byćmoże spodziewał się Druid, ujrzał jednak coś zupełnie innego.
Pod maską bowiem, kryła się całkiem zwyczajna twarz młodego jeszcze Elfa. Wzrok miał stanowczy, jednak nieco nieobecny.
Bohaterowi niestety nie udało wyrwaćsię z uścisku Kultysty, gdyż już po chwili, poczuł na sobie ręce pozostałych. Teraz trzymali go już wszyscy wyznawcy bliżej nie określonego bóstwa.
Dziewczyna została doprowadzona na sam szczyt piramidy. Osobnik przewodniczący rytuałowi zwróciłsiędo niej i rozpoczął wycie nieco w innej tonacji.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-03, 20:23   

Elfy??- zaczął gorączkowo myśleć młody druid... Coś jest naprawde nie tak... Spróbował wymierzyć porządny policzek najblizej stojącemu, na wpól otępionemu elfowi...Moze to mu rozjaśni umysł Spojrzał w kierunku dziewczyny, która najwyrażniej miała zachwile zostac poświecona...
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-04-03, 20:28   

Zaan zadał policzek zamaskowanemu osobnikowi stojącemu tuż przed nim. MAska nieco przekręciła mu się na twarzy. Jedynym efektem tego czynu, było jeszcze większe unieruchomienie Bohatera. Teraz Kultyści trzymali go także za ręce, nie przerywając wycia.
Na szczycie piramidy, Naczelny Kapłan napoił dziewczynę czymś z niewielkiej buteleczki. Ta zakaszlała, nie było widać jednakże żadnego efektu. Wszyscy zaprzestali wycia, zapadła całkowita cisza przerywana jedynie przez odgłosy szamotania się Elfki i Druida.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-03, 20:34   

Elf zaprzestał wszelkich prób uwolnienia się widząc ze nie mają one sensu... Rozluznił się i czekał zrezygnowany na rozwój wypadków... chyba nic nie mógł uczynic aby pomóc dziewczynie...
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-04-03, 20:44   

Dziewczyna powoli zaczynała dygotać, Druid nie widzał dokładnie, jednak, z jej ust najwyraźniej wyciekała piana.
Kapłan wypowiedział kilka nie zrozumiałych dla Bohatera słow. Następnie z całej siły, wbił dłoń z rozczapiżonymi, niczym szpony, palcami prosto w pierś Elfki. Krew bryznęła na jego twarz. Wyciągnął ręke, w niej zaś trzymał jeszcze bijące serce dziewczyny. Wypowiedział kolejny potok niezrozumiałych słów. Wtedy wszyscy zwrócili głowy w stronę kręgu ziemi.
Gdy Kapłan zakończył wszyscy zamarli w oczekiwaniu.
Nic się jednakże nie stało. Zaan usłyszał pomruki dezaprobaty wśród Elfów. Kapłan nagle wykrzyknął na cały głos.
"Czemuż, ach czemuż wszechpotężny Grandiel nie chce do nas przyjść, czemuż nie raczy się nam ujawić !?" padł na kolana wznosząc ręce ku górze.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-03, 20:48   

W Zaanie wezbrała złość... Czyżby poświęcili zycie tej niewinnej dziewczyny na marne?? Poraz kolejny szarpnął się z całych sił próbując uwolnic się z uścisków elfów w nadzieji ze chwila zawodu ich rozproszy... Co teraz!!??
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-04-03, 20:54   

Wszyscy zaczęli wyrażać szeptem swoje niezadowolenie i zawiedzenie.
"Znowu nic ?"
"Kiedy w końcu się nam uda?"
"Nigdy nie ujrzymy Grandiela jak tak dalej pójdzie."
"A może on wcale nie istnieje."

Kapłan dopiero teraz zobaczył Zaana. W jego głosie brzmiała rozpacz i surowa obojętność.
"Wrzućcie tego intruza do lochów." rozkazał.
Druid nie był w stanie ni się wyrwać ni stawiać jakikolwiek opór.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-03, 21:26   

Zaan bez oporów dał zanieść się do lochów... Rozejrzał się po pomieszczeniu do którego go zaprowadzono. Zaczął zastanawiać się nad swoim położeniem... Nie było ono najwspanialsze... Musiał czekać...
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-04-04, 20:40   

Kultyści zaprowadzili Druida na bok kamiennej Piramidy. Tam znajdowało się wejście do podziemi. Lochy znajdowały się właśnie pod piramidą.
Kamienne schody, lekko już popękane, dotknięte zębem czasu. Za nimi rozpoczynał się ciasny korytarz nie oświetlony żadnym światłem. Elfom jednak zbytnio to nie przeszkadzało, gdyż natura obdarzyła ich we wzrok zdolny przebić nawet największą ciemność. Zaan zatem widział w miarę dokładnie wszelkie szczegóły na kilka metrów przed sobą. Nie było jednak nic do oglądania. Ściany były całkowicie puste, nikt nie zaopatrzył ich nawet w wiszące pochodnie, czy jakiekolwiek rysunki.
Po przejściu kilkunastu metrów oczom Druida ukazała się cela. Miast metalowych prętów, miała jednakże kamienne kolumny, które były od siebie odległe o około 5 cali. Drzwi ku zdumieniu Bohatera nie było.
Jeden z Kultystów, w przeciwieństwie do reszty, noszący zdobioną szatę podszedł do kamiennych kolumn i przyłożył rękę do jednego z nich. Po chwili oczekiwania kolumna rozpadła się tworząc wąskie wejście.
Inny zamaskowany Elf wepchnął Zaana do środka, nim ten zdążył zareagować, Kultysta w zdobionej szacie przyłożył rękę do ziemi. Kolumna na nowo się odbudowała, zamykając Druida w celi.
Grupka odeszła szybkim krokiem.
Bohater znajdował się teraz w pomieszczeniu o wymiarach mniej więcej 5x8x2 metry. Nie było w nim okien, jedyne wejście zostało dopiero co zamknięte. Po ziemi walało się trochę kości i szczątków naczyń.
Zaan dopiero po chwili zauważył, iż nie jest w celi sam. W kątach siedziały skulone jeszcze 2 Elfki oraz 3 Elfowie. Wszyscy byłi brudni, ich wzrok zaś wyrażał znużenie i szczątki strachu. Wszyscy bez słowa wpatrywali się w Druida.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-04, 20:52   

Zaan zmierzył spokojnym wzrokiem pozostałych więzniów... Rozmyślał nad tym co przed chwilą się stało... Wyglądało na to ze kultysta uzył pewnego rodzaju magi ziemi do zmiany kształtu kolumn... A to by oznaczało ze mógł być pewnego rodzaju druidem, choc biorąc pod uwage ceremonie i poświecenie dziewczyny mógł być w błedzie... Brakowało mu wiedzy...
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-04-04, 20:57   

Po dłużeszej chwili ciszy jeden ze współwięźniów odezwał się do Zaana. Był to Elf o smutnych oczach i przybrudzonych, krótkich włosach. Ubranie jego było lekko poszarpane.
"Zatem także dałeś się złapać tym szaleńcom..." w jego głosie brzmiał smutek i zrezygnowanie.
 
 
     
Zaan Baenre 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 96
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-04-04, 21:02   

-Tak..-odparł powoli Zaan.-Wiesz moze kim oni są i co próbują osiągnąc przez swoje rytuały?? Są one dość... Brutalne...- spojrzał na Elfa czekając na odpowiedz.
_________________
Arment
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-04-04, 21:15   

Elf westchnął, jego wzrok skierował się ku pustemu korytarzowi.
"Zdaje się, że prubóją przyzwać jakiegoś Grandiela. Nie przywiązywałbym jednak do tego większej wagi, gdyż jest to zapewne jakieś wymyślone przez tych szaleńców bóstwo. Ich rytuały są brutalne i trzymają nas tu tylko po to, by mieli "materiał" do ich wykonywania. Mi udało się przeżyć już prawie tydzień. KAżdego dnia powtarzają rytuał w nadzieji, że w końcu im się on powiedzie. Cóż za marnotractwo życia..." spuścił wzrok lekko kręcąc głową.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group