TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Khazarid
2014-04-26, 17:38
Zrozumieć niepojęte
Autor Wiadomość
Khazarid 
Mistrz Gry
Fechmistrz



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2008
Posty: 900
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-04-24, 19:48   

Ervin, siadając za biurkiem jak został poproszony, miał za sobą jeszcze pół metra przestrzeni do ściany. Mało, ale wystarczająco dużo dla komfortu. Bardziej niż ścianą powinien jednak przejmować się samym biurkiem, które bez zawartości szuflad spokojnie ważyło ze sto kilogramów.

Strażnik usiadł na drugim z krzeseł, kładąc splecione dłonie na blacie biurka przed sobą, pochylając się do przodu.

- Bibliotekarze dali mi do zrozumienia, że pańskie nazwisko brzmi Ichaer - zaczął mężczyzna. - A więc panie Ichaer, co może mi pan powiedzieć o jorze Isku, jakie jest z nim pańskie powiązanie i jaka jest pańska rola w poszukiwaniach Ostrza Żniw?

Pytania uderzyły Ervina niczym otwarta dłoń w twarz. Zaskoczenie było pełne, czasu na wymyślenie odpowiedzi mało...

[...]-5 do testów blefu
 
 
     
Ervin 
Uwieczniony w Historii
Żniwiarz



Wiek: 31
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 1100
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-04-25, 17:33   

A czy jego nazwisko ma tutaj jakiekolwiek znaczenie? Swoje myśli wyraził równie szybko poprzez słowa.
-A co ma do tego to, jak się nazywam? - Uniósł lekko brwi.
Uważnie mierzył siły, jakie może wykorzystać w tym starciu na słowa. Najmniejsze potknięcie może go wiele kosztować. Wykazał się wielką głupotą, zdradzając swoje prawdziwe imię.
- O jorze Isku mogę powiedzieć tyle - Odetchnął, zastanawiając się - że widziałem go do tej pory raz w życiu, jeden cały dzień i całą noc. Jest bliskim przyjacielem mężczyzny który obdarzył mnie gościną, zapewniając dach nad głową i pożywienie przez ostatnie pół roku. W zamian za tę gościnę, poprosił mnie o odnalezienie przyjaciela, który nie zjawił się na umówione spotkanie. Wszystko co powiedziałem bibliotekarzom o tym całym - prychnął - Ostrzu żniw, to rzeczy które usłyszałem od wspomnianego jora. Jaką mam rolę w jego poszukiwaniach? Żadną, nie szukam bowiem żadnego zaklętego miecza.

Starał się odpowiedzieć z równą stanowczością co przepytujący go mężczyzna. Przyzwanie do siebie ostrza, by nakarmić go duszą strażnika było ostatecznością, do której wolał nie uciekać.
_________________
W tym roku Sesja znów zaskoczyła studentów


Last.fm
Filmweb
 
 
     
Khazarid 
Mistrz Gry
Fechmistrz



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2008
Posty: 900
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-04-26, 15:05   

[...][Test Blefu, k20 + 14 - 5 = 17 + 9 = 26, ST utajnione]

- Jeśli to prawda i chce pan tylko znaleźć przyjaciela swego gospodarza, to najlepszym kierunkiem działania byłaby dla pana współpraca z nami. - Strażnik mówił rzeczowym, uprzejmym tonem. Zupełnie innym, niż rozmawia się ze zbrodniarzem bez szans. Zupełnie innym, niż rozmawia się z niewinną osobą. - Pół roku temu jor Isk został zatrzymany przy próbie kradzieży księgi z Biblioteki. Rozumie pan, że taki akt, związany do tego z osobą nekromanty Quelina jest bardzo poważny w naszym mieście, pomijając wartość samej księgi. Czego pan nie rozumie, to że wiedza o Ostrzu Żniw jest usuwana z publicznego dostępu z tego samego prostego powodu, dla którego i wiedza o nekromancji i demonologii jest ukrywana. Albo o wszelkich innych projektach nekromanty Quelina. To zła wiedza, i choć Żałobne Ostrze może wcale nie istnieć, legendarne przepisy na zdobycie go są... nakłaniają do złych czynów.

- Teraz, widzi pan, są tu dwie opcje. Albo pomoże pan, panie Ichaer, w naszej sprawie, a później, jeżeli byłby pan dalej zainteresowany, Gildia mogłaby podzielić się bezpieczniejszą wiedzą na temat artefaktu... Albo może pan odmówić współpracy i kontynuować poszukiwania, w takim razie będzie pan uznany za osobę równą magowi uprawiającemu czarną sztukę i... nakłoniony do pomocy. Ale przecież nie jest pan przestępcą, prawda, panie Ichaer?
 
 
     
Ervin 
Uwieczniony w Historii
Żniwiarz



Wiek: 31
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 1100
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-04-26, 16:17   

- Został przyłapany na próbie kradzieży księgi? - zapytał z ironicznym uśmiechem malującym się na twarzy. - Ktoś tutaj jest kłamcą. Przed chwilą powiadomiono mnie, że księga zaginęła. No ale mniejsza z tym.

Najlepszą strategią na ten moment było zgrywanie osoby zupełnie niezorientowanej w całej sytuacji.

- Załóżmy - podkreślił to słowo - Że zechcę, z własnej woli - znów zaakcentował - wspomóc was w waszej sprawie - Uniósł brwi - A tak właściwie... Jaka jest wasza sprawa? Czemu puściliście złodzieja księgi prowadzącej do legendarnego, czymkolwiek jest, żałobnego ostrza? Która podobno nie powinna istnieć w tych zbiorach? Podobno miały być usuwane ze zbiorów takie woluminy - Zmienił zupełnie ton, na taki, który zdradzał zainteresowanie tą sprawą - Ale załóżmy, że was wspomogę. - Uśmiechnął się - To na jakiego chuja mi wiedza na temat tego artefaktu? Miałem odnaleźć Jora, który nie zjawił się na umówione spotkanie, a nie jakieś ostrza.
_________________
W tym roku Sesja znów zaskoczyła studentów


Last.fm
Filmweb
 
 
     
Khazarid 
Mistrz Gry
Fechmistrz



Wiek: 31
Dołączył: 13 Paź 2008
Posty: 900
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-04-26, 17:38   

[...][Test Blefu, k20 + 14 - 5 = 4 + 9 = 13, ST utajnione]

- Ta księga została przeoczona... i została wcześniej skradziona. Teraz jest przechowywana przez straż - odparł strażnik, nie wyglądając wcale na zmieszanego. Sięgnął do torby, którą dopiero teraz Ervin zauważył, że miał przy sobie i wyciągnął jakieś tomiszcze na blat biurka. - Nie jest to sprawa, na którą Gildia przeznacza zbyt duże środki. Kradzież z Biblioteki jest już jednak poważnym przestępstwem, proszę to zrozumieć. Jor Isk natomiast... zbiegł z lochu. Sprawa zaś jest dwutorowa. Po pierwsze musimy odnaleźć zbiega. Po drugie wierzymy, że zdołał zdobyć wystarczająco dużo informacji z księgi, by zainteresować się aktywnie Twierdzą Dathirra. Nie ma co prawda ona żadnego związku z domniemanymi poszukiwaniami samego artefaktu, ale, co obaj dobrze wiemy pana zainteresuje, może skrywać bardzo, bardzo ciekawe informacje.

[...][Test Szóstego Zmysłu, k20 + 18 = 9 + 18 = 27, ST 35]

W głowie Ervina znów pojawiły się pomysły wybebeszenia strażnika. Oderżnięcia mu głowy, wypicia krwi. Może jeszcze naszczanie do gardła. Zdecydowanie nie był to żaden plan, pomysł na ucieczkę z całej sytuacji. Raczej ochota, pragnienie. Pożywka dla wyobraźni, która tworzyła w głowie bohatera bardzo wyraźne obrazy. Ervin jakoś nie przejął się jednak tym uczuciem. Denerwował go ten człowiek, mógłby dać mu już spokój. Przecież się tylko narażał na śmierć, nie miał szans na zdobycie współpracy Ervina.

- Może mały przykładzik? W księdze jest dokładne sprawozdanie z ekspedycji do Twierdzy sprzed paruset lat. Jest wspomnienie o mieczu potężnej mocy, nazwa, podana w trzech językach, w tym w czarnej mowie, zgadzająca się z innymi podaniami, tak jak i opis wyglądu. Co jest jednak zupełnie inne, to sugestia pochodzenia broni. Nie wiadomo co prawda, co ekspedycja znalazła na prawdę w Twierdzy, ale dokumenty pozostałe sugerują, że Ostrze może wcale nie być przedmiotem, a-

Strażnik nie dokończył już tego zdania. Na jego szybko gasnącej twarzy odmalowało się tylko zdziwienie. Głupiec - nie miał co się dziwić. Nie da się przecież mówić z tchawicą przebitą przez Żałobne Ostrze, czyż nie?

Ervin zobaczył Miecz zbyt późno. Od jego pojawienia się za plecami strażnika, do tego, jak wiedziony niczym niewidzialną ręką wbił się sztychem prosto w kark człowieka, wychodząc z drugiej strony dwa centymetry pod szyją. Strażnik miejski upadłby na miejscu, gdyby nie to, że był wygodnie rozłożony na krześle. Nie przewracał się nawet pod wpływem ciężaru broni, dalej widocznie unoszącej się samodzielnie w powietrzu.

Bohater czuł bijące od Ostrza nienawiść i zadowolenie. Sam poczuł się znów jakby lepiej. Strażnik nagle przestał być problemem do rozwiązania.

Jedno można było powiedzieć definitywnie - dwa problemy, z którymi przybył Ervin do Broln zostały rozwiązane. Bohater wiedział już, że jest na właściwym tropie, jeśli chodzi o poszukiwania Iska. Znał też miejsce, gdzie mógłby dowiedzieć się więcej o Ostrzu Zguby. Dobrze wiedział, gdzie musi się teraz udać.

Można więc zapytać "Ale gdzie leży Twierdza Dathirra?". Oczywiście, Ervin mógłby zapytać drużyny z karczmy, jeżeli grupka łowców nagród jeszcze ją okupowała. Mógłby. Ale po cóż, gdy odpowiedź leżała zaraz przed nim?

Księga przyniesiona przez strażnika błysnęła Ervinowi tłoczonym złotem napisem.

Dziedzictwo Magii
Tom XXXII


[...]Sesja zakończona!
Ervin otrzymuje 4000 doświadczenia!
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group