TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Dziennik Mistrza (Kroniki Baiken - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-22, 20:57   Dziennik Mistrza (Kroniki Baiken - Wprowadzenie)

Tellus d' Jor, te mokradła ardzo przypominają bagna Jaszczuroludzi, nie jest to niczym dziwnym, gdyż w dawnych czasach tworzył one jedno wielkie Bagno o nazwie której już nikt nie pamięta. Obszar ten podzielony jednak został na dwa oddzielne Królestwa, które od pewnego już czasu walczą ze sobą o te tereny. Jorowie i Jaszczuroludzie, znienawidzeni wrogowie, żyjący jednak w takich samych warunkach. Jakże od siebie różni, a zarazem jak podobni.

Wygląd Jorów może zwieść wiele niedoświadczonych istot. Traktowanie ich jako słabe i bezbronne stworzenia może być ostatnim błędem jaki się popełniło. Ich zwinność bowiem nie ma sobie równych, wśród ras na tyle inteligentnych, by zakładać własne Królestwa.

Jedna z przedstawicielek ów rasy opuściłą niedawno swego Mistrza, by udać się w podróż po zdradliwych terenach Tellus d' Jor. Czego szuka, gdzie zmierza, sama jeszcze nie wie.
Jej imię brzmiało Baiken. Nie było to jednak jej prawdziwe imię. Kiedyś nazywała się Alia D' Hamak. gdy jednak nauczyła się chodzić uciekła rodzicom i zgubiła się gdzieś na mokradłach. Nikt nie mógł jej znaleźć przez wiele miesięcy. Po utracie wszelkich nadzieji, znalazł ją jednak jeden z mieszkańców jej Miasta. Była przykryta czarną chustą i miała na sobie naszyjnik z dziwnym napisem. Rodzina i znajomi niezwykle ucieszyli się z powrotu małej Alii. Pewien uczony zdołał rozczytać tajemniczy napis. Okazało się, iż była to pradawne, nieużywane już od dawna pismo. Napis brzmiał "Baiken".
Po okolicy krążyła pewna historia. Jorowie mówili, że żyła kiedyś w okolicy potężna samuraj o takim właśnie imieniu. Bardzo dawno temu zaginęła i słuch o niej zaginął. Rodzina uwierzyła, iż to ona włśnie uratowała młodą Jorke. Na jej cześć mała dziewczynka "odziedziczyła" jej imię.
Jednak gdy pewnego dnia Jaszczuroludzie zaatakowali Miasto w którym mieszkała Baiken wraz z rodziną. Wtedy to mała Jorka została odzdzielona od bliskich, cudem uszła z życiem. Opuszczoną bezradną dziewczynkę przygarnął Hel'Ras, stary i bardzo doświadczony Jor.
Baiken u swego nowego Mistrza mieszkała wiele lat. Zastępował jej ojca, jego dom zastępował zaś, jej własny.
Ciężkie czasy zmusiły Jorkę do nauki władania bronią. Bez większych problemów przyszło jej opanowanie Shurikenów oraz Sztyletów.
Mistrz jej był schorowany i stary, nie mógł zatem długo jej uczyć. W końcu nadszedł dzień, w którym Baiken zmuszona była opuścić swój nowy dom. Hel'Ras dał jej trochę pieniędzy i dziwną książkę. Wyglądała jak dziennik, była jednak zapisana od środka. Bohaterka zauważyła także, iż sam się on uzupełnia, opisując jakby jej poczynania. Co dziwniejsze na końcu książki znajdowała się mapa, prowadząca w nieznane Baiken miejsce. Mistrz jednak po wyprawieniu jej z domu nie chciał odpowiadać już na żadne pytania, mówiąc:
"Wszystko w swoim czasie."

Baiken została sama, wraz z tajemniczym Dziennikiem, który był teraz jedyną wskazówką, jedynym celem jaki poiadała.
Ostatnio zmieniony przez Anatoil 2007-04-03, 23:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-22, 23:18   

W chwili otrzymywania pieniędzy Baiken nie zauważyła tajemniczego pamiętnika gdyż zadawała zbyt dużo pytań aby się tym przejmować. Nie wiedziała gdzie pójdzie i co z sobą zrobić. Mistrz odpowiedział tylko "Wszystko w swoim czasie.". Baiken zamilkła i z wachaniem odwróciła się. Po zrobieniu kilku kroków Baiken przyspieszyła.
Kiedy dom był już na horyzoncie zatrzymała się aby po raz ostatni dojrzeć i zapamiętać tą szczególną chwilę. Wpatrywała się z ciągłym wachaniem co do tej decyzji. W końcu poszła przed siebie bez celu i planów. W chwili odpoczynku Baiken wdrapała się na drzewo, wyjęła sakiewkę z pieniędzmi z torby w celu przeliczenia monet i przez przypadek wyżuciła pamiętnik. Zauważyła to, zeszła, podniosła i oczyściła go z błota. Zdziwiła się co to może być. Otworzyła. Wertowała puste stronicę. Zawróciła się do zapisku na środku. Okazało się, że jest w nim opisany cały dzisiejszy dzień. Baiken nie mogła tego pojąć jak to możliwe, że ktoś mógł przewidzieć jej poczynania i to opisać. Wertowała dalej. Na ostatniej stronie były dziwne zapiski w nie znanym języku i mała mapa rysowana odręcznie. Baiken przyjrzała się jej. To była mapa z fragmentem okolicy z bardzo daleko zaznaczonym punktem 'X'. Na ilustracjach nie było po drodze żadnych potworów. Więc droga nie zapowiadała się niebezpieczna. Baiken nie miała pomysłów co z sobą zrobić więc miała zamiar odnaleźć to miejsce. Schowała wszystko do torby i powoli zmierzała w kierunku wyznaczonym przez mapę...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-23, 15:32   

Droga była dośc daleka, jednak nie zniechęcało to Jorki. I tak nie miała dokąd pójść.
Przedzierała się zatem przez mokradła, robiła to niemal odruchowo. Spędziła całe życie na takich terenach, wiedziała zatem doskonale jak się po nich poruszać. Czasami wykorzystywała korzenie lub same drzewa, czasami pomniejsze wysepki.

Po kilku godzinach wędrówki, Baiken zaczynało coraz mocniej dopiekać uczucie głodu. Ziemie Jorów, wbrew pozorom były obfite w różnego rodzaju pożywienie. Złodziejka już po chwili wypatrzyła ptasie gniazdo, małego gryzonia zwanego Skoczkiem Bagiennym oraz krzak z bliżej nieokreślonymi owocami, przypominającymi jagody.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-24, 21:43   

Baiken podeszła do krzaku. Zerwała kilka najdorodniejszych owoców. Powąchała, aby ocenić czy są zjadliwe - zjadła te, które się nadawały.
Po chwili spostrzegła gniazdo zawieszone pomiędzy gałęziami drzewa. Wdrapała się na nie. Zajrzała do gniazda...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-24, 22:16   

Owoce był kwaśne i niezbyt smaczne jednak na oko i nos zjadliwe. W gnieździe zaśznajdowały się 4 niewielkie jaja.
Baiken zaczęła czuć dziwne bulgotanie w żołądku, powoli pojawiał się ból.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-24, 22:23   

Baiken wyciągnęła 3 jajka i schowała je do torby. Zeszła i odczuła dziwne bulgotanie w żaładku, powoli zaczeło ją to boleć. Odkasływała. Zaczeła rozglądać się za zdrowymi zielonymi liścmi aby użyć ich w formie lekarstwa...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-24, 22:25   

Niestety Baiken nie znała się zbytnio na ziołach, a jedyne jakie znała, które mogłyby jej pomóc nie znajdowały się nigdzie w okolicy. Ból się nasilał, teraz Jorka wiedziała już, iż jedzenie jagodopodobnych owoców nie było dobrym pomysłem.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-24, 22:30   

Baiken niebyła zbyt zdecydowana co robić. Czy ból zignorować, czy też rawować się. Podeszła do wody kucnęła i starała się "oddać" zpowrotem niefortunny posiłek...
_________________
If it isn't broken, add more features.
Obecny stan Księgi Podstaw, Księgi Zbrojmistrza.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-25, 19:07   

Ten jednak jak na przekór, żołądka opuścić nie chciał. Cuchnąca bagienna woda, przyprawiła Jorkę jedynie o lekkie mdłości. Ból sprawił, iż odechciało jej się jeść, surowe jajka nie wyglądały już tak smakowicie jak do tej pory.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-25, 21:29   

Baiken wpadła na jakże błyskotliwy pomysł.
Podeszła do rzadkiej i najbardziej przejrzystej, cuchnąjej wody. Ze zkrzywieniem pochyliła się i przymieżyła. Napiła się tej obbrzydliwej cieczy, która pzryprawiała ją o wymioty i ponownie prubowała "oddać" owoce...
_________________
If it isn't broken, add more features.
Obecny stan Księgi Podstaw, Księgi Zbrojmistrza.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-25, 22:52   

Ten zabieg, choć wyjątkowo nieprzyjemny okazał się skuteczny. Gdy tylko Baiken wciągnęła łyk ogropnej bagiennej wody, natychmiast poczuła rosnące mdlenie. Po chwili cofnęła jej się cała zawartość żoładka. Uczucie było paskudne, jednak ból brzucha już po chwili ustał. Apetyt nie wrócił, choć nie miało to większego znaczenia.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 17:56   

Baiken zdegustowana bagienną wodą starała się otrząsnąć z nieprzyjemnych wrażeń. Było to trudne czując wszędzie odór wody.
Po dłuższym czasie była tylko lekko omdlona, zaczęła powoli zmierzać zgodnie z kierunkiem wyznaczonym na mapie...
_________________
If it isn't broken, add more features.
Obecny stan Księgi Podstaw, Księgi Zbrojmistrza.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-26, 21:53   

Po niedługim czasie, Baiken przypomniała sobie o głodzie, apetyt począł wracać, głód zaś go podwajał. Na szczęście Jorka nadal miała przy sobie 3 jajka, które na surowo mogły stanowić niewielki, acz smakowity posiłek.
Coś jednakże zaniepokoiło bohaterkę i przykuło jej uwagę. Około 30 metrów dalej, między drzewami leżało martwe zwierze, było zjedzone tylko w niewielkiej części.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-26, 22:50   

Baiken stanęła natychmiast. Wyostrzyła słuch i wzrok. Pocichu wyciągnęła sztylet wciąż obserwójąc otoczenie. Sporymi krokami, prawie bezszelestnie zblirzyła się do sporego drzewa i wdrapała się na nie. Przystanęła zawiszona na jednej z gałęzi i wypatrywała starając się, nie tracić czujności...
_________________
If it isn't broken, add more features.
Obecny stan Księgi Podstaw, Księgi Zbrojmistrza.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-26, 23:03   

Nic jednakże Baiken nie wypatrzyła. Wejście na drzewo nie było zbytnim problemem dla zwinnej Jorki. PRzysiadła na gałęzi wpatrując się w bagienne gęstwiny.
Po niedługim oczekiwaniu, zza drzew wyłoniło się dziwne stworzenie. Przypominało nieco żabę, poruszało się jednak zwyczajnie na czterech łapach, nie skacząc. Było wysokością zbliżone do Bohaterki, przewyższało jednakże jąznacznie masą. Długi obślizgły język wystrzelił w stronęmartwego stworzenia. Baiken słyszała jedynie mlaskanie i odgłos rozrywanego mięsa.
Wtedy to nagle zaburczało jej dość głośno w brzuchu.
Stworzenie podniosło błyskawicznie głowę i poczęło rozglądać się po okolicy.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-27, 08:40   

Baiken przestraszona tym, że stworzenie ją wypatrzy, wyciągnęła cicho jedno jajko i cisnęła tym dalego w bok. Po czym się umiejętniej schowała za drzewo, uważając by nie spaść. Starała się aby jej brzuch ponownie się nie odezwał...
_________________
If it isn't broken, add more features.
Obecny stan Księgi Podstaw, Księgi Zbrojmistrza.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-27, 20:40   

Jajko rozbiło sę o pobliskie drzewo, stworzenie zaś natychmiast do niego podbiegło.
Baiken korzystając z chwili nieuwagi bestji próbowała ukryć się dokładniej wśród gałęzi drzewa. Skryła się dość dobrze, jednak nad żołądkiem zapanować nie zdołała. Żył on własnym życiem i właśnie ponownie upomniał sięo posiłek głośnym burknięciem.
Stworzenie zareagowało błyskawicznie. Odkleiło płaski nos od drzewa i zwróciło głowę w kierunku Baiken.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-28, 21:40   

Baiken spojrzała prosto w oczy bestii, z przerażenia znieruchomiała. Czekała jednak na jej reakcję, myśląc o shirukenach w swojej torbie. Wiedząc, że już nie może polegać na swoim wygłodniałym żołądku, była przyszykowana na atak, jednak nie znała możliwości wielkiej bestii. Nie wiedziała czy bestia może ją dosięgnąć językiem, czy też nie. Z wahaniem wisiała na drzewie wciąż wpatrując się w potwora...
_________________
If it isn't broken, add more features.
Obecny stan Księgi Podstaw, Księgi Zbrojmistrza.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-28, 21:47   

Przez chwilę trwałą całkowita cisza.
Stwór począł powoli przesuwać się w stronę drzewa, na którym siedziała głodna i zlękniona Jorka.
Nagle rozległo się ciche burknięcie w żołądku Baiken. Stwór zwrócił swoje wyłupiaste oczy prosto na Bohaterkę i począł biec w kierunku drzewa. Wyskoczył i przyległ do pnia, niczym jaszczurka wisząca na pionowej skale.
Począł powoli wspinać się w górę.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-28, 22:02   

Baiken wiedziała, że to nastąpi, że lepiej było by gdyby potwór dopadł ją na drzewie, niż na ziemi. Więc szybko wdrapała się i stanęła na początku odnóża drzewa. Wyciągnęła shiruken'a, przymierzyła w głowę i rzuciła...
_________________
If it isn't broken, add more features.
Obecny stan Księgi Podstaw, Księgi Zbrojmistrza.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-01, 13:33   

Shuriken trafił Bestję między oczy. Ta spadła, jednakże taki cios nie zdołał jej uśmiercić.
Stworzenie już po chwili stało na nogach, lecz w jedną z nich wbił się ponownie shuriken rzucony przez Jorkę, która teraz siedziała już na wyższej gałęzi.
Przeciwnik jednak nie dawał za wygraną, i począł wspinaćsię na pień, niczym jaszczurka na pionową skałę. Zbliżał się do Jorki ze sporą szybkością. Wielkie ślepia, wpatrywały się w jej kruche ciało oraz na shurikena, który właśnie pomknął prosto w Stwora. Trafił tym razem w ramię, nie czyniąc jednak większych szkód.
Jorka poczęła rozglądać się panicznie za kolejnągałęzią, lecz nim ją znalazła, długi język stworzenia, z dziwnie wyglądającymi haczykami i kolcami, wbił się w gałąź, na której stałą. To unieruchomiło głowę bestji na pewien, krótki czas.
Baiken, niewiele myśląc wyprowadziła ukośne pchnięcie w ów język. Trafiła niemal idealnie, stworzenie zaś uwalniając język z drzewa, dokończyło dzieła. Sztylet niemal rozprów ów organ, pozostawiając dwa, mocno krwawiące okłapy.
Stworzenie nie pozostało jednak Jorce dłużne. Wyproadziło cios łapą, który zwalił Bohaterkę z óg, przez co zawisła bezwiednie na gałęzi.
Po chwili jednak zwinnie i z gracją wspieła się na nią.
Stwór podszedł kawałek do góry i ponownie zamachnął się łapą, raniąc tym razem prawą rękę Baiken. Jorka nie straciłą jednak tym razem równowagi. Miast tego szybko zaatakowała swm sztyletem, jednakże nie trafiła, a rozmach ciosu sprawił, że straciła równowagę i spadła. Cudem udało jej się chwycić gałąź znajdującą się około 3 metrów niżej.
Syuacja robiła się coraz gorsza, gdyż Bestja zeskoczyła z pnia i wylądowała prosto na gałęzi, której kurczowo trzymała się Bohaterka. Gałąź złowieszczo zatrzeszczała. Kropelki krwi z języka bestji kapały na twarz Baiken. Po chwili oberwała łapą w okolice piersi, utrzymałą się jednak na gałęzi.
W panice poszukiwała jakiegoś wyjścia z tej nieciekawej sytuacji. Jej wzrok padł na gałąź znajdującą się około metra przed nią, nieco poniżej. Skok był ryzykowny, jednak wydawał się jedynym rozwiązaniem. Baiken z trudem rozchuśtała się lekko i wyskoczyła.
Ułamki sekund mijały niczym długie minuty, gałąź zbliżała się powoli, łapa stwora śmignęła jej tuż nad głową. Skok jednak się powiódł. Już po chwili Baiken wisiała na kolejnej gałęzi, czując jak ramiona zaczynają mocno odczuwać dzisiejsze akrobacje.
Bestja próbowała gonić Jorkę, jednak siła odbicia się od gałęzi była tym co dopełniło jej wytrzymałość. Gałąź złamałą się, Stworzenie zaś spadło z czterech metrów na ziemię.
Żyło nadal, lecz niewiele w nim życia zostało.
Bohaterka powoli i ostrożnie zeszła z drzewa oddychając ciężko. Była jednakże szczęśliwa, w końcu uszła z życiem.
Stwór leżał nadal na ziemi, próbował odczołgać się, jednak nie wychodziło mu to najlepiej. Upadek, plus obrażenia, plus mocne krwawienie wystarczyły by nie miał już siły nawet wstać.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-03-01, 14:55   

Baiken była bardzo szczęśliwa i podekscytowana zwycięstwem. Chciała zabrać spowrotem wykożystanie shirukeny. Widziała, że potwór może mieć jeszcze małą wartość bojową - nie chciała ryzykować. Wyciągnęła następnego shirukena, wycelowała w głowę. Rzuciła...
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-01, 20:20   

Shuriken wbił się tam gdzie wycelowała Jorka. Stworzenie cicho jęknęło, po czym znieruchomiało.
Shurikeny tkwiące w stworzeniu, były niemal w nienaruszonym stanie.
Baiken po chwili przypomniała sobie o swoim głodzie, który został nieco stłumiony przez adrenalinę. Teraz jednak wrócił ze zdwojoną siłą.
 
 
     
Idrin 
Techniczny Mistrz Gry
Manual Anty-vir



Wiek: 35
Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 1093
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-03-04, 14:38   

Baiken powoli podeszła do martwego już stwora i wyjęła wszystkie shirukeny. Schowała je. Pod wpływem głodu przypomniała sobie o 2 jajeczkach, które miała w torbie...
_________________
If it isn't broken, add more features.
Obecny stan Księgi Podstaw, Księgi Zbrojmistrza.
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-03-04, 20:43   

Jajka o dziwo były nadal całe. Akrobacje na drzewie jakimś cudem nie doprowadziły do ich popękania. Niestety nie był to zbyt obfity posiłek. Surowe jajka były jednym ze standardowych dań wśród Jorów. Zazwyczaj jednak podczas posiłku zjadało się około 4-5.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group