TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Asard
2008-01-19, 19:25
Tunele Lar'Dudanwall
Autor Wiadomość
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-10-27, 18:41   Tunele Lar'Dudanwall


Tunele Lar'Dudanwall

Kroniki Tuliana


Złe lata nastały dla srebrnego szlachetnego ludu słynącego z swej niezwykłej mądrości, ale także wyniosłości. Księżycowe Lasy stały się jednym z bardziej niebezpiecznych terenów w całej Sorii. Ich gleba ostatnimi czasy wsiąkła wiele krwi magicznej elfiej rasy. Wojna z orkami zbiera każdego dnia swój plon. Z tysięcy niewinnych istnień uchodzi ostatnia iskierka życia. W imię czego?

Tulian, młody półelf doświadczył tego nieraz. Ravemoon. Tam pozostały jedynie zgliszcza domostw. Nieszczęśni mieszkańcy nie zdołali się obronić przed taką siłą naporu wroga. Seilar. Miasto które cudem ocalało od podobnego lasu. Cudem ponieważ dokonano niemal niemożliwego i ponownie stworzono Pięść Żywiołów która ocaliła to miasto. Seilar przetrwał dzięki pięciu śmiałkom i półelf się do nich zaliczał.

Lecz wszystko wygląda na to że losy wojny, losy tysięcy bezsilnych wobec naporu wroga srebrnych elfów wciąż będą uzależnione od jednego z "bohaterów" Seilaru. Tak przynajmniej sądzi ł jednorożec napotkany przez Tuliana w drodze do Lar'Dudanwall. Wspaniałego miasta słynącego z biblioteki która ponoć swymi zbiorami mogła się równać z tą w ludzkim mieście Broln.

Misja, zadanie, próba.

Tulian podjął się tego pociągając za sobą także swego młodego ucznia Herleena. Czy obaj mogą w jakiś sposób zmienić losy wojny która wyniszcza powoli ród srebrnych elfów?

Obaj stali teraz nie tak daleko miejskiego targowiska. Słońce osiągało już z wolna szczyt na bezchmurnym niebie zwiastując południe. Ich celem były tunele pod miastem jednakże wejście tam bez odpowiedniego przygotowania może byłoby i brawurowe ale także nadzwyczaj głupie. Jak powiedział niegdyś stary mistrz miecza. Wpierw poznaj swego przeciwnika, znajdź jego słabości. Dopiero później pomyśl o tym że jesteś w stanie go pokonać.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-10-27, 18:49   

Łowca stał na placu targowym. Słońce świeciło wyjątkowo pięknie w porównaniu do jego podróży tutaj, na samą myśl o zamieci wzdrygnął się z zimna. Popatrzył na elfy zebrane na targowisku i ruszył przed siebie wolnym krokiem zagłębiając się w uliczky wytyczone przez handlarzy. Co i rusz patrzył za siebie, sprawdzając czy Herl dzie za nim. Po chwili zastanowienia zapytał elfika.

-Czy wiesz gdzie się zanjduje biblioteka? Jeżeli tak zaprowadź mnie do niej-

Tulianowi było ciężko, nie widział sposobu w jaki mógłby się dostać do podziemi, po pierwsze nie wiedział gdzie znajduje się do takowych wejście, a po drugie nigdy nie walyczł z nieumarłymi, sama myśl o nich przerażała go.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-10-29, 18:17   

Herl kroczył tuż obok Tuliana który kroczył w bliżej nieokreślonym kierunku. Minęli kilkanaście straganów z których niektórzy kupcy nawoływali i zachęcali przechodni do kupna swoich towarów.

- Biblioteka? Zdaje mi się że wiem gdzie. Jakieś kilka minut drogi stąd. Czemu chcesz do niej iść?

Herl poprowadził łowce do ogromnego i pięknego zarazem budynku biblioteki. Już z dala było widać wielki kunszt srebrnych elfów w tworzeniu tejże niezwykłej budowli. Wejście tworzyły skrzydła podwójnych drzwi na których widniały niezwykłe srebrne zdobienia.

- To tutaj - oświadczył młody łucznik wskazując tenże budynek.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-10-29, 18:23   

Łowca idąc spoglądał czasami na stragany, przypatrowywując się rzeczą tam wyłożonym. Spokojnym krokiem szedł przed siebie. Gdy Herl zadał pytanie Tulian, namyślił się chwilę nad odpowiedzią, w sumie nie wiedział po co iść do biblioteki, myślał że może tam znajdzie jakieś informacje, jakieś legendy, zapiski wędrowców, cokolwiek na temat podziemi Lar'Dudanwall.

-Po prostu prowadź, nie zadawaj niepotrzebnych pytań, bo cóż można robić w bibliotece?- słowa te wypowiedział łagodnie bez sarkazmu, po chwili dodał -mam nadzieję że potrafisz czytać.-

Gdy doszli do fasady budynku, Tulianowi na chwilę zaparło dech w piersiach, mieszkał raczej w niewielkiej wiosce, gdzie nie było bibliotek, takich bibliotek. Spoglądał na wielki drzwi, i pomyślał. No cóż, raz kozie śmierć

-Chodźmy- rzekł kierując się w stronę wielkich drzwi.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-10-30, 18:08   

Mijając stragany Tulian zauważał towary przeróżnego rodzaju. Od przyrządów codziennego użytku, przez drogie ozdoby po rzadkie specyfiki nie spotykane na co dzień.

- Czytać potrafię dość płynnie - odpowiedział Herl kiedy Tulian spytał go o to - Wciąż jednak nie rozumiem co mamy tutaj znaleźć.

Tulian wszedł do środka wraz z swym młodym towarzyszem. Ujrzał tam kilka pięter regałów zapełnionych książkami połączonych kręconymi pozłacanymi schodami. Wyglądało to dość niezwykle. Po całej bibliotece przechadzali się przeróżne osoby choć w większości byli to zapewne magowie.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-10-30, 18:15   

Łowca stanął lekko zdziwiony natarczywością Herla, spojrzał na niego z ukosa, i chwilę się zastanowił nad odpowiedzią.

-A znasz może miejsce gdzie znajduje się wejście do podziemi Lar'Dudanwall? Bo ja nigdy nie słyszałem o czymś takim.-

Stał patrząc się na elfy przechadzające się w bibliotece i szparkim krokiem ruszył w poszukiwaniu czegoś zwanego recepcją. Po drodze sprawdził jaki ma sprzęt przy sobie, czy ma broń czy zostawił ją w tawernie.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-10-30, 18:28   

Herl wzruszył jedynie ramionami i ruszył dalej za Tulianem bez słowa. Miejsce które można było nazwać recepcją znajdowało się po lewej stronie parteru. Za kontuarem siedziała dwójka srebrnych elfów która rozmawiała ze sobą. Tulian miał broń i resztę sprzętu cały czas przy sobie.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-10-30, 18:55   

Łowca ruszył w kierunku, recepcji mijając regały z książkami, oraz osoby przechadzające się. Jakoś nie wierzył aby cokolwiek znalazł w tym miejscu, lepiej zsięgnąc by było języka, gildi magów, o ile by go tam wpuszczono, jak wiadomo, magowie wiedzą wszystko.
Gdy podszedł do recepcji, bawiąc się swoim medalionem powiedział.

-Witam, chciałbym znaleźć książki w, których moge znaleźć coś na temat tego miasta- zrobił małą pauzę zastanawiając się nad dalsza treścią wypowiedzi -Chciałbym dowiedzieć się czegoś o podziemiach Lar'Dudanwall. Czy udzielicie mi pomocy w poszukiwaniach?-

Zapytał grzecznie bawiąc się swoim kwiatem.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-02, 17:42   

- Mówiłem ci przecież że było to w tomie szóstym opowieści o... - przerwał jeden z recepcjonistów - Witam. W czym mogę służyć?

Kiedy Tulian zadał swoje pytanie srebrny elf zamyślił się chwilę po czym spojrzał na Tuliana.

- Tomy o Lar'Dudanwall możesz znaleźć na pierwszym piętrze gdzieś w regałach po prawej stronie, drugi może trzeci od schodów. Chociaż nie wiem czego mógłbyś się dowiedzieć z nich o kanałach pod miastem. Zwykłe ścieki z nieco przerośniętymi szczurami. No... Chyba żeby wierzyć opowieściom prostaków którzy mówią coś o siedlisku śmierci. Bujdy ktorymi się straszy dzieci - roześmiał się
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-11-02, 17:50   

Tulian po wysłuchaniu co ma do powiedzenia elf zmierzył go wzrokiem. Zastanawiał się czy recepcjonista odbył dalszą odróż niż z recepcji do toalety, oszczedził zgryźliwej uwagi, skinął na Herla i ruszył z nim w kierunku wskazanym przez elfa siedzącego za ladą. Poszedł szukając schodów. Gdy je odnalazł, zaczął liczyć regały.

-pierwszy...drugi...zajrzyj tutaj w poszukiwaniu jakichś wskazówek-

Powiedział do elfika nie patrząc na niego a samemu skierował swe kroki do trzeciego rzędu ksiąg. Gdy tylko spojrzał na ilość zebranych tu dzieł, doszedł do wniosku że im szybciej zacznie to tym szybciej skończy. Gdyby tylko bogowie istnieli, napewno wsparli by mnie, o wielka Stratio wskaż mi miejsce gdzie mam szukać jakichś wskazówek.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-02, 18:20   

Obaj kompani poczęli wnikliwie przeszukiwać kolejne księgi znajdujące się na regałach starając się odnaleźć jakąkolwiek wskazówkę która zbliżyłaby ich do celu. Kiedy już myśleli że trafili na właściwą książkę okazywała się ona niewiele więcej wartą od poprzednich. Spędzili na poszukiwaniach długie godziny gdyż ksiąg było niemało a czytanie fragmentów które miały podobny temat do poszukiwanego dość sporo zajmowało. W końcu jednak Tulian natrafił na księgę w której pisało coś o przeklętych zakątkach podmiejskich kanałów. Książka nie była napisana szczególnie trudnym słownictwem co mogło sugerować że spisał ją człowiek prosty aczkolwiek posiadający talent pisarski. W miejscu gdzie pisało dokładne miejsce gdzie znajduje się owe wejście a na marginesie była słabo widoczna zapisana ołówkiem notka. Gdyby łowca się wysilił mógłby rozczytać stary bazgroł.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-11-02, 18:28   

Tulian przeglądając książkę spojrzał na ręczną notatkę na marginesie, spojrzał na nią patrzył się starając odszyfrować każde słowo najdokładniej jak potrafił. Po tej próbie rozejrzał się wokół siebie kiedy nikogo nie było po cichu starał się wyrwac kartkę z książki, ale tylko wtedy kiedy był pewny że nikt go nie usłyszy ani nie zoabczy. Spokojnie złapał ręką za górną część kartki powoli zaczął ciągnąc w dół książki, następnie zręcznie złożył kartkę i wsadził ją do kieszeni spodni. Odłożył książkę na miejsce i bawiąc się medalionem podszedł do drugiego rzędu popatrzec jak idzie Herlowi. Uśmiechnął się lekko i spytał.

-Znalazłeś coś godnego uwagi?- po odpowiedzi dodał -chodźmy stąd mam już dosć wdychania powietrza z tego pomieszczenia- rozejrzał się po bibliotece i westchnął, nienawidził ciemności, podziemi, ani potworów które czychają na niego.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-02, 18:54   

Tulian starał się przeczytać dokładnie notkę zapisaną na marginesie.Sprawdzanie dokładnego zapisu i porównywanie ich do normalnych liter tak by można było to odczytać nieco zajęło gdyż notka zapisana była bardzo niewyraźnym pismem. W końcu jednak udało mu się poskładać wszystko w jako taką sprawną całość. Nie można było się odchylić od wrażenia że styl zapisania był podobny do listy zakupów czy zespołu notatek

Zabrać ze sobą wodę święconą i kołki, lub wampirom odcinać głowy.
Spytać Jolasa Inkwizytora o pomoc.
Uzyskać od kapłanów zwoje ochronne przeciw zarazie i potężnym zaklęciom śmieci.
Pokryć miecz srebrem.
Kupić Świetliste kamienie lub spory zapas pochodni


Więcej na kartce się nie znajdywało. Tulian dyskretnie wyrwał kartkę i podszedł do Herla. Ten nie znalazł nic ciekawego więc wspólnie skierowali się ku wyjściu. Wkrótce powitał ich powiew rześkiego powietrza a skrzydłowe drzwi pozostały za nimi.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-11-02, 19:09   

Łowca przeczytał notatkę, raz, potem jeszcze raz, i jeszcze raz, nie dowierzał swojej głupocie, że nie zostawił sobie pieniędzy na tą wyprawę, przypatrzył się swojemu medalionowi. Trochę się speszył tym, ze jest biedny. Są dwie rzeczy które może sprzedać, albo konia, albo medalion. Obie są zbędne jak na razie, w każdej chwili może je odkupić.
Swoje kroki skierwoał w stronę karczmy w której spał, tamtejszy karczmarz był wielce uprzejmy, zobaczymy na czym się kończy jego uprzejmość.

-Herlu, jest mi strasznie głupio, ale czy masz jakiekolwiek pieniądze?-

Spytał cicho ale dostatecznie głośno by elf go usłyszał.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-03, 14:26   

Herl spojrzał na Tuliana pytająco a następnie wlepił wzrok w ziemie zastanawiając się chwilę. Przeniósł wzrok spowrotem na łowcę.

- Mam co nieco odłożone na nowy łuk. Planowałem zmienić wkrótce mój stary. Potrzebne nam są aż tak te pieniądze? - spytał po chwili niezbyt przekonany do tego aby pozbywać się skrzętnie zbieranych oszczędności.

Wkrótce znaleźli się spowrotem w karczmie która aktualnie była niezwykle żywa co nie było dziwnym o tej porze dnia. Kelnerka co chwilę znosiła ze stołów puste dzbany i kufle przynosząc nowe, pełne.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-11-03, 14:38   

Łowca odchrząknął, wszedłszy do karczmy rozejrzał się wokół, spojrzał na kelnerkę i pełne kufle z piwem, skrzywił się, nie miał ochoty na alkohol.

-Tak są nam potrzebne wszelkie pieniądze, powiedzmy pożyczysz mi a ja oddam ci z nawiązką, zgoda? Zafunduję ci nawet ten łuk-

Przyżekł sobie nigdy więcej nie zostawać bez pieniędzy. Podszedł do lady i czekając na karczmarza zastanawiasł się jak to powiedzieć. Gdy tylko elf zza lady do niego podszedł powiedział patrząc mu w oczy z prośbą w nich wyrażoną.

-Witaj, mam wielką prośbe, jestem bez pieniędzy, sprawiłbyś mi wielką przysługę jakbyś wziął w zastaw mego konia za powiedzmy 30zm, odkupię go po wyższej cenie, tylko proszę cię zgódź się.-

Starał się być wielce przekonywujący, niech chciał się posówać do morderstwa lub kradzieży by zdobyć środki na tą podróż.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-03, 14:53   

- W porządku. Mam dwadzieścia pięć złotych monet. Nie mogę myśleć o sobie skoro od nas może zależeć los wielu srebrnych elfów. Marzenia poczekają. - powiedział po czym odpiął sakiewkę od pasa i dał ją łowcy.

Tulian podszedł do lady. Karczmarz nalał do kufla bursztynowego płynu który zapienił się na wierzchu po czym podszedł do klienta. Kiedy ten przedstawił mu ofertę karczmarz zastanowił się chwilę.

- Czterdzieści złotych monet plus pięć srebrnych za każdy dzień zwłoki. Osobiście nie będę go potrzebował i mogę go przetrzymać ale trza zwierzę wykarmić dlatego tak wygląda moja oferta. Pasuje? - spytał łowcę bez zbędnych uprzejmości ale także bez niechęci. Zwyczajnie sucho tak jak się załatwia interesy.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-11-03, 15:08   

Łowca spojrzał na Elfa, i przeniknął go spojrzeniem, zastanowił się chwilę, jakoś nie w smak mu było brać długi ale inaczej nie będzie mógł wejść do podziemi. Spojrzał na Herla, wzruszył się, 25zm, bedzie się musiał mu odwdzięczyć. Przeniósł wzrok na karczmarza i potwierdził skinieniem głowy ze się zgadza. Już mu było źle, skąd wytrzaśnie 65zm + profity? Tak czy owak została jeszcze jedna sprawa do załatwienia z karczmarzem. Zgarnął pieniądze ze stołu i schował do sakiewki po czym zapytał.

-Czy wiesz może gdzie przebywa Inkwizytor Jolas? I gdzie w mieście moge znaleźć kapłanów? Oraz gdzie w tym mieście jest tani, dobry kowal?-

Karczmarz to karczmarz wie wszytsko o mieście, łowca jakoś sobie nie wyobrażał by Elf nie znał odpowiedzi na te pytania. Gdy tylko usłyszał odpowiedź ruszył ku wyjściu. Zagadnął jeszcze swojego towarzysza.

-Mam nadzieję ze umiesz się posługiwać krótkim lub długim mieczem.-

Rzekł wyczekując odpowiedzi bo to również było ważne.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-03, 15:22   

- Hoho. Zabrzmiało prawie jakbyś miał zapolować na jakąś sektę bądź grobowiec. Jednak nie wnikam i chyba raczej nie chcę wiedzieć w co się mieszacie. Świątynia Lar'Dudanwall znajduje się na wschodzie miasta. Znajdziecie tam zarówno kapłanów jak i nielicznych paladynów. Nie wiem czy Inkwizytor Jolas już powrócił z swej podróży lecz jeśli nie to znajdziecie jeszcze kilku innych świętych wojowników tego fachu. Co do kowala to nie będzie łatwo. Jesteś w wielkim mieście gdzie każdy z kowali chełpi się swoim fachem wykuwając na prawdę dobre ostrza ale równie dobrze sobie za nie licząc. Możecie spróbować i Ellafela. Ma kuźnie niedaleko karczmy. To młody kowal ale talent ma. Z pewnością jeszcze nie zdziera tak jak pozostali.

Tulian uzyskał wszystkie potrzebne mu informacje lecz czy go satysfakcjonowały musiał juz sam określić. Wychodząc zadał jeszcze pytanie młodemu elfowi. Ten skrzywił się nieco spoglądając na przypiędy do pasa krótki miecz.

- Potrafię sobie radzić jako tako z krótkim mieczem ale zawsze wolałem łuk...
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-11-03, 15:28   

Łowca wyszedł, informacje jakich udzielił mu karczmarz wystarczyły, ruszył w poszukiwaniu kuźni Ellafela aby nieco ulepszyć ostrze swoje jak i Herla, wedle wskazówki potrzebował srebrnych mieczy.

-Będziesz potrzebował tego miecza, wiedz że nie będziesz walczył z tak łatwym przeciwnikiem jakim jest Ork, o ile chcesz ze mną iść-

Dyskutowali już na ten temat i elfik szedł w zaparte ze chce isć z nim, nigdy nic nie wiadomo może teraz gdy wie więcej co czeka ich w podziemiach zmienił zdanie i się boi.
Tulian raźnym krokiem szedł przed siebie i patrzyła na obie strony ulicy szukając kowala.
Jakoś nie uśmiechało mu się korzystać z usług idioty który weźmie za swoją pracę więcej niż trzeba, moze ten policzy im mniej skoro nowy bedzie chciał przyciągnąc klientelę.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-03, 22:49   

Tulian opuścił karczmę bogatszy o sporą ilość złotych monet ale także o bagaż długów które prędzej czy później będzie musiał spłacić. Ruszył uliczką w kierunku kuźni gdzie miał znaleźć młodego kowala. Uderzanie młota o kowadło ułatwiło mu zadanie i wkrótce odnalazł niewielką kuźnie w której krzątał się młody w rachubie ich wieku, srebrny elf. Kiedy ujrzał klientów obmył ręce w wiadrze z wodą i wytarł je do szmatki. Podszedł do nich z dość wesołym i pogodnym wyrazem twarzy.

- Witam w mojej skromnej kuźni. W czym mogę służyć?
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-11-03, 22:58   

Łowca uśmiechnął się szczerze do elfa, zerknął na całość kuźni i bawiąc się medalikiem powiedział.

-Witaj Ellafelu- tak przynajmniej się łowcy wydawało że to on -Chciałbym się dowiedzieć ile weźmiesz za pokrycie srebrem tych dwóch mieczy oraz naostrzenie ich?-

Mówiąc to wyciągnął swój pałasz i gestem kazał Herlowi zrobić to samo, podał go trzymając za ostrze tak aby kowal mógł złapać za rękojeść i się przyjżeć broni.

-I ile czasu zajęło by ci wykonanie tej roboty?-

Zapytał już raczej na przyszłość, mieli jescze kilka ważnych spraw do załatwienia w mieście i lekko się im spieszyło, chciał jescze dziś wejść do podziemi, no chyba że Inkwizytora nie będzie, inaczej to będzie wyglądało.
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-09, 21:12   

Herl wyciągnął własną broń podobnie jak Tulian pokazując ją kowalowi

- Hmm.. Myślę że za oba ostrza wezmę z jakieś dwadzieścia sześć monet i naostrzenie ich... hmm.. pomyślmy... Będzie z szesnaście monet. W sumie czterdzieści dwie złote monety - rzucił na dwójkę wędrowców po czym jeszcze raz na ich ostrza - Niech stracę i spuszczę cenę o dwa złocisze do równej czterdziestki. Może być? - spytał po czym odpowiedział od razu na jego kolejne pytanie - ostrza powinny być do godziny, maksymalnie półtorej zrobione. Dziś nie mam zbyt wielkiego ruchu więc uwinę się z robotą.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Tulian 
Śmiałek
Pół Elf


Wiek: 34
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 530
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-11-10, 12:52   

Tulian spojrzał na niego, 40zm za tak prostą robotę? No ale w końcu potrzebuje tego. Kalkulował ile pieniędzy mu zostanie, potrzebował jescze kryształu i jakichś zwojów, nie wiedział czy będie musiał za nie płacić.

-Dobra, zrobimy tak, pokryjesz ostrza srebrem, jeżeli zostaną mi jakies pieniądze to nam je naostrzysz, będziemy tu za jakiś czas, przetrzymaj nasze miecze.-

Łowca zerknął na kawałek książki. Teraz trzeba znaleźć Jolasa i kapłanów, ehh czemu to ja mam ratować tyłki Srebrnych elfów, jakoś nie widze w tym zysku Swe kroki skierował do wschodniej części miasta, gdze według karczmarza miała być świątynia. Miejmy nadzieję że spotkamy tam Jolasa
_________________
Wesolych świat
 
 
     
Asard 
Mistrz Gry



Wiek: 38
Dołączył: 27 Paź 2006
Posty: 2617
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2007-11-11, 07:11   

Kowal skinął głową odbierając oba ostrza i opierając je o kowadło. Następnie odwrócił się w stronę swoich nowych klientów.

- W takim razie zabieram się do roboty. Kiedy wrócicie ostrza będą już na was czekać - poinformował

Teraz kompanom pozostała jedynie wędrówka na wschód miejsca gdzie znajdywała się świątynia srebrnych elfów aby zdobyć kolejne elementy z instrukcji zapisanej na dziwnej karcie jednej z ksiąg biblioteki. Mijał po drodze wiele różnorakich budynków. Każdy jednak zachwycał swym kunsztem. Wkrótce znaleźli się przed schodami prowadzącymi do podwyższonego budynku którego wejście było otoczone szeregiem marmurowych kolumn.
_________________


"Zaufanie to odwaga, wierność to siła."

"Największym złem, na które cierpi świat, jest nie siła złych, lecz słabość dobrych."

"Potykając się, można zajść daleko; nie wolno tylko upaść i nie podnieść się"
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group