TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Źródło Ognia
Autor Wiadomość
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-01-07, 20:21   Źródło Ognia

Sesja Abbadona, Alexisa i Loucypherusa.


"Jakże zaskakujące opowieści można usłyszeć o demonach i o tym ich słynnym mieście Rafatar. Prawda przyjacielu?" Rzecze siedzący w jakimś pokoju elf do drugiego elfa. Komnata w której siedzą jest malutka i znajduje się w niej jedynie stoli i dwa krzesła. Drewniane drzwi są lekko oświetlane przez świeczkę palącą się na stole, a obok elfów są dwa kieliszki wina i jedna butelka. "Prawdą jest to mój przyjacielu, lecz czy twe słowa mają mnie zachęcić przypadkiem do zadania pytania, o tym czy mi zdradzisz jakąś opowieść?" Odpowiada drugi elf. "Oczywiście, że tak, a więc słuchaj..."


AKT I - Poznanie


Masto Rafatar jest jednym z najbardziej znanych miast w całym Królestwie Demonów. Nie dziwi więc nikogo, że zmierzają do niego liczni poszukiwacze przygód, jak równierz kupcy i zbrodniarze. Ostatnimi jednak dniami za mury miasta przeszły liczne karawany przewożące Demony. Jak głosi plotka Rafatar choć nieznane dla większości nowo przybyłych potrzebuje, kusi łatwą pracą i możliwością zyskania wielu świeżych złotych monet, które zasilą puste sakiewki wszelkiej masy najemików, magów i złoczyńców. Do miasta tego przybywają jednak nie tylko głodni pracy biedacy, lecz także Demony, które poszukują odpowiedzi na dręczące ich pytania, których nigdy nie brakuje.

Przez zachodnią bramę do miasta wjeżdza karawana liczaca osiem pełnych demonów wozów zaprzężonych w wielkie gady. Widok ten nie dziwi mieszkańców miasta, którzy ostatnio często widują tego karawany. "Zbliża się wojna" głoszą plotki, lecz pozostają one tylko w kwestii domysłów. Karawana wjeżdzająca do miasta dojechała do głównego rynku i zatrzymała się w cieniu kilku wysokich wież. Z ów karawany powoli schodzą podróżnicy do których należą między innymi Loucypherus, Abbadon i Alexis. Demony te poznały się nieznacznie podczas wspólnej podróży, lecz nie wiedzą o sobie zbyt wiele. Po kilku chwilach ich szok powstały po zobaczeniu majestatycznego miasta umiera i euforia z dotarcia do celu zamienia się w popęd szukania zajęcia. Trzej Bohaterowie stoją wszyscy obok siebie przed karawaną, gdy reszta podróżnych zdołała się rozejść po okolicy. Rodzici się w ich głowach pytanie: "Cóż robić dalej."
 
 
     
Abaddon 
Wędrowiec
Władca Piwnicy



Wiek: 35
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 189
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-07, 20:34   

"Cuż trzeba by się rozejżeć za jakąś Tawerną i odpocząć po podruży co Kamraci" zasugerował Abaddon i natychmiast zaczoł sie rozglądać za Tawerną jeśli jej nie wyjżał podchodzi do jakiegoś przechodnia poczym sie pyta "Przepraszam gdzie znajde jakąś godną do zaoferowania Tawerne"
_________________
"Wszyscy mnie teraz nienawidzą, więc jebać to
Krew na mej twarzy i dłoniach
Nie wiem czemu, nie boje się płakać
Ale to nie twoja sprawa"
 
 
     
Alexis 
Łowca Skarbów
Naczelny rysownik



Wiek: 34
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 427
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-07, 20:39   

Hej przyjaciele mam pomysl moze bysmy cos ukradli wysyczał Alexis po czym dodał potzrebuje pieniadze na czar bez niego zgine lekko wykrzywiajac swoje utsta i po chwili zaczał sie rozgladac po okolicy za potencjalna ofiara na kradziez
 
 
     
ronnie 
Wędrowiec
Freak Mad Clown



Wiek: 40
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 124
Skąd: My own dark room
Wysłany: 2006-01-07, 21:42   

"Nie bede ukrywal ze obydwa pomysly sa interesujace. Karczma zaiste jest nam potrzebna zeby wypoczac ale co nam po karczmie skoro nie mamy czym zaplacic za dobra ktore ona nam oferuje. Moze maly spacer w poszukiwaniu kilku "lezacych na ziemi" zlotych monet?" powiedział Loucypherus z wielkim entuzjazmem.
_________________
No remorse. Always hardcore - never white pride... Oi!

Żyj zgodnie z ustawą o ochronie języka polskiego.
Dajcie zarobić SOBIE i mi xDD
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-01-07, 22:19   

Abbadon i jego towarzysze rzeczywiście byli zmęczeni podrózą, a późna pora dodatkowo motywowała do szukania noclegu. Za godzinę bedzie się ściemniało, a noc w nieznanym miejście może być bardzo niebiezpieczna. Gdy tylko demon zaczepił przechodnia ten odwrócił się i spojrzał na niego, po czym rzekl krótko i brutalnie: "Czego chcesz śmieciu?" Był to jakiś dobrze ubrany demon, a po chwili Bohater zauważył, że podróżuje on w obstawie kilku innych demonów. Typ ten był rzeczywiście niezbyt miły, choć na takiego wyglądał. Demon jednak nie musiał powtarzać pytanie ponieważ gburowaty jegomość jednak odpowiedział na pytanie: "Idź na ulicę tawern, w tamtym kierunku" wskazał berłem. Równierz temu osobnikowi przyglądał się Alexis, a Bohater stwierdził, że wygląda on na osobę łatwą do okradzenia. Loucypherus nie znał zamiarów Alexisa, jednakże czuł dziwną antypatie do rozmówcy Abbadona, a inni przechodnie w jego oczach wyglądali przeciętnie.
 
 
     
Abaddon 
Wędrowiec
Władca Piwnicy



Wiek: 35
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 189
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-07, 22:26   

"Bardzo pan miły" odpowiedział z irońnią Abaddon "Chłopaki idziemy no chyba że macie inne plany we łbach ale radził bym wstać przed brzaskiem i poszukać jakiś naiwniaków błądzących samemu po ciemnych uliczkach myślacych że są bezpieczni" dodał gdy jegomość odszedł ze swą obstawą
_________________
"Wszyscy mnie teraz nienawidzą, więc jebać to
Krew na mej twarzy i dłoniach
Nie wiem czemu, nie boje się płakać
Ale to nie twoja sprawa"
 
 
     
Alexis 
Łowca Skarbów
Naczelny rysownik



Wiek: 34
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 427
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-08, 11:10   

Głupcze pusciłes go wysyczał groznie Alexis bedziesz płacił za swoj czyn beznadziejny abbadonie Lucypherus patrz na to alexis sie usmiechnał po czym zaciaga kaptur i biegł pospiechnie za jewgomosciem aby go okrasc ale w dziwny sposob gdy biegł juz byl za nim potknał sie i chwycił za sakiewke upadajac na szlachcica schował sakiewke do kaptura przy wstawaniu i z zaczał udawac niepełnosprawnego na umysle . Niech mi pan wyyybaczyyy yhyyhy chyyyba pannn cos zgubilllll yhy yhy pokazujac kawalek maerialu w reku przeppppraszamm yhy za wyypaddek ukłonił sie lekko tak by sakwa nie wypadla z kaptura jeszzzczeeee razzz przeepraszamm jasssnie paniie po czym powoli zaczał sie oddalac od szlachcica
 
 
     
ronnie 
Wędrowiec
Freak Mad Clown



Wiek: 40
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 124
Skąd: My own dark room
Wysłany: 2006-01-08, 20:56   

Loucypherus spojrzal na Alexisa z usmiechem. Byl wyraznie zadowolony z tego co Alexis uczynil. "Patrz Abbadonie tak to sie robi. W dzisiejszych czasach ciezko o pieniadze... a Ty przepusciles tak piekna okazje." wyszeptał. Loucypherus widzac jeszcze odchodzacego szlachcica krzyknął "Przepraszam mości Panie za mego przyjaciela. Czasami biega za ludźmi zeby sie przywitać, dobrze, że ma tylko taką ułomność nie jest zbyt uciażliwe i nie trzeba go za czesto pilnować. Jeszcze raz za niego przepraszam i prosze nie być na niego rozgniewanym."
_________________
No remorse. Always hardcore - never white pride... Oi!

Żyj zgodnie z ustawą o ochronie języka polskiego.
Dajcie zarobić SOBIE i mi xDD
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-01-09, 16:29   

Jednakże Alexis miał pecha. Zapewne nie zauważył wczęsniej tej liczącej dwanaście osób ochrony dobrze ubranego demona, którzy w chwili gdy odchodził wyciągneli swą różnorodną broń i otoczyli go zbrojnym kręgiem.
W chwili gdy dwunastka otoczyła Alexisa, kolejnych ośmiu gwardzistów utworzyła linię obronną dobrze ubranego demona, a w tej chwili Alexis poczuł jak rośnie w nim strach do ogromnych rozmiarów. Loucypherus i Abbadon obserwowali całe zajście z odległosci kilkunastu metrów, lecz jakiś drobny szczegół sparaliżował ich strachem i nie byli przez chwilę uczynić czegokolwiek. Po chwili wszyscy Boahterowie uświadomili sobie, że to nie jest najlepsza sytuacja w jakiej mogli się znaleźć.
 
 
     
Abaddon 
Wędrowiec
Władca Piwnicy



Wiek: 35
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 189
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-09, 16:59   

Abaddon spokojnie mówić "Zostawcie go prosze jest chory umysłowo właśnie prowadzimy go do szpitala nie potrzebujemy kłopotów niedość że musimy go ciągle pilnować to jeszcze wy chcecie mu coś zrobić zostawcie go jeszcze raz bardzo prosze i błagam o wybaczenie to sie więcej nie powturzy obiecuje" I czekał na reakcje demonów ale przysiągł sobie w duchu że jak wyjdą cało z tej przygody to chyba Alexisa zabije albo zrobi coś gorszego
_________________
"Wszyscy mnie teraz nienawidzą, więc jebać to
Krew na mej twarzy i dłoniach
Nie wiem czemu, nie boje się płakać
Ale to nie twoja sprawa"
 
 
     
Alexis 
Łowca Skarbów
Naczelny rysownik



Wiek: 34
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 427
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-09, 20:17   

Alexis usmiechnał sie w duszy i zucil sie na ziemie krzyczac AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA puscie mnie mam klaustrofobie AAAAAAa wybaczcie jego moscie wybaczcie ja byc głupi bardzo wybaczcie mojemu bratu zaczynał mowic jak by miał rozdwojenie jazni Zamknij sie Nie nie zamkne sie przymnkij dziob bo cie walne po chwili alexis uderzyl sie w twarz krzyczac nie BIJ TATO powiedzialem zamknij sie i siedz cicho A jezeli nie bede kolejny cios polecial w twarz z jego wlasnej reki nagle umilkl calkowiciie i lezal bezbronny na ulicy nieodzywajac sie
 
 
     
ronnie 
Wędrowiec
Freak Mad Clown



Wiek: 40
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 124
Skąd: My own dark room
Wysłany: 2006-01-09, 21:29   

Loucypherus podbiegl podniósł Alexisa powoli i ostrożnie z ziemi. "Mości panowie widzicie co sie z nim dzieje w takich sytuacjach. Jest on silnie obłąkany, odsyłaja nas z nim ze szpitala do szpitala. Cieżkie obłąkanie to niby nie jest ale w sytuacjach, które napełniają go niebywałym strachem dzieją się właśnie takie rzeczy jak to co teraz widzicie. Czasami dostaje drgawek i toczy pianę z ust wtedy. Proszę was mości panowie zostawcie go i nas w spokoju przecież nie zrobił nic złego. To tylko kawałek szaty. Wierzę, że mości szlachcić jest w stanie mu to wybaczyć. Jeżeli trzeba to zapłace za to mam tylko 20 złotych monet ale może chociaż to zrekompensuje Panu tę, że stratę." Powiedział Loucypherus.
_________________
No remorse. Always hardcore - never white pride... Oi!

Żyj zgodnie z ustawą o ochronie języka polskiego.
Dajcie zarobić SOBIE i mi xDD
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-01-10, 20:14   

W chwili gdy Loucypherus podnosił z ziemi Alexisa, jeden ze strazników wyciągnął sakiewkę, którą Bohater przed chwilą ukradł. Pokazał ją swemu panu na odległość, by nastepnie zadać mu pytanie: "Na śmierć ich, czy tortury?" Po minie gwardzisty widać było iż nie zna się on na żartach i zapewne nie żartuje. A tej samej chwili obok Abbadona pojawiło się czterech dodatkowych strazników, a do dobrze ubranego demona doszło jeszcze kilku. W sumie na placu rynkowym grupka ok. trzydziestu demonów budziła postrach w mieszkańcach zebranych w tym miejscu, ale najwięcej obaw posiadali Bohaterowie. "Nie interesuje mne los tej szajki przestępczej" powiedział dobrze ubrany demon i wsiadł do lektyki, która została przyniesiona przed chwilą.
 
 
     
Abaddon 
Wędrowiec
Władca Piwnicy



Wiek: 35
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 189
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-11, 12:31   

Abaddon stoi spokojnie gdy tak stoi zaczyna mówić mówi do Alexisa i Loucypherus'a "Ale z was debile ja was prawie nie znam a wy już pakujecie mnie w kłopoty jak jakieś głupie pomysły wam sie mnożą jak króliki w waszych parszywych łach to mi najpierw powiedzcie to bede wiedział czy wiać czy wac wesprzeć a nie robicie co chcecie"
_________________
"Wszyscy mnie teraz nienawidzą, więc jebać to
Krew na mej twarzy i dłoniach
Nie wiem czemu, nie boje się płakać
Ale to nie twoja sprawa"
 
 
     
Alexis 
Łowca Skarbów
Naczelny rysownik



Wiek: 34
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 427
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-11, 19:31   

Alexis wstał i przestał sie wyglupiac ale zdawalo mu sie ze nadal ma rozdwojenie jazni ze to jest prawdziwe nawet mu sie to podobalo nagle sie odezwal widzisz co narobiles po chwili innym glosem lagodniejszym JA NIC NIE ZROBILEM to twoj pomysl przymknij sie krzyknał drugi glos jak widac cialo alexisa sie zmienilo zostalo podzielone na dwie polowy dobra i zla Alexis czekal na rozwoj wydazen
 
 
     
ronnie 
Wędrowiec
Freak Mad Clown



Wiek: 40
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 124
Skąd: My own dark room
Wysłany: 2006-01-12, 08:18   

Loucypherus odsunął się od Alexisa który stał i kłucił się sam ze sobą "Z nim coraz to gorzej" powiedział tak zeby został usłyszany, "Ciekawe kiedy padnie na ziemie i zacznie toczyc piane..."
_________________
No remorse. Always hardcore - never white pride... Oi!

Żyj zgodnie z ustawą o ochronie języka polskiego.
Dajcie zarobić SOBIE i mi xDD
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-01-12, 14:30   

Gwardziści patrzą z zainteresowaniem na Bohaterów. "Pomyleńca zabijamy, w naszym świecie nie ma miejsca na słabełuszy, a skoro pozostai go popierają, chyba równierz trzeba ich uśmiercić." Powiedział demon z medalionem na piersi. Popatrzył jeszcze raz na grupkę i wkazał palcem na uliczkę gdzieś w cieniach. Od razu czterech żołnierzy podniosło Alexisa i zaczeło nieść go do tej uliczki, a Loucypherus i Abbadon byli prowadzeni na siłę przez kolejnych strażników w liczbie trzech na Bohatera. Gdy już znalezli się oni w zaułku demon z medalionem na piersi powiedział. "Zabijemy was, chyba że oddacie nam wszystko co macie, a przybłęda straci dodtatkowo skrzydła. Zgadzacie się na to, czy mamy was rozwalić, by następnie przeszukać wasze zwłoki?" Bohaterowie byli otoczeni w tym zaułku przez żołnierzy, odcięci od ciekawskich oczu z placu, a także daleko od Majętnego Demona, który opuszczał rynek w lektyce.
 
 
     
Abaddon 
Wędrowiec
Władca Piwnicy



Wiek: 35
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 189
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-12, 16:05   

Abaddon przyjżał sie medalionowi dowódcy strarzy puścił wiązanke " Ty wielgachny c**u pewnie jak sie urodziłeś to stary dymał cie w d**e a stara biła patelnią po mordzie to sie wyżywasz na słabszych możes se nas zabić ale nic ci to k***a nie da bo jesteś głupią c**ą i nie zauwarzyłeś że nic nie mamy a i tak pewnie wszyscy jesteście pedałami i dymacie sie po kontach a ty pewnie robisz wszystkim lody (pokazał na dowódce) w koszarach czy gdzie tam mieszkacie, nic wam nie dam może najwyżej metalowego c***a w d**e bo jesteście męskie prostytutki a jak już musicie mnie zabić wbijcie miecz w serce głupie k***y"
poczym zaklną szpetnie na wszystkich zgromadzonych " Na co czekacie jebaki leśne" teraz czekał tylko z uśmiechem na śmierć
_________________
"Wszyscy mnie teraz nienawidzą, więc jebać to
Krew na mej twarzy i dłoniach
Nie wiem czemu, nie boje się płakać
Ale to nie twoja sprawa"
 
 
     
Alexis 
Łowca Skarbów
Naczelny rysownik



Wiek: 34
Dołączył: 14 Paź 2005
Posty: 427
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2006-01-13, 09:23   

Alexis wstał i zaczał bluzgac na wszystkich do okoła ze sa chujami i nie kocha ich nikt chce zebyscie mnie zajebali na smierc odetnijcie mi głowewole umrzeeć niż patrzec na wasze tłuste ryje
 
 
     
ronnie 
Wędrowiec
Freak Mad Clown



Wiek: 40
Dołączył: 03 Gru 2005
Posty: 124
Skąd: My own dark room
Wysłany: 2006-01-13, 22:48   

Loucypherus rozejrzal sie i powiedzial "Hejze panowie. Dajcie spokoj. Ci panowie napewno chca nas zostawic w spokoju i puscic wolno tak zeby reszta nie widziala. Dziękujemy panom serdecznie za ten okaz dobrego serca. Juz wiecej nic zlego nie zrobimy. A skoro chcecie zebysmy wam wszystko oddali to prosze oto moje wszystkie pieniadze" i podal 20 zlotych monet temu ktory byl najblizej nich. "To nasze cale pieniadze."
_________________
No remorse. Always hardcore - never white pride... Oi!

Żyj zgodnie z ustawą o ochronie języka polskiego.
Dajcie zarobić SOBIE i mi xDD
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2006-01-13, 22:57   

Jednakże Loucypherus nie zdążył wyjąć monet z sakiewki, gdy tylko otrzymał potęzne uderzenie toporem po ramieniu. Natstepnie została mu odcięta noga przez obusieczny topór innego najemnika. Alexis otrzymał w dość szybkim czasie osiem pchnięć mieczem w okolicach klatki piersiowej i krew sikała z niego nieubłaganie, a Abbadon nie znalazł się w lepszej sytuacji, ponieważ dziesięciu gwardzistów w pierwszej kolejności rzuciło się na niego i zatłukło go w imieniu dowódcy buławami i maczugami, by nastepnie pociąć mu jeszcze ręce i nogi ostrzem mieczy. Ciało Abbadone i Alexisa zostało jeszcze podpalone jakimś zaklęciem ze szkoły magii ognia, a na dopełnienie dzieła zwęglone zwłoki martwych Bohaterów zostały skopane ciężkimi butami strażników, by zwopaść się po ciemnej uliczce. Loucypherus stracił po kilku chwilach rękę i nogę, nie mineły jeszcze sekundy, gdy leżał ew kałuży krwi, a ciała jego twarzyszy płoneły intensywnym ogniem. Gdy tylko skonał został on poszatkowany ostrzami. Na nieszczęście Boahterów wśród przeciwników znalazł się jeden kultysta, który na ciała Alexisa i Abbadona nałożył klątwę, która uniemozliwiała ich zmartwychwstanie. Loucypherus uniknął tego nieszczęscia, lecz historia jego odrodzenia to już inna opowieść.

Elfy siedzące w pokoju, dopijają buteklę wina i głośno się śmieją: "hahaha... widzisz jakie te demony są pomylone... hahah"


- Abbadon za sesje otrzymuje 0 punktów doświadczenia
- Alexis za sesje otrzymuje 0 punktów doświadczenia
- Loucypherus za sesje otrzymuje 15 punktów doświadczenia
- Loucypherus zmartwychwstaje w Królestwie Demonów.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group