Magaroth podszedl do drzwi i chwycił za pierscień aby nim zakołatac . Spojrzał jeszcze przez chwile na Wirta po czym zakołatał tym pierścieniem i z jego ust wydobył się dzwięk układający sie w jedno słowo "Ufrill"
Gdy bohater zakołatał pierścieniem, w pomieszczeniu rozległ się głuchy dźwięk, typowy dla takiej czynności. Drzwi jednak póki co w żaden sposób nie zareagowały. Stało się to dopiero po wypowiedzeniu słowa.
Magaroth poczuł jak pierścień lekko drży w dłoni.
Wirt wyglądał na zadowolonego. Podszedł nieco bliżej i z entuzjazmem odparł:
"Ufrill..." odparł przyciszonym głosem jakby sam do siebie
"Czekamy nadal na otwarcie, mości Magarothu" dodał już głośniej, nieco sarkastycznym tonem.
Magaroth spojrzał na Wirta jak na szaleńca, który sam ich nie potrafi otworzyc. Obrócił sie z powrotem do drzwi i pchnął je tak by się otworzyły, po czym uczynił kilka kroków w głąb sali ,którą właśnie otworzył.
Pchnięcie raczej nic nie dało, gdyż otwarcie drzwi w podłodze jest możliwe jedynie przez ich uniesienie. To zatem właśnie uczynił bohater.
Były dosyć ciężkie, jednak nie sprawiły bohaterowi najmniejszego problemu. Jego oczom już po chwili ukazała się drabina, prowadząca do podłoża kilka metrów poniżej. Nie była wykonana z szarego marmuru jak reszta podłogi w domu. Wyglądała na surową skałę. Na dole rozciągał się najwyraźniej jakiś korytarz, wydrążony w skale. Drabina była jego początkiem.
"Doskonale..." odparł z zachwytem Wirt. "Teraz schodź na dół i idź przed siebie."
Magaroth spojrzał na Wirta "dlaczego ja musze iśc pierwszy" I tak nic nie pamiętał wiec podszedł do drabiny i zaczął powoli schodzic w doł . Gdy dotarł na dno szybu ruszył przed siebie jak kazałWirt.
"Bo ja tak mówię, to chyba oczywiste." odrzekł mroczny elf puszczając orka tuż za bohaterem, samemu zaś schodząc w dalszej kolejności.
Tunel był zatęchły i duszny, jakby dawno nikt tu nie zaglądał...bardzo dawno.
Magaroth poczuł się dziwnie, serce biło mu jakoś szybciej niż powinno. Przez głowę przewijały się jakieś obrazy:
Czerwony trójkąt z czarnym kołem w środku, przybity strzałą do ściany trup mrocznego elfa o krótkich szarych włosach, leżący na ziemi kamień, obok którego znajdowało się wgłębienie . Co ciekawsze bohater po chwili ujrzał na ziemi dokładnie taki kamień, nie było jednak obok niego żadnego wgłębienia.
Magaroth schyla sie do tego kamienia i obmacuje ręką dookoła . Po chwili wstaje i rusza dalej przed siebie. Nie wie dokąd prowadzi ten korytarz czy to bedzie jego zguba czy przeciwnie.
Gdy bohater zaczął obmacywać kamień, spostrzegł, że leży on luźno na ziemi i można go bez trudu przesunąć. Pod nim Magaroth ujrzał takie samo wgłębienie jak w wizji, w nim zaś niewielką dźwignię.
"Co ty tam robisz !?" usłyszał warknięcie Wirta za sobą. Po chwili zaś poczuł delikatne kopnięcie w bok. Przynajmniej orkowi mogło wydawać się delikatne, gdyż mroczny elf mało co się nie przewrócił i syknął z bólu.
"Co ty robisz . Nie kop mnie , niczego nie zrobiłem zaczekaj chwileczkę i ruszymy dalej." Magaroth chwycił za dźwignie i stara się nią jakoś poruszyć . Czeka na jakikolwiek efekt.
Ta ustąpiła niemal bez oporów, zaś dwóch drowów i ork usłyszeli szczęk przesuwanego mechanizmu gdzieś w ścianie przed nimi.
Wirt wydał odgłos zadowolenia. Magaroth kolejnego kopniaka na swoje szczęście się nie doczekał.
"Jeszcze coś, czy możemy ruszać dalej ?" spytał Wirt
Ruszajmy dalej . Magaroth rozejrzal sie po korytarzu dokladnie i ruszył przed siebie . "A tak wogle to dso czego ci ja jestem potrzebny przeciez ja bylem nikim."
Wirt zaśmiał się cicho.
"Błąd Magarothu. Byłeś kimś, to teraz jesteś nikim." stwierdził z wyraźną satysfakcją w głosie.
Bohater zaczynał widzieć koniec korytarza, gdzie znajdowały się kamienne solidne drzwi. Wyrysowany na nich był wielki czerwony trójkąt, nad nim zaś znajdowały się trzy proste płaskorzeźby. Czarny kwadrat, koło i trójkąt. Drzwi nie posiadały żadnej klamki, czy otworu na klucz.
Magaroth spojrzał na orka za sobą . Podejrzewał Wirta o stan w ktorym teraz sie bohater znajduje ( niczego nie pamieta) zniszczylby go z wielka chcecia jednak jedyna przeszkoda byl ork i brak jakiejkolwiek broni . Magaroth nadal idzie przed siebie wkierunku drzwi . Do glowy wpadl mu jakis plan tak gdy po otworzeniu tych drzwi zamknac je przed ichnosami .
Bohater doszedł do samych drzwi, jednak brak klamki, czy jakiegokolwiek otworu na klucz utrudnił znacznie ich otwarcie. Pchanie także nic nie dawało.
Wirt nie odzywał się, stanął jedynie w oczekiwaniu. Zapewne czekał, aż Magaroth ponownie odnajdzie sposób na otwarcie owych dziwnych drzwi.
magaroth odwrócił sie plecami do drzwi i spojrzał na Orka , później na Wirta po czym przemówił " Elfie te drzwi są zbyt mocne dla mnie, nie potrafię ich otworzyć ot tak , potrzebuje na to więcej czasu , przypuszczam ze może mi to zająć nawet kilka godzin." Po tych słowach odwrócił sie z powrotem do drzwi i zaczął dookoła je oglądać wraz z framuga ścianami i podłogą.
"Będziesz tutaj stał tak długo jak długo ich nie otworzysz." odparł ze zniecierpliwieniem Wirt
Framugi nie wyróżniały się niczym szczególnym, jednak budowa ścian i sklepienia wskazywała na to, że drzwi z pewnością nie otwierają się do wewnątrz. Zauważył jednak, że trzy czarne płaskorzeźby nad czerwonym trójkątem nie wyglądają na zbyt stałe. Każda wokół siebie posiadała cienką szczelinę do której bez problemu zmieściłoby się na przykład ostrze sztyletu.
Czerwony trójkąt natomiast, wydawał się wykonany z jakiegoś metalu.
Magaroth sięgnął ręką do trójkąta sprawdził czy da się go wyjąc . Jeżeli da sie stara sie go wsadzić do tych rzeźb. jeśli nic to nie daje ogląda i dotyka każda z figur starając sie coś poruszyć.
Czerwony trójkąt był znacznie większy od płaskorzeźb powyżej, wyciągnąć się go natomiast nie dało. W dotyku był jednak dziwnie ciepły.
Co innego czarne figury geometryczne. Bohater zdał sobie sprawę z tego, że lekko się one ruszają. Zapewne odpowiednio je podważywszy, dałoby się każdą z nich wyciągnąć. Umysł bohatera zdawał sobie sprawę z tego, że niedawno jeszcze widział taki czerwony trójkąt. Magaroth jednak najwyraźniej ignorował niewielkie sprawy zapisane w pamięci zaledwie przed kilkoma chwilami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum