Piekło to przywilej specjalny, zastrzeżony dla tych, którzy go bardzo żądali.Albert Camus
Piekielne Otchłanie. Miejsce w którym mało kto chciałby się znaleźć. Słońce rzadko kiedy tam zagląda a jeśli już się pojawia to w wczesnych godzinach rannych lub wieczornych kiedy to chmury stworzone z siarki i dymu nie są wstanie powstrzymać jego promieni padających pod takim kątem na spopielone ziemie. Lecz nawet wtedy nie jest to zbyt przyjemny widok gdyż jego tarcza przybiera krwisto czerwoną barwę. Ciągnące się na horyzoncie uwypuklenia to nie góry jak można byłoby przypuszczać lecz liczne kratery w których złowieszczo bulgocze lawa, czekając tylko na odpowiednią chwilę by wydostać się na powierzchnię, zniszczyć i pochłonąć wszystko co stanie na jej drodze. Powietrze w tych okolicach jest strasznie suche a siarka w nim zawarta drażni nieustannie nozdrza tych którzy nie są przyzwyczajeni do tego klimatu.
Tutaj właśnie znalazła się trójka bohaterów z sąsiadującej krainy. Grupa zwiadowcza jak określił to ich przełożony wysyłając na tą niewdzięczną podróż. Byli już w drodze siódmy dzień lecz klimat nie pozwalał wciąż by przyzwyczaili się do otoczenia. Mijali właśnie kolejny krater wulkaniczny który był podobny do tego z przez niecałych trzech godzin.
- Jesteś pewien że nie zabłądziliśmy - Syknął Zaxx narzekający na tą całą "wyprawę" już od samego początku - Od początku naszej wyprawy nie napotkaliśmy żadnego przebrzydłego goga a jedyne z czym musimy walczyć to ten przeklęty unoszący się w powietrzu smród.
- Jestem pewien. - rzucił Elan, który był najstarszym z tej grupy, przez to też został mianowany jej dowódcą . - Jeszcze trzy dni i odbijemy na północ ku naszym ziemiom.
- Całe szczęście. Zróbmy przynajmniej postój. Od rana jesteśmy w drodze. Co ty na to Hassar?
Wiek: 34 Dołączył: 11 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: Jarosław
Wysłany: 2007-05-18, 15:10
Hassar tak miał na imię ten mag. Szedł zamyślony, nie lubiał tej krainy, gdyż przypominała mu jego ojczystą krainę. Gdy usłyszał pytanie zatrzymał się i odpowiedział:
-Macie racje. Powinniśmy zrobić przerwe w marszu. Ale nie traćmy czujności i nie zatrzymujmy sie tutaj na długo.
_________________ Zapomnij O Tym Co było, Nie Myśl O Tym Co Bedzie, Ciesz Się Tym Co Jest...
- Czujności? - prychnął Zaxx - Popatrzmy. Przed nami przeklęta pustka ze spalonej ziemi. O! Za nami też pustka. A co ja widzę po mojej lewej i prawej. Pustka! Ten cały zwiad to kpiny. A że nie mieli kogo wysłać to tego durnego zadania posłali nas - Narzekał nie żałując w swych wypowiedziach ironicznego tonu.
- Hassar ma rację Zaxx - rzucił Elan - Kto wie. Może nasi przeciwnicy są niewidzialni - zażartował. - Dobrze. Zarządzam krótki postój. - Powiedział po czym wyciągnął z plecaka suchą przekąskę.
Swoją drogą na jedzenie jakie mogli zabrać Zaxx narzekał już pierwszego dnia. "Nie dość że bez smaku to jeszcze kruche jak diabli" mówił.
Wiek: 34 Dołączył: 11 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: Jarosław
Wysłany: 2007-05-19, 06:31
-Nie narzekaj Zaxx- powiedział Hassar- w końcu mógłbyś jeść coś gorszego.
to powiedziawsz usiadł i wzoał od Elana suchą przeąskę. Zjadł ją całą, ale mu nie smakowała i usną nawet nie wiedząc kiedy.
_________________ Zapomnij O Tym Co było, Nie Myśl O Tym Co Bedzie, Ciesz Się Tym Co Jest...
Przekąska nie była najgorsza w smaku choć faktycznie strasznie sucha. Spełniła jednak swoje zadanie i napełniła żołądek serpensom. Hessar położył się spać co nie było dla niego zbyt trudne gdyż trudy podróży wystarczająco zmęczyły jego organizm. Obudziło go szturchanie towarzysza.
- Wstawaj! Ruszamy dalej. Jakieś świństwo się do nas zbliża. Musimy znaleźć miejsce gdzie tego unikniemy - powiedział Elan
Mag z początku nie wiedział o czym mówi towarzysz lecz kiedy tylko się podniósł ujrzał na horyzoncie coś co mogło przypominać burzę piaskową. Tyle że było to znacznie czarniejsze i bardziej złowieszcze.
/////////////
Hassar tylko opisujesz czynności, MG opisuje ich wpływ na ciebie.
Znaczy piszesz że jesz coś a MG ustala czy ci to smakowało czy też nie
Taka drobna uwaga
- Od początku wiedziałem że ta wyprawa to zły pomysł, Od początku... - Zaxx narzekał idąc przed siebie krokiem zbliżonym do biegu.
