Udźwig:
Lekki / Średni / Duży / Maks.: 30 / 60 / 90 / 150
Aktualny: - lekki
CECHY
Czarowanie
Czuły słuch
Czuły wzrok
Doskonałość
Drow
Nieśmiertelność
Odnowa duchowa
Odporność na trucizny (+10)
Odporność na uroki
Szybkość (+2)
Ukrycie
Widzenie w ciemności
Widzenie w mroku
Znajomość kierunku
Biegłość w zbroi lekkiej
Biegłość w zbroi średniej
Biegłość w zbroi ciężkiej
Wykorzystanie broni
Styl walki (Unik I)
Styl walki (Cios wiązany I)
Kaeril Ocknął się nagle jak ze snu. Nic nie pamiętał. Nie wiedział, gdzie jest, ani skąd tutaj przybył. Widział Tylko okrągły mur wokół niego. A na przeciwko - Drewniane drzwi. Podłoga, czy też podłoże, czy ziemia, była pokryta zwykłym piaskiem, chrzęszczącym lekko pod stopami, utrudniającym lekko poruszanie się. Wystarczyło to jednak zignorować. Nie przeszkadzała AŻ tak bardzo.
Wiatr przebiegający ponad murami poruszał lekko włosy bohatera. Nad nim rozciągało się piękne, nocne niebo, księżyc w ostatniej kwadrze, tysiące gwiazd i parę chmur. Niczego więcej nie można chcieć, by zabijać. Zabijanie wydawało się na tej, wyglądającej jak arena - arenie, bardzo dobrym pomysłem, gdyż do tego została specjalnie stworzona, tak samo jak w sorii, z której ów bohater się wywodził, a nie wiedział dokładnie, czy ciągle się w niej znajduje, czy jednak nie.
Drzwi otworzyły się od razu, a raczej po paru sekundach, ode tego, jak umysł drowa ogarnął wszystko, co się wokół niego znajduje. Nie zdążył jeszcze nic zrobić, ani jednego kroku, gdy wyszedł z nich dobrze zbudowany człowiek. Był ubrany w proste ubrania. Był bardzo dobrze zbudowany, szerokie barki wypełniały koszule, a szyja była zupełnie nie widoczna. Nie miał przy sobie broni, ale jego zamiary można było doskonale wyczytać z jego tępej twarzy. Wystarczyłoby, aby założył czarne spodnie z trzema białymi paskami, by wyglądał stereotypowo. Ot co.
Nadszedł czas napierdalania.
Współczynniki:
Inicjatywa 28
Odporność 22
Szybkość 9
Życie 133 (27/13)
Próg ran 12
Roztropność 22
Wytrwałość 38
Zdolności:
Specjalizacja: Walka wręcz IV
Sprawność II
Wytrwałość
Wytrzymałość II
Żywotny III
Berserk II
Długi Szał I
Talent: Walka wręcz
Kijem nie dobijesz
Wszechstronność
Gorąca krew
Współczynnik: Wytrwałość Poziom 10
Unik Poziom 5
k20 + Zr:18 + Poz.5 + 1 = k20 + 24
Runda I walki!
Inicjatywa:
Kaeril 24
Byczek 28
Dobrze zbudowany mężczyzna miał inicjatywę po swojej stronie, dzięki czemu mógł podejmować akcje pierwszy. Dzieliła ich odległość dwudziestu pięciu metrów, pozwalająca na przygotowanie się do śmiercionośnych akcji. Byczek postanowił skrócić tę odległość poprzez bieg [b](Akcja zwykła plus Akcja dodatkowa = 15PI), po prostej linii, w kierunku swojego potencjalnego przeciwnika. W tej chwili oddał inicjatywę Kaerilowi.
Inicjatywa:
Kaeril 24
Byczek 13
//Dopiski od autora:
1. Jest to sesja typowo testowa, polegająca na sprawdzeniu, jak ma się przeciętny woj do innych, inaczej uzbrojonych przeciwników, oraz sprawdzeniu mechaniki walki.
2. Statystyki dopiszę byczkowi jutro, a raczej dzis, gdy wstanę, gdyż nei jestem w stanie tego zrobić o 4 rano.
3. Jeśli ktoś chce stanąć w szranki z mężnym Kaerilem, proszę pisać! ^^
Kaeril nie miał pojęcia skąd się tu znalazł, kto go przywołał i w jakim celu. Nie wiedział czym jest ta arena ani gdzie się znajduje. Nie znał na dodatek również swego przeciwnika.
Miał to w dupie.
Wyszarpnął krótkim ruchem miecz z pochwy i już teraz przygotował się do uniknięcia ewentualnego ataku jego przeciwnika [definicja bloku]. Wyciągnął miecz przed siebie i czekał z atakiem, aż przeciwnik podbiegnie bliżej. Gdy już tak się stało wykonał pchnięcie, by utrzymać przeciwnika na odległość.
Wiek: 31 Dołączył: 25 Sie 2007 Posty: 1100 Skąd: Łódź
Wysłany: 2010-07-25, 23:14
Runda I walki!
Tura II
Inicjatywa:
Kaeril 24
Byczek 13
Byczek rozpoczął swój bieg, Kaeril przejął na chwilę inicjatywe, by zaplanować swoje dalsze posunięcia. Najpierw, wpatrując się w piach wypryskujący spod stóp przeciwnika, podjął decyzję o deklaracji uniku. Zadeklarował go swemu umysłowi, by upewnić się w swych planach.
Deklaracja Uniku (10PI) Inicjatywa:
Kaeril 14
Byczek 13
Inicjatywa wciąż należała do drowa.
Po tej czynności, Kaeril ciągle widział, że byczek jest w trakcie biegu w jego stronę, chociaż znajdował się mniej więcej w odległości ośmiu dziewięciu metrów od niego, przygotował się do pchnięcia.
Deklaracja Ataku (10PI)
Inicjatywa:
Kaeril 4
Byczek 13
Człowiek otrzymał swoją część inicjatywy, którą miał zamiar wykorzystać wykonując pieszą szarże zakończoną atakiem wręcz.
Szarża piesza (5PI + atak: 6PI = 11 PI)
Kontynuował swój bieg, wyginając rękę w tył, lekko przechylając swoje ciało w prawą stronę. Światło księżyca było wystarczające, by drow widział to idealnie. Był przygotowany. Zaatakowali jednocześnie i instynktownie bronili się jednocześnie.
Kod:
Modyfikatory okolicznościowe - jednoczesny atak i obrona
-10 do testu ataku
Testy trafienia i modyfikatory:
Byczek:
Modyfikator +5 do Tra
Modyfikator +5 do Obrażeń
Obrona 24
k20 + Zr:18 + Poz.10 + 1 + 5 + 8 + 5 + 5 - 10 = k20 + 42
Test zadeklarowanego uniku Kaerila
ST = 60
Unik Poziom 4 = k20 + Zr: 20 + Poz.4 + 5 + 5= k20 + 34
Rzut k20: 18
18 + 34 = 52
Test udany.
Test Ataku Kaerila:
Rzut k20: 16!
16 + 15 = 31
Obrona Byczka 24
Zbroja Byczka 24
Trafienie w miejsce nieosłonięte zbroją.
Obrażenia zadane:
Kaeril:
5k10 + st. Siły
1Rk10:6
2Rk10:5
3Rk10:5
4Rk10:5
5Rk10:9
Obr: 30 + 8 = 38
Bieg człowieka, zakończony potężnym, lecz niezdarnym wymachem, początkowo wyglądającym na taki, który mógłby dojść celu. Kiedy jednak wydawałoby się, że potężna pięść wybije parę zębów drowowi, ten odchylił głowę z taką szybkością, że wkoło rozległo się strzyknięcie kręgów szyjnych. Kaeril zauważył pięść przelatującą nad jego głową.
W tej samej chwili, gdy w jego stronę pomknęła pięść, wyprowadził on piękne cięcie kierowane od lewego uda w góre, tnące po skosie. W momencie, kiedy odchylał głowę, poczuł nagły opór miecza. Zagłębił się w ciało.
Krzyk doszedł do jego uszu dopiero po chwili.
Zadał wiele obrażeń. Bolesnych.
HP byczka:
133 - 38 = 95
Próg ran: 12
Zadane rany: 1x3
Punkty zmęczenia: 6
Tym razem Kaeril nie bawił się w żadne uniki, zwody. Nie dbał o żadną technikę. Miał byczka na talerzu i zamierzał to wykorzystać. Odwinął się w stronę byczka wykorzystując obrót ciała jako zamach. W ostatniej chwili wyprostował tylko rękę w łokciu, by nadać ostrzu jeszcze większy moment obrotowy.
Atak ten w wyobraźni drowa miał zakończyć się pięknym lotem głowy człowieka, za którą ciągnęłaby się wstęga krwi.
W razie niepowodzenia i ewentualnego ataku byczka Kaeril jednak postarałby się o ponowne uniknięcie pięści przeciwnika.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum