TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
W Poszukiwaniu Prawdy (Kroniki "Wertepa" - Wprow.)
Autor Wiadomość
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-27, 14:11   W Poszukiwaniu Prawdy (Kroniki "Wertepa" - Wprow.)

Był środek nocy w mieście Abival. Nieliczne patrole Paladynów przemierzały jego spokojne ulice. Miasto to znajdowało się na północnej granicy Bractwa Miecza, Królestwa Kapłanów i Paladynów, wyznawców Aesira. Noc była cicha i spokojna jak zawsze, przynajmniej do czasu, gdy przebił się przez nią płacz dziecka.
Mnich pełniący nocną wachtę otworzył drzwi do Klasztoru. Zamarł wpatrując się w małe zawiniątko leżące w koszyku na schodach. Głośny płacz jednak wyrwał go z zadziwienia i szoku. Podniósł dziecko i rozejrzał się po okolicy, w nadzieji dojrzenia tego, kto owe zawiniątko zostawił. Nie było jednak nikogo. Mnich rozsunął biały materiał odsłaniając postać dziecka. Wyglądało całkiem normalnie, za wyjątkiem zadziwiających znaków na głowie, których Mnich nie był w stanie odczytać, musiał przyznać, iż nigdy wcześniej nie widział takiego pisma.
Obok koszyka, w którym dziecko zostało złożone przed klasztorem, znajdowła się mała tabliczka z pismem, którego Mnich także nie był w stanie rozszyfrować. Najprawdopodobniej wypisane na niej było imię podrzutka.
Nikt, żaden Kapłan, Mag ani Mędrzec nie byli w stanie rozszyfrować napisu na tabliczce ani głowie malca. Mnisi zatem nazywali go Wertep.
Młodzieniec nie różnił siępraktycznie od woich rówieśników, był też niezwykle kontaktowy i szybko zdobył wielu przyjaciół. Najlepszym z nich był Sigurd. To razem z nim spędzał Wertep najwięcej czasu. Często bardzo uprzykrzali się Mnichom, jednak ich zabawy nigdy nie przekraczały żadnej granicy.
Zapomniano całkowicie o odmienności chłopca, był traktowany tak jak każdy inny.
Pewnego jednak dnia, tuż przed opuszczeniem Klasztoru, obudził się Wertep z twarzą całą we krwi. Wyciekała ona z ran o niewiadomym pochodzeniu. Rany te nie chciały się goić, jednak nie czuł on nigdy ubytku krwi i związanego z nią osłabienia. Rany te i upływ krwi nie stanowią żadnego zagrożenia dla jego życia, oszpecają jednak jego twarz. Dlatego skrywa ją pod srebrzystym kapturem swej Togi.

Obecnie Wertep nie znajduje sięjuż jednak w Bractwie Miecza, w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania dotyczące jego przeszłości zawędrował do Krain Elfów, do ich Lasu i Królestwa.
Według zasięgniętych wcześniej informacji, zostało mu około pół dnia wędrówki, do miasta zwanego Litiria, niewielkiego, jednak dobrze znanego w całym Królestwie, ze względu na Mędrców w nim urzędujących.
Bohater poczuł iż nachodzi go coraz większy głód.
Ostatnio zmieniony przez Pelios 2006-02-12, 00:01, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-01-27, 22:11   

Gdy głód stawał się już nie do zniesienia nie miał już wyboru, musiał się rozejrzeć za jakaś nie trującą strawiną, co w szybkim tempie uczynił. Gdzieś pośród tych drzew i krzewów musi być coś, co mogło by zaspokoić jego tymczasowy głód i go nie otruć.

Wciąż jednak dumał nad tą jedyną myślą która towarzyszyła mu od początku:
- Kim jestem? - pytał się ciągle w myślach, a moment odpowiedzi zbliżał się z każdym dniem coraz to szybciej.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-27, 23:38   

Po niedługich poszukiwaniach, Bohater odnalazł krzak z czerwonymi małymi owocami. Nie znał ich i nie wiedział czy są trujące, czy też nie, wiedział jedynie, że wyglądają smakowicie, a on robi się coraz bardzij głodny.
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-01-28, 13:53   

Przez chwilke zastanawiał się czy wziąść i zjeść te smakołyki czy może poszukać gdzie indziej... Jednak po chwili namysłu podrzedł do krzaczka i zerwał owoce by później nasycić się nimi. Wziął też pare na zapas.
Nie myślał teraz czy są zatrute czy nie, jeśli czegoś by nie zjadł to by padł. Ufa swojemu stwórcy i jest pewien że nie chciałby go zabić tak poprostu.

Gdy skończył jeść ruszył dalej w droge do miasta Litiria.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-28, 21:01   

Owoce nie były zbyt smaczne. Jednak dzięki swojej soczystości gasiły pragnienie oraz syciły wędrowca z każdym kolejnym. Owoce trujące najwyraźniej nie były, Kapłan nie czułniczego oprócz miłego nasycenia.
Ruszył zatem Bohater w dalszą drogę, kierując się, jak miał nadzieję w dobrą stronę.

Nastał wieczór, ciemość obmywaćpoczęła wszystko wokół. Razem jednak z nią pojawiły się nowe źródła światła. Małe świetliki oraz grzybki fosforyzujące sprawiały, że Kapłan nie miał problemów z widocznością.
W końcu zza drzew wyłonił się domostwa wykonane z różnych leśnych materiałów. Niektóre przyozdobione były pięknymi kwiatami, czsem większymi od człowieka. Na ulicach było raczej pusto, gdzieniegdzie przechadzał się jedynie samotny Elf lub Elfka.
Świetliki gromadziły się tutaj w ogromnych ilościach, latając nad miastem i rzucając światło na jego ulice.
Tak, to musiała być Litiria.
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-01-28, 21:34   

Gdy doszedł na miejsce zaczoł się rozglądać za kilkoma miejscami które chciał odwiedzić. Mianowicie gospode i jakąś wieże maga czy też druida. Był naprawde podekscytowany że dotarł tu...
- Może to tu znajde odpowiedzi? -pytał siebie samego w milczeniu. Szukając celu rozglądał się to tu.. to tam... nigdy jeszcze nie był tak daleko od domu w którym dorastał.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-28, 21:47   

Miasto wyglądało na tym większe im bardziej się w nie Kapłan zagłębiał. Ciężko mu było ocenić co ze znajdujących się tu budowli może być tymi poszukiwanymi przez niego. W oddali widać było niezwykle szerokie drzewo o nisko schodzącej koronie pełnej złotych liści. Prawdopodobnie znajdowało sięono w centrum miasta.
Po niedługiej chwili Bohter ujrzał budynek, który najpewniej był gospodą, gdyż na szyldzie nad wejściem widać było śpiącego jednorożca.
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-01-29, 13:00   

Nie czekał długo gdy zobaczył budynek przypominający gospode. Spokojnym ale i też szybkim krokiem wszedł do środka. Miał nadzieje że znajdzie się tam ktoś kto dobrze zna okolice i będzie mógł mu pomóc. Przy okazji chciał też chwile odpocząć.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-29, 23:51   

Gospoda w środku wyglądała zadziwiająco czysto i przyjaźnie. Właścicielem był szczupły Elf o długich jasnych włosach. Gdy Bohater wkroczył do środka, ten spojrzał się na niego podejrzliwym wzrokiem i spytał:
"W czym mogę służyć ?"
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-01-30, 10:28   

- Witam, -odezwał się odrazu- jak narazie chciałbym coś do picia, zależy co macie, może miód pitny czy może samą wode.
Byś iście spragniony, narazie chciał usiąść gdzieś i napić się czegoś a później popytać sie o to poco przybył. Rozejrzał się przy okazji po gospodzie, czy nie ma kogoś kto by przykuł jego uwage.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-31, 21:00   

"Miód Pitny jest w cenie 7 ZM za kufel, Woda zaś za 2 ZM." odparł sprzedawca mechanicznie.
Gospoda była prawie pusta. PRzy jednym ze stolików siedział Elf, wyglądający na mocno spitego, przy innym zaś przedstawiciel tej samej razy, nachylony nad kuflem. Trudno było określić jego trzeźwość.
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-01-31, 22:49   

- Więc wode proszę bracie - odezwał się po chwili. Nie miał zbyt wiele, a sama woda i tak by mu wystarczyła.
- A właśnie chciałem się zapytać - zatrzymał lekko ręką sprzedawce gdy ten chciał już odejśc - czy nie ma tu jakiegoś mądrego maga, ponieważ mam pewien problem do rozwikłania. - mowił odwarcie, bo niby czego miałby się bać?
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-02, 22:43   

Elf udzielił odpowiedzi niemal natychmiast.
"W tym mieście jest wielu magów. Wszakże zwą je Siedzibą Mędrców. Najznamienitsza w tym fachu jest jednak Ethelini, zamieszkuje ona w wielkim domostwie pod Lithir, Drzewem Życia."
Woda już po chwili znalazła się przed Kapłanem, Elf zaś odezwał się po raz kolejny.
"2 ZM poproszę."
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-02-04, 17:32   

Mnich grzecznie wyjął zza rękawa oczekiwane 2zm i odpowiedział mile:
- Dzięki ci... - poczym zaczoł ochoczo pić wode. A była ona dosyć orzeźwiająca.
Gdy wypił już całą nie miał już na co czekać. Ruszył za wskazówką gospodarza do domostwa pod Lithir. Ewentualnie pytając sie 'przydrożnych mieszkańców' o drogę.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-04, 20:36   

