TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Gang (Kroniki Irbis'a - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 17:10   Gang (Kroniki Irbis'a - Wprowadzenie)

Elfy i krasnoludy. Chyba tylko nienawiść Demonów i Seprensów jest większa, nawet paladyn darzy nieumarłego większą miłością, aniżeli elf krasnoluda. Odwieczny spór ciągle trwał, choć wszyscy już dawno zapmnieli o powodzie, trwał on zaś na zasadzie "tradycji". W takcih warunkach przyjaźń wydawałaby się zaiste niemożliwa ... a jednak ... a jednak. Irbis miałbyć zaciętym wrogiem wszelkiego co elfie, a stało się inaczej. Tylko czas mówi prawdę, jak różnią się nasze zamierzenia od naszych czynów.
Irbis, krasnolud patriotyczny dla swojego kraju jakich mało był jednym elfich przyjaciół. Miał też z tym problem w swoim krolestwie. Rada krasnoludów z jego osady pewnego razu dowiedziała się o przekonaniach Irbisa. Wtedy zostało mu tylko jedno. wygnanie. Załmany, gdyż tak kochał swój lud, jednak wiedział, że musi opuścić ojczystą ziemię. W innych krasnoludzkich miasta rodacy witali go, usmiechali się do niego, pili raze mz nim ... nie wiedzieli jednak o tym co myśli krasnolud. Gdyby się dowiedzieli na pewno inaczej by z nim "porozmawiali". Dlatego Irbis obrał sobie życiowy cel. Nie zamierzał zmieniać poglądów. Chcąc rozwiazać problem szukał w różnych źródła to co by usatysfakcjonowało. Radośc i ulga się w nim zrodziął gdy usłyszał o osadzie, w której krasnoludy i elfy żyją bez sporów i waśni. Miasto to leżało w samym sercu gór, w leśnej dolinie, skąd wypływały wszystkie wody płynące do krainy elfów i gdzie leżały skały ciągnące siędo ziemii krasnoludów.
Irbis zmierzał do tego miejsca dniem i nocą. Szedł zmęczony, ale wiedział, że każdy krok czyni go bliższym.
Był środek nocy, krasnolud znajdował się już po za granicami swojego państwa. Irbis posiadał mapę i wiedział ,że znajduje się on blisko pewnej ludzkiej osady.
Faktycznie po paru minutach drogi oczom jego ukazały się szare mury oświetlone gdzieniegdzie małym strumieniem światła płynącym z pochodni. Przy malutkiej bramie dało się dostrzec dwa ciemne zarysy psotaci trzymających włócznie itarcze, posiadały spcizaste hłemy. Byli to z pewnością strażnicy.
Irbis nie wiedział czy zostanie wpuszczony do miasta o tak późnej porze, ale nie szkodziło spróbować.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 20:25   

Irbis podchodzi spokojnym, ale i pewnym krokiem do straznikow i pyta ich: - Witam Was moi drodzy czy mogę znalezc tu jakies miejsce aby odpoczac po ciezkiej podrozy?
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 20:33   

Jeden strażnik stał oparty o mur i nie wykazywał zainteresowania rozmowy z krasnoludem, popatrzył tylko na niego z góry(i w dosłownym i w metaforycznym tego zdania znaczeniu :) ) i prychnał. Drugi strażnik posiadał krótka brodę i dłguie brązowe włosy. Właśnie palił jakieś ziele zaciągnał się i odpowiedział niezbyt grzecznym tonem
- "Jeżeli chcesz wchodź. Miasto nie odpowiada za kradzieże ... "
Po tym zacągnął się ostatni raz i wyrzucił skrawek do małej fosy.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 20:35   

Irbis podziekowal straznikom za "dobre" rady i ruszyl glowna ulica miasta szukajac jakiegos hotelu. Niestety nie mial pieniedzy i chcial najpierw szybko je zarobic.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 20:39   

Ulice były ciemne i mroczne. Irbisa przechodził ciarki, jednak zahcował on zimną krew swoich przodków. Szedł nieznanymi mu ulicami. miasto nie należało do największych, a jużn a pewno nie do zadbanych. Gdzieniegdzie napotykał bezdomnych śpiących pod bramami. Strażników tak często można było spotkać jak snieg na pustyni co tylko świadczyło o mieście i tym co się tutaj dzieje. Nagle pod pewnym sklepienienm krasnolud zauważył dwie małe psotaci ,widział je jednak bardzo niewyraźnie. Nie byl ito na pewno ludzie, więc mozę krasnokludy - pomyślał. Jednak były zbyt chude i wątłe. Postaci biegły i niosły coś w postaci powiększonego drewnianego skrzydła nietoperza ...
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 20:43   

Irbis ostrożnie i na wszelki wypadek przygotowujac sie do ucieczki lub walki zapytal sie tych postaci:- Co niesiecie moi drodzy? Wiedzcie ze jestem przyjacielem wszystkich ras i nie bede sie wam naprzykrzal. Jezeli nie chcecie mowic to nie musicie. Pytam sie tylko z nudow i checi przygod.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 20:51   

Jedna z głów psotaci błyskawicznie spojrzała w kierunku krasnoluda. Ujawił mu się szczurzy pysk, zaś w oczach niezwykły, przeszywający błysk. Z ust padła odpowiedź:
- "Będziesz musiał zapomnieć o tym co tu widziałeś"
Następnie jorowie upuścili skrzydła i pierwszy rzucił się z impentem na Irbisa, drugi zaś wystrzelił serię shiruknenów.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 20:54   

Irbis zrobil blyskawiczny unik bo niedawno dostal umiejetnosc uniki szybko odskoczyl metr w prawo i nagle zaatakowal blizszego z jorow duzym toporem przez leb potem znowu odskoczyl i czekal na reakcje przeciwnikow
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 21:08   

Jor otrzymał potężny cios w bark, co go powaliło na ziemię, jednak nie zabiło. Uniki były udane, jednak kilka ostrych gwiazd wbiło się w zbroję krasnoluda. Ne były to jednak paskudne rany. Drugi jor wykorzystując moment nieuwagi Iribisa zabrał skrzydło i rzucił się do ucieczki.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 21:13   

Irbis postanowil dac spokoj drugiemu jorowi gdyz jak wiedzial nie jest on zbyt szybki i starajac sie nie zwracac na siebie wielkiej uwagi dobijal przeciwnika celujac mu toporem w tyl glowy
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 21:18   

Krew trysnęła, zaś ciało jora znieruchomiało błyskawicznie. Irbis wiedzial, że nie jest to dobry początek wizyty w mieście ... przed walką nie miał okazji się rozjerzeć. Teraz zorientował się ,ze znajduje się na jakiśm rynku, bądź targowsiku. Były tutaj puste o tej porze wystawy i budki. Tylk ow jednym z domów paliło się światło. Dochodiły stamtąd takze głosy i pijackie śpiewy. Krasnolud nie musiał się domyslić, ze jest to karczma.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 21:24   

Najpierw Irbis postanowil w miare dyskretnie przeszukac kieszenie, worek, plecak (jezeli cos takiego posiadal) oraz wszystkie inne miejsca w ktorych mogloby byc ukryte cos. Liczyl na zdobicie paru zm. Nastepnie podazyl do domu z zapalonym swiatlem.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 21:29   

Ku radości krasnoluda w martwym szczurze były faktycznei dwa zm. Schowane w pięknie zdobionej zielono turkusowymi kamykami sakiewce. Teraz Irbis ruszył w kierunku karczmy. Spojrzał na tabliczkę, ruszająca się na wietrze, zawiasy jej lekk oskrzypiały, rownie lekko jak wiatr muskał tabliczkę. Był ota mnapisane
"Pod Pazurem Czerwonego Smoka"
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 21:32   

Irbis wzial skarb w postaci 2 zm oraz wygladajaca na wartosciowa pieknie zdobiona sakiewke. Pomyslale, ze mozna by opylic chociaz same kamienie. Gdy zobaczyl tajemnicza nazwe karczmy, ucieszyl sie ze w koncu bedzie mogl odpoczac po cieckiej podrozy. Dlatego swobodnie i bez obaw, ale nie zapominajac o ewentualnosci obrony przekroczyl progi karczmy.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 21:35   

Mimo dużego stopnia "pod wpływem" czyli upicia "gości", było dośc spokojnie. Barman właśnie czyścił ladę, która sięgała krasnoludowi do piersi. Gdy karcmzarz skończył swoją robotę i podał komuś kolejne z rzędu piwo spytał obojętnym głosem
- Piwko? Pokoik?
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 21:37   

Irbis po chwili zastanowienia powiedzial ze zyczylby sobie otrzymac w miare skromny pokoik. Jednak mial tylko 2 ZM ale powiedzial karczmarzowi ze ma do sprzedania w miare gustowna sakiewke. Zaznaczyl jednak ze nie sprzeda jej tak tanio.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 21:39   

Karczmarz przyjrzał się sakiewce p oczym wziął ją do ręki. Stwierdził, że wygląa na robotę jorow p oczym odrzekł
- Ładna sztuka ... mogę ci dać za nią 5 zm.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 21:41   

Ha Ha HA- szczerze zasmial sie Irbis.- Bardzo dlugo szukalem takiej sakiewki narazajac swoje zycie na terench jorow- wyjasnil. Powiedzial ze sprzeda ja za co najmniej 20 ZM. Postaral dac karczmarzowi do zrozumienia ze jest tak naprawde i ze nie zamierza zmieniac zdania.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 21:43   

20? - wybuchnął karczmarz - Chyba sboie ze mnie drwisz! Dam tobie 10 i ani grosza więcej! Mógłbym taką kupić za 7 na jarmarku, ale będe dobroduszny i kupię za 10

mówił dość zdenerwowoanym ,szybkim głosem karczmarz
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-01-31, 21:45   

-Hmm, dobrze niech bedzie 10 zm w koncu moim celem nie jest zdobycie jak najwiekszego bogactwa gdyz nie jest to dla mnie najwazniejsze. W takim razie bede dysponowal kwota 12 ZM. A ile zaplace za nocleg?
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-31, 21:47   

Ah dziękuje za tą piękną sakiewkę - karczmarz jeszcze raz ją obejrzał w swoich grubych lapach, dał pieniadze Irbisowi i kontynował - 2 ZM wraz z posiłkiem - odrzekł karczmarz grubym , znowu obojętnym tonem ... - To kupujesz waćpan?
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-02-01, 14:28   

- Wydaje mi sie, ze 2 ZM to cena dosyc uczciwa jak na nocleg dla zmeczonego wedrowca.Tylko chcialbym, zeby jedzenie ktore chcesz mi podac bylo naprawde regenerujace. Prosze o obudzenie mnie jutro o godz. 8 rano, drogi gospodarzu.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-01, 20:16   

Ależ oczywiście mości panie - dodał uprzejmym głosem karczmarz. Zmęczony Krasnolud ruszył za poczłapującym kelnerem po schodach. Ten pokazał mu pokój i czmychnął na dół. Pokoik był mały i skromny ale przytulny. Łóżko nie nalezało do najmiększych, ale Irbisowi to zbytnio nie przeszkadzało biorać po duwagę fakt że parę dni spał pod ogłym niebem.

Nastał ranek. Irbis usłyszał pukanie do drzwi, po chwili wszedł ten sam kelner, którego widział poprzedniego wieczoru. Była to pobudka. Tak więc Irbis zebrał się i mógł już zejść na dół.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Irbis 
Poszukiwacz Przygód



Dołączył: 29 Sty 2006
Posty: 221
Wysłany: 2006-02-01, 20:38   

Irbis zszedl po schodach do sali jadalnej, lekkim ruchem reki pozdrowil gospodarza i usiadl do pustego stolu, czekajac na posilek.
 
 
     
Anatoil 
Mistrz Gry
Stay strong



Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 2750
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-02-01, 20:54   

Podano mu do stołu bylejak upieczonego kotleta i dość stare ziemniaki. Jednak to i tak było lepszą strawę, aniżel ita w ostatncih dnaich.

Po posiłku i noclegu Irbis zapłacił i pożegnał się gospoadzrem. Wyszedł z karczmy. Był poranek, a miasto wyglądało zupełnie inaczej niz w nocy. Jakbybył w innym miejscu.

Krasnolud stwierdzi, przechodząc się p otargu, wśród sprzedawców wykrzykujących oferty i targujacych się ludzi oraz posłańców burmistrza wygłaszających zadania dla śmiałych wojowników.

Irbis był w chwili obecnej bez grosza i z chęcią by cośzarobił.
_________________
Airplanes are flying to find what could be the reason why
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group