Reyan. Miasto położone w miejscu, gdzie nie powinno znajdować się żadne miasto. Dookola mokre bagno, wszędzie latają jadowite owady i ważki, których jad zabiłby normalnego człowieka, jaszczuroludzie mieli jednak wytrzymałą skórę. Maleie szla po niezbyt stabilnych kładkach do umowionego miejsca. Wsławiła już się w tej dziurze jako złodziej. Weszła do karczmy "Pod chropowatą łuską" schylając głowę i usiadła przy pierwszym, lepszym wolnym stole zrzucając kaptur. Wszędzie do okoła były twarze jeszcze "wczorajszych" Jaszczuroludzi. W końcu w drzwiach tawerny pojawiła się znajoma postać. Hurgol, wysłannik pewnego szlachcia, który to miał dla Maleie'i zadanie. Usiadł naprzeciwno niej, rozjerzał się nerwowo na boki i spytał.
- Dzisiaj wprowadzę cię w szczegóły zadania. Chcesz tą fuchę?
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
- A więc erhm.... Moj pan Zordgan potrzebuję ludzi umiejących walczyć i myśleć zarazem.
Rozjerzał się nerwowo i ściszył głos, jednocześnie pochylił się.
- Tutaj jest za dużo ludzi. Sprawa jest bardzo ... delikatna, rozumiesz mnie chyba. Zostaniesz sowicie wynagrodzona... erhm Sądzę, że lepiej by było gdyby moj pan powiedzial tobie co i jak. Tak zresztą chciał. Zaprowadzę ciebie.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Szepneła cicho, wstała i naciagneła mocniej kaptur pochylajac lekko głowe i wsuwjac dłonie do kieszeni. Swe spojrzenie jaszczurowatych oczu o fioletowych teczówkach "wbiła" w swego rozmówcę.
Dom Zordgana znajduje się w średnio zamożnej części miasta, tuż przy pełnym przez cały dzień ludzi placu targowym. Wyróżnia się on spośród innych budynków wielkością, bogactwem i ogólnie wydaje się nie pasować do tego miejsca. Sam Zordgan jest znany w mieście jako częsty bywalec okolicznych gospód i innych przybytków. Zawsze jednak jest skryty i ostrożny w kontaktach z ludźmi, więc nie ma w mieście żadnych przyjaciół. Mieszkańcy nie mówią tego otwarcie ale uważają że Zordgan swe bogactwo zawdzięcza jakimś niecnym uczynkom , ale nikt nie znalazł na to najmniejszego nawet dowodu. Jedyną przyczyną tych plotek jest fakt że nikt nie widział Zordgana w pracy, wychodzi tylko się zabawić.
Hurgol przyprowadził Melei'e pod dom swego pana i krótko ale szybko puka trzy razy w dębowe drzwi. Prawie natychmiast otwierają się one i staje w nich wielki człowiek, który obrzuca pozbawionym inteligencji spojrzeniem przybyłych, najpierw wrogo patrzy na graczy a następnie zauważywszy Hurgola otwiera drzwi szerzej i wpuszcza wszystkich do środka.
wnętrze było bardzo bogato zdobione. Czerwone miękie sofy, obrazy w złotych ramkach i porcelanowe naczynia. Melei została poproszona o zdjęcie płaszcza i oddania broni mężczyźnie który otworzył drzwi, oraz drugiemu który wszedł właśnie z jakiegoś pomieszczenia obok.
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Z niechecia oddała płaszcz i cóz też sztylet, krzywiac sie przy tym niesamowicie.I rozejrzała się w poszukiwaniu pana domu, wyciagneła dlonie z kieszeni przypominajc sobie że lepiej mieć je w pogotowiu, choćby na wszelki wypadek.
W tej chwili rozległ się grzmiący głos z salonu :”Kastor. Kto przyszedł?” Kastor odpowiedział prostacko: ”Hurgol z kimś!” Maleie została zaprowadzona do pomieszczenia skąd dobiegał głos. Zauważa tam w pełnym przepychu salonie siedzącego przy zastawionym stole jaszczuroczłeka. Ma on krótkie czarne włosy, ostre rysy twarzy, bystre i lekko zmrużone oczy przyglądające się z ciekawością Maleie'i, jest dość mizernej budowy a jego odzienie stanowi prosty, lecz bogaty strój szlachecki. Podniósł się i po cichu zamienił kilka słów z Hurgolem, który zaraz potem zniknął zostawiając Meleie i Zordgana samych. Szlachci przedstawił się:
Po chwili Zordgan odwrócił się do okna i jakby jej nie widział przedstawił nurtujący go problem: ”Otóż szanowna pani – zaczyna – zadanie które przed tobą stawiam jest bardzo nietypowe. Odmów więc natychmiast jeśli jest ponad wasze siły, gdyż jeśli się zgodzisz go podjąć nie może być mowy o żadnej pomyłce.” Odczekuje chwilę
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Widzę że godzisz się na moje warunki . Tak więc przejdźmy do rzeczy. Powiem wprost. Jestem złodziejem i zabójcą działającym niegdyś na zlecenie gildii złodzieji. To wszystko co widzisz nie zawdzięczam uczciwej pracy. Zdobyłem to zabijając i okradając różnych, najczęściej nieznanych mi ludzi. Nie powinno wciebie to jednak interesować. Dla ciebie najważniejszym teraz problemem jest upozorawanie mojego zabójstwa. Tak, nie przesłyszałaś się. Masz upozorować moje zabójstwo, i to tak aby wszyscy w mieście byli pewni że zostałem zamordowany. Musi więc zdarzyć się to w miejscu w którym będzie widziało mnie wielu mieszkańców...
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
Zordgan odczekał dłuższą chwilę i dokończył wypowiedź
Niedawno jeszcze należałem do gildii złodzieji, jednak odszedłem z niej po zadaniu w którym mój dobry przyjaciel został złapany przez straż, a ja sam z trudem uciekłem. Został on powieszony a gildia nie podjęła żadnych działań w kierunku uwolnienia. Teraz ta organizacja stwierdziła że nikt kto wstąpił w jej progi nie może ich już opuścić i obawiam się wizyty w niedługim czasie. Drugim problemem są strażnicy miejscy, którzy wpadli właśnie na mój trop i również wkrótce mogą po mnie przyjść. Tak więc muszę jak najszybciej zniknąć z miasta i to tak aby nikt mnie nigdy nie szukał (gildia nie wypuszcza żywo obranego celu, a rodziny poszkodowanych przeze mnie na pewno będą pragnęły zemsty). Proszę również ciebie o pośpiech
Po tych słowach odetchnął
_________________ Airplanes are flying to find what could be the reason why
"Cóż....zatem znajdzmy stosowne miej....sce na upozorowanie i bierzmy się do robty jak najszybciej...tylko co ma pan zamair zrobic po tym upozorowaniu....?" Popatrzyła tesknie na drzwi.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum