TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Pradawny Łup (Kroniki Ethera - Wprowadzenie)
Autor Wiadomość
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-21, 21:17   Pradawny Łup (Kroniki Ethera - Wprowadzenie)

"Niewiele z ich wspaniałych dzieł przetrwało po dziś dzień. Wszystkie jednak posiadają niezwykłą moc. Zdobyćje jest niezwykle trudno, często są czczone, okryte kultem. Jeśli jednak komuś uda się zdobyć jeden z nich, stanie się potężny, otrzymując skrawek mocy, którą Lurtianie w przedmiot ów przelali. W zwykłej mowie, zwane są one Artefaktami i wszystkie co do jednego, są dziełem pradawnej rasy."
Grahim Terresus "Historia Lurtian"

Do bram Dornost, jednego z większych miast Ludzkiego Królestwa dotarł strudzony kilkudniową podróżą wędrowiec. Jego twarz szczelnie zakrywał kaptur od płaszcza.
Imię tego wędrowca brzmiało Ether, trudniłsię niezbyt szczytnym zawodem Złodzieja. Nie został nim jednak z własnej woli, po śmierci rodziców był to jedyny sposób pozostania przy życiu. Zdobywanie pożywienia w wielkim mieście wymagało zwinnych rąk i umiejętności pozostania niezauważalnym. Nigdy nie miał kolegów, przyjaciół, był samotnikiem. To jednak wzmocniło jego charakter i sprawiło, że stał się nieufny wobec innych.
Teraz stał głodny i zmęczony, patrząc na zamkniętą bramę Dornost. Były w niej niewielkie drzwi z zasuwką na oczy.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-21, 21:33   

Ether patrząc się na drzwi i widząc ze nikt mu nie otwiera, ani się też nikt nie patrzy za okienko w dzrzwiach, zaczął dobijać się do bramy i czekajac aż wkońcu ktoś mu otworzy. Jeżeli nikt mu nie otwiera, krzyczy jak najgłośniej:
- jeżeli mi nie otworzycie to nie wydam w tym mieście ani grosza i postaram sie żeby żaden kupiec tutaj nie przyjechał przez najbliższe parę mięsięcy.
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-21, 21:47   

Noc była już późna, większość ludzi i innych istot zamieszkająca to miasto dawno jużspała. Straż również dopuki nie usłyszeli krzyku Ethera.
Zasuwka odsunęła się, oczom Złodzieja ukazał się zaspany wzrok strażnika.
"Spokojnie spo..ooooo..kojnie.." odpowiedział zmęczonym tonem przerywając ziewnięciem.
"Już otwieram..." dodał po chwili.
Drzwi uchyliły się po dośćdługim i powolnym rytuale otwierania.
"Swoją drogą nie wyglądasz zbytnio na kupca." odparł przecierając wierzchnią stroną dłoni oczy.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-21, 22:05   

- Nie każdy wygląda na tego kim jest
Odparł, wogule się nie patrzac się na strażnika i poszedł pare kroków dalej,aż przypomniał mu jego brzuch o pewnej rzeczy
- Gdzie macie tu tawerne? i czy jest w tym mieście cos interesującego ?
Mówiac to podszedł blirzej do strażnika i niecierpliwie słuchał kiedy powie coś o tawernie
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-21, 22:10   

"Tawern ci u nas dostatek, znajdziesz jakąs na każdym kroku. Problemem może jedynie okazać się znalezienie jakiejś otwartej o tej porze. Karłowaty Rozbitek może być otwarty ale nie polecałbym tego miejsca..." odparł przeciągając się lekko i patrząc z utęsknieniem na swoją leżankę przy bramie.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-21, 22:21   

Myśląc przez krótrzą chwilę, wkońcu Ether odparł :
-Dlaczego nie polecałbyś mi tego miejsca? czy cos jest z nim nie wporzadku?
Ether nie móc sie doczekać aż wkońcu poczuje dobrą strawe w swoim brzuchu, powiedział :
- Widzę żę jesteś już zmaczony i śpiacy więc pójdę poszukać tej tawerny żebym wkońcu mógł coś zjeść
I pomału odchodził od straznika w głąb miasta w poszukiwaniu otwartej tawerny
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-21, 22:45   

"Poprostu gromadzą siętam największe szumowiny z całej okolicy, jadło też nie jest podobno zbyt wykwintne, lekko powiedziawszy."
Strażnik ziewnął, zamknął bramę i szczęśliwy udał się do swej leżanki.
Ether nie musiał długo szukać, gdyż z jednej z małych uliczek wydobywło się przyćmione światło. Pochodziło z karczmy z małym stworzeniem przypominającym pomieszanie krasnoluda z demonem w szyldzie. Widniał tam także napis, którego jednak Ether nie mógł przeczytać gdyż nigdy nie nauczył się takiej umiejetności. W środku było dośc gwarno, gdy zaś Złodziej do niej podchodził, ze środka wypadł, lub raczej wyleciał jakiś pijany krasnolud. Po chwili wstał i wydarłsię do osób w środku.
"Nie znchacie shhhie na zartach chollloto !"
Natychmiast w jego głowę uderzył jakiś kufel.
Krasnolud padł na ziemię nieprzytomny.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-21, 22:54   

Widząc nieprzytonmego krasnoluda przed karczmą, Ether wszedł trochę nie spokojnie do pomieszczenia, podszedł do barmana i mówi :
- jeżeli masz coś do jedzenia do daj ale jak najszybciej
Zaczął jeszcze sie rozglądać na boki i na osoby , które przebywają w pomieszczeniu
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-21, 23:27   

Tawerna była zapełniona po brzegi, znajdowali się w niej przedstawiciele wielu ras. Od Krasnoludów, przez Demony aż po Jorów. Tutaj nie było konfliktów rasowych, tutaj były konflikty osobowe. Każdy tłukł się z każdym nie zważając na rasę.
Etherowi udało się jakoś przecisnąć do karczmarza, który okazał się grubym, ubranym w poplamiony strój człowiekiem. Popatrzył obojętnie na Złodzieja po czym krzyknął do drzwi za plecami.
"Irma, dawaj tu zestaw specjalny !"
Ta nazwa jakoś nie wzbudziła zaufania i zbyt wielkich nadzieji u Ethera, jednak głód przemiawiał za niego.
Gruba kobieta po chwili przyniosła bułkę nafaszerowaną rzeczami, których Bohater wolał chyba nie znać.
"Masz i żryj, 4 złote monety się należą." odparł podsuwając talerz do Złodzieja.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-21, 23:33   

Patrząc się na "Posiłek" Ether mówi do barmana:
- przecierz to nie jest chyba zjadliwe dla normalnego człowieka ale nich ci będzie. A wogule to co zrobił ten Krasnolud że został wyrzucony z karczmy?
Mówiąc ostatnie zdanie dał karczmarzowi 4ZM.
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-21, 23:56   

"Co zrobił? Wystarczyłoby, że krzywo na kogoś spojrzał. Ale zdaje się, że bredził coś o jakiejś kradzieży, transporcie, posążku. Ale kto by tam słuchał jakiejś zapijaczonej świni." odparł karczmarz drapiąc się ostentacyjnie po brzuchu i zgarniając pieniądze.
Ether w życiu nie jadł chyba gorszej potrawy. Z czegokolwiek była zrobiona, musiało to być cos ogropnego. Przełknął jednak strawęby zaspokoić żołądek.
"Smaczne ?" dodał po chwili Karczmarz ze złośliwym uśmiechem.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-22, 00:04   

Na twarzy Ethera można było zobaczyć jedynie zaciekawienie i zainteresowanie tym, co powiedział mu karczmiarz. Po chwili odpowiedział karczmiarzowi :
- Nigdy w życiu nie jadłem tak nie dobrej całkowicie nie dozjedzenia potrawy jak ta, ale to bez róźnicy. Chętnie bym się tobą zajął ale mam coś innego na oku.
Mówiąc te słowa Ether zaczął wychodzić z karczmy do krasnoluda, który powinien jeszcze leżeć przed pomieszczeniem nieprzytomny.
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-22, 10:41   

Karczmarz jedynie wyszczerzył resztki swoich zębów po słowach Ethera. "Zapraszam ponownie !" krzyknął jeszcze na odchodne i wybuchnął rubasznym śmiechem.
Przypuszczenia Bohatera okazały się słuszne. Przed Karczmą nadal leżał ów Krasnolud, dochodził już jednak powoli do siebie. Siedziełteraz i masował głowę w miejscu, w którym oberwał kuflem.
"Przeklęta bydhhhlaki.." mruczał do siebie puszczając co pewien czas wiązankę przekleństw.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-22, 14:05   

Spokojnym krokiem podszedł do krasnoluda i pomugł mu wstać z ziemi:
- Podobno wiesz coś o skarbie czy może o jakimś posążku. powiedz co wiesz i gdzie można go znaleźć.
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-22, 14:24   

"Zoshhhtaw mnie !" krzyknął Krasnolud wyrywając się Etherowi.
"Sssam ptrafie wshhtać.." wybełkotał chwiejąc się na nogach. Spróbowałskupić swój wzrok na twarzy Złodzieja zakrytej kapturem.
"Ha! Więc inthheresuuuje cię sprhawa Posążka Malahieli?" spytał po czym wyciągnął zza pazuchy jakiś niewielki flakonik i upił z niego łyka. Cały się wzdrygnął i potrząsnął głową. Po tym zabiegu jednak nie wyglądał jużna pijanego.
"Choćmy w jakieś cichsze miejsce." odparł zerkając na Tawernę z obrzydzeniem.
Ruszył w stronę głównej ulicy Dornost.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-22, 16:49   

Złodziej idzie za krasnoludem, jak pies za swoim panem. Lekko rozglądając się jednak na boki, żeby wiedział gdzie najlepiej uciec gdyby coś się działo.A fakt żę krasnolud cos wypił po czym wogule nie był pijany, z jednej strony zmartwiło bohatera, a z drógiej zdziwiło. Po chwili marszu za krasnoludem, zapytał się:
- Daleko jeszcze?, bo chciałbym wkońcu odpocząć po długiej podróży jaką przebyłem żeby dotrzec do tego miasta.
Jednak zę nikomu nie ufał, pomału i niezauważalnie złodziej schował sobie sztylet do kieszeni, gdzie trzymał sobie ręce. W jednej chwili pomyślał sobie mawed zę mozę to tylko pólapka na wędrowców, dlatego postanowił nic nie robić krasnoludwi dopuki wszystkiego nie dowie o posążku.
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-22, 19:29   

Marsz jednak nie trwał długo, po przejściu kulkunastu metrów Krasnolud przystanął i odwrócił się do Ethera. Zmierzył go dokładnie wzrokiem, po czym powiedział:
"Sprawa wygląda następująco. Kilka dni temu, moim Krasnoludzkim braciom mieszkającym na południu Królestwa Ludzi, udało się zdobyć Posążek Malahieli. Jest to przedmiot skrywający podobno wielką moc. Zrobiły go zaś pradawne istoty, których na tym świecie nie ma już od wieków. Rozumiesz zatem jak trudno było zdobyć coś takiego. Nie zdążyliśmy jednak długo nacieszyćsię zdobyczą, gdyż wczoraj zostaliśmy okradnięci. Jakieś przeklęte Jory wdarły się do naszego warsztatu i wykradły Posążek. Teraz potrzebuję kogoś, kto wykradnie go od nich, dlatego właśnie szukałem kogoś w tej przeklętej Tawernie, ale ciężko tam się z kimś dogadać." pomasował się po guzie na czole.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-22, 20:40   

Ether patrzac się na krasnoluda, mówi:
- dobrze moge to zrobić. Mogę spróbować wykraść ten posążek, z rąk Jarow, ale co z tego będe miał? bo jezeli chodzi o mnie to ja taki tani nie jestem i mósisz miec trochę złota w sakwie żeby mnie wynająć. A wogule gdzie się ci Jarowie znajdują?
Przestając się pytać, zaczął się rozglądywać i odwrócił się plecami do krasnoluda.
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-23, 21:26   

"Zatem interesuje cię to zadanie. No no. Wynagrodzenie dostaniesz sowite, powiedzmy 400 ZM. Teraz dam ci 50 ZM na niezbędne wydatki, reszte zaś gdy wrócisz z posążkiem. Jorowie nie użędują obecnie w żadnym miejscu, są w drodze. Nie bez powodu przybyłem do tego miasta. Prawdopodobnie będą oni przez nie przechodzić. Według doniesieńod moich zwiadowców powinni dojść do miasta w jutro mniej więcej o tej porze. Będzie ich pięciu, pod przywództwem nijakiego Gah'Feleta. Postaraj się załatwić sprawę dyskretnie." zakończył Krasnolud wyjmując sakiewkę zza pazuchy.
"To jak, napewno piszesz się na to zadanie?" spytał machając Złodziejowi sakiewką przed oczyma.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-23, 21:44   

Złodziej patrząc na sakiewke jak zachipnotyzowany, odpowiedział krótko krasnoludowi:
- Jeżeli Jarowie przybędą do miasta ze statułetka, to z nią już nie wyjadą , jeżeli wogule wyjadą"
Ether wziął sakiewkę z rąk krasnoluda i zniknął w mroku nocy.
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-23, 21:57   

"Znajdziesz mnie w gospodzie Pod Zmokłym Kotem, czekam na efekty twoich działań. Ach jeszcze jedno, uważaj na tych Jorów. Szczególnie na przywódce. Może wyglądają niepozornie, jednak zajadli z nich przeciwnicy." rzekł na odchodne Krasnolud.
Gdy Ether zniknął w mroku, jego pracodawca odwrócił się na pięcie i z uśmiechem na nieznacznym uśmiechem odszedł głowną ulicą.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-23, 22:06   

Ether odszedł i próbował jak najszybciej próbował znaleźć jakąś otwartą gospodę żeby mógł się te nocy wyspać w łóźku a nie na trawie. Jeżeli nie znalazł otwartej gospody to idzie do pierszesz lepszej i próbuje obudzić gospodaża żeby mógł mu otworzyć i wkońcu odpocząć, a jeżeli nadal to nie daje rezultatu to idzie do wcześniejszej karczmy o nazwie " Karłowaty Rozbitek" i idzie się trochę napić.
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-23, 22:15   

Po dłuższych poszukiwaniach udało się Bohaterowi znaleźćotwartą Gospodę. Na jej szyldzie widniał śpiący krasnolud. Gdy Ether wszedłdo środka, ujrzał człowieka o muskularnej posturze stojącego za ladą. Oprócz niego były również schody rowadzące na górę, klapa w podłodze oraz stolik z trzema krzesłami.
"Słucham ?" spytał szorstko gospodarz.
 
 
     
gara 
Włóczykij



Wiek: 36
Dołączył: 19 Sty 2006
Posty: 56
Wysłany: 2006-01-23, 22:24   

lekko się spojżał na gospodaża i widać było po bohateże zę jest bardzo zmęczony, dlatego nie mówił za dużo:
- chce pokoju żeby się przespać, a jeżeli ktoś mi przeszkodzi to nie ręcze za siebie
Poczym usiadł na krześle i powiedział " więc ile będzie kosztować wynajem pokoju?"
_________________
"How do I feel, What do I say, Fuck you, it all goes away..."
 
 
     
Pelios 
Mistrz Gry
Cierpliwy Pel



Wiek: 39
Dołączył: 30 Wrz 2005
Posty: 5398
Wysłany: 2006-01-23, 22:34   

"6 ZM i masz spokój murowany." odparł niskim tonem gospodarz. Oparł się o ladę i wpatrywał swymi małymi ciemnymi ślepiami w kaptur Ethera. Nie wyglądał na przyjaźnie nastawionego, ale to akurat mało Złodzieja obchodziło. Pragnął on teraz jedynie się wyspać.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group