- Może tam znajdziemy schronienie - Elan wskazał na formację skalna po lewej.
Wiatr wiał coraz silniej a tajemnicze zjawisko zdawało się być z sekundy na sekundę bliżej popielata ziemia zaczęła się unosić stając się powoli częścią burzy ograniczając bohaterom widoczność.
Bohaterowie biegli przed siebie w kierunku schronienia. Kiedy już udało im się dotrzeć na miejsce Elan szybko odnalazł coś co wyglądało na jaskinię. Popielaty piasek docierał i tam lecz nie uderzał już z tak wielką siłą w ich ciała i był co najwyżej lekko nieprzyjemny. Kiedy opadł dało się zauważyć że w głębi jaskini do której weszli tliło się niewielkie światło.
Wiek: 34 Dołączył: 11 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: Jarosław
Wysłany: 2007-05-21, 21:32
Hassar ujzawszy to światło, był wielce zdziwiony, ale przyszła mu myśl do głowy, ktoś mogłby się schronić przed tą samą burzą. Jednak dla ostrożności starali się podejść do tego niewielkiego światełka, aby się przekonać co to jest i cxzy ktoś tam jest.
_________________ Zapomnij O Tym Co było, Nie Myśl O Tym Co Bedzie, Ciesz Się Tym Co Jest...
Hassar podszedł bliżej źródła światła. Jego towarzysze widząc jego zachowanie również podążyli za nim. Po chwili ujrzeli że źródłem światła są pochodnie wiszące na ścianach... tunelu. I to nie byle jakiego jaskiniowego przejścia. Tunel był tutaj zbudowany z całą pewnością prowadząc do ważniejszego pomieszczenia gdyż miał idealnie kwadratowy przekrój a jego ściany cechowały się tym że widać po nich było rzemieślniczą dłoń ich twórcy.
Tunel wyglądał na dosyć długi. Podłogę pokrywała różnokolorowa mozaika kamieni. Pochodnie oświetlały drogę u której końca znajdywała się prawdopodobnie większa sala. Zaxx i Elan podążali obok maga przyglądając się z równym zdziwieniem odkrytemu korytarzowi.
Hessar dojrzał że w pewnym momencie w ścianach bocznych znajduje się szczelina po obu jej stronach. Była ona idealnie pionowa jakby w zrobiona tam celowo.
Wiek: 34 Dołączył: 11 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: Jarosław
Wysłany: 2007-05-30, 08:31
Hassar widząc to pomyślał, że to może być pułapka, dlatego się połozył na ziemi i przeszedł pod obok tych szczelin, po czym wstał i ruszył dalej przez tą jaskinie ale z ostrożnościa.
_________________ Zapomnij O Tym Co było, Nie Myśl O Tym Co Bedzie, Ciesz Się Tym Co Jest...
Szczelina rozpościerała się się jednak po całej bocznej ścianie w idealnym pionie (z góry na dół) Więc w ten sposób serpens nie mógł jej ominąć. Jednak po chwili zauważył jeszcze coś co rzucało się delikatnie w spostrzegawcze oczy. Płytki ułożone na ziemi w poprzek bokami stykające się z szczelinami po obu stronach były nieco wyżej niż cała reszta podłoża. Kiedy jego towarzysze zauważyli że ten przystanął na chwilę podeszli do niego.
Wiek: 34 Dołączył: 11 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: Jarosław
Wysłany: 2007-06-28, 22:05
Widzicie to co ja?- Rzekł Hassar - musimy uważać na te wystające płytki, nie możemy na nie stanąć, bo może być źle - po czym wstaną i ruszył ostrożnie dalej, uważając aby nie stanąć na wystające płytki.
_________________ Zapomnij O Tym Co było, Nie Myśl O Tym Co Bedzie, Ciesz Się Tym Co Jest...
Towarzysze skinęli głową rozumiejąc tak myślenia maga. Ruszyli dalej mijając po drodze jeszcze dwie pułapki o podobnej budowie. Po chwili znaleźli się w pomieszczeniu o kształcie graniastosłupa pięciokątnego. Było ono wysokie na trzy metry miało w dwóch ze swoich ścian drzwi z okrągłą pieczęcią pośrodku. Znajdowało się w nich wgłębienie jakby coś miało tam jeszcze być. Po środku stała na piedestale kamienna szkatułka.
Hassar podszedł do szkatułki. Była ona położona w wgłębieniu idealnie wręcz do niej dopasowanym. Zdawało się że można ją z tamtąd zabrać lub otworzyć ją sprawdzając zawartość. Drzwi po obu stronach miały idealnie te same wgłębienia. W dodatku były zdobione niemal w identyczny sposób co szkatułka po środku.
- W środku pewnie znajduje się dżyngs którym otworzymy sobie drogę dalej - rzucił beznamiętnie Zaxx przyglądając się szkatułce.
Hassar niestety poza tym nie odnalazł niczego co mogłoby mu pomóc w dalszej decyzji. Elan i Zaxx również rozglądali się po pomieszczeniu. ten drugi podszedł do skrzynki pośrodku przyglądając się jej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum