TaL Strona Główna TaL
Tales and Legends

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Talkulator  Talkomiks  Facebook
Tales and Legends PolecaPolecamy  Toplisty Tales and LegendsToplisty 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Poprzedni temat :: Następny temat
Zamknięty przez: Pythonius
2007-08-06, 00:28
Obudzenie Amoka
Autor Wiadomość
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-07-21, 22:48   

Bohater doskoczył do wroga i wyprowadził dwa ciosy, lecz pierwszy zatrzymał się na przedramieniu istoty, a raczej przez nie przeleciał. Ostrze kierowało się do głowy, lecz żywiołak wykonał ruch ręką blokując cios. Uniknął dzięki temu odcięcia głowy, lecz ostrze przecięło jego rękę, która od połowy przedramienia wybuchnęła ogniem i zamieniła się w pył. Bohater nie próżnował jednak wyprowadzając kolejny cios, który tym razem trafił w drugie ramię istoty ognia. Topór wbił się dość głęboko wyrzucając przy uderzeniu mnóstwo ognia i pary. Żywiołak lekko się zachwiał i wykonał kilka kroków wstecz, jakby zaskoczony natarciem swego przeciwnika.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-01, 21:40   

Torgin nie mógł się teraz zawahać. Musiał to zakończyć właśnie w tej chwili. Nie dając swemu przeciwnikowi wytchnienia szybko postępuje do przodu i mocno atakuje swym toporem w korpus przeciwnika. Na tym żywiołaku, jego cięcia zrobiły wrażenie, nie musiał pozbawiać swego przeciwnika głowy.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-08-01, 22:57   

Zdecydowany ruch i uderzenie. Topór Bohatera przeciął powietrze i wbił się w ciało żywiołaka na tyle głęboko, że aż go prawie przeciął. Uderzenie było solidne, wzbiło w powietrze masę ognia i pary. Nim się Bohater zorientował co się dzieje żywiołak pochylił się na plecy i udadł, a następnie...

<wybuch>

Ogień wypełnił całą komnatę, ciało Bohatera przyjęło na siebie uderzenie. Torgin poczuł jak odrywa się od podłogi i uderza z całej siły w ścienię na wysokości 2 metrów. jedna chwyla i Krasnolud spada na kolana, lecz wciąż żyje.
Oddech miał szybki, nienaturalnie szybki. Krew już nie sączyła się z jego ran, musiała ustąpić sączącej się ropie. Okropne obrażenia. Całe ciało Bohater miał poparzone, poranione. W sposób naturalny już nigdy nie wyglądałby jak dawniej, a jedyne co mogłoby przywrócić mu wygląd to magia.
"A teraz filakterium..." Zamruczał Amok. "... dotknij go tylko, a jego moc cię odnowi..."
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-04, 22:52   

Torgin dyszał przez chwilę, wiedząc, że powinien teraz umrzeć. Moc demona wciąż podtrzymywała go jednak przy życiu. Krasnolud dysząc szukał w swojej głowie wyjaśnienia dla słowa "filakterium". Zastanawiał się co ma dotknąć. W pierwszej chwili pomyślał, że Amok naigrywa się z niego i powiedział mu, że będzie mu lepiej jak dotknie swojego członka. Torgin jednak po głębszym zastanowieniu się, orzekł, że w takiej chwili nawet Amok nie będzie miał ochoty do głupich żartów.

"Czego mam dotknąć? Mów jaśniej Zjebany Szmerze. "
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-08-05, 00:56   

"Milcz!" Gromił złością Amok. "Na piedestale stoi przedmiot, weź go w swe ręce, jego moc ma się przelać na to ciało! Weź na siebie ciężar ognia!" Wydał władczą komendę demon. każde jego słowo było niczym górniczy kilof wbijający się w jaskinię, którą była głowa Bohatera. Każde słowo wirowało, wydawało się ciężkie, zbyt ciężkie. Ręce Torgina drżały, ledwo unosił swą nową broń z której bił lekki chłód. Był kojący, ale z każdą chwilą Bohater tracił nawet tą rozkosz, która podtrzymywała jego zdrowe zmysły.
Ten ból... to już nie były tylko rany, to była spaczona magia demona, potężnego demona. W tym wszystkim pojawiała się jednak jakaś iskra światła, coś podpowiadało Torginowi, że przedmiot o którym wspomniał Amok będzie częścią jego mocy, a nie mocy demona. Krasnolud nie wiedział skąd ta myśl, ale była obiecująca.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 12:13   

Krasnolud jeszcze przez chwilę pozostaje na klęczkach, dysząc ze zmęczenia. Potem podnosi głowę i spogląda na przedmiot, który stoi na piedestale. Był niezwykle ciekawy, co to może być i czy może dać mu to władzę, i bogactwo, którego krasnolud pragnie.

Torgin podnosi się i idzie w stronę piedestału, podpierając się o swym toporze.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-08-05, 15:48   

Bohater doszedł do piedestału, na którym stał dziwny przedmiot. Chęć wzięcia go w dłonie była wielka, ale Torgin nie był do końca pewny, czy to jest jego chęć, czy też Amoka. Uczucia ich obu mieszały się za sobą i Krasnolud nie był już ich w stanie odróżnić.
Srebrne naczynie wysokie na 30 - 35 centymetrów, zamknięte stożkiem na którego wierzchu był osadzony błękitny kryształ. Pojemnik stał na 3 nogach, a każda była ozdobiona jakimiś znakami. Przedmiot był na pewno kosztowny, wart fortunę, ale nie był prawdopodobnie na sprzedaż.
"Weź go w dłonie..." Zasyczał Amok podekscytowany.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 19:18   

Torgin czuł, że Amok bardzo pragnie dostać ten przedmiot w swoje ręce, ale krasnolud bez wahania mógł stwierdzić, że on sam również chętnie po niego sięgnie. Gdy tylko zobaczył kryształ, zaczął zastanawiać się ile to coś było warte. Bez wątpienia starczyło by mu na spirytus i kurwy, na długi, długi czas.

Torgin szybko bez dalszych ociągań złapał za przedmiot. Teraz musiał zanieść to do kogoś, kto chętnie kupi to od niego za sporą sumkę... Zdanie Amoka specjalnie go nie interesowało. Miał je w dupie. To jego skarb.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-08-05, 21:14   

Torgin chwycił za przedmiot i poczuł szarpnięcie.

Zrobiło się ciemno, chłodno... Bohater czuł, że uszło z niego życie.


Nagle Torgin otworzył oczy i spostrzegł, że znajduje się na jakimś jałowym pustkowiu. Czerwona, rozgrzana od słońca ziemia, czerwony kurz i wszędzie gdzie okiem nie sięgnie czerwone kamienne iglice i tegoż samego koloru głazy. Nawet niebo miało odcień lekko czerwony, ale to było spowodowane przez słońce.
Bohater był zdziwiony, gdyż jego skóra nie wykazywała żądnych poparzeń. broda była cała, oczy nie piekły, brwi i włosy były na swoim miejscu. Nawet odcięte niedawno ucho było całe. Wszystko wyglądało dobrze, prócz tego, że Bohater był nagi i bezbronny. Nie miał przy sobie dosłownie niczego. Co dziwniejsze, nawet nie czuć było Amoka nigdzie. Tak jakby odszedł, rozpłynął się, bądź został zabity.

Przez niebo przebił się czerwony piorun. Gdy Bohater spuścił wzrok ujrzał iż stoi w czyimś cieniu, czegoś wielkiego, co jest za jego plecami.
 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 21:31   

Torgin był w szoku. Gdzie jego pieniądze? Gdzie jego broń? Gdzie jest ten cenny przedmiot? I w końcu gdzie on się kurwa znajduje? - Takie oto pytania zadawał sobie krasnolud. Torgin naprawdę nie wiedział co się dzieje.

Krasnolud błyskawicznie odwrócił się gdy zdał sobie sprawę, że ktoś za nim stoi. Odruchowo sięgnął po topór. Zaklnął siarczyście gdy zdał sobie sprawę, że jej nie posiada.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-08-05, 22:15   

Bohater odwrócił się i ujrzał jak stoi nad nim wielka postać. Miała przynajmniej 20 metrów wysokości, wielki skrzydła, pazury i wymyślną broń. Bestia, czy raczej postać była tak wielka, że jej cień topił Torgina w mroku.
"Poznajesz mnie wieprzu?" zapytała postać znajomym głosem. 'Amok'
"Tyle się musiałem z tobą męczyć, aż do teraz. Mogę cię zgnieść jak robaka, już nie jesteś mi potrzebny." Zaśmiał się demon. Gdy ostatnim razem widział go Torgin wyglądał trochę inaczej. Na pewno był mniejszy, ale jego twarz i skrzydła. To była ta sama osoba, którą Bohater uwolnił niecałe 60 dni wcześniej.

Amok.jpeg
Plik ściągnięto 4015 raz(y) 10,35 KB

 
 
     
Kojot 
Żywa Legenda
Torgin Krwawy Topór



Wiek: 34
Dołączył: 05 Lis 2005
Posty: 2327
Skąd: Żyrardów
Wysłany: 2007-08-05, 23:24   

Torginowi zaschło w gardle. Stojąc tak na golasa przed wielkim demonem, odczuł strach. Nawet jego członek zmniejszył się ze strachu. Krasnolud pierwszy raz przed samym sobą musiał przyznać, że się przestraszył.

Przełknął ślinę. Wypuścił powietrze z płuc.

- Tak przyjacielu... - zaczął. Wymyślił cwany plan. - Nasza misja powiodła się. Ty jesteś wolny od cierpień, masz swoje ciało, ja żyje i jestem wolny od ciebie. Wszystko kurwa poszło po naszej myśli... dobra robota! Dobry był z ciebie kompan! Ta, teraz podzielmy łupy i rozejdźmy się każdy w swoją stronę.

Torgin miał przeczucie, że mimo to Amok będzie chciał go zabić. Krasnolud lekko złapał się za członka. Był gotowy by użyć go w walce z Amokiem. Szybki i precyzyjny atak od tyłu członkiem i Amok przejdzie do historii.
_________________
"Hej mała! Mam coś długiego, sztywnego, twardego, sięgającego do ziemi, co możesz se dotknąc i popieścić... No nie rumień się tak! Mówiłem rzecz jasna o moim toporze!"

Torgin
 
 
     
Pythonius 
Mistrz Gry



Dołączył: 01 Paź 2005
Posty: 3587
Wysłany: 2007-08-06, 00:28   

"Twierdzisz, że żyjesz, a nie jest to do końca prawdą. Zawżdy poczułeś na sobie cień śmierci. To twa dusza została wyrwana z ciała i przeniosła się tu, by zająć miejsce mej duszy. Nie wiesz gdzie jesteś... prawda?" Amok zdawał się być wielce zadowolony. "Oto PIEKŁO! Świat, który będzie drżał przed mą potęgą, gdy wskrzeszę swego brata Baltaka i uwolnię Marduka z pałacu bogów, gdzie uwięził wraz ze sobą wszystkich bogów obecnie rządzących. Wszystko to będzie moje, a następnie mroczna nasza trójca zdobędzie cały świat. Soria padnie na kolana, wykrwawi się i przestanie istnieć, a ty jako mój sługa będziesz obiektem nienawiści w najbardziej nienawistnym miejscu świata! HA! Przegrałeś Torginie." Wygłaszał swój monolog Amok. "I chociaż mógłbym cię zabić po raz drugi, a później trzeci twa dusza na wieki będzie odradzała się w piekle. Wierni mi nie pozwolą, abyś skoczył w otchłań, ani został wykorzystany do stworzenia broni, przez spętanie tej duszy. Przypatrz się sobie, tak będzie wyglądał po wsze czasy. Jak każdy z tu żyjących bez życia i bez śmierci, bez miłości i nadziei. To dopiero początek... i nie płacz po mym odejściu. Zajmę twe miejsce w świecie, twe ciało wciąż jest dla mnie przydatne." Powiedział Amok, po czym z nieba ściągnął swą dłonią wielki piorun manifestując swą siłę, a następnie rozpłyną się w czerwonej mgle. "Fasar or rebirath! - zostałem obudzony.



Torgin został uwięziony w piekle przez demona, któremu służył. Nie był to koniec jednak jego, choć słowa Amoka zdawały się odbierać nadzieję. Nastał czas, aby piekło przywitało swojego nowego gościa, Krasnoluda choć nagiego, to wciąż pełnego mocy, lecz już nie mocy Amoka, a mocy własnej.

"A czymże jest ta droga? O tak! Krocząc ścieżkami śmierci trzeba być czujnym, gdyż droga może się skończyć w każdej chwili. Nikt kto zaufał demonowi, nie mógł już cieszyć się swym życiem, wiem to, bo widziałem go, spotkałem go tak w otchłani. Był bezbronny, a jednak się nie poddawał, był sam, a jednak miał za sobą wielu. Czy wrócił do swego dawnego życia? Nie wiem, to już inna historia."

cdn

Torgin otrzymuje za sesję 1970 punktów doświadczenia
Torgin traci specjalną zdolność - Avatar Amoka
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group