TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Nowe Oblicze (Kroniki Millo - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-01, 21:42   Nowe Oblicze (Kroniki Millo - Wprowadzenie)

"Czemu ach czemu musiało mnie to dopaść. Czemu zostałem przeklęty, czym sobie na to zasłużyłem. Lecz znajdę lekarstwo, znajdę sposób, wnet uwolnię się od tego przekleństwa."
Kahart Mędrzec Północy - Dzienniki

Droga na północ od Reslik, niedaleko granicy z Królestwem Nieumarłych. Przechodziła tędy grupka Paladynów, wracająca prawdopodomnie z jakiejś misji lub placu boju. NAgle ujrzeli oni niewielkie ciało leżące nieopodal drogi. Wpierw myśleli, iż to dziecko, zlękła ich niezwykle ta myśl. Czyżby nieumarli zamordowali kolejną niewinną istotę. Okazało się jednak, iż był to Krasnolud. Co robił w tych stronach, nikt nie umiał odgadnąć.
Osobnik ów nadal żył, był jednak ciężko ranny. Paladyni zanieśli go do Kapłanów, którzy wyleczyli go ze wszelkich ran cielesnych. Okazało się jednak, iż Krasnolud nie pamięta nic ze swej przeszłości. Po wnikliwych badaniach, okazało się jednak iż pochodzi on z zacnego rodu Magów Krasnoludzkich. Kapłani jednak, podejrzewali, iż został on wygnany, zatem zwracanie go do owego rodu nie miało zbytniego sensu. Paladyni postanowili wyszkolić podrzutka. Nauczyli go doskonale walczyć, nie mogli jednak udzielić mu święcej Kapłańskich, gdyż nie był on człowiekiem.
Millo, gdyż tak brzmiało imię Krasnoluda, wyruszył niedługo na północ, do swych rodzinnych stron. Nie wiedział gdzie zmierza, wiedział jednak, że nie będzie szczęśliwy wśród Ludzi. Wolał poznać kogoś ze swej rasy.

Obecnie Millo znajdował się gdzieś w południowych okolicach Królestwa Krasnoludów. Zmęczony po długiej podróży, uradował się gdy w oddali ujrzał Miasteczko. Niewątpliwie zamieszkiwały w nim Krasnoludy, miało być to jego pierwsze zetknięcie z sobie podobnymi. Czuł mieszaninę emocji, których nazwać nie potrafił. Nie było tam żadnej bramy, ni też muru. W oddali Bohater ujrzał jedynie wejście do kopalni lub tuneli, wokół którego stało mnóstwo niskich domostw. Po uliczkach kręciły sie Krasnoludy.
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-01, 21:56   

Milo uradowany widokiem tak wielkiej ilości Krasnali pędem pobiegł do wioski , omało nie gubiąc swojego Toporu.. kiedy juz był koło domostw postanowił że najlepszym wyjściem będzie wstąpienie do jakiejś gospody bądź tawerny .. więc wolnym krokiem udał sie w strone najbliższej
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-01, 22:08   

Mieszkańcy Miasta obdarzyli Millo jedynie przelotnym spojrzeniem, niemal nie zauważyli jak pełen entuzjazmu biegł między domostwami. Pierwszy raz od kąd pamięć Bohatera sięgała, znalazł się wśród osobników takich samych jak on. było to niezwykłe przeżycie dla Krasnoluda.
Wzrok jego przykuł budynek z szyldem, na którym widniał kryształ Silithii, najcenniejszego minerału na Sorii. Budynek wyglądał na Gospodę, śpiewy ze środka, zaś to potwoerdzały.
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-01, 22:13   

Krasnal z niepewnościa na twarzy wszedł do gospody po czym zaczął się po niej rozglądac.... gdy juz nacieszyl wzrok podszedł do lady i usiadł na dośc wysokim stołku po czym powiedział do barmana nie pewnym głosem - jeden mocny trunek proszee... po czym zaczął szybkim tempem wygładzać swoją brode
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-01, 22:24   

W Gospodzie stało zaledwie 5 stolików, z czego tylko 1 wolny. Krasnoludy były w swoim żywiole. Wszyscy pili i śpiewali. Jeden nawet tańczył na stole. Millo poczuł, iż ma dziwną ochotę się do nich przyłączyć, choć pierwszy raz odkąd sięgał pamięcią, widział takiego rodzaju zabawę. W Bractwie Miecza, byłoby to nie do pomyślenia.
Karczmarz spojrzał na Bohatera obojętnym wzrokiem po czym bez słowa wziął jakąś butelkę i wylał jej zawartość do kufla. Podał napój krasnoludowi i odparł
"7 ZM się należy."
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-01, 22:53   

Milo zmieszany zaczał penetrować swoje kieszenie ... lecz po krótkiej chwili stwierdził że nie ma ani grosza - Przepraszam ale nie mam ani grosika .... cale szczescie ze nie zaczolem pic czy mogl by byc pan tak mily i przyjąć zwrot - krasnal spojrzal z pokorą i zaniepokojeniem na Karczmarza . Po czym przysunął Kufel do barmana patrząc sie tylko na jego reakcje ...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-02, 19:19   

Karczmarz wyraźnie nie był zachwycony odpowiedzią klienta. Zaczął burczeć coś pod nosem o "pieprzonych przybłędach" i zabrał kufel.
Millo zauważył, iż grupka Krasnoludów przy stoliku nieopodal nie śpiewa, ani nie tańczy. Siedzieli spokojnie i z zaniepokojonymi minami gorączkowo o czymś rozmawiali. Słowa ich były zagłuszane przez śpiewy, doszły jednak do uszu Bohatera jednak strzępki rozmowy.
"...musimy....bestję....jak najpr....znaleźć odp.....pod....nia."
Żołądek Millo nie był zbyt zadowolony z dośc długiej podróży, począł zatem dopominać się o napełnienie.
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-02, 20:44   

Milo po chwili zastanowienia podszedł do stolika z Krasnalami mówiącymi o czymś ... po czym z wyraźnym zainteresowaniem zapytał się : Witam wielmożnych panów czy mogę się przysiąśc ?? - po czym chwiejnym krokiem zaczął wyciągąc krzesło z kąta ...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-02, 20:48   

Rozmówcy spojrzeli zdziwieni na Krasnoluda lekko zdziwieni.
"Raczej nie." odparł jeden z nich grubiańskim tonem.
"A niech siada, byleby nam dupy nie zawracał."
"Mało ma miejsc wolnych ?"
Zdania były dość podzielone.
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-02, 20:51   

Milo przysuwając krzesło nieopodal stołu siadł przysluchyjąc się rozmowie a w myślach wciąz kronżyly mu słowa "...musimy....bestję....jak najpr....znaleźć odp.....pod....nia."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-02, 21:04   

Krasnoludy jeszcze przez chwilę przyglądały się Bohaterowi, niezbyt zadowoleni z rozwoju sytuacji.
Wrócili jednak do rozmowy.
"Było już 6 ofiar, lepiej rzebyśmy się jednak pospieszyli." odparł w jeden z nich, Krasnolud z długą siwą brodą i pomarszczoną twarzą.
"Mamy już ekipę, cztery osoby, powinni sobie poradzić." odpowiedział drugi, wyglądający na znacznie młodszego.
"Nie mamy tej pewności."
"Ale czasu też nie mamy."
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-02, 21:08   

Milo z ciekawością wtrącił do rozmowy - Hej panowie o czym lub o kim rozmawiacie .... - po czym z pewnością siebie wtrącił - Mogę sie wam przydać zostałem wyszkolony przez najlepszych Ludzkich Paladynów ... po tych słowach Krasnal lekko się speszył nie wiedział czy dobrze zrobił..
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-02, 21:15   

Spojrzenia Krasnoludów zpiorunowały Bohatera.
"Jesli już w swojej bezczelności wiedzieć, to omawiamy niezwykle ważne dla naszej wioski sprawy. Jesteśmy bowiem w trakcie kryzysu, spowodowanego napadami Wilkołaka." odparł Krasnolud z długą blizną na twarzy.
"Przydałby się nam wyszkolony Wojownik." dodał stary Krasnolud popadając w zamyślenie.
"Jeśli jednak tylko przechwalasz się chłopcze, odejdź prędko, gdyż z tą Bestją żartów nie ma."
"Nie powiecie mi, że chcecie zlecić tą misję jakiemuś przybłędzie." oburzył się osobnik z blizną.
"Czas jest teraz najważniejszy, a przyda nam się wojownik. Zresztą będzie on jednym z członków drużyny." upokoił kompana stary Krasnolud.
"Czy jesteś pewien, iż zadanie to cię nie przerasta chłopcze ?" spytał Millo jeden z rozmówców.
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-02, 21:20   

Milo z lekkim niezadowoleniem odpowiedział - To co mówie to napewno nie są przelewki ostatnią rzecza jaką pamiętam była walka z jednym z potężniejszych Wampirów .. niestety straciłem przytomnośc a zarazem pamięc więc grupka palandynów mnie przygarneła ... - Milo wypowiedział te słowa a zaraz potem wstał z krzesełka po czym cisnął nim w podłoge tak ze o mało sie nie połamało --- potem z wsciekłościa dodał - więc jeśli mi nie wieżycie możecie mnie jakoś sprawdzić...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-02, 21:30   

"Chyba nie będzie potrzeby skoro jest chętny wykonać to zadanie." odparł stary Krasnolud
"Drużyna ma wyruszyc jak najszybciej, zatem damy ci godzinę czasu na wszelkie niezbędne przygotowania. Gerith daj mu sakiewkę." dodał zerkając na Krasnoluda z ostrych rysach twarzy i brązowej brodzie.
Ten bez słowa rzucił sakiewkę Bohaterowi.
"A żebyś nie zwiał nam razem z kasą, ja będe miał na ciebie oko." odparł ostrym tonem Krasnolud z blizną na twarzy, wstając od stołu.
"Zdradź nam jeszcze swe imię Wojowniku."
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-02, 21:33   

Kransolud torche oprzytomniał po tych słowach .. następnie schował zręcznie sakiewke do kieszeni i odpowiedział - Jestem Milo ... a i jeszcze jedno czy ktoś nie może mi zaoferowąc noclegu,,, po tych slowach udał się w strone wyjścia bowiem nie myślal o pozytywnej odpowiedzi
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-02, 21:42   

"Noclegu ? Za godzinę ruszamy o jakim noclegu ty mówisz ?" odparł zniecierpliwiony Krasnolud z blizną na twarzy.
"Kharn, liczymy na ciebię i twojądrużynę." rzekł do niego stary Krasnolud.
"Obyście wrócili pomyślnie."
"Tak się stanie, jeszcze dzisiaj ujrzycie głowę tej bestji." Kharn uśmiechnął się lekko.
Milo nagle burknęło w brzuchu z głodu.
"Lepiej coś zjedz przed wyruszeniem w drogę Milo." powiedział do niego cicho Kharn, który najwyraźniej jako jedyny usłyszał ten odgłos.
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-02, 21:44   

Milo natychmiast oprzytomniał podziekował krasnalom : Dziekuje za wszystko ide coś zjeśc , za godzine sie stawie .... no właśnie gdzie się mamy spotkać panowie - Krasnal powiedział te słowa z lekkim grymasem na twarzy po czym powiedział do Karczmarza aby podał mu butelke Ognistego Wisky i krwisty befsztyk ...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-02, 21:54   

"Za godzinę przed karczmą, jednak ja ide z tobą, więc i tak dowiedziałbyś się gdzie." odpowiedział niezbyt przyjaźnie Kharn.
Karczmarz również nie wyglądał na zadowolonego.
"Czyżby szanowny klient postanowił jednak przyjść tym razem z pieniędzmi ?" słowa ociekały złośliwością. Milo dostał jednak posiłek oraz napitek.
"15 ZM." odparł szorstko Karczmarz.
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-02, 21:58   

Milo z uśmiechem na twarzy wyjął sakiewke z pięniędzmi po czym odliczył 15ZM
- Prosze sznownego pana oto 15ZM
Milo podał mu 15Zm po czym zaczał szybko jeść ... szło mu to wspaniale ponieważ nie pamietał kiedy ostatni raz mial posiłek w ustach ... po najedzeniu się postanowił wyjśc na zewnątrz i zdrzemnąc sie do puki nie przyjdą jego kompanie
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-03, 15:25   

Gdy Milo otworzył sakiewkę, ujrzał w niej około 50 ZM. Jej zawartość już po chwili uszczupliła się o 15 ZM, które Karczmarz w pośpiechu schował gdzies pod ladą.
Posiłek był wspaniały, różnił się znacznie od Paladyńskiego jadła. Zdaniem Bohatera był znacznie lepszy.
Syty i szczęśliwy Krasnolud wyszedł z Gospody i usiadł opierając się o kamienną ścianę budynku. Był jednak zbyt podekscytowany by zasnąć, wpatrywał się jedynie w mknące po niebie chmury i Krasnoludy, które przechadzały ię non stop po ulicach miasteczka.
Kharn także usiadł, jednakże dość daleko od Milo. Co chwila zerkał, czy nowy członek drużyny nie ucieka gdzieś z ich pieniędzmi.

Tak w spokoju i nudzie minęła godzina. W międzyczasie do oczekujących dołączył rosły krasnolud, drugi mniej umięśniony za to zaopatrzony w kuszę, trzeci bez broni, ubrany jednak w długą szatę Maga. Wszyscy przywitali się z Kharnem oraz z Milo.
Jako ostatnia przyszła urodziwa Krasnoludka, nie przypominająca ni to Maga ni wojownika. Miała jednak grubą szatę, zdolną zapewne pomieścić wiele rzeczy.

W końcu głos zabrał Kharn:
"Zatem jesteśmy już wszyscy. Deghor (tu wskazał na rosłego Wojownika z wielkim toporem), Fighius (Krasnolud z kuszą), Milo, Refiar (Mag) oraz Heriana (Krasnoludka). Czy ktoś ma jeszcze jakieś pytania lub sprawy do załatwienia ?"
 
 
     
DarthKaj 
Nowicjusz



Wiek: 35
Dołączył: 26 Lut 2006
Posty: 11
Skąd: Kielce
Wysłany: 2006-03-03, 16:47   

Milo podekscytowany wstał aby się przywitać po czym ucałował ręke pięknej Heriany...
Gdy już skończył odpowiedziłą - No więc ja nie mam zadnych spraw ale jednak pytanie sie znajdzie mianowicie z kim lub z czym bedziemy walczyc?? - po tych słowach krasnolud lekko się roześmiał i zaczął gładzic swoją brode tym razem powoli i starranie ...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-04, 10:45   

"Zdaje się, że już to mówiłem." odpowiedział szorstko Kharn "Naszym przeciwnikiem jest Wilkołak. Niezwykle silna i cwana bestja o wyglądzie pół wilka pół człowieka. Zabija ono mieszkańców naszej wioski, pojawił się kilka dni temu i począł siać spustoszenie nocami. Dlatego właśnie musimy coś zrobić. Niestety bydlaka zabić bardzo ciężko. Na szczęście posiadamy srebro, które znacznie nam w tym pomoże, gdyż jak powiedział nam Mędrzec Talif, Wilkołaki srebra nie cierpią."
Po tych słowach Kharn wyciągnął niewielkie zawiniątko. Gdy odsłonił tkaninę, okazało sięiż było to 6 sztyletów.
"Każdy niech weźmie jeden z tych sztyletów. Ich ostrza są posrebrzane, użyjcie w przypadku bliskiego kontaktu z Bestją. Czy ktośma jeszcze jakieś pytania ?"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group