Bohater nie miał większych kłopotów z trafieniem na miejsce, gdyż drzewo Lithir było widoczne z każdego miejsca w mieście. Widział je już zresztą gdy tylko wszedł do Miasta.
Po niedługim spacerze, ujrzał wielkie domostwo o wielu oknach, czterech pietrach i trzech wejściach. Każdego strzegło dwóch dobrze uzbrojonych strażników. Całe domostwo zbudowane było tak, jakby projektant starał się otoczyć nim Drzewo Życia.
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-02-05, 13:30   

Podszedł do jednych z drzwi grzecznie schylając głowe do strażników mowiąc
- Witam - poczym zapukał do drzwi.
Miał nadzieje że wpuszczą go do środka, wkońcu miał ważną dla niego sprawe do odgadnięcia.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-05, 20:18   

Strażnicy jednak zatrzymali go nim zdążył zapukać.
"Kogo lub czego szukasz przybyszu ?" spytał jeden z nich obojętnym tonem.
Nie nosili ciężkich zbroi, wyglądali jednak na doświadczonych i wyćwiczonych w swoim fachu.
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-02-06, 14:54   

Zdziwił się czemu go zatrzymli.
- Szukam mędrców, mieszkają tutaj prawda? - odpowiedział strażnikowi i zadał pytanie mając nadzieje że go przepuści.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-06, 20:41   

"Mędrców powiadasz? Owszem mieszkają w tym domostwie, jednak sam zbłądzisz w nim od razu. Powiedz zatem coś więcej, gdyż nie ma tutaj jednego pomieszczenia do którego możan sięudać w poszukiwaniu rady. Mędrcy mają swoje własne pokoje." odparł Strażnik tonem, który nie wykazywał najmniejszej wrogości typowej dla tego zawodu.
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-02-08, 14:50   

Nie myślał nawet chwilę, poprostu zdjął kaptur i pokazał swe oblicze wraz z symbolami.
- Czy to wystarczy? -zadał pytanie gdy tylko zdjął cień ze swojej głowy.
Nie miał silniejszego argumentu niż ten.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-08, 20:10   

Z domostwa wyszedł nagle Paladyn mijając Bohatera. Było to dosyćdziwne, gdyż osobnicy ci raczej nie bywali w tych okolicach. Paladyn ten jednak zniknął tak szybko jak się pojawił.
Gdy tylko Kapłan sciągnął kaptur miny strażnikom lekko zrzedły. Zastygli zaskoczeni niecodziennym widokiem.
"Jeśli szukasz medyka, odwiedzenie Radhiela może być dobrym pomysłem." odparł jeden z nich krzywiąc się lekko na widok ociekającej krwi.
"Z pewnością odpowiednio opatrzy ci te rany, do jutra będziesz wyglądał normalnie." dodał drugi próbując wymusić uśmiech.
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-02-09, 18:10   

Wzdychnął lekko na odpowiedzi strażników. A palladyna prawie nie zauważył.
- Medyk tu nie pomorze, te rany są magiczne i towarzyszą mi już odkąd pamiętam. Więc musze iść teraz tu, do Mędrców.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-09, 20:31   

"Rozumiem, iż chcesz się z nimi widzieć, nie wiem tylko z kim konkretnie. Musisz bowiem wiedzieć gdzie zmierzasz gdy już wejdziesz do domostwa. Jak już mówiłem nnie ma wspólnego pomieszczenia dla wszystkich Mędrców. Najmądrzejszy jest chyba Nestier, najlepsza w sztuce magicznej jest jednak bez wątpienia Ethelini. Jeśli zaś nie chcesz dowiedzieć się czegoś z konkretnej dziedziny, wejdz wpierw w pierwsze drzwi po prawej. Elf urzędujący tam, odpowiednio cię pokieruje." odparł strażnik. Po chwili jednak dodał
"Gdzie więc pragniesz się udać ?"
 
 
     
wolsung 
Wędrowiec



Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 117
Wysłany: 2006-02-10, 18:32   

Chwile myślał, tak jak by od tego zależało jego życie.
- Pójde jednak najpierw w te drzwi pierwsze na prawo. Zawsze to jakaś porada. - odparł do strażników i wszedł do środka, szukając drzwi na prawo.
_________________
"I wanna be all I can see"
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-02-10, 18:44   

Strażnicy nie przeszkodzili mu w wejściu, otworzył zatem drzwi i wkroczył do środka. Domostwo wewnątrz wyglądało zadziwiająco. Mnóstwo złota, srebra i dzieł sztuki, gdzieniegdzie także piękne rośliny, których nazw Kapłan nie znał.
Po prawej stronie rzeczywiście znajdowały się zwykłe drewniane drzwi z metalową klamką.